Skip to content

Blog Szumana

Subiektywnie i na luzie wciskam kit, w który wierzę

Menu
  • Technologia
    • Audio i video
    • Fotografia
      • Aparaty
      • Obiektywy
      • Praktyka
      • Programowo
      • Rozkminy
      • Różne inne
      • Sprzętowo
      • Zdjęciowo
    • Internet
    • Komputery
    • Motoryzacja
    • Telefony i smartfony
  • Facet
    • Dom
      • Recenzje i testy
      • Remont
      • Triki i porady
      • Wyposażenie
    • Małżeństwo
    • Ojcostwo
    • Rodzina
  • Na luzie
    • Blog
    • Film
    • Humor
    • Komentarze do wydarzeń
    • Muzyka
    • Obserwacje
    • Porady
    • Refleksje
    • Sport
  • O blogu
    • Autor
    • Polityka cookies
    • Linki
    • Kontakt
Menu

Mocno rozmyte tło, czyli o pewnym trendzie we współczesnej fotografii

Posted on 28 marca 201226 listopada 2018 by szuman
Sztucznie rozmyte tło (i nie tylko)
O, takie jest dobre ;)

„Chłop ze wsi wyjdzie, ale wieś z chłopa nigdy” – nie wiem, dlaczego akurat to powiedzenie przychodzi mi na myśl, kiedy myślę o tych wszystkich ludkach, którzy wyszli ze świata kompaktów, wleźli w świat lustrzanek i mają obsesję na punkcie rozmytego tła.

Część nie potrafi uzasadnić, dlaczego to rozmyte tło im się tak podoba. Inni kombinują z tłumaczeniem, że możliwość odseparowania motywu głównego od tła jest narzędziem artystycznym, które się przydaje. No i, patrząc na zdjęcia takich, można odnieść wrażenie, że oni tego narzędzia nie wypuszczają z rąk.

Skąd się to bierze, że jedni dadzą się pociąć za możliwość robienia takich zdjęć, a drudzy za możliwość zrobienia sobie takich zdjęć? Chyba stąd, że rozmyte tło definiuje dobry, tzw. „profesjonalny” sprzęt. Nieważna kompozycja, motyw czy wierność obrazu. Jest rozmyte tło, to jest profesjonalnie.

Po przesiadce z kompaktu na „cyfrowe lustro” też na pewien czas dostałem fioła na punkcie płytkiej głębi ostrości. Maciupkie matrycki w małpkach takiego wypasu nie oferowały, a nowy sprzęt… Nie pamiętałem wtedy o tym, że przecież kiedyś już miałem sprzęt pozwalający robić zdjęcia z rozmytym tłem! Nawet bardziej rozmytym, niż z  cyfrowej lustrzanki z cropem 2x. Miałem przecież Zenita TTL z Heliosem 58/2! Tyle tylko, że w czasach, w których go miałem, koło dupy latało mi to, czy zdjęcie będzie miało tło rozmyte tak bardzo, jak to tylko możliwe.

Ba! W większości przypadków rozmyte tło było wadą! W końcu przecież nie po to skrupulatnie ustawiałem ostrość (oczywiście, że manualnie), aby mieć zdjęcie nieostre! Czaicie, jakim wypasem byłby wtedy crop, oferujący większą głębię ostrości? Nie dość, że zdjęcia byłyby fajniejsze, to jeszcze klisze tańsze!

A teraz format 135 pokutuje w wersji cyfrowej i do rozstroju nerwowego doprowadza projektujących obiektywy. Bo jak tu zrobić porządne szkło pod dużą matrycę? A to winietowanie, a to mydło w rogach kadru… Do tego dochodzi jeszcze 3D: duży rozmiar, duży ciężar i duże koszty.

„Pełna klatka”. Co to, kurde, znaczy? A crop jest „be”. Co to, kurde, znaczy? Przecież 36×24 też jest cropem!!! Jest mniejszą i tańszą opcją względem średniego formatu, który z kolei jest cropem wielkiego, a wielkiego też można przerosnąć. Tylko po co? Żeby sprzęt ciężarówką wozić i kościołom robić zdjęcia z rozmytym tłem? Czy może portret całej postaci, której środek rzęs pięknie odcina się od rozmytych powiek?

