powyższe zdjęcie zapożyczyłem ze strony dixi-car.pl W niedawno popełnionym wpisie pt. Nie chcę gonić za postępem napisałem, że to hasło może stać się przewodnim dla nowych tekstów publikowanych na blogu. Nie wiem na jaką skalę to się stanie i jak ogólnie zmieni bloga po moim powrocie do aktywności, ale na tę kwestię odpowiedź przyjdzie z…
Czy warto lać diesel Orlen Verva?
Początkiem roku po jednym z bardzo mroźnych weekendów, podczas którego nigdzie nie jeździłem, w poniedziałek rano zamarzło mi paliwo. Normalnie odpaliłem, przejechałem kilkaset metrów i po dynamicznym wyjechaniu z podporządkowanej wzięło i zdechło. Na szczęście było z górki i nic z naprzeciwka nie jechało, więc stoczyłem się spokojnie na parking przed sklepem i tam ponownie…
Nie chcę gonić za postępem
Wczoraj popełniłem nowy wpis na blogu. Kolejny, którego od poprzedniego dzieli dwucyfrowa liczba miesięcy. Co po takiej przerwie można napisać? Ciężko zaczepić o coś, co niedawno było, ciężko też silić się na wstęp do jakiegoś nowego wątku, który przecież – patrząc na doświadczenia z ostatnich lat – znowu jedynie pozostanie kolejnym nowym zamierzeniem, które wzięło…
Metry kurzu na blogu… a u mnie się dzieje
Kurde, nie wiem nawet, kiedy minęło tyle czasu od mojego ostatniego wpisu tutaj. Blog zdążył się mocno zakurzyć, internet kilka razy zmienił modę, a ja… wcale nie przestałem robić zdjęć. Wręcz przeciwnie – ostatnio dzieje się u mnie całkiem sporo, więc pomyślałem, że najwyższy czas wrócić tutaj i trochę o tym opowiedzieć. Fotoreportaż – czyli…
Fotografio, wróciłem!
Cześć Wszystkim! No, chyba tylko nowym, tudzież przypadkowym Czytelnikom, bo starzy, dawni stali Bywalcy już raczej zdążyli zapomnieć o istnieniu tego bloga. Bloga, którego w latach świetności każdego miesiąca czytały tysiące unikalnych użytkowników. Bloga, który miał wpływ na komercjalizację blogosfery. Bloga, który był cytowany w największych ogólnokrajowych mediach. Bloga, który doprowadził mnie do napisania książki….
Sanah i Igor Herbut „Mamo tyś płakała”
Oj, dawno nie słyszałem piosenki, która tak bardzo sponiewierałaby mnie. Oto o świeżynka, która mocno chwyciła za gardło, wydarła z butów i rzuciła na glebę. To jest sztuka. To jest piękne. To jest wzruszające. To jest to! Sanah dobrze znacie, natomiast o Igora możecie lepiej poznać tutaj.
Co jest w życiu najważniejsze?
Zwykle pragniemy tego, czego nam akurat brakuje. Czasem są to rzeczy ważne, a czasem, patrząc z perspektywy kogoś będącego w naprawdę czarnej dupie, zwykłe pierdoły. No, ale tak, jak punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, tak obiekt pożądania zależy od posiadania. Zapiszcie to sobie. :) Myślę, że wszystko, o czym marzymy, czego pragniemy i za…






