Skip to content

Blog Szumana

Subiektywnie i na luzie wciskam kit, w który wierzę

Menu
  • Technologia
    • Audio i video
    • Fotografia
      • Aparaty
      • Obiektywy
      • Praktyka
      • Programowo
      • Rozkminy
      • Różne inne
      • Sprzętowo
      • Zdjęciowo
    • Internet
    • Komputery
    • Motoryzacja
    • Telefony i smartfony
  • Facet
    • Dom
      • Recenzje i testy
      • Remont
      • Triki i porady
      • Wyposażenie
    • Małżeństwo
    • Ojcostwo
    • Rodzina
  • Na luzie
    • Blog
    • Film
    • Humor
    • Komentarze do wydarzeń
    • Muzyka
    • Obserwacje
    • Porady
    • Refleksje
    • Sport
  • O blogu
    • Autor
    • Polityka cookies
    • Linki
    • Kontakt
Menu

Ciężki rozruch? Dużo pali? Możliwa przyczyna.

Posted on 9 września 20219 września 2021 by szuman

Tak mi się przypomniało, jak zaprzyjaźniony mechanik opowiedział mi historię pewnego klienta. Ów klient przyjechał do niego na warsztat sprawdzić rozrusznik. Bo wolno kręci, a w zimie to już w ogóle tak, jakby nie tylko nie mógł, ale nawet nie chciał.

Mechanik przyjął zlecenie i klient swoje auto zostawił na przywarsztatowym parkingu. Gdy przyszła jego kolej, majster wsiadł do fury, przekręcił kluczyk i… rzeczywiście. Silnik wystartował, ale w mękach, bólach i jękach.

I co się okazało?

Przytarta pompa wspomagania, walnięta rolka napinacza i jeszcze jakieś łożysko któregoś kółka na pasku osprzętu. To kombo stawiało tak duży opór, że rozrusznik nie tylko mordował się przy każdym rozruchu (nawet rozgrzanego już silnika), ale i sam silnik spalał jakieś 2-3 litry paliwa więcej, niż powinien, walcząc z tym dodatkowym oporem na pasku osprzętu. Aż dziw, że sam pasek to wytrzymywał, bo nowością pachnieć przestał już dawno.

Po wymianie uszkodzonych elementów silnik znowu zaczął odpalać leciutko, a spalanie spadło o wspomniane 2-3 litry na sto kilometrów. Właściciel samochodu nie miał pojęcia o tych uszkodzeniach, bo przecież wszystko działało i samochód jeździł. Że więcej palił? A kto go tam wie, ile faktycznie powinien. Poza tym na spalanie wpływa wiele czynników, np. opony, styl jazdy, zapchany filtr powietrza, a jemu to nie przeszkadzało za bardzo, bo przecież i ta na gazie śmigał.

Ot, taka ciekawostka na wieczór, bo dzieci już śpią i mam chwilę na głupoty :)

Subskrybcja
Powiadom o
guest

guest

0 komentarzy
Wbudowane komentarze zwrotne
Pokaż wszystkie komentarze

Najnowsze wpisy

asystent pasa ruchu

Nowy samochód chciał mnie zabić

13:34 28 mar 2026

Czy warto lać diesel Orlen Verva?

16:28 18 mar 2026

Nie chcę gonić za postępem

12:33 16 mar 2026
Fotografia reportażowa, sesje zdjęciowe

Metry kurzu na blogu… a u mnie się dzieje

16:54 15 mar 2026

Fotografio, wróciłem!

16:24 02 lis 2024

Sanah i Igor Herbut „Mamo tyś płakała”

15:30 10 mar 2022

Co jest w życiu najważniejsze?

16:49 23 lut 2022

Najnowsze komentarze

  • szuman on Nie chcę gonić za postępem
  • szuman on Metry kurzu na blogu… a u mnie się dzieje
  • szuman on Nowy samochód chciał mnie zabić
  • Jakub Milczarek on Nie chcę gonić za postępem
  • Jakub Milczarek on Metry kurzu na blogu… a u mnie się dzieje
  • SpeX on Nowy samochód chciał mnie zabić
  • Nowy samochód chciał mnie zabić – Blog Szumana on Nie chcę gonić za postępem
  • szuman on Nie chcę gonić za postępem
  • SpeX on Nie chcę gonić za postępem
  • szuman on Nie chcę gonić za postępem

Popularne tagi

bezpieczeństwo w sieci blog boks ciekawostki ciekawostki komputerowe dębica film fotografia humor inne internet joomla komentarze linux motoryzacja mp3 muzyka na luzie nokia obserwacje olympus osobiste piłka nożna polecam porady porady windows programy windows recenzja filmu refleksje refleksyjnie o fotografii repra skrypty sport sposoby różne sprzęt szubrawstwo telefony test ubuntu windows wspomnienia wudeka zdrowie zrzędzenie życie w bloku
Inne moje strony
Fotograf Dębica

Na blogu:

Wpisów: 994
Komentarzy: 13,176
© 2026 Blog Szumana | Powered by Superbs Personal Blog theme
wpDiscuz
Strona korzysta z plików cookies. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.