Cóż, wpis ten wypełni życióweczka w postaci dialogu. Dialogu z przemiłą panią z zakładu energetycznego, która siedzi na drugim końcu linii i stara się odpowiedzieć na pytania o bieżący brak prądu w gniazdku. – Dzień dobry, chciałbym zgłosić awarię prądu i dowiedzieć się, czy to coś poważnego… – Jako zakład energetyczny dokładamy starań, aby jakość…
Kategoria: Obserwacje
Odzyskałem wiarę w ludzi
Znieczulica? Obojętność? Brak zdolności do właściwej reakcji? Nieumiejętność udzielenia pierwszej pomocy? Opieszała służba zdrowia? A może zwykły pech, że potrzebujący znalazł się w niewłaściwym czasie, w niewłaściwym miejscu i wśród niewłaściwych ludzi? Na to pytanie każdy może spróbować odpowiedzieć sobie sam, bo ja ograniczę się jedynie do opowiedzenia historii, której świadkiem byłem wczoraj. Był wieczór,…
O czym myśli człowiek, nim popędzi na ratunek?
Przyznam szczerze, że nigdy wcześniej nie zastanawiałem się, jak to jest zerwać się z miejsca i popędzić na czyjeś wołanie o pomoc. Aż do pewnej nocy. Było coś koło drugiej, kiedy, sącząc piwo, oglądałem sobie film. Nudny był, ale dobrej jakości ścieżka audio pozwalała cieszyć się przestrzennym brzmieniem nowego sprzętu stereo, którego tydzień wcześniej skończyłem…
„J***ć Policję” to… okrzyk godowy! Nie wierzysz?
Sam bym w to nie uwierzył, gdybym nie był świadkiem sytuacji, po której doszedłem do takiego właśnie wniosku. Pewnego słonecznego poranka w centrum miasta robiłem zdjęcia grupie tanecznej LDC. Sesję planowaliśmy od dłuższego czasu – czasu, w którym natura nie skąpiła nam chmur. W dniu sesji pogoda jednak nie dopisała: niebo było bezchmurne, dlatego –…
Terroryzm XXI wieku: jak nie bombą, to ogórkiem
Niechże w końcu ktoś na głos wypowie pytanie, które ja zadaję sobie od pierwszych doniesień o masowych zatruciach w Niemczech. Niech ktoś wreszcie zechce sprawdzić, czyimi ofiarami są ci wszyscy zmarli i przebywający w szpitalach: czy ofiarami przypadku, czy ofiarami terroryzmu? Czy to przypadek, że akurat tak groźna bakteria zaatakowała w krajach, które jeszcze niedawno…
Na granicy rutyny i bezmyślności
Luźny wpis z cyklu: obserwacje oczywistych oczywistości z życia codziennego, trudnych do zaobserwowania. Tak trudnych, jak np. pamiętanie o najmniejszym palcu u stopy, o którym przypominam sobie zwykle wtedy, gdy przywalę nim w kant jakiegoś mebla. Życie i rutyna potrafią być zabawne, gdy z własnego przyzwyczajenia robimy siebie w wała i potrafimy się z tego…
Gdy jawa wkrada się w sen
Gdy jawa miesza się ze snem… Wiele razy w moje sny wkradały się dźwięki z rzeczywistości, mieszały się z marzeniami i zwykle kończyło się to wybudzeniem. A to dźwięk telefonu, a to dzwonek do drzwi, a to syreny pojazdów uprzywilejowanych, a to piły łańcuchowe lub kosiarki spalinowe za oknem… Kiedyś nawet śniłem coś o muzyce…


