Świry ustalają schematy

Pisząc kolejne wersy tekstów „treningowych” podchwyciłem motyw zasad, przykazań, schematów itp., którymi ludzie kierują się w życiu. Odłożyłem zeszyt i pomyślałem chwilę nad kwestią zależności człowieka od ogólnie przyjętych reguł, norm z naciskiem na schematyczny model życia każdego z nas. Jak to jest, że choć różnimy się między sobą, to tak naprawdę jesteśmy tacy sami: myślimy tak samo, żyjemy tak samo tworząc jedną wielką szarą masę – cywilizację?
Czy człowiek nie potrzebuje pewnych ustalonych przez innych szlaków po to właśnie, aby nie zgubić się w życiu? Przecież biografia każdego człowieka jest wierną kopią życiorysu innych ludzi: bez względu na to, jakie to życie było i jak wyglądała śmierć: wszystkie te klocki pochodzą z jednej formy.Są wybitne jednostki, które wyłamują się z tłumu i są podziwiane lub potępiane przez wszystkich – zawsze jednak są ponad szarą jednolitą masą. Te wyjątkowe postacie bardziej lub mniej, ale zawsze porzucają ogólny schemat przyjścia na ten świat i odejścia z niego. Wybierają własne drogi życia nierzadko wbrew rodzinnej presji. Odwaga. Odwaga i siła potrzebne zarówno do tego, by się wyłamać jak i do tego, by wytrwać w samotnej wędrówce nieznanym szlakiem.

Ile wybitnych talentów marnuje się właśnie przez tchórzostwo? Ilu rodziców w obawie przed „innością” dziecka chroni je przed samym sobą, zabijając całą wyjątkowość. Ilu ludzi zabija swoją wyjątkowość w sobie wybierając wędrówkę w szeregu szeregów par w zwartym szyku?

Poznając nowe osoby często zastanawiam się, dlaczego wszystkie są takie same? Rzadko zaskakują mnie ciekawym językiem, ciekawym spojrzeniem na jakieś sprawy: wiem, że o wiele spraw mogę zapytać „tego”, a odpowie mi „tamten” a „ta” odpowiedź będzie taka sama – prawidłowa. Wiele osób maskuje swoją prawdziwą twarz: czasem taka maska zsuwa się i udaje się dostrzec w takiej osobie jej prawdziwe, oryginalne i tak cenne „ja”. Ale strach przed zdemaskowaniem jest silniejszy.

Całą wiedzę i osiągnięcia „naszej cywilizacji” zawdzięczamy tym, którzy poszli własną drogą odwracając się od „wszystkich”. Taki Kopernik olał to, co mówili wszyscy i poszedł swoją drogą: nie pasowało mu to Słońce tańcujące wokół Ziemi i poszedł sam sprawdzić, jak to rzeczywiście jest. I sprawdził. Gdyby zadowoliła go odpowiedź uczonych z tamtych czasów, to nie odkryłby tego. Wyłamał się, poszedł inną drogą – a właściwie nie drogą, bo drogę wydreptał sam – a później miliardy poszły jego śladem.

Dziś też jest wielu Koperników, ale presja szarej masy jest większa. Ten cały mechanizm składający się z miliardów jednostek ma zbyt dużą moc, by jeden wyłamujący się trybik mógł go zatrzymać. Nie zdajemy sobie sprawy ile przełomowych odkryć zostało dokonanych w ostatnim czasie. Nie wiemy o nich i najprawdopodobniej nie dowiemy się wcale, albo poznamy prawdę przez pryzmat nic nieznaczącego epizodu w świecie odkryć: w Irlandii znaleziono sposób na pozyskiwanie energii z pola magnetycznego Ziemi. Przez lata była ta metoda badana, ale nigdy nie zostanie zastosowana, bo zmieniłoby to kierunek wędrówki szarej masy począwszy od tych, którzy trzepią kasę na biznesie naftowym po tych najbardziej maluczkich, którzy produkty z ropy zamieniają na energię mechaniczną, świetlną czy cieplną.