Trudno mi zrozumieć parcie masy na „jak największe matryce” i na jak najjaśniejsze (czyt. najmocniej rozmywające tło) obiektywy. Sama określenie „jasność” sugeruje, że chodzi o ilość światła zgarnianego przez obiektyw i tym samym zdolność fotografowania w słabszym świetle, a nie o „rozmywalność tła”. Rozmywalność jest tylko wypadkową m.in. właśnie owej światłosiły i tę rozmywalność można uznać za wadę!

Mała głębia ostrości
Bardzo lubię to zdjęcie, ale ilekroć na nie patrzę, tylekroć żałuję, że nie mogłem bardziej domknąć przysłony. Było ciemno i balansowałem już na granicy poruszenia zdjęcia. Ciągle żal mi tych drzewek, chabazi i ścieżki, bo chciałem je ostrzej.

Po co ta ekstremalnie mała głębia ostrości? Po to, aby ukryć braki kompozycyjne? Czy może z powodu, o którym wcześniej wspominałem: mniejszość głębi = lepszość sprzętu? Jeśli to drugie, to wkrótce toto może stracić na wartości, bowiem któryś z producentów aparatów dla mas już wymyślił programowe rozmywanie tła – ponoć ładne i realistyczne. Bo klienci tego chcą.

A może niektórzy gonią za płytką głębią w imię pogoni za świętym gralem fotografii, jakim jest „plastyka zdjęć” i której błędnie upatrują w papierowej głębi ostrości? Czymże więc jest plastyka zdjęcia – zapytacie? O tym skrobnę w oddzielnym, prawdopodobnie jednym z kolejnych wpisów. Bardzo dużo na jej temat ostatnio myślałem i sporo wymyśliłem.

A co do zdjęć z malutką głębią ostrości… Czy naprawdę ładne są zdjęcia grupowe kilku osób, na których ostra jest tylko jedna lub dwie osoby? Nie mówię o celowym zabiegu wyciągnięcia ze zdjęcia tylko jednej gęby z profilu, ale np. o fotografii kilku osób siedzących w rzędzie, z których fotografującemu udało się uchwycić ostro tylko jedną-dwie, bo sprzęt lub otwarta na full przysłona tylko na tyle pozwoliła?

Czy naprawdę fotografującemu chlubę przynoszą i świadczą o jego kunszcie zdjęcia, na których nie widać nic, poza bliższym okiem? A może tak ma być, bo to z założenia zdjęcie do reklamy soczewek, albo kropli na zapalenie spojówek? A co ma przedstawiać zdjęcie nożyczek w dłoni fryzjerki, skoro ostra jest tylko śrubka? Bakterie czy pierwsze ślady korozji?

Mała głębia ostrości jest tylko narzędziem, z którego trzeba umiejętnie korzystać. Nadużywanie jej można porównać z nadużywaniem czegokolwiek innego: krojenia i smarowania chleba łyżką, czy też naprawiania wszystkiego młotkiem.

Możliwość zastosowania małej głębi jest środkiem, którego należy używać z głową. Czy gdy patrzysz w oczy komuś, to pozostałe części jego ciała, a nawet twarzy, pokryte są mgiełką bluru? Mała głębia nie wszędzie pasuje, a w nadmiarze może się przejeść, spowszednieć i stracić na atrakcyjności. W końcu może zacząć wkurzać. Mała głębia jest tylko jednym z wielu narzędzi, którego należy używać z głową i umiarem, a nie opierać na nim całego swojego warsztatu.

Choć celniejszym określeniem byłoby: nie zastępować całego, urozmaiconego warsztatu tym jednym narzędziem. Bo jak by to wyglądało, jakbyś pojechał do serwisu samochodowego, a tam całym wyposażeniem byłby jeden klucz francuski? Warsztat, to cały, bogaty zestaw narzędzi, więc swój własny rozbudowuj o kolejne klamoty. Trzymam za Ciebie kciuki!

Subskrybcja
Powiadom o
guest

guest

41 komentarzy
Damian
Damian
28 marca 2012 20:53

Czy już mogę wznosić toast za powrót starego dobrego Wsubiektywie? ;-)

0
Odpowiedz
Dariusz Tyrpin
Dariusz Tyrpin
28 marca 2012 20:53

Marcin, moze wystarczylo po prostu napisac, ze nie podoba mi sie subiektywnie mala GO? Tym razem totalnie subiektywnie biorac nie zgadzam sie z Toba, bo akurat lubie mala GO :) Malo tego, klientki je lubia jeszcze bardziej ode mnie, a zarabiajac – powtarzam – zarabiajac na zdjeciach robisz dokladnie to, o co Cie ludziska prosza. Tak bardzo podobaja Ci sie krzaki za modelka/modelem? A moze aberacja jest zajebistym efektem i moze sie podobac? Otoz nie, nie sadze. A kwestia rozmytego tla jest taka, ze niektorzy po 7-8 tys zl wydaja, by miec obiektyw, ktorego jedna z wlasciwosci jest przedmiotowe rozmywanie… Czytaj więcej »

