Cześć Wszystkim! No, chyba tylko nowym, tudzież przypadkowym Czytelnikom, bo starzy, dawni stali Bywalcy już raczej zdążyli zapomnieć o istnieniu tego bloga. Bloga, którego w latach świetności każdego miesiąca czytały tysiące unikalnych użytkowników. Bloga, który miał wpływ na komercjalizację blogosfery. Bloga, który był cytowany w największych ogólnokrajowych mediach. Bloga, który doprowadził mnie do napisania książki….
Tag: blog
Nie mam czasu pisać o tym
Ile czasu, uwagi i energii pochłania wczesne rodzicielstwo wiedzą tylko ci, którzy przez to przechodzą lub już przeszli. A że jestem ojcem dwójki maluchów – 2-letniego synka i 4 miesięcznej córci – to jestem w centrum czarnej dupy, jeśli chodzi o czas wolny dla siebie :) Wszystkie pasje musiały pójść w odstawkę. Blog, fotografia, melomania,…
Jak ten czas leci… To już 15 lat tu jestem!
Jak z bata strzelił… Zleciało… 10 lat temu świętowałem 5 urodziny bloga i jednocześnie okrągłe 10 tys. komentarzy :) Były gadżety, były wysyłki Paczkomatami, które dopiero zaczynały podbój rynku przesyłek, było aktywnie i wesoło. Była impreza! Fajnie tak sobie to powspominać, bo naprawdę wiele się działo pod adresem Szuman.eu. :) Teraz jestem stary, brodaty, mam…
Powrót do klasyki
Jednak jestem starej szkoły grafomanem. Pójście z duchem czasu wyszło mi nijak, dlatego spróbuję powrotu do klasyki. Starych drzew się nie przesadza, a że podjąłem taką próbę i nie wyszło, to teraz znowu spróbuję zakorzenić tam, gdzie kiedyś było mi dobrze. Prosty szablon, proste pisanie. Dla fanu, dla przyjemności, dla satysfakcji, dla Was :) Z…
Jestem tatungiem :)
Na każdego potwora przychodzi pora. Mi przyszło na nią czekać do trzydziestego szóstego roku życia. To chyba ostatni moment na to, aby wyglądać na ojca, a nie na dziadka swojego dziecka. Choć kiedyś tam, w zamierzchłych czasach, normą było, że facet dojrzałość i gotowość do założenia rodziny osiągał dopiero w połowie czwartej dekady swojego życia….
Szafki, foteliki, płytki, wózki, brodziki… dzieje się!
Oto, dlaczego przez kilka miesięcy nie było mnie na blogu! Duże zmiany, którym musiałem poświęcić sporo czasu i uwagi, wyrwały mnie z wirtualnego świata do tego realnego i mocno w nim zajęły. Kapitalny remont łazienki, częściowy remont kuchni, meblowanie i wyposażanie nowego gniazdka, a po drodze mnóstwo drobnych pierdół i jeszcze drobniejszych pierdółek, które trzeba…
Wróciłem!
Trzy lata, jeden miesiąc, jeden tydzień i kilkadziesiąt godzin – dokładnie tyle czasu upłynęło od momentu publikacji poprzedniego wpisu na tym blogu. Ładnie, kurde! Mógłbym dalej iść na rekord, bo przestojów w prawie trzynastoletniej historii tego bloga było kilka, ale i tak już wyśrubowałem rezultat do granic… No właśnie: jakich granic? Chyba tylko zapomnienia. Zagląda…