Gdyby tak więcej współczesnych Koperników się znalazło, to myślę, że i więcej chętnych znalazłoby się, aby za nimi pójść. Ludzie boją się iść sami, bo boją się, że samemu mogą zbłądzić. A przecież do odważnych świat należy. I jeszcze coś: od odważnych świat zależy! Jeśli sami nie potrafimy być przywódcami, to szukamy przywódców: potrzebujemy kogoś, kto nas poprowadzi – to też pewien schemat. Schematów jest więcej: schematów i podschematów, a generalnie, to nawet wyjątkom ciężko być wyjątkami, bo niektóre wyjątki powtarzają się.

Dziwnie wygląda dziecko wygłaszające mentorskie mowy, dziwnie wygląda matka rodząca na dnie oceanu z słuchawkami na uszach, dziwnie wygląda dziadek zjeżdżający z Mount Everest na różowym rowerze. Ktoś, kto potrafi własne marzenia i upodobania postawić wyżej, niż ogólnie przyjęte normy, z miejsca ma okazję zarobić etykietkę świra, debila, dziwaka itd. Swój swego zrozumie, ale szara masa tchórzy nie zrozumie pojedynczych okazów odwagi.

W taki sam sposób wierzymy w tych samych bogów, to samo nazywamy złem i dobrem, tego samego się wstydzimy, to samo potępiamy itd. Ja wiem doskonale, że moje wywody zahaczają o niepoprawny idealizm. Zdaję sobie sprawę, że wśród przedstawicieli szarej masy zyskam opinię niepoprawnego typa, który ma nierówno pod sufitem, a w bardziej potocznym języku: jest kurewsko pierdolnięty, ale trudno się mówi: nie jestem burdelem, żeby zadowolić wszystkich. Świata nikt nie zmieni, ale życie swoje można zmienić. Swoje nie czyjeś. Żeby zmienić schemat egzystencji całego świata, trzeba być świrem nad świrami (oczywiście w oczach szarej masy) by ich poprowadzić w nowym kierunku. Kopernik był świrem, Darwin był świrem… resztę świrów znajdziesz w encyklopedii ;-)

Subskrybcja
Powiadom o
guest
7 komentarzy
Wbudowane komentarze zwrotne
Pokaż wszystkie komentarze
Wojtas

W potocznym języku: Trzeba pierdolić presje rowieśniczą i isc swoja droga. Ja przyjelem zasade: Jak ci sie nie podoba co robie – sram na ciebie! Jak uwazasz, ze jestem inny bo mam inne zainteresowania niz inni – sram na ciebie! Jesli ktos mowi, ze jestem zbyt madry bo nieco madrzejszy od otoczenia debili – sram na niego! Jak “nie pasuje” – sram na to! Po prostu mam wyjebane na to… i tak bedzie cacy! A tą litanie moglbym kontynuowac w nieskonczonosc. Dobrze napisany tekst “nie jestem burdelem, żeby zadowolić wszystkich” bo grunt zeby zadowolic tych ktorzy na to zaluguja a… Czytaj więcej »

yokashima

“nie wazne co,wazne zeby gadali…” ? to masz na mysli piszac o nietypowych???

Jak ci sie nie podoba co robie – sram na ciebie! – dobra zasada. ja mam zasade: “omijaj gowno w trawie”…

ale trzeba zdac sobie sprawe ze ‘szara masa’ jest nietypowym potrzebna, bylby haos gdyby wszyscy nagle stali sie kopernikami, einstein’ami i innymi szalencami, ktorzy maja ‘pierdolca zlosliwego’…

Lenka

Po tytule zpodziewalam sie innego przeslania ;-)

szuman

Tak po prostu jest :) i cos mi sie zdaje, ze sporo na ten temat moglibysmy sobie pogadac ;) Trza jaka posiadowke zrobic :D

AG-Face

Szacunek dla ludzi myślących w ten sposób…

jak wacek

A jak to robi jak? Jak jak czy jak? Czy moze jaka to melodia? Jak tak czy nie jak? Czy jak? :P

sev

jak to mówia “do odważnych świat należy” i to jest potwierdzenie tych słów :) pozdro swiry