Tak mi się przypomniało, jak zaprzyjaźniony mechanik opowiedział mi historię pewnego klienta. Ów klient przyjechał do niego na warsztat sprawdzić rozrusznik. Bo wolno kręci, a w zimie to już w ogóle tak, jakby nie tylko nie mógł, ale nawet nie chciał. Mechanik przyjął zlecenie i klient swoje auto zostawił na przywarsztatowym parkingu. Gdy przyszła jego…
Tag: ciekawostki
Dojenie krów w XXI wieku
Na hasło “dojenie krów” zawsze przychodziła mi na myśl wiejska baba w kaloszach, fartuchu i chuście na głowie, która siedząc okrakiem na małym zydelku tarszmosiła krowie wymię nad wiadrem. Mleko tryskało ze strzyków do wiaderka, a na jego powierzchni unosiła się pianka. Też tak to widzicie? No to teraz zabiorę Was do XXI wieku :)…
Polska mentalność na jednym zdjęciu
Sobota – dzień wolny od pracy. Biorę Jaśka na spacer, żeby żoneczka mogła trochę odpocząć od naszego małego marudy-terrorysty :) Snując się wioskowymi uliczkami ostrożnie pcham wózek, w którym Jasiek twardo śpi. Skręcam w kolejną poprzeczną drogę i w połowie niej widzę próg zwalniający. “Przejdziemy delikatnie” – myślę. Im bardziej zbliżam się do tego progu,…
Kim naprawdę jest Sławomir? Tak, ten od piosenki “Megiera”
Sławomir. Pod nosem wąsik, “wysokie czoło”, styl faceta maczo z okresu późnego PRL-u. Jeździ golfem trójką i skupia się na problemach bycia facetem w średnim wieku. Imponuje dystansem do siebie i zadziwia. Kim on jest? Kim naprawdę jest Sławomir?
Fanki Kamila Bednarka – jakie one są?
Tydzień temu fotografowałem imprezę plenerową, na której swój koncert zagrał m.in. Kamil Bednarek z zespołem. Nie pstrykałem prywatnie gdzieś z tłumu, ale jako fotograf wydarzenia wynajęty przez organizatora i dzięki temu mogłem m.in. swobodnie poruszać się w strefie wyłączonej dla publiczności. Korzystałem więc z tego przywileju i… obserwowałem. Swoją uwagę mocno skupiałem na nastolatkach, które – co do tego…
Jak srać, żeby nie śmierdziało w kiblu?
Chłopskie spotkanie, flaszka i wymiana doświadczeń. Jak srać w obcym miejscu, aby nie nasmrodzić? Dyskusja może i zakrawać by mogła na dość chamską, bo poruszającą salonowe tabu, jakim jest robienie kupy, dlatego nie byłem do końca pewien, czy publikować wpis podejmujący taki temat i omawiający go w takiej formie pod takim właśnie tytułem, ale… Właśnie względy…
List od Jehowych
Kilka dni dni temu w skrzynce na listy zamontowanej na bramce u teściów znajdował się list. Zwykła, biała koperta, a na niej – zamiast znaczka, nazwiska adresata i jego adresu – widniało jedynie napisane odręcznym pismem “Szanowni Państwo”. Koperta była dość gruba, bo kryła w sobie kilka broszurek. Oprócz broszur był też list: kartka formatu…