0
Odpowiedz
Dariusz Tyrpin
Dariusz Tyrpin
28 marca 2012 21:11

I jeszcze jedno, o czym zapomniałem napisać – producenci niech sobie softy robią na rozmywanie tła, ja i tak z tego korzystał nie będę. Jasne obiektywy kupujemy również po to, by nam dawały możliwość fotografowania w ciemnych kościołach bez używania lamp błyskowych.

1
Odpowiedz
szuman
szuman
28 marca 2012 21:21

@[b]Damian[/b], sam tak będziesz pił? ;) @[b]Darek[/b], ja mam ten luksus, że wszystko to, o czym piszesz, mnie nie dotyczy – ot, uroki bycia amatorem :) Gdyby ktoś ładnie poprosił i poparł tę prośbę wsparł dobrym argumentem, to mógłbym mu zrobić rozmyte tło – w końcu łatwiejsze to, niż dogrywanie ostrego. Przy tak taśmowej produkcji, jak u Ciebie, to też bym rozmywał co się da :) A co do obiektywów za 7-8 tyś, to mam takie dwa na oku. I nie są to długie stałki ze światłem nie większym, niż 1.4 ;) [i]”Jasne obiektywy kupujemy również po to, by nam… Czytaj więcej »

0
Odpowiedz
Papug
Papug
28 marca 2012 21:45

Camera obskura ta to miała głębie ostrości, piękne mydło na całym kadrze, a Lomo! I tutaj wieś można odróżnić od sztuki.:)

0
Odpowiedz
Jaro
Jaro
28 marca 2012 21:48

Ludzie lubią i będą lubić rozmyte tło, bo jak słusznie zauważyłeś, daje ono świadomość wyższej klasy sprzętu. W przypadku zawodowców np. Darka sprawa jest oczywista: chcą czy nie chcą to muszą robić zdjęcia z papierową GO, bo ludzie takich zdjęć oczekują. Choć z drugiej strony jeśli plenerek jest piękny to szkoda go rozmywać :) Ważny tylko jest umiar i rozsądek , jak zresztą w innych aspektach życia też. Pozdrawiam i chętnie przyłączę się do Damiana jeśli można :) Nawet jeśli się nie zgadzam to takie teksty i tak lubię czytać. Pozdrowienia dla miłośników i nie-miłośników małej GO :)

0
Odpowiedz
forest
forest
28 marca 2012 21:56

” ale ilekroć na nie patrzę, tylekroć żałuję, że nie mogłem bardziej domknąć przysłony. (…) Ciągle żal mi tych drzewek, chabazi i ścieżki, bo chciałem je ostrzej.” Ty powiedz że to żart bo pierwszy kwietnia się zbliża…. Bo ja nie robię taśmowo zdjęć, ale powiem jedno ( bez urazy): bredzisz :) Albo sprzedaj wszystko w pierony kup, kompakt z malutka matrycą, przymykaj do f 8-11 i będziesz miał wsio ostre od landszaftu do portretu. Po cholere taszczyć lustro ze szpargałami. Kiedyś dla fotografów problemem była płytka głębia. W erze kompaktów narzekanie że nie da się płytko. Teraz można mieć jedno… Czytaj więcej »

0
Odpowiedz
Mirek
Mirek
28 marca 2012 22:00

Do picia to bym się chętnie przyłączył. W fotografii jak i w trunkach należy zachować zdrowy umiar. Sporo racji masz, nie można robić wszystkich zdjęć z papierową GO, sam rewiduję swoje podejście. Zależy dużo od sceny i co chcemy świadomie pokazać. Z małej głębi nie zrezygnuję bo lubię barwne plamy, soczewką i światłem możemy nie tylko rysować ale i malować. Co do jasnych stałek to dałbym się pokroić za to dobrodziejstwo a rozmywanie tła w sofcie to już całkowite nieporozumienie. Zdjęcie wyżej właśnie takie mi się podoba, rozmycie duże ale tło na tyle czytelne, że i tak widać gdzie drzewa,… Czytaj więcej »

