Zmiana łóżeczka ze szczebelkami na łóżko

Sytuacja jest bardziej skomplikowana, niż sugeruje to tytuł. Otóż sprawa wygląda następująco: Jasiek przed paroma dniami rozpoczął 21. miesiąc życia, a za miesiąc na świat przyjdzie jego rodzeństwo. Z żoną postanowiliśmy nie kupować nowego, dzidziusiowego łóżeczka ze szczebelkami, tylko łóżeczko po Jasiu dać bobaskowi, a Jaśka przeprowadzić do większego łóżka dla starszych dzieci.

Kupiliśmy dla niego łóżko o wymiarach 140×70 cm, czyli z powierzchnią spania większą o 20×10 cm względem pierwszego wyrka. To odpowiednie wymiary dla dziecka w wieku 2-5 lat. Łóżeczko skręciłem (ostatnie elementy wspólnie z Jaśkiem) i ustawiłem w innej części pokoju, niż nadal stało stare łóżeczko. Jaś miał mieć możliwości: oswojenia się z nowym łóżeczkiem i samodzielnego wyboru miejsca spania – tak, aby decyzja o położeniu się spać w nowym łóżeczku była jego wyborem.

Jaś od razu zainteresował się nowym łóżeczkiem i to do tego stopnia, że już pierwszego wieczoru zdecydował się w nim zasnąć. Trochę mu tam potłumaczyłem, że stare łóżeczko już jest za małe, bo urósł, a gdy noga rośnie, to się też zmienia buty na większe… i takie tam. Wpółleżąc w fotelu na moich kolanach wskazał w końcu ręką na nowe łóżeczko i dał znać, że to do niego mam go położyć. Zasnął ładnie i spał spokojnie przez jakieś trzy godziny, by wreszcie obudzić się i zrobić wrzask, że jednak chce do starego łóżeczka.

Było to w środku tygodnia, kiedy priorytetem jest wysypiać się do pracy, dlatego kolejne podejście do zmiany łóżeczka na łóżko odłożyliśmy do weekendu. W sobotę rano wspólnie z Jasiem rozkręciliśmy jego stare, szczebelkowe łóżeczko, a pościel i ochraniacz przