Skip to content

Blog Szumana

Subiektywnie i na luzie wciskam kit, w który wierzę

Menu
  • Technologia
    • Audio i video
    • Fotografia
      • Aparaty
      • Obiektywy
      • Praktyka
      • Programowo
      • Rozkminy
      • Różne inne
      • Sprzętowo
      • Zdjęciowo
    • Internet
    • Komputery
    • Motoryzacja
    • Telefony i smartfony
  • Facet
    • Dom
      • Recenzje i testy
      • Remont
      • Triki i porady
      • Wyposażenie
    • Małżeństwo
    • Ojcostwo
    • Rodzina
  • Na luzie
    • Blog
    • Film
    • Humor
    • Komentarze do wydarzeń
    • Muzyka
    • Obserwacje
    • Porady
    • Refleksje
    • Sport
  • O blogu
    • Autor
    • Polityka cookies
    • Linki
    • Kontakt
Menu

TP-Link HA100

Posted on 16 lutego 202216 lutego 2022 by szuman

Jak przesyłać muzykę z telefonu na wzmacniacz? Oczywiście przez bluetooth. A jak to zrobić tanio i dobrze? A tak.

TP-Link HA100

TP-Link HA100 to maleńkie i tanie urządzenie umożliwiające bezprzewodowy przesył muzyki przez bluetooth. Kupiłem je ze 3 lata temu jako rozwiązanie tymczasowe, do czasu, aż zdecyduję i wybiorę docelowy streamer/amplituner/odtwarzacz sieciowy. I to małe, czarne jajeczko sprawdziło się tak dobrze, że przestałem myśleć o większych klockach do zestawu.

Jakość dźwięku

Ok, gdybym miał zestaw stereo za sumę kilku rocznych pensji, ustawiony w pokoju zaadaptowanym akustycznie, to pewnie szukałbym dobrego streamera. Ale tak nie jest i muszę zadowolić się tym, co mam, czyli budżetowym wzmacniaczem (Taga Harmony HTA-800 od niedawna, a wcześniej Yamaha A-S301), budżetowymi głośnikami (Monitor Audio Bronze 2) z budżetowym okablowaniem Melodika Purple Rain.

W takiej konfiguracji TP-Link HA100 świetnie się odnajduje i nie daje odczuć, że jest jakimś wąskim gardłem czy innym najszybszym ogniwem. Niby słychać różnicę w brzmieniu tych samych nagrań odtwarzanych przez HA100 i bezpośrednio z oryginalnej płyty (odtwarzacz Yamaha CDX-397mk2), ale nie jest to różnica pojmowana w kategorii dobrego i złego brzmienia. Jest to raczej inna barwa, na tle Yamahy grającej po yamahowemu bardziej “tłusta”, gęsta przede wszystkim w niskiej średnicy. Czy przeszkadza w odsłuchu?

Nie. Jest po prostu inaczej i może nawet mniej męcząco dzięki nieco przykurzonej górze (choć ta też potrafi błysnąć czysto i krystalicznie, bez słyszalnych artefaktów, jeśli tak jest w odtwarzanym utworze). Scena nie traci w żadnej płaszczyźnie, dynamika również zadowala. Mowa, oczywiście, o nagraniach wysokiej jakości, bo w serwisach streamingowych trafiają się też słabszej jakości nagrania i na takich wyraźnie słychać ich niedostatki.

Połączenie

Połączenie telefonu lub innego urządzenia z TP-Linkiem HA100 jest banalnie proste. Z listy dostępnych urządzeń należy wybrać “TP-LINK_Music” i połączyć. Żadnych haseł, żadnego zatwierdzania po stronie odbiornika. Po prostu: kliknij i słuchaj.

Na urządzeniu znajduje się jedna dioda, która świeci w dwóch kolorach: na biało w trybie gotowości i na niebiesko, gdy aktywne jest połączenie bluetooth. Samo połączenie jest stabilne, jeśli źródło sygnału (smartphone itp.) znajduje się w tym samym pomieszczeniu. Mi to nawet przez ścianę działa bez przerw – ale tylko przez jedną :)

Do połączenia ze wzmacniaczem przeznaczone jest gniazdo mini jack stereo., natomiast port micro USB służy do zasilania TP-Linka.

Stabilność

Przez te około 3 lata korzystania z HA100 raz tylko musiałem zrestartować go (na chwilę wyłączyć z zasilania), bo nie sposób było się z nim połączyć. Po restarcie wszystko wróciło do normy i działa po dziś dzień.

Cóż więcej pisać? W tej cenie raczej nic lepszego do przesyłania muzyki po bluetooth nie znajdziecie, a prostota działania i niewielkie wymiary idealnie dopełniają całości.

Nie chcę niczego zapeszać, ale jeśli trafią mi się do testów komponenty stereo z półki hi-end, to na pewno na nich sprawdzę, na jak wiele stać TP-Linka HA100.

Subskrybcja
Powiadom o
guest

guest

0 komentarzy

Najnowsze wpisy

asystent pasa ruchu

Nowy samochód chciał mnie zabić

13:34 28 mar 2026

Czy warto lać diesel Orlen Verva?

16:28 18 mar 2026

Nie chcę gonić za postępem

12:33 16 mar 2026
Fotografia reportażowa, sesje zdjęciowe

Metry kurzu na blogu… a u mnie się dzieje

16:54 15 mar 2026

Fotografio, wróciłem!

16:24 02 lis 2024

Sanah i Igor Herbut „Mamo tyś płakała”

15:30 10 mar 2022

Co jest w życiu najważniejsze?

16:49 23 lut 2022

Najnowsze komentarze

  • szuman on Nie chcę gonić za postępem
  • szuman on Metry kurzu na blogu… a u mnie się dzieje
  • szuman on Nowy samochód chciał mnie zabić
  • Jakub Milczarek on Nie chcę gonić za postępem
  • Jakub Milczarek on Metry kurzu na blogu… a u mnie się dzieje
  • SpeX on Nowy samochód chciał mnie zabić
  • Nowy samochód chciał mnie zabić – Blog Szumana on Nie chcę gonić za postępem
  • szuman on Nie chcę gonić za postępem
  • SpeX on Nie chcę gonić za postępem
  • szuman on Nie chcę gonić za postępem

Popularne tagi

bezpieczeństwo w sieci blog boks ciekawostki ciekawostki komputerowe dębica film fotografia humor inne internet joomla komentarze linux motoryzacja mp3 muzyka na luzie nokia obserwacje olympus osobiste piłka nożna polecam porady porady windows programy windows recenzja filmu refleksje refleksyjnie o fotografii repra skrypty sport sposoby różne sprzęt szubrawstwo telefony test ubuntu windows wspomnienia wudeka zdrowie zrzędzenie życie w bloku
Inne moje strony
Fotograf Dębica

Na blogu:

Wpisów: 994
Komentarzy: 13,186
© 2026 Blog Szumana | Powered by Superbs Personal Blog theme
wpDiscuz
Strona korzysta z plików cookies. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.