0
Odpowiedz
forest
forest
28 marca 2012 22:01

“Ludzie lubią i będą lubić rozmyte tło, bo jak słusznie zauważyłeś, daje ono świadomość wyższej klasy sprzętu”
o cholera obrosłem w piórka i nagłe uświadomiłem sobie że jestem profi :)

Żeby nie było: uwielbiam mała Go, najlepiej taką na milimetry. Jak mi mało to dokręcam pierścienie i zjeżdżam do milimetra. I jeszcze pod światło lubie żeby rozmazało i kontrast poleciał :P

0
Odpowiedz
szuman
szuman
28 marca 2012 22:09

@[b]forest[/b], to nie są rozterki ani narzekania :) Ja mam wszystko poukładane, ale chodzi o sprowokowanie czytających do samodzielnego pomyślunku. Przeczytaj jeszcze raz, ale bez uprzedzeń, że chcę komuś narzucać wizje zdjęć z ostrymi wszystkimi planami. W ostatnim akapicie napisałeś coś, co wpisuje się w myśl przewodnią tego wpisu.

“Albo sprzedaj wszystko w pierony kup, kompakt z malutka matrycą, przymykaj do f 8-11 i będziesz miał wsio ostre od landszaftu do portretu. Po cholere taszczyć lustro ze szpargałami.”
Popadasz w skrajności.

0
Odpowiedz
Michał
Michał
28 marca 2012 22:19

Wsadziłeś kij w mrowisko i masz :D Co do mojego zdania to też się wypowiem, ale krótko. Lubię płytką głębię ale nie zawsze się da. Np. w ostrym słońcu ciężko jest szeroko otworzyć obiektyw, a szary filftr nie zawsze mam pod ręką. Wtedy boli brak możliwości rozmycia tła, w którym np. jakieś kropelki z morza by się zamieniły w kółka. Ale z drugiej strony są sytuację, kiedy chciał bym większą GO ale się nie da, bo w kościele jest ciemno i nie wolno błyskać (jak zauważył Darek). Dylematy muszą być bo bez nich by było nudno :D I jeszcze na… Czytaj więcej »

0
Odpowiedz
Dariusz Tyrpin
Dariusz Tyrpin
28 marca 2012 22:25

Mirku masz 35L i mnie nawet nie denerwuj, bo takie wielkie dobrodziejstwo w Nikonie nie występuje (jest ale do d***). Dokupisz sobie jeszcze 24L i masz sprzęt do… plenerów ślubnych. Tak tak, kolega z branży robi tymi szkłami plenery :) Gostek lubi bliski kontakt z PM, taki styl… a jak pięknie rozmywa tło… ;)

0
Odpowiedz
Damian
Damian
28 marca 2012 22:25

Kto chce może się dołączyć i zaczniemy o północy :-)

A co do dyskusji to mi się bardzo podoba mocno rozmyte tło na zdjęciu ale pod warunkiem że zdjęcie było zrobione długim obiektywem. Wtedy jest takie jednolite i fajne. Za to przeważnie drażni mnie w wydaniu krótszych [szerszych] szkieł. Chodzi o to, że często na takich zdjęciach panuje w tle straszny burdel i oczopląsu można dostać. A jak obiektyw ma brzydki bokeh to już wogóle dramat. Mam nadzieję że mnie rozumiecie i nie zjedziecie mnie tu jak Marcina ;-)

0
Odpowiedz
Dariusz Tyrpin
Dariusz Tyrpin
28 marca 2012 22:30

Kurdę, piwo właśnie kończę, a nie lubię mieszać, ale na zdrowie wszystkim :)

0
Odpowiedz
senkju
senkju
28 marca 2012 22:33

Ja pierdziele gościu ciebie do reszty pogięło? Po to się kupuje drogi sprzęt żeby z niego korzystać na tyle na ile pozwala no chyba po to płaci się więcej za lepszy żeby miał przewagę nad gorszym. Jak z tej przewagi nie korzystasz to znaczy że przepłaciłeś i jesteś leszczem. Jak by były szkła 200mm ze światłem 0000,1 to też bym kupił tylko wtedy bez statywu raczej ani rusz :p Ale to co autor tu bredzi to w głowie mi się nie mieści :E

