Fotografia emocji – slogan dla frajerów?

Witki mi opadają, gdy czytam wypociny domorosłych kopirajterów w tekstach reklamowych fotografów ślubnych. Fejs chyba jakąś promocję zrobił na sponsorowane posty, bo pełno mi tego fotografowania emocji ostatnio po tablicy lata. “Fotografia emocji” Zastanawiam się, jaki sens jest w szczyceniu się takimi banałami, jak zrobienie zdjęcia ludziom ogarniętych silnymi emocjami.

Czytaj dalej

Piłeś? Nie fotografuj!

Pod żadnym pozorem! Jeżeli poważnie podchodzisz do fotografii, to pamiętaj: alkohol, to twój wróg. I śmiertelny wróg Twoich zdjęć. Jeśli tylko traktujesz swoje zajęcie serio, to musisz pamiętać, że alkohol i fotografowanie na najwyższym poziomie nie idą ze sobą w parze. No, chyba, że jesteś niedzielnym fotografem z tych “kupiłę aparat

Czytaj dalej

Czy podpisywać zdjęcia? A może znak wodny?

Myślę, że tytułu tłumaczyć nie trzeba i od razu możemy przejść do sedna tematu. Podpisywanie zdjęć. Oznaczanie ich swoim logiem bądź też znakiem wodnym zawierającym więcej informacji, np. adres strony. Wśród nas – fotografów – są i przeciwnicy i zwolennicy tej praktyki. Oznaczanie zdjęć niejeden ma cel. Jedni zabezpieczają się w ten sposób

Czytaj dalej

Fotograf – skarb na zakupach

Kilka lat temu usłyszałem taką oto mądrość: “kobieta fotografa ma przerąbane”. Podobnie przerąbane mają mieć też lepsze połowy kelnerów, muzyków i uprawiaczy innych profesji, które często zabierają facetów wtedy, kiedy większość “normalnych” ludzi ma wolne i chciałaby z najbliższą osobą spędzić wspólnie wolny od pracy i innych obowiązków czas. To

Czytaj dalej

Wujek Dobra Rada i… impuls

Pewnego razu, całkiem niedawno, robiłem sesję zaręczynową pewnej fajnej parce. Nagle ze skupienia wyrwał mnie głos. Ów głos pytał: – Jakim aparatem robisz zdjęcia? – ? (pytające spojrzenie) – Lustrzanką? – Tak. Właściciel tego głosu podszedł bliżej. – Canon? – Nie. – Nikon? – Nie. Olympus. – Impuls? – O-lim-pus

Czytaj dalej