Pani od reklamy

Wziąłem się dziś za obdzwanianie wytypowanych lokalnych serwisów w sprawie współpracy reklamowej. Na pierwszy ogień poszedł lokalny serwis, który po pierwszych analizach wyglądał najbardziej obiecująco.

Ja: Dzień dobry, ja w sprawie reklamy.
Pani: Tak, słucham?
Ja: Interesuje mnie mniej inwazyjna, niż banner, reklama przy artykułach w konkretnej kategorii.
Pani: Nie możemy bannerów przypisać do artykułów. Bannery mogą być tylko w miejscach a, b, c, d itd, które są u nas wyszczególnione i opisane na stronie w zakładce “Reklama”.
Ja: Wiem, ale taki banner jest dla mnie mniej ważny, a bardziej interesuje mnie reklama przy konkretnych tekstach…
Pani: Ale nie możemy umieszczać bannerów w taki sposób. Nie da się. Tylko w wyznaczonych miejscach mogą być bannery.
Ja: A czy takie bannery są w rotatorze?
Pani: Nie. Tzn. nie wszystkie. Część tak, a część nie.
Ja: No to przecież technicznie można banner umieścić jako grafikę w tekście, tak jak zdjęcia można i w ten sposób…
Pani: Nie można bannera umieścić w artykule.
Ja: Dlaczego nie?
Pani: Proszę zobaczyć na naszej stronie w zakładce “Reklama” gdzie mogą być bannery…


Wziąłem głęboki oddech i spróbowałem od innej strony.

Ja: A czy można np. być sponsorem artykułu? Pod artykułem mogłaby być informacja tekstowa jako dodatkowy akapit z informacją o tym, że sponsorem artykułu jest firma X.
Pani: Nie robimy artykułów sponsorowanych.
Ja: Ale ja nie chcę sponsorowanego artykułu, tylko powiązanej z tematem artykułu reklamy przy tym, co sami i tak piszecie.
Pani: Tak nie można. W zakładce “Reklama”…
Ja: Przepraszam, że wchodzę w słowo, ale mam otwartą tę zakładkę i nie widzę w niej niczego, co by mnie interesowało.
Pani: A co Pana interesuje?
Ja: Może wyślę do Was maila i w nim opiszę swoje pomysły.
Pani: Może Pan tak zrobić.
Ja: adres reklama@… ?
Pani: Nie, redakcja@… W zakładce “Reklama” na naszej stronie jest ten adres podany.
Ja: No tak. Dziękuję za poświęcony czas i rozmowę.

Pani: Tylko szef i tak się na nic innego nie zgodzi. Tylko to co w zakładce “Reklama”.
Ja: … Ok, rozumiem. Dziękuję i do usłyszenia.

A taki fajny pomysł na reklamę miałem.

Subskrybcja
Powiadom o
guest
5 komentarzy
Wbudowane komentarze zwrotne
Pokaż wszystkie komentarze
SpeX

Do reklamy trzeba mieć obie strony z jajami – patrz ostatnia reklama Netflix (Lupin) i reklama Muzeum Narodowego.

Eleonora

Popieram, też bym tak zrobiła. Pieniądze nie są najważniejsze, szanujmy czytelników, dla których przecież jest ten serwis.
U mnie też reklamy są tylko w wyznaczonych miejscach, dodatkowo odpowiednio oznaczone, żeby adblocki ładnie je wycinały (nie zostawiając pustych miejsc itp.).

szuman

Mój pomysł jak najbardziej uwzględniał interesy wszystkich trzech stron: czytelnika, wydawcy serwisu i reklamodawcy. :)

leon

To pani od reklamy nie wie że najlepsze są pop-upy? :)

Grzegorz Szymański

Pomysł ciekawy. Też bym tak zrobił, a rozmowa ciekawa. Reklama to dźwignia handlu i tylko najpoważniejsze, najbardziej sensowne potrafią się zwracać.