0
Odpowiedz
Dariusz Tyrpin
Dariusz Tyrpin
28 marca 2012 22:39

Powiem tak na koniec. Marcin przedstawił nam swoje zdanie na temat tła w portrecie. Ok, szanuję jego zdanie, lecz nie zgadzam się z nim. Z drugiej jednak strony – portret kojarzył i kojarzy się nam z fotografią studyjną, bo kiedyś w większości przypadków tam były portrety robione. A więc Marcinie, wyobraźmy sobie białe/szare/czarne itp. jednolite tło za modelem i fotografa stojącego ze szmatą na łbie i korpusie aparatu lub po prostu fotografa z aparatem na statywie. Obiektyw odsłonięty na parę chwil, lub po prostu trzask jeden, trzask drugi itd. I co? Mamy zdjęcie portretowe z rozmytym tłem, prawda? Zatem Marcin,… Czytaj więcej »

0
Odpowiedz
Mirek
Mirek
28 marca 2012 22:45

Darku, za 35L to dałbym się dwa razy pokroić albo i trzy nawet. Prędzej z żoną bym się rozwiódł (nie czyta blogów fotograficznych na szczęście). Uwielbiam jej bokeh, a jak się dużą głębię da to też wspaniale rysuje obraz. W pełni używalna od 1,4 tylko nie za często bo przesadzić można. Rozmycia też lubię to widzisz często, czasem warto byłoby złapać głębszą scenę jak np. u Bressona. I jeszcze raz powiem 35 nie oddam i nie sprzedam.

0
Odpowiedz
Mirek
Mirek
28 marca 2012 22:51

aż sobie coś mocniejszego wyciągnąłem więc za te wszystkie bokehy i GO!

0
Odpowiedz
Bartek
Bartek
29 marca 2012 09:26

Dobre jest pierwsze zdjęcie ilustrujące post. Założę się, że jakby wymyślili soft w aparatach, który wyłuszczałby ze zdjęcia postacie ludzkie, to lud rzuciłby sie na to do sklepów jak mucha na g..no. Najlepiej żeby aparat miał softowe rozmycie, softowe podbicie kolorów i kontrastu, softowe odchudzanie grubasów, wygładzanie skóry i softowe wstawianie ‘dramatycznego nieba’. No i jescze kilka softowych sztuczek, tak aby zdjęcie w żadnym wypadku nie przypominało sceny którą fotografowano. Niedłługo jak zrobimy zdjęcie grubej zapoconej raszpli na starym rowerze, na tle wysypiska śmieci, to wyjdzie z tego automatycznie grecka bogini cwałująca na białym jednorożcu po brzegu spienionego morza i… Czytaj więcej »

0
Odpowiedz
Krzysiek Gawlik
Krzysiek Gawlik
29 marca 2012 11:27

Temat dobry ale nie na dzisiejsze czasy. Jak słusznie @forest zauważył współcześnie problemem jest duża głębia, ale jakbyś taki tekst napisał 40-50 lat temu spotkał byś się z aprobatą, aczkolwiek obecnie rozmycia są cool więc napisanie takiego tekstu musiało spotkać się z oporem ;) Ale 15 lajków dla wpisu też daje do myślenia ;)

0
Odpowiedz
poldek
poldek
29 marca 2012 13:32

Brawa za ten wpis!!! Ostatnio wręcz roi się od partaczy, którzy pokupowali lustrzanki i obowiązkowo 50/1.8 i mienią się fotografami a o robieniu zdjęć nie mają bladego pojęcia. Wiecznie tylko Av i maksymalna dziura i pstrykają artystyczne fotki. Zygać się tym chce. Człowiek przez długie lata się uczy, wydaje kase na sprzęt i warsztaty, a taki jeden z puszką entry-level i budżetową portretówką bierze fuchy za pól darmo i na czarno i ma wszystko w dupie. Jak ktoś ma zapłacić 500 zł za zdjęcia z rozmytym tłem albo 100 to logiczne, że wybierze te za 100. A programowy bokeh to… Czytaj więcej »

0
Odpowiedz
forest
forest
29 marca 2012 14:54

@poldek to się wolny rynek nazywa :)
Rozumiem spinke wszystkich zarabiających na fotografii, ale już lepiej nie będzie :)
Co najwyżej można uśmiechnąć się z politowaniem patrząc na takiego “fotografa” z 50tką, kitem, stroną www i ambicjami zarabiania na zdjęciach…..
Nie rozumiem tego pędu ku komercji zaraz po wyjściu ze sklepu z lustrem, ale armie takich “fotografów” mi nie przeszkadzają pod warunkiem że nie włażą mi w kadr :D
No ale ja robię zdjęcia tylko dla własnej przyjemności i satysfakcji.

