W trakcie pracy słucham radia. Radio zapewnia mi zawsze świeże informacje, playlistę, którą nie muszę sobie głowy zawracać i… reklamy. Reklamy, których nie jestem w stanie zablokować. Specjalnie mi one nie przeszkadzają, ale jeśli trafi się jakaś wyjątkowo drażniąca, to jednym ruchem ręki mogę radio ściszyć, czy też zmienić stację radiową. Zwykle słucham, jednym uchem…
Kategoria: Obserwacje
Komu zima dała popalić?
4 grudnia, 40 stopni różnicy Muszę przyznać, że tegorocznej zimie udało się zrobić wejście smoka. Przez ostatnie lata śnieżna i mroźna skradała się długo, przychodziła niezdecydowanie. W tym roku miła odmiana: praktycznie z dnia na dzień nastał mróz i spadł śnieg. Nie pojedynczo, ale razem. W końcu! Wymiana okien i ocieplenie zewnętrzne zrobiło swoje: przy…
Gdy coś budujesz, buduj byle jak
Sierpnia 2010 mój komputer najlepiej wspominał nie będzie. To był dla niego ciężki okres: czas wielokrotnej, wielodniowej rozłąki. Najpierw urlop w Gdańsku, a od niedzieli 22 sierpnia prace rozbiórkowe w ramach przebudowy ganku u teściów. Zajebka na maksa, szczerze powiedziawszy, czego zwieńczeniem jest tytuł tego wpisu :) Teściu mój, to gość solidny, który jak coś…
Cukier waniliowy czy cukier wanilinowy?
Ano właśnie! :) Brat mój pracuje w dość ekskluzywnej cukierni-kawiarni należącej do takiejże sieci działającej w południowo wschodniej części kraju. Brat mój zatem siedzi w temacie placków i kawek, co jakiś czas zalicza kolejne szkolenia, a nowinkami z branży nierzadko mnie zaskakuje. Cwaniak, ale znoszę to cierpliwie ;) Z kolei Narzeczoną mą Kobietę wzięło na…
Ja vs. ochroniarz, czyli na pewno coś ukradłem
Dość! Będzie chciała perfumy, to niech sobie je sama kupuje, a nie wysyła mnie do drogerii z zadaniem wybrania ładnego zapachu! Nie znam się na zapachach, poza tym na skórze wszystko pachnie inaczej, a tak w ogóle, to mój kinol może jest w stanie odróżnić piwo od kawy, ale nie nutkę jaśminu od akcentu cytrusowego….
Zboczenia zawodowe są solą codzienności :)
Pewnego razu z Oblubienicą Mą Kobietą wybraliśmy się na zakupy do pobliskiej galerii handlowej. Głównym celem była drogeria Rossmann, gdzie zwykle uzupełniamy nasze zasoby kosmetyczne. W drodze na znienawidzone przeze mnie stoisko z tuszami do rzęs, lakierami i innym niejadalnym paskudztwem zatrzymaliśmy się na chwilę przy jednym regale, na którym poukładane były miniaturowe wersje swoich…
Sentymentalna podróż z kasetą VHS
Na sprzątanie wzięło mnie wczoraj :) Wygrałem los w postaci wolnego całego przedpołudnia, które postanowiłem wykorzystać na coś pożytecznego. Od dawna moje stanowisko pracy i jego okolice prosiły się o generalne sprzątanie: kurz skrzypiał, a dorodne roztocza wkroczyły już w wiek starczy. Przyrządziłem sobie zabójczy dlań roztwór z kilku płynów do zapewniania czystości i świeżości…



