31 przykazań dla fotoamatorów - Jan Sunderland

31 przykazań dla fotoamatorów - Jan Sunderland

Jan Sunderland (ur. 7 lutego 1891 w Warszawie, zm. 3 września 1979 w Warszawie) – artysta fotografik, artysta plastyk, krytyk i teoretyk sztuki. Współzałożyciel Związku Polskich Artystów Fotografików, posiadacz najwyższego, międzynarodowego tytułu w fotografii artystycznej: Excellence Honoraire FIAP. Autor książek z dziedziny fotografii. Więcej o Janie Sunderlandzie w Wikipedii.

“31 przykazań dla fotoamatorów” (tekst z 1975 roku) jest zbiorem cennych wskazówek – prawd, które każdy, kto chce się mienić fotografem, a nie fotusiem, powinien znać i umieć stosować w praktyce. Za życia Jana Sunderlanda fotografia wyglądała zupełnie inaczej, niż dziś, 31 lat po jego śmierci. Niektóre przykazania straciły więc świeżość, ale postaram się je unowocześnić tak, aby miały przełożenie także w fotografii cyfrowej. Moje uwagi do poszczególnych wskazówek dopisane są kursywą. Zapraszam!

31 przykazań estetycznych dla fotoamatorów

1. Zapamiętaj sobie na zawsze i na każdą chwilę, że obraz fotograficzny to nie tylko pewna treść, lecz zarazem przedmiot składający się z plam i linii. Te plamy i linie winny tworzyć całość harmonijną, czyli miłą dla oka.

Poczytaj sobie o kompozycji w fotografii – w internecie sporo na ten temat napisano. Jeśli nauczysz się stosować podstawowe reguły z „trójpodziałem” na czele i wejdzie Ci to w krew, wówczas właściwe komponowanie kadrów powinno stać się tak proste, jak układanie szyneczki i plasterka pomidorka na kromce chleba :) Ale pamiętaj: najpierw podstawy podstaw i swoboda w ich stosowaniu.

2. Malarz może układać wszystkie części swego obrazu, ty możesz tylko wybierać cząstki rzeczywistości, jakie Ci wzrok przedkłada. Miej więc oczy stale szeroko otwarte na świat; wypatruj tych jego fragmentów, które coś znaczą, i tych, które tworzą ładne bądź mocne w wyrazie obrazy. Szukaj więc piękna i wyrazu.

3. Fotografując na materiałach czarno-białych, naucz się nie widzieć barw; staraj się zobaczyć motyw w tonach czerni, różnych odcieni szarości i bieli, czyli tak, jak będzie wyglądało zdjęcie.

W dobie fotografii cyfrowej posiadacze aparatów nie mają takich ograniczeń, jak w czasach fotografii analogowej. Dzisiaj można po prostu pstryknąć, a dopiero później zastanowić się nad tym, czy zdjęcie będzie czarno-białe czy kolorowe. To przykazanie warto jednak wziąć sobie do serca, by już przed zrobieniem zdjęcia móc decydować o jego ostatecznej formie. Widząc kadr przeanalizować, czy korzystniejsza będzie dlań kolorowość, czy skala szarości i po podjęciu decyzji skomponować zdjęcie tak, aby było najlepiej.

4. Przyjrzyj się dobrze wybranemu tematowi: czy nie ma w nim czegoś, co by zepsuło zdjęcie. Jeżeli z głowy fotografowanej osoby “wyrasta” drzewo lub słup telegraficzny, to albo przesuń tę osobę, albo sam stań z aparatem w innym miejscu.

Do tego naucz się decydować o tym, której osoby przesunięcie będzie korzystniejsze dla fotografii – w szczególności podczas fotografowania z dużą głębią ostrości.

5. Fotografuj tylko to, co Ci się podoba albo Cię interesuje. Ale zważ, że Van Gogh potrafił wziąć za temat obrazu stare buciki i stworzyć arcydzieło. 6. Staraj się uświadomić sobie, co Cię pociąga w danym temacie. Czasem jest to zestawienie przedmiotów, których aparat nie obejmie. Wtedy nie fotografuj.

7. Ojciec polskiej fotografii artystycznej, Jan Bułhak, głosił słuszną zasadę: “Jeden obraz – jeden temat”. Nie znaczy to koniecznie, że jedno zdjęcie ma przedstawiać jeden przedmiot; ale jeden przedmiot albo jeden zespół przedmiotów, albo jedno zdarzenie musi się wybijać jako najważniejsze, musi stanowić główną część obrazu. Innymi słowy, obraz powinien zawierać jedną dominantę treściową.