0
Odpowiedz
poldek
poldek
1 kwietnia 2012 17:04

@forest ja rozumiem,że jest “wolny rynek” ale niech się konkurencja odbywa na równych zadach. Nie ma mowy o równości kiedy jeden musi płacić podatki, ZUS, licencje oprogramowania, a drugi tego nie robi i daje takie ceny, do których legalnie działający fotograf musiał by dokładać. “Nie rozumiem tego pędu ku komercji zaraz po wyjściu ze sklepu z lustrem” ale niestety tak jest właśnie, że jedni szanują fach a drudzy nie tylko ślepo pędzą do pieniędzy. To akurat nie dotyczy tylko fotografów ale także innych zwodów. Tzw. złote rączki robią fuszerkę nie mając teoretycznych podstaw choćby o BHP. Za przykład podam ci… Czytaj więcej »

0
Odpowiedz
Grzesiek
Grzesiek
2 kwietnia 2012 19:45

Mała głębia ostrości dobrze służy separacji tła, pierwszego planu, podkreślenie akcentu na który chcemy zwrócić uwagę. Są tez inne środki, które służą do tego samego celu jak odpowiedni sposób naświetlenia głównego elementu kadru, dobór kompozycji, tła itd. Wydaje się jednak iż separacja dużą dziurą jest najłatwiejsza i dlatego chyba ostatnio jest tak popularna…

0
Odpowiedz
Karol
Karol
12 kwietnia 2012 10:45

Przyznam, że niekiedy takie rozmycie tła (dobrze zrobione) bardzo pozytywnie wpływa na fotografię. Oczywiście nie do wszystkiego się nadaje i nie należy tego nadużywać, ale generalnie fajny efekt, jak się nim umie obsługiwać.

0
Odpowiedz
jacenty
jacenty
18 kwietnia 2012 22:38

Przyznam, że początkowo poczułem się dotknięty, ale skoro tak się stało, to znaczy, że musi być powód. Masz rację z tym, że po zakupie lustrzanki i jasnego szkła człowiek musi się nasycić nowymi możliwościami. Podobnie jak po zakupie mocniejszego kompa chce się poczuć jego moc i uruchamia się wszystko, na czym starszy nie dawał sobie rady (; Przyznam się bez bicia, że ja właśnie focę głównie w trybie priorytetu przysłony i zawsze ustawiam ją najbardziej otwartą jak to tylko możliwe. Przyznam, że jest to głupie, bo na większości zdjęć i tak głębia jest duża a przez pełną dziurę tylko tracę… Czytaj więcej »

0
Odpowiedz
Gracjan
Gracjan
27 kwietnia 2012 12:56

Efekt rozmycia tła zazwyczaj daje zdjęciu świetny efekt :)

0
Odpowiedz
Fiodor
Fiodor
1 maja 2012 01:59

W 100000% zgadzam się z autorem!!! Często mam podobne myśli na temat fotografi i obecnych trendów, a o jakiejś sensowne i rozwiewające wątpliwości uzasadnienie trudno. Cieszę się, że są na tym świecie ludzie samodzielnie myślący. Mała głębia jest dobra tam gdzie jest potrzebna, czyli gdzie trzeba coś ukryć. Ale mała głębia nie świadczy o kunszcie fotografa tylko o jego lenistwie lub w najgorszym przypadku o braku umiejętności kompozycyjnych i braku wyobraźni przestrzennej. Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkim miłego domykania przysłon. Pogoda temu sprzyja.

0
Odpowiedz
Dariusz Tyrpin
Dariusz Tyrpin
1 maja 2012 04:51

Kolego Fiodor, moze jakis plenerek by Ci sie przydal, bo wiesz… tlen jest potrzebny do procesu myslenia, a w konsekwencji madrego wypowiadania sie, czego Tobie zreszta bardzo zycze na przyszlosc. Na razie Ci to mocno szwankuje – czytaj wiekszych BZDRUR nie slyszalem.
Z pozdrowieniami…

0
Odpowiedz
Damian
Damian
2 maja 2012 11:04

A ja tak się teraz zastanawiam do kogo ty ten wpis pisałeś. Kto ma szerokie horyzonty, ten sam kombinuje i pewnie nawet takich blogów nie czyta, a do ciasnych umysłów nie dotrzesz, bo są… za ciasne :-D

0
Odpowiedz
szuman
szuman
3 maja 2012 13:25

@[b]Damian[/b], nie zastanawiałem się nad tym, kto to będzie czytał. Bardziej skupiałem się na celu, jaki chcę tym wpisem osiągnąć. Walnąłem w stół, odezwały się nożyce, a wielu – mam nadzieję – zastanowiło się głębiej nad tematem.

