6

Fotograf Marcin Szumański – już oficjalnie :)

Niby cisza na blogu, ale gdzieś tam poza internetami… Dzieję się. A jak w realu dzieje się, to i w końcu w internecie stać się musi. No i stało się: dorobiłem się własnej, imiennej strony – fotograficznego portfolio. Strony, którą w wolnych chwilach sam sobie zmajstrowałem.

Bo trudno się bronić przed tym, co samo z siebie wypełnia codzienne życie. Fotografia tak mnie w ostatnim czasie zdominowała, że nawet gdybym poszedł w zaparte, to nie dałbym rady się jej teraz wyprzeć. Fotografuję, publikuję, szlifuję warsztat, a w międzyczasie przydarzają się zdjęcia, po których robi się o mnie głośniej. Zwykle były to fotoreportaże, ale nie tak dawno przytrafiła się też wystawa fotografii.

Gdy ktoś pytał o stronę, to jakoś głupio było odsyłać do bloga. Blogów. Mam ich kilka, ale żaden nie jest miejscem, w którym chciałbym gościć ludzi zainteresowanych moją osobą w fotograficznym jej świetle. Potrzebowałem strony i oto ją mam. Jest, działa i zaczyna przyjmować gości. Zapraszam więc wszystkich, w tym Was – czytelników mojego najstarszego blogu – na moją najnowszą stronę – marcinszumanski.pl :)

Czym się zajmuję i co oferuję, jako fotograf?
Fundamentem, na którym opieram wszystkie swoje zdjęcia, jest naturalność. Unikam aranżowania zdjęć, ustawiania wszystkiego i wszystkich (wyjątkiem są zdjęcia biznesowe), czy też – tfu – fotomontaży. Fotografuję to, co było i tak, jak było. Sesje zdjęciowe solo, zakochanych, rodzinne i inne przebiegają u mnie bardzo spontanicznie. Jedyne, na co sobie pozwalam, to delikatne „popychanie” akcji w takim kierunku, który zaowocuje fajnymi zdjęciami. Podczas fotoreportażu (wydarzenia, uroczystości, imprezy, a także śluby) staram się wczuwać w atmosferę i rytm fotografowanego wydarzenia.

Podziel się tym wpisem na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Śledzik
  • Twitter
  • Blip
  • Gadu-Gadu Live
  • Flaker
  • email

6 komentarzy

  1. Świetne foty, najbardziej podobają mi się te reporterskie – widać że masz do tego dobrą rękę.

  2. Z tego co gdzieś czytałem to reporterskie foto jest jedną z najtrudniejszych dziedzin foto. Dlatego za przedmówcą chylę czoła :)

    Ale co do strony to trochę a ciemna i ponura mi się wydaje. Seledyn orzeźwia ale całość jest zbyt ciemna.

Comments are closed.