8. Tę samą zasadę winno się stosować w zakresie formy: obraz winien mieć jeden element wzrokowy (jakiś punkt, linię, plamę bądź ich zestawienie), przykuwający wzrok mocniej od innych. Na przykład jedną, małą, najjaśniejszą plamę wśród ciemniejszych lub odwrotnie – jedną najciemniejszą wśród większych, jasnych, albo jeden punkt, w którym zbiegają się kontury przedmiotów, albo kontrastowe zestawienie najjaśniejszych i najciemniejszych partii zdjęcia itp. Innymi słowy, obraz powinien zawierać jedną dominantę plastyczną.

9. Dominanta plastyczna powinna, w miarę możliwości pokrywać się z dominantą treściową. Nadaje to obrazowi jednolitość, dobrze wpływając na siłę oddziaływania obrazu w stosunku do widza.

10. Forma, stanowiąca dominantę plastyczną, może się powtarzać w innej części zdjęcia, wzmacnia to rytmiczność, a więc i harmonię obrazu. Ale to powtórzenie musi być słabsze od dominanty plastycznej, np. może być mniejsze, mniej kontrastowe itp. W przeciwnym bowiem razie wystąpi rozbicie jednolitości obrazu.

11. Każda treść ma swój nastrój. Ale każda forma ma także swój nastrój, inne uczucia wywołują linie proste i obfitość kątów, inne natomiast linie kręte. Jasność kojarzy się nam z radością, ciemność ze smutkiem. Otóż staraj się, żeby nastrój formy, tj. układ linii i plam, z jakich składa się każdy obraz fotograficzny, odpowiadał nastrojowi treści, a przynajmniej, żeby nie był z nim sprzeczny.

12. Barwy, ich odcienie i ich zestawienie też mają swoje nastroje wywołane głównie przez rozmaite skojarzenia z naszego życia. Zasada wyłożona w punkcie poprzednim ma jeszcze donioślejsze zastosowanie w fotografii barwnej.

13. Strzeż się zatłoczenia obrazu niepotrzebnymi szczegółami, broń się przed “gadatliwością” obiektywu fotograficznego.

Po prostu nie staraj się na zdjęciu pokazywać zbyt wiele. Np. portretując skup się na modelu i nie myśl nad wtłoczeniem do zdjęcia ciekawego elementu otoczenia.

14. Z drugiej strony unikaj także miejsc pustych, niczego niewyrażających, czyli “dziur” w kompozycji. Tę zasadę stosuj ze szczególną ostrożnością, bo pustka może być pozorna. Przykładem jasne niebo, prawie jednakowe na całej przestrzeni, które może oznaczać wielki przestwór czystej atmosfery, występując jako tło lotu żurawi, bocianów, samolotu…

15. Unikaj zbyt znacznych różnic w zapełnianiu poszczególnych fragmentów zdjęcia; sprawiają one często przykre wrażenie braku równowagi, nieładu. A sztuka winna przecież porządkować.

Kadrowanie skośne bardzo ułatwia zachowanie równowagi w kadrze, ale czyż nie lepiej umieć obchodzić się bez skosów? :)

16. Oglądaj swoje zdjęcia odwrócone “do góry nogami”. W tej pozycji wszelkie wady kompozycji rzucają się same w oczy. Powtarzam zasadę wyłożoną na początku: zdjęcie powinno “wsączać” się do oczu jako HARMONIJNY zespół plam czerni, bieli i szarzyzn oraz HARMONIJNY zespół linii. Winno być rytmiczne w formie, ale nie nudne!

Zajebista rada! Nie wpadłem na to, ale od teraz tak właśnie będę robił

17.W miarę możliwości unikaj przecinania osób ramą obrazu.

Jeśli już „odcinać” komuś ręce lub nogi, to najlepiej robić to nad stawami, czyli np. nad łokciem, a nie na nim lub pod.

18. Portrety, zarówno indywidualne, jak i zbiorowe, rób z odległości od 1 do 2 metrów większej od tej, jaka wydaje się wystarczająca. W ten sposób unikniesz przypadkowego “obcięcia” głowy lub nogi oraz wyolbrzymienia (przerysowania) szczegółów położonych bliżej aparatu.

