Chorujemy wszyscy

Przytargał Jasiek jakieś przeziębienie ze żłobka. Kilka dni po nim zasmarkało i mnie, a teraz i Martynę wzięło na dobre. Kicha, kaszle i gulgota śpikami, a ja się pytam: gdzie ta legendarna odporność dziecka wiszącego na cycu, zasysana z mlekiem matki? Przydałaby się, bo Łucja jako jedyna dała skuteczny opór …

Czytaj dalej

Rodzina mi się powiększyła :)

6 maja na świat przyszła najcudowniejsza, najpiękniejsza, najsłodsza, najwspanialsza… córeczka moja :) Księżniczka, córunia tatunia… Na rozpieszczanie jeszcze przyjdzie czas, a na razie w pełni poświęcam go Jasiowi. W dniu narodzin Martynki skończył 21 miesięcy, więc ma prawo jeszcze niektórych rzeczy nie rozumieć i przez to obawiać się ich. Poświęcam …

Czytaj dalej

Czego boi się ojciec?

Mówi się, że początek rodzicielstwa jest początkiem wielkiej odpowiedzialności. So true. Całe dotychczasowe życie się zmienia, wywraca do góry nogami, przewartościowuje, a rozmaite poprzeczki zmieniają wysokości, na jakich dotąd wisiały. Zanim zostałem ojcem wiele myślałem na temat zmian w życiu po narodzinach pierwszego dziecka. Rozważania te skupiały się głównie na …

Czytaj dalej