Skip to content

Blog Szumana

Subiektywnie i na luzie wciskam kit, w który wierzę

Menu
  • Technologia
    • Audio i video
    • Fotografia
      • Aparaty
      • Obiektywy
      • Praktyka
      • Programowo
      • Rozkminy
      • Różne inne
      • Sprzętowo
      • Zdjęciowo
    • Internet
    • Komputery
    • Motoryzacja
    • Telefony i smartfony
  • Facet
    • Dom
      • Recenzje i testy
      • Remont
      • Triki i porady
      • Wyposażenie
    • Małżeństwo
    • Ojcostwo
    • Rodzina
  • Na luzie
    • Blog
    • Film
    • Humor
    • Komentarze do wydarzeń
    • Muzyka
    • Obserwacje
    • Porady
    • Refleksje
    • Sport
  • O blogu
    • Autor
    • Polityka cookies
    • Linki
    • Kontakt
Menu

Czujnik ciśnienia oleju – częste miejsce wycieku w oplach

Posted on 21 lutego 202221 lutego 2022 by szuman

Od kilku tygodni Corsa mojej Żony olejem silnikowym znaczyła teren. Głównym podejrzanym była uszczelka pokrywy zaworów, która już od miesięcy wyraźnie pociła się. Wymieniłem ją (rękami mechanika). I co? I w miejscu parkowania plam oleju nadal przybywało.

Z latareczką w dłoni dokładnie obejrzałem sytuację pod maską. Mokro jak cholera było po stronie rozrządu. Uszczelka na wale? Nie, bo i wyżej wszystko w oleju: kompresor klimatyzacji i kilka węży przy nim mieniło się tłustym blaskiem.

Zmysł widzenia postanowiłem wzmocnić zmysłem dotyku. To był dobry pomysł, bowiem raz dwa wymacałem, skąd ten olej wciąż tak kapie. Kapał, a wręcz już prawie się sączył, spod wtyczki czujnika oleju. Takiej na cieniutkim kabelku zakończonej tylko jednym pinem.

Sprawdziłem w sieci i internet potwierdził, że te czujniki bardzo często przeciekają. Na szczęście – przynajmniej w silniku 1.2 75 KM (Opel Corsa C i inne) wymiana tego czujnika jest dziecinnie łatwa, a sam czujnik kosztuje mniej niż flaszka, którą w pierwszym odruchu chciałoby się wręczyć komuś, kto w tej wymianie nas wyręczy.

Czyli ile?

Czujnik (zamiennik) kosztuje ok 20 złotych, a na jego wymianę potrzebnych jest kilka minut (policzalnych na palcach jednej ręki) i płaski klucz 24. Mogą przydać się też rękawice, aby przypadkiem nie oparzyć się, gdy silnik jest jeszcze ciepły. Warto też przygotować sobie papierowy ręcznik do wytarcia wtyczki wyjętej ze starego, cieknącego czujnika.

Po odkręceniu zepsutego sensora wyleje się odrobina oleju. Można to olać, skoro i tak wszystko poniżej pływa w oleju. Nie mniej ostrzegam żeby nie było, a kto tam będzie chciał, to może ten olej łapać np. w ręcznik. :)

Po pomyślnym zakończeniu zabiegu wymiany czujnika ciśnienia oleju można wciągnąć brzuch, wypiąć dumnie pierś i pochwalić się swojej oblubienicy posiadanym talentem mechanicznym. ;)

Subskrybcja
Powiadom o
guest

guest

4 komentarzy
Wbudowane komentarze zwrotne
Pokaż wszystkie komentarze
PPF
PPF
28 września 2022 13:25

Warto to sprawdzić!

0
Odpowiedz
SpeedT
SpeedT
19 grudnia 2023 06:43

Cenne informacje, które z pewnością przydadzą się w codziennej dbałości o samochód.

0
Odpowiedz
Surtech
Surtech
7 września 2025 21:49

To właśnie takie doświadczenia pokazują, że diagnoza problemu bywa czasem większym wyzwaniem niż sama naprawa. Czujnik ciśnienia oleju to faktycznie częsty winowajca w Corsach i wielu innych autach – i tak jak piszesz, jego wymiana jest prosta, szybka i tania, a efekty potrafią być zbawienne dla czystości pod maską i w miejscu parkowania.

W Surtech często podkreślamy, że nawet tak niewielkie elementy jak czujniki mają ogromny wpływ na niezawodność całego układu. Warto je traktować jako część szerszej profilaktyki – regularne kontrole, szybka reakcja na pierwsze objawy i dokumentowanie napraw to klucz do uniknięcia większych awarii.

0
Odpowiedz
Tomasz Kams
Tomasz Kams
10 marca 2026 13:29

Klasyka gatunku – pół silnika w oleju, a winowajca za dwie dychy. Najlepsze naprawy to te szybkie, tanie i takie, którymi można się potem pochwalić w domu. 😄

0
Odpowiedz

Najnowsze wpisy

asystent pasa ruchu

Nowy samochód chciał mnie zabić

13:34 28 mar 2026

Czy warto lać diesel Orlen Verva?

16:28 18 mar 2026

Nie chcę gonić za postępem

12:33 16 mar 2026
Fotografia reportażowa, sesje zdjęciowe

Metry kurzu na blogu… a u mnie się dzieje

16:54 15 mar 2026

Fotografio, wróciłem!

16:24 02 lis 2024

Sanah i Igor Herbut „Mamo tyś płakała”

15:30 10 mar 2022

Co jest w życiu najważniejsze?

16:49 23 lut 2022

Najnowsze komentarze

  • szuman on Nie chcę gonić za postępem
  • szuman on Metry kurzu na blogu… a u mnie się dzieje
  • szuman on Nowy samochód chciał mnie zabić
  • Jakub Milczarek on Nie chcę gonić za postępem
  • Jakub Milczarek on Metry kurzu na blogu… a u mnie się dzieje
  • SpeX on Nowy samochód chciał mnie zabić
  • Nowy samochód chciał mnie zabić – Blog Szumana on Nie chcę gonić za postępem
  • szuman on Nie chcę gonić za postępem
  • SpeX on Nie chcę gonić za postępem
  • szuman on Nie chcę gonić za postępem

Popularne tagi

bezpieczeństwo w sieci blog boks ciekawostki ciekawostki komputerowe dębica film fotografia humor inne internet joomla komentarze linux motoryzacja mp3 muzyka na luzie nokia obserwacje olympus osobiste piłka nożna polecam porady porady windows programy windows recenzja filmu refleksje refleksyjnie o fotografii repra skrypty sport sposoby różne sprzęt szubrawstwo telefony test ubuntu windows wspomnienia wudeka zdrowie zrzędzenie życie w bloku
Inne moje strony
Fotograf Dębica

Na blogu:

Wpisów: 994
Komentarzy: 13,178
© 2026 Blog Szumana | Powered by Superbs Personal Blog theme
wpDiscuz
Strona korzysta z plików cookies. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.