Jeśli portretujesz obiektywem zmiennoogniskowym (zoomem), to lepiej oddal się i zrób zbliżenie – wówczas unikniesz zniekształceń.

19. W portrecie unikaj pozowania. Fotografuj w chwili, gdy portretowany tego się nie spodziewa. To samo dotyczy grup.

Możesz też ustawić modela/modelkę i rób dwa zdjęcia: pierwsze pozowane, a drugie tuż po pierwszym kiedy osoba portretowana nieco się rozluźni i stanie się bardziej naturalna.

20. W miarę możliwości unikaj pstrego tła i pstrego stroju. Wzorzysta bluzka lub krawat osłabiają intensywność wyrazu twarzy.

Strój, makijaż i tło powinny ze sobą współgrać, więc nie lekceważ tych elementów i dobieraj z pomyślunkiem

21. Fotografując całą postać z bliska, klęknij i to nie koniecznie przez szacunek dla modela, lecz aby uniknąć skrótu nóg. Skrót górnej połowy ciała nie sprawia tak przykrego wrażenia.

22. Nie dziel horyzontem wysokości zdjęcia na połowę, bo to jest zbyt monotonne. Umieść linię horyzontu albo wyżej, albo niżej środka zdjęcia.

Linie horyzontu najlepiej prowadzić w 1/3 wysokości zdjęcia; jeśli dominować ma niebo, linię poprowadź na 1/3 od dołu i odwrotnie.

23. Duszą krajobrazu i architektury jest oświetlenie. Jeśli możesz, przed wykonaniem zdjęcia sprawdź, o której godzinie (ewentualnie, w jakiej porze roku) będzie ono najkorzystniejsze dla tematu.

24. Możesz dużo nauczyć się, fotografując martwe natury własnego układu, próbując przy tym różnych oświetleń motywu.

25. Czasem fotografia przedstawia jakiś ruch. Jeżeli chcesz, by ten ruch odbywał się lekko, bez trudu, prowadź go z lewej strony do prawej, tak jak ruch słońca na niebie, jak układ tekstu w książce. Jeśli chcesz pokazać, że ruch spotyka się z oporem, stosuj kierunek odwrotny. Wodospad fotografuj raczej z prawego brzegu rzeki. Popełniony błąd można naprawić przy kopiowaniu, zakładając negatyw odwrotnie, tj. podłożem w stronę papieru. Ale jeżeli jest to zdjęcie przedmiotu o indywidualnym wyglądzie, jak portret, określony budynek, widok miasta lub szczytu górskiego – odwracać w ten sposób obrazu nie masz prawa. Bo to byłoby kłamstwem. I to niezręcznym kłamstwem.

26. Pamiętaj, że nie jesteś zobowiązany wykorzystać całej powierzchni negatywu. Ilekroć wycinek da Ci obraz bardziej wyrazisty, bardziej ekspresyjny lub piękniejszy od całego negatywu, nie wahaj się ograniczyć obrazu do wycinka.

Warto nauczyć się kadrowania „na czysto”, tj. nie wymagającego późniejszego przycinania.

27. Nie przystępuj do fotografowania na materiałach barwnych, dopóki nie opanujesz gruntownie fotografii czarno-białej. A zaczynać trzeba od czarno-białej, jest znacznie mniej pracochłonna i tysiąckrotnie łatwiejsza.

Odnosi się do fotografii analogowej, ale by wypełnić to przykazanie, można poudawać i pobawić się, że w aparacie miast karty pamięci jest rolka cz-b lub kolorowa :)

28. A gdy zaczniesz fotografować w kolorze, naucz się widzieć kolory i przede wszystkim kolory, nie walory skali szarej. Zdobądź się więc na przeszkolenie swego wzroku w kierunku odwrotnym w stosunku do tego, co Ci radziłem w punkcie 2. tych przykazań.

29. Gdy zaś opanujesz już wszystkie wymienione reguły, bądź gotów odstąpić od każdej z nich, jeżeli ci oko i serce tak doradza. Nie ma w sztuce zasad niewzruszonych, a każda reguła staje się wrogiem artyzmu, gdy prowadzi do szablonu.

30. Porównywanie jest połową nauki. Staraj się widzieć, jak inni robią swoje zdjęcia; oglądaj czasopisma i almanachy fotograficzne, bywaj na wystawach.