Spodziewałem się głośnej opozycji i nie myliłem się, ale na drugiej szali mam rekordową ilość “lajków” z Facebooka – żaden inny dotychczasowy wpis nawet się do tej liczby nie zbliżył. A tego, to już się nie spodziewałem ;)

0
Odpowiedz
Dariusz Tyrpin
Dariusz Tyrpin
3 maja 2012 14:26

Wstrętny prowokator jesteś :P
A wcześniej się zastanawiałem, po co komu taki wpis – dla mnie i wielu sprawa jest oczywista, a ten w statystyka się jeszcze bawi :P

0
Odpowiedz
szuman
szuman
7 maja 2012 15:10

@[b]Dariusz[/b], dla wielu sprawa jest oczywista, ale nie brak też błędnych owiec, które nie dość, że nie wiedzą, czego szukają, to nawet nie wiedzą, że wiele z nich tego czegoś nie znajdzie ;) Ja tam się cieszę, że wpis siadł (i to bardziej, niż się spodziewałem). Blog tylko na tym zyskuje. Może dożyję czasów, że standardem będzie 50-100 komentarzy pod rozkminkowymi tematami, dyskusje będą barwne, a redaktorzy innych tytułów fotograficznych będą zabijali się o zgodę na przedruk tekstów :D

0
Odpowiedz
Robert
Robert
7 maja 2012 16:37

Uważam, że jedni i drudzy mają rację :-) Możliwość mocnego rozmywania obszarów poza płaszczyzną ostrości jest ciekawym i przydatnym narzędziem, ale jak autor słusznie zauważył – nie może być nadużywane. Ważne jest, aby głębia ostrości pasowała do zdjęcia (np. papierowa moim zdaniem zwykle szkodzi niż służy) a to, jak atrakcyjne dla oka będzie rozmycie, zależy od obiektywu i dobranego tła. Tak właśnie. Nawet jeśli rozmywacie tło to musicie zadbać o to, aby plamy były ładne. No i dobór obiektywu jest istotny. Wiadomo, że różne szkła różnią się bokeh’em, dlatego warto mieć w swojej szklarni zarówno słoiki z “budyniowym” rozmyciem, jak… Czytaj więcej »

0
Odpowiedz
elliota
elliota
8 czerwca 2012 16:19

Swietny tekst! Gratuluje poczucia rzeczywistosci :)
Pozdrawiam.

0
Odpowiedz
yannkes
yannkes
31 lipca 2012 15:46

jeden woli ostry tylko czubek nosa a wszystko wkoło rozmyte
kwestia gustu…
fakt, że papierowa GO daje nam więcej światła kiedy go brakuje

0
Odpowiedz
Marek
Marek
19 października 2012 14:31

W sumie to proste. Kompozycja to prowadzenie uwagi widza. Po tamtej stronie obiektywu mamy trzy wymiary a po naszej dwa. Oko widzi płasko, jak kamera internetowa, więc jest drugie oko , mózg czyta paralaksę i namierza odległość. Na papierze czy ekranie trzeba inaczej ukazać przestrzeń – np. stopniując ostrość. Oczywiście można zredukować przestrzeń do 2 planów – całkiem ostry i zupełnie rozmyty, ale to szczególny przypade, tak jak redukcja do np. dwu tonów – czarny – biały. Ale im bardziej radykalne uproszczenia – tym trudniej to zrobić dobrze. Wszystko ostre od końca do końca – to też szczególny i czasem… Czytaj więcej »

0
Odpowiedz
Marcin
Marcin
23 sierpnia 2013 14:45

To fakt rozmyte tło jest nieraz bardzo efektowne. Dlaczego? Bo oglądający zdjęcie musi poruszyć swoją wyobraźnią i zacząć myśleć co kryje się w rozmazanym tle po za tym niektóre obiekty warto wyróżniać a resztę rozmazać. Co do zdjęć w artykule rozmycie tła niekoniecznie było potrzebne psuło efekt i bardzo razi w oczy . Wszystko jest fajne lecz w nadmiarze używane przestaje być tak inspirujące i ciekawe.

