Skip to content

Blog Szumana

Subiektywnie i na luzie wciskam kit, w który wierzę

Menu
  • Technologia
    • Audio i video
    • Fotografia
      • Aparaty
      • Obiektywy
      • Praktyka
      • Programowo
      • Rozkminy
      • Różne inne
      • Sprzętowo
      • Zdjęciowo
    • Internet
    • Komputery
    • Motoryzacja
    • Telefony i smartfony
  • Facet
    • Dom
      • Recenzje i testy
      • Remont
      • Triki i porady
      • Wyposażenie
    • Małżeństwo
    • Ojcostwo
    • Rodzina
  • Na luzie
    • Blog
    • Film
    • Humor
    • Komentarze do wydarzeń
    • Muzyka
    • Obserwacje
    • Porady
    • Refleksje
    • Sport
  • O blogu
    • Autor
    • Polityka cookies
    • Linki
    • Kontakt
Menu

Photography

Posted on 5 grudnia 201226 listopada 2018 by szuman

Z napisaniem tego wpisu zwlekałem bardzo długo. Ten wpis tego wymagał. Ilekroć o nim myślałem, tylekroć na myśli przychodziły różne nazwiska. One w tym przeszkadzały. Ten wpis nie ma być do nazwisk. Nie mogę o nich myśleć, bo zepsują mi myśl. Ten wpis ma być do ogółu, którego opisuje tytułowe słowo klucz: photography. I pasuje ono do nich tak, jak miano „truck” do Żuka.

Powiedzcie: czego Wy się wstydzicie? Miejsca, w którym mieszkacie? Kraju, z którego pochodzicie? Tego, czym się zajmujecie? Polska nazwa brzmi dla Was obciachowo? A co w tym obciachowego? Dlaczego PHOTOGRAPHY a nie FOTOGRAFIA? Przecież to drugie brzmi wspaniale!!! Cudowna nazwa, cudowne słowo! Twarde, mocne, ale pięknie skomponowane i z bardzo wdzięczną, malowniczą, a wręcz kokieteryjną końcówką. Po cholerę po angielsku?

Zajmijcie się fotografią, a nie lansem! Zabierzcie się za działanie od właściwej strony! Zajmijcie się FOTOGRAFIĄ, a jeśli świetnie Wam pójdzie, to wypłyniecie z twórczością na szerokie wody, poza granice kraju i na PHOTOGRAPHY zasłużycie sami! Teraz to angielskie słówko brzmi zwyczajnie głupio. Jak “lunch” zamiast…

Lubicie naśmiewać się z „warszafki”, a sami idealnie wpisujecie się w ten model – z tym Waszym całym photography. Kolejny raz pytam: czego się wstydzicie? Fotografii? To może chleba też Wam wstyd i do kanapek używacie bread posmarowanego butter, a na to kładziecie ham, cheese, tomato i posypujecie salt oraz pepper? Jeśli nawet, to co Wam to zangielszczanie rzeczywistości da, skoro imiona Wasze i Waszych rodziców są takie, jakie są? Je też zmienicie? Peter, syn Josefa i Margaret? Zamieszkały przy Świętokrzyska Street? Macie, kurde, swoją ojczyznę, to sami z siebie robicie bękartów… Gdzie Wasza tożsamość? Może z seksualnym “ja” też macie podobny problem?

Po kij Wam to photography? Lepsze zdjęcia przez to robicie? Megapixeli przybywa? Przysłona otwiera się Wam do wartości ujemnych? Światło macie lepsze? Modelki lepiej grają? Statyw robi się stabilniejszy? Sarny na dźwięk tego słowa zamierają Wam w bezruchu? RAW-om przybywa głębi?

Pomyślcie trochę o tym. Pomyślcie. Przygodę z fotografią zacznijcie od zdjęć, od zdobywania i rozwijania umiejętności, od kształtowania warsztatu, a nie od chwytliwych nazw. Te albo z czasem przyjdą same; przypadkiem, jakoś tak, albo nie przyjdą wcale – bo tak naprawdę te nazwy nie będą do niczego potrzebne. Bo albo photography się Wam znudzi, albo zostaniecie świetnymi fotografami i Wasze zdjęcia będą się bronić same, a nazwisko samo w sobie stanie się marką. A znam takich. Wystarczy powiedzieć nazwisko i reszta sama przychodzi na myśl.

