Logo PZPN zamiast godła? Nie krytykuj, ale ciesz się!

Zawrzało wokół nowych strojów piłkarskiej reprezentacji Polski. Zawrzało, bowiem w miejscu orła – symbolu narodowego – pojawiło się logo Polskiego Związku Piłki Nożnej. Zewsząd posypała się krytyka pod adresem PZPN-u i wszystkich tych, którzy pomysłu z logiem bronili. Wiecie, z jakiej strony krytyka usunięcia godła była najmocniejsza? Najmocniej krytykowali i …

Czytaj dalej

Legia – Widzew 2:3 (sezon 1996/1997)

Teraz o tym, jak niemożliwe może stać się możliwym. Sezon 1996/1997, przedostatnia kolejka i mecz na szczycie: Legia Warszawa kontra Widzew Łódź. Do 88 minuty Legia prowadziła 2:0 i taki wynik dawał jej awans na pierwsze miejsce w ligowej tabeli. Widzew potrzebował remisu, aby obronić pozycję lidera i zachować szanse …

Czytaj dalej

Polska – Irlandia Północna 4:0

Ostatnie piwo dopełniło swojej powinności. 3:40 nad ranem, X,Y promila we krwi i gdzieś za parawanem procentów koślawy komentarz do wczorajszego meczu. Przed meczem poważnie planowałem popełnienie tęgiego wpisu na rzeczony temat. W trakcie meczu porzuciłem ten zamiar, a po meczu prędko przeskoczyłem do innych aspektów weekendu. Piwo – należy …

Czytaj dalej

Cudze chwalicie, swego nie macie, bo tak gracie, jak żrecie

No i pozostało trzymać kciuki za swoich faworytów z lig zagranicznych. Ostatnia polska nadzieja w europejskich pucharach, podobnie jak przed rokiem: Lech Poznań. Za burtą. Po dramatycznym meczu, festiwalu nieporadności poznańskich gwiazd i kulawym komentarzu telewizyjnym żegnamy się z Ligą Europejską. Mili państwo, drodzy telewidzowie: to koniec! Mamy wspaniałych piłkarzy …

Czytaj dalej

Na gorąco: happy endu nie było

Nosz krew mnie zalała po tym wyczynie Kikuta! Po kiego go na boisko wpuścili???!!! Smuda, na dywanik! Jak była nadzieja i końcówka końcówki, była szansa na jeden cios, to taka łazęga musiała popis dać i zawalić drugą bramkę, zadeptując dogorywającą i tak iskierkę nadziei. By go szlag!!! W Poznaniu zaczęło …

Czytaj dalej

Finał jak najbardziej prawidłowy

Pierwszy półfinał miał miejsce w piątek, czyli w dniu, w którym kalendarz wskazywał imieniny teścia. Pojedynek MY vs Bols zakończył się zwycięstwem faworytów. Drugi półfinałowy mecz odbył się w niedzielne popołudnie podczas oficjalnego przyjęcia imieninowego. W tym półfinale faworyci musieli uznać wyższość zmotoryzowanej (a co za tym idzie: niepijącej) większości, …

Czytaj dalej