Skip to content

Blog Szumana

Subiektywnie i na luzie wciskam kit, w który wierzę

Menu
  • Technologia
    • Audio i video
    • Fotografia
      • Aparaty
      • Obiektywy
      • Praktyka
      • Programowo
      • Rozkminy
      • Różne inne
      • Sprzętowo
      • Zdjęciowo
    • Internet
    • Komputery
    • Motoryzacja
    • Telefony i smartfony
  • Facet
    • Dom
      • Recenzje i testy
      • Remont
      • Triki i porady
      • Wyposażenie
    • Małżeństwo
    • Ojcostwo
    • Rodzina
  • Na luzie
    • Blog
    • Film
    • Humor
    • Komentarze do wydarzeń
    • Muzyka
    • Obserwacje
    • Porady
    • Refleksje
    • Sport
  • O blogu
    • Autor
    • Polityka cookies
    • Linki
    • Kontakt
Menu

Dziecko nie lubi mycia głowy, ale mam na to sposób :)

Posted on 30 kwietnia 202130 kwietnia 2021 by szuman

W rozdaniu rodzicielskich obowiązków mi przypadł zaszczyt kąpania Jaśka. Rzecz w sumie fajna, bo przepełniona zabawą i śmiechem. No, ale tak, jak róża ma swoje kolce, tak i kąpiel ma swoje mniej fajne punkty. A tak naprawdę, to jeden – i to dość stresujący kąpanego i kąpiącego.

Mycie głowy

Jasiek – najwyższej próby niezależny nerwus – już po usłyszeniu zdania “dzisiaj umyjemy głowę” manifestuje swoją niechęć do tego punktu kąpieli. Odkąd kąpie się na siedząco, mycie głowy jest dla niego koszmarem. Zawsze towarzyszy temu krzyk, bo głowa mokra, bo woda leje się do oczu, których za skarby nie zamknie, gdyż musi widzieć co się dzieje, a wtedy do oczu woda się leje – i tak w kółko aż do momentu, kiedy do akcji wkracza ręcznik. Głowy odchylić do tyłu też sobie nie da, bo jakieś tam swoje powody ku temu ma.

Szukałem różnych sposobów na to, aby umyć mu głowę bez nerwów i krzyku. Bezskutecznie. Odchylanie głowy, by spłukać głowę – nie. Dłonie żony osłaniające jego oczy przed spływającą z głowy wodą i pianą – też nie. Specjalnego daszku zakładanego na skronie nawet przyłożyć sobie do głowy nie dał. Żadne zabawy, próby odwracania uwagi od zabiegu mycia i spłukiwania szamponu z głowy paliły na panewce. Nie ma mycia głowy i kropka.

Znalazł się sposób

W końcu udało się znaleźć sposób na umycie głowy Jaśkowi. Gąbka. Gąbka i cierpliwość. Gąbka, cierpliwość, ostrożność i delikatność. Na czym to polega?

Włosy Jaśkowi moczę przed myciem niewyciśniętą gąbką, zaczesując je od razu do tyłu. Tak, aby zminimalizować ryzyko spływania wody/piany do oczu. Niech leci na kark. Następnie odpowiednią ilość szamponu rozcieram na dłoniach i wtedy równomiernie rozprowadzam po włosach. Wtedy to zaczyna się marudzenie i pojękiwanie, gotowe w każdej chwili przejść w płacz, ale niczego w swoim zachowaniu nie zmieniam i nadal spokojnymi ruchami dłońmi myję mu głowę i równie spokojnie tłumaczę, że teraz już żadna pianka do oczu nie naleci i że znowu będzie tak bezboleśnie, jak ostatnio.

Po umyciu włosów przychodzi pora na największe emocje – spłukiwanie piany z szamponu z głowy. To przy tym punkcie programu kąpieli było zawsze najwięcej krzyku. Ale już nie ma, bowiem nadal główną rolę odgrywa spokój i gąbka. Tym razem wyciśnięta. Zbieram nią powoli i delikatnie pianę z czoła i czubka głowy. Trochę to żmudna czynność, ale tylko ona gwarantuje spokój pacjenta. Pianę z boków (za uszami) i przede wszystkim tyłu głowy pozwalam sobie ściągać mokrą gąbką, ale też tak z wyczuciem. Nie może z niej za mocno cieknąć woda, bo Jasiek nadal w każdej chwili gotów jest wybuchnąć głośnym płaczem.

Generalnie kilka minut zajmuje takie dokładne oczyszczanie włosów i skóry głowy z piany, ale warto. Jest cicho i spokojnie i po skończonym myciu główki nadal można kontynuować kąpiel i towarzyszące jej zabawy. :)

Subskrybcja
Powiadom o
guest

guest

1 Komentarz
Wbudowane komentarze zwrotne
Pokaż wszystkie komentarze
Łucja
Łucja
9 maja 2021 08:17

Tatuś na medal ?

0
Odpowiedz

Najnowsze wpisy

asystent pasa ruchu

Nowy samochód chciał mnie zabić

13:34 28 mar 2026

Czy warto lać diesel Orlen Verva?

16:28 18 mar 2026

Nie chcę gonić za postępem

12:33 16 mar 2026
Fotografia reportażowa, sesje zdjęciowe

Metry kurzu na blogu… a u mnie się dzieje

16:54 15 mar 2026

Fotografio, wróciłem!

16:24 02 lis 2024

Sanah i Igor Herbut „Mamo tyś płakała”

15:30 10 mar 2022

Co jest w życiu najważniejsze?

16:49 23 lut 2022

Najnowsze komentarze

  • szuman on Nie chcę gonić za postępem
  • szuman on Metry kurzu na blogu… a u mnie się dzieje
  • szuman on Nowy samochód chciał mnie zabić
  • Jakub Milczarek on Nie chcę gonić za postępem
  • Jakub Milczarek on Metry kurzu na blogu… a u mnie się dzieje
  • SpeX on Nowy samochód chciał mnie zabić
  • Nowy samochód chciał mnie zabić – Blog Szumana on Nie chcę gonić za postępem
  • szuman on Nie chcę gonić za postępem
  • SpeX on Nie chcę gonić za postępem
  • szuman on Nie chcę gonić za postępem

Popularne tagi

bezpieczeństwo w sieci blog boks ciekawostki ciekawostki komputerowe dębica film fotografia humor inne internet joomla komentarze linux motoryzacja mp3 muzyka na luzie nokia obserwacje olympus osobiste piłka nożna polecam porady porady windows programy windows recenzja filmu refleksje refleksyjnie o fotografii repra skrypty sport sposoby różne sprzęt szubrawstwo telefony test ubuntu windows wspomnienia wudeka zdrowie zrzędzenie życie w bloku
Inne moje strony
Fotograf Dębica

Na blogu:

Wpisów: 994
Komentarzy: 13,178
© 2026 Blog Szumana | Powered by Superbs Personal Blog theme
wpDiscuz
Strona korzysta z plików cookies. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.