I dopiero teraz spłynęły do głowy nazwiska, których towarzystwa chciałem uniknąć rozpoczynając ten tekst. Teraz już mogą. Imiona, nazwiska, a także i ksywy, przy których widnieje, niczym wyryty w tombaku, napis photography, mający zapewne sprawić, że jego właściciele będą postrzegani jako wspaniali, rozchwytywani, profesjonalni… Coś to jednak nie działa tak, jak by chcieli, bo przez cały czas muszą się wpychać ze swoim photography na afisz, pchać z reklamą, żeby ktoś ich i ich photography zauważył, żeby z ich photography skorzystał i pochwalił choćby za to, że jest to photography.

Co do nazwisk, to w tym momencie myślę o paru osobach, które były photography, ale zrezygnowały z tego na rzecz pięknej, polskiej fotografii. Im wszystkim życzę, aby ich zdjęcia, a wraz z nimi nazwisko, popłynęły daleko stąd i żeby ich piękna, polska fotografia była tłumaczona przez jej zagranicznych odbiorców nie tylko na angielski, ale i na wszystkie możliwe języki.

Słuchajcie, photography…

A zresztą… Jeśli po lekturze tego wpisu jeszcze jacyś tacy się ostali, to niech się dalej bawią w photography. A my wróćmy do naszej fotografii, pamiętając, że ma być ona subiektywna, wyjątkowa i na swój sposób swojska, a więc taka jak my: Jaśki Kowalskie, Józki Nowaki i wszystkie inne Wieśki Wójciki.

Subskrybcja
Powiadom o
guest

guest

21 komentarzy
Daniel
Daniel
5 grudnia 2012 05:35

Nigdy nie rozumiałem po co piszą “photography”. Właściwie dalej nie rozumiem, bo wpis niczego nie wyjaśnia. Może ktoś ogarnięty nas oświeci? Przychylam się do tezy autora, że jest w tym coś takiego jak z Warszaffką ;)

0
Odpowiedz
grex
grex
5 grudnia 2012 12:19

Mnie również to trochę razi. Osobiście używam polskiego słowa. Czy to tytułem własnej strony , czy znaku wodnego. Coraz więcej osób (czyt. małolatów) zaopatrza się w “luszczanko-cykacze” , nie przeglądając nawet instrukcji obsługi, zakładają strony na facebooku i mianują się Photographerami. Coż zrobić .
Pozdrawiam

0
Odpowiedz
poldek
poldek
5 grudnia 2012 12:39

Moim zdaniem pisanie “photography” a nie “fotografia” może wynikać z różnic w gramatyce w języku polskim i angielskim. Korzystanie z angielskiej formy ułatwia pisownię, bo po angielsku poprawnie jest Jan Kowalski Photography, a u nas musiało by być Fotografia Jana Kowalskiego.

0
Odpowiedz
Hide
Hide
5 grudnia 2012 13:09

Wziołbyś się zajął swoimi sprawami a nie czepiał się innych. To co sobie w nazwie wpiszę to jest moja prywatna sprawa i nic ci do tego. Zarzucasz innym kompleksy a sam je posiadasz i zazdrościsz innym i wylewasz na nich pomyje na jakimś śmiesznym blogu. Żałosny jesteś :/ Chyba minołeś się z powołaniem ale jest nadzieja że po kilku mądrych komentarzach znudzi ci się to pisanie bloga. Wiem że bycie blogerem jest modne więc nie zarzucaj innym pisania “photography” dla lansu bo dokładnie to samo robisz z blogiem…

0
Odpowiedz
Damian
Damian
5 grudnia 2012 13:33

A pisanie “b&w” zamiast cz-b (black&white zamiast czarno-białe” też podchodzi pod ten post czy to coś jeszcze innego? ;-)

0
Odpowiedz
szuman
szuman
5 grudnia 2012 17:26

@[b]Poldek[/b], z powodzeniem można pisać [i]Jan Kowalski – fotografia[/i], tak jak pisze się np. Józef Nowak – przewóz osób.

