Nieprawdopodobne, ale prawdziwe! Aby wychwycić braki w gramatyce (ponoć) najbardziej pojebanego języka świata, wystarczyło moje gadanie i spostrzegawczość Wojtasa :) Nie widzieliśmy się od dnia wypadu na Górę Śmierci, więc ten oto na dzieńdybry chciał się dowiedzieć, co od czasu wakacji się u mnie zmieniło i czym się aktualnie zajmuję. Po swojemu zadał mi więc…