31. Fotografia nie jest jedyną dyscypliną, jaka przetwarza rzeczywistość zmienną i trójwymiarową w obraz niezmienny (statyczny) i dwuwymiarowy, płaski. To samo czyni malarstwo, rysunek, grafika. Interesuj się nimi, poznawaj ich wielowiekowe i narastające doświadczenie. Lepiej zdobywać własne oblicze artystyczne przez przezwyciężenie cudzych wizji i doświadczeń, niż przez ich nieznajomość.

Fotografia w subiektywie - subiektywny blog o fotografii

11
Co o tym myślisz? Skomentuj:

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Jurgi

Dla osób, które podstawy mają opanowane i mają ambicje artystyczne dodałbym jedną radę, wyczytaną w poradniku Eli Dziewulskiej (jeśli nie przekręciłem nazwiska), a zarazem udzielaną przeze mnie od zawsze młodym adeptom innej dziedziny sztuki (poezji):

• Nie ma zasad absolutnych, każdą można złamać, jeśli umie się z tego wyciągnąć artystyczny przekaz. ALe najpierw trzeba te zasady znać i wiedzieć, co ich przestrzeganie lub łamanie oznacza. •

Rudolf

@Jurgi, przeczytałeś w ogóle ten tekst, czy tylko “przeleciałeś” wzrokiem? Twoja “dodatkowa rada” jest zawarta w punkcie 29. :/

Marcin, co do punktu pierwszego i Twojego doń komentarza – spłyciłeś go, niestety.
Sunderland nie bez powodu pisał o “liniach i plamach” – samo kadrowanie to ledwo połowa tego, co on chciał opisać.
Wiem, że teraz nie jest w modzie pisanie w ten sposób o obrazie, ale to miało (i nadal ma) sens. :)

Adam Duma

Szuman, wielkie dzięki za ten wpis. Wydrukuję i przeczytam na kanapie jeszcze kilka razy.

szuman

@Jurgi, właściwie do każdej dziedziny tę wskazówkę można przypiąć, ale wszędzie musi być ten sam warunek spełniony: najpierw znajomość i umiejętność stosowania zasad, a dopiero w dalszej kolejności ich łamanie. @Rudolf, prawda, spłyciłem, ale zrobiłem to celowo ;) Jakoś ciężko jest mi wyobrazić sobie, aby ktoś, kto nie ma pojęcia o kadrowaniu (takich jest sporo, a nazwiesz ich amatorami, to się obrażą) zrozumiał, o co chodzi z liniami, plamami i całą tą kompozycją. Dlatego niejako chcę zaszczepić ten zalążek tematyki, aby dumni posiadacze pro aparatów wiedzieli, po co w “live view” są te cztery przecinające się linie i jak z… Czytaj więcej »

SpeX

Zapomniałeś o podstawowych zasadach :P

0) Mniej zawsze aparat przy sobie
01) Mniej zawsze załadowane baterie :P

ercik

Szuman napisał:
[quote]Jakoś ciężko jest mi wyobrazić sobie, aby ktoś, kto nie ma pojęcia o kadrowaniu (takich jest sporo, a nazwiesz ich amatorami, to się obrażą) zrozumiał, o co chodzi z liniami, plamami i całą tą kompozycją.[/quote]
Myślisz, Szuman, że takie osoby zechcą w ogóle takie porady czytać? Przecież we własnym mniemaniu one wiedzą wszystko, po co by więc trzeba było czytać czyjeś wypociny. A już tym bardziej wypociny faceta z epoki aparatów na kliszę. Przecież dziś nikt tego nie używa ;-)

Pozdrawiam serdecznie
Artur

szuman

@SpeX, z pierwszym to nie taka prosta sprawa ze względu na gabaryty ;) marzy mi się Pen Olympusa, ale trochę kosztuje, więc pozostaje kupić dobrą małpkę – a z tym mi się nie spieszy ;)

@ercik, też prawda, pozdrawiam :)

Jurgi

@Rudolf
Haha, przeleciałem. ;) Założyłem, że taka rada będzie na końcu, jak już, i nie przeczytałem dokładnie. Ale byłem niedospany. Niedbalstwo się mści. :)

topsy.com
kojo99

Fajne porady, szczególnie podoba mi się ta, żeby oglądać swoje zdjęcie do góry nogami. Rzeczywiście w ten sposób widać więcej.

ela

Gratuluję bardzo ciekawych wywodów. Przeczytałam z uwagą i stwierdzam, że jest jeszcze wiele do nauki…