0
Odpowiedz
Asia
Asia
8 stycznia 2015 16:01

Uważam że nie wygląda to naturalnie i efektownie…

0
Odpowiedz
GordaanFoli
GordaanFoli
23 kwietnia 2015 22:53

Ida wybory 2015. Kraj potrzebuje zmiany systemu a nie zmiany twarzy. W Polsce od 25 lat pasożytuje przeklęty układ okrągłego stołu, który nie pozwala na szybki rozwój. Partyjniactwo rozsiadło się na Wiejskiej i udaje demokrację. Jednomandatowe okręgi, ordynacja większościowa, system referendalny pozwolą skutecznie oderwać od koryt tych, którzy szkodzą nam od ćwierćwiecza. Przede wszystkim trzeba wyjść z domu i zagłosować. 60% uprawnionych tego nie robi. Idźcie i głosujcie na wszytko tylko nie POPIS. Potrzebny jest nam ktoś nie uwikłany w zadne uklady. Wklejajcie to na swoim FB, w komentarzach, gdziekolwiek się da. Wykorzystajmy potęgę internetu i rozpocznijmy w maju wielkie… Czytaj więcej »

0
Odpowiedz
Bob
Bob
28 czerwca 2015 10:11

Niesamowity felieton.Czytałem go,jakbym czytał własne myśli. Kiedyś miałem bzika na punkcie zoomu.Czytając opisy sprzętu,oglądając aparaty zwracałem niesamowicie dużo uwagi na to jaki zoom ma dany obiektyw w kompakcie.Potem,myśląc o lustrzance,z pogardą patrzyłem na słaby pod tym względem aspekt obiektywów kitowych. No cóż,człowiek się rozwija.Teraz,po kilkunastu latach od początków mojej przygody z fotografią śmieję się,jakim byłem ignorantem. Autor tego artykułu ma rację.Czasami nie doceniamy tego co mamy,marzymy o supermaszynach do robienia zdjęć,marzymy o czymś doskonałym,ale prawda jest taka że zdjęcia robi człowiek.Bez niego aparat to tylko ślepe oko.Nawet najlepszy sprzęt fotograficzny będzie w rękach niewrażliwego użytkownika jak Fender Stratocaster dany szympansowi… Czytaj więcej »

0
Odpowiedz

Najnowsze wpisy

asystent pasa ruchu

Nowy samochód chciał mnie zabić

13:34 28 mar 2026

Czy warto lać diesel Orlen Verva?

16:28 18 mar 2026

Nie chcę gonić za postępem

12:33 16 mar 2026
Fotografia reportażowa, sesje zdjęciowe

Metry kurzu na blogu… a u mnie się dzieje

16:54 15 mar 2026

Fotografio, wróciłem!

16:24 02 lis 2024

Sanah i Igor Herbut „Mamo tyś płakała”

15:30 10 mar 2022

Co jest w życiu najważniejsze?

16:49 23 lut 2022

Najnowsze komentarze

  • szuman on Nie chcę gonić za postępem
  • szuman on Metry kurzu na blogu… a u mnie się dzieje
  • szuman on Nowy samochód chciał mnie zabić
  • Jakub Milczarek on Nie chcę gonić za postępem
  • Jakub Milczarek on Metry kurzu na blogu… a u mnie się dzieje
  • SpeX on Nowy samochód chciał mnie zabić
  • Nowy samochód chciał mnie zabić – Blog Szumana on Nie chcę gonić za postępem
  • szuman on Nie chcę gonić za postępem
  • SpeX on Nie chcę gonić za postępem
  • szuman on Nie chcę gonić za postępem

Popularne tagi

bezpieczeństwo w sieci blog boks ciekawostki ciekawostki komputerowe dębica film fotografia humor inne internet joomla komentarze linux motoryzacja mp3 muzyka na luzie nokia obserwacje olympus osobiste piłka nożna polecam porady porady windows programy windows recenzja filmu refleksje refleksyjnie o fotografii repra skrypty sport sposoby różne sprzęt szubrawstwo telefony test ubuntu windows wspomnienia wudeka zdrowie zrzędzenie życie w bloku
Inne moje strony
Fotograf Dębica

Na blogu:

Wpisów: 994
Komentarzy: 13,160
© 2026 Blog Szumana | Powered by Superbs Personal Blog theme
wpDiscuz
Strona korzysta z plików cookies. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.