@[b]Hide[/b], jakie prywatne sprawy? Prywatne by były, gdyby mówili tak sami do siebie. Ale nazwy te są publiczne, więc…? O moje blogowe zacięcie się nie martw. Robię to 7 lat, czyli sporo przed tym, zanim w ogóle zaczęła się “moda”. I jeszcze mi się nie znudziło.

@[b]Damian[/b], na upartego… ;)

0
Odpowiedz
Michał
Michał
5 grudnia 2012 19:51

Ja nie potrafię poważnie traktować kogoś kto swój zawód podpisuje z angielskiego. Mamy bogaty język i powinniśmy z niego korzystać, a nie robić z siebie błaznów z nowomową i zagranicznymi słówkami, jak by nie było ich polskich odpowiedników. Może i brzmią swojsko ale jak słusznie autor zauważył, nasze imiona i nazwiska też takie są.

A tak na marginesie to cholernie rozwala mnie jak ktoś mówi “błyskam fleszem”. To tak jak by mówił “biegnę biegiem” :D

0
Odpowiedz
Damian
Damian
5 grudnia 2012 20:40

@Grex też znam te typy “mam lustrzankę więc jestem fotografę” ;-)

Jeszcze dołożę do pieca i dorzucę rodziców, którzy swoim dzieciom nadają zagraniczne imiona typu Alan, Nicole itd. Nie jestem w stanie pojąć co oni chcą tym osiągnąć…

0
Odpowiedz
Krzysiek Gawlik
Krzysiek Gawlik
6 grudnia 2012 13:21

Nie rozumiecie? Bycie “photography” to tak samo jak bycie “trendy” ;D

0
Odpowiedz
Mirek
Mirek
7 grudnia 2012 21:27

“Polacy nie gęsi, swój język mają” ale widać to za mało. Oczywiście zapożyczeń mamy więcej niż się nam to wydaje i jest to naturalne, że wiele obcych słów adoptuje się do naszego języka. Jednak nie należy przesadzać zwłaszcza jeśli polskie słowo w zupełności wystarczy bo można się ośmieszyć. Nazwa naszej firmy to nie tylko nasza prywatna sprawa bowiem wkraczamy tutaj w przestrzeń publiczną. Wiele krajów wprowadziło ustawy o ochronie języka i nie można tam dowolnie stosować sobie obcych nazw. Naturalnie jeśli ktoś jest nastawiony na działalność zagraniczną to użycie słowa “photography” jest uzasadnione ale jeśli nie wykraczamy za swój powiat… Czytaj więcej »

0
Odpowiedz
Dariusz Tyrpin
Dariusz Tyrpin
7 grudnia 2012 23:47

Mirku, autor wpisu to stary prowokator jest, a jego webside to już w ogóle… ;)
Tak teraz poważnie – kilka lat temu zakładałem firmę i raptem kilka minut mi zajęło, by odpowiednią (dla mnie) nazwę wymyślić. Ani mi na myśl nie przyszło, żeby nazwać się tyrpinphotography choć właściwie to jednakowe ma znaczenie :)

0
Odpowiedz
szuman
szuman
8 grudnia 2012 00:07

@[b]Darek[/b], na prowokatora, to póki co sam bardziej wyglądasz z tym “webside” ;)

0
Odpowiedz
Bartek
Bartek
29 grudnia 2012 12:47

Oczywiście walenie wszędzie gdzie się da photography jest obciachem, ale są sytuacje kiedy to rozumiem. Sam mam kumpelę, która mieszka w GB i pisze na stronie photography.
Nazwisko ma typowo polskie, ale pewnie większość znajomych ma z wysp, więc jak ma pisać?
Cały jej blog jest w większości po hangielsku, więc myślę, że jest ok.
No i są ludzie, którzy są dobrzy i świadomie celują w odbiorcę globalnego.

Ale, co też ciekawe, jeśli napiszemy ‘Fotografia’, to i tak cały świat zrozumie, a nawet będzie bardziej oryginalnie.

0
Odpowiedz
nickt
nickt
9 kwietnia 2013 19:56

photografy, czytamy fotografy – czyli zespół fotografow, więcej niż jeden fotograf. o to chodzi :-)

0
Odpowiedz
poznań
poznań
19 kwietnia 2013 08:04

Czasami ludzie chcą się dowartościować i brzmieć bardziej profesjonalnie, dlatego jest tyle firm z końcówką x – chociaż finalnie daje to przeciwny efekt, natomiast photograpy moim zdaniem nie jest aż tak bardzo obciachowe.

0
Odpowiedz
nickt
nickt
19 kwietnia 2013 08:18

obciachowe jest to, że Anglia wyruchała nas na początku II wojny światowej nie wywiązując się z sojuszu wojskowego i nie podejmując działań zbrojnych od razu po zaatakowaniu Polski. obciachowe jest to, że o mordzie dokonanym na polskich oficerach w Katyniu Anglia wiedziała jako pierwsza i nie poinformowała Polski o tym fakcie. zrobili to dopiero Niemcy wiele lat później. obciachowe jest to, że w czasach powojennych nasz kraj znalazł się radzieckiej strefie wpływów decyzją Churchilla, to Anglii zawdzięczamy obecne, ponad pół wieku trwające zacofanie polityczne, przemysłowe i światopoglądowe. a najbardziej obciachowe jest to, że obecnie szczytem marzeń wielu Polaków jest praca… Czytaj więcej »

0
Odpowiedz
CV
CV
8 sierpnia 2013 12:54

Bo to taki SHOW :), jedna osoba to wymyśliła druga zaakceptowała.

0
Odpowiedz
Przemek
Przemek
22 stycznia 2014 00:54

To się uśmiałem czytając :-) A tak przy okazji to chylę czoła autorowi, że mu się chciało przelać te myśli na “papier”

0
Odpowiedz
foto
foto
4 marca 2015 11:53

No po prostu Polacy lubia sobie dodawac “profesjonalizmu” przez angielskie nazyw :)

0
Odpowiedz
Kaszuby.org
Kaszuby.org
12 września 2016 13:26

Często ludzie chcą się w ten sposób dowartościować

0
Odpowiedz
fotograf Wrocław
fotograf Wrocław
26 października 2016 22:12

a mnie to zawsze śmieszyło. Dalej mnie śmieszy,
Pierwsze pytanie, czy działasz na rynkach europejskich czy robisz focie koleżankom na facebooka?

0
Odpowiedz

Najnowsze wpisy

asystent pasa ruchu

Nowy samochód chciał mnie zabić

13:34 28 mar 2026

Czy warto lać diesel Orlen Verva?

16:28 18 mar 2026

Nie chcę gonić za postępem

12:33 16 mar 2026
Fotografia reportażowa, sesje zdjęciowe

Metry kurzu na blogu… a u mnie się dzieje

16:54 15 mar 2026

Fotografio, wróciłem!

16:24 02 lis 2024

Sanah i Igor Herbut „Mamo tyś płakała”

15:30 10 mar 2022

Co jest w życiu najważniejsze?

16:49 23 lut 2022

Najnowsze komentarze

  • szuman on Nie chcę gonić za postępem
  • szuman on Metry kurzu na blogu… a u mnie się dzieje
  • szuman on Nowy samochód chciał mnie zabić
  • Jakub Milczarek on Nie chcę gonić za postępem
  • Jakub Milczarek on Metry kurzu na blogu… a u mnie się dzieje
  • SpeX on Nowy samochód chciał mnie zabić
  • Nowy samochód chciał mnie zabić – Blog Szumana on Nie chcę gonić za postępem
  • szuman on Nie chcę gonić za postępem
  • SpeX on Nie chcę gonić za postępem
  • szuman on Nie chcę gonić za postępem

Popularne tagi

bezpieczeństwo w sieci blog boks ciekawostki ciekawostki komputerowe dębica film fotografia humor inne internet joomla komentarze linux motoryzacja mp3 muzyka na luzie nokia obserwacje olympus osobiste piłka nożna polecam porady porady windows programy windows recenzja filmu refleksje refleksyjnie o fotografii repra skrypty sport sposoby różne sprzęt szubrawstwo telefony test ubuntu windows wspomnienia wudeka zdrowie zrzędzenie życie w bloku
Inne moje strony
Fotograf Dębica

Na blogu:

Wpisów: 994
Komentarzy: 13,160
© 2026 Blog Szumana | Powered by Superbs Personal Blog theme
wpDiscuz
Strona korzysta z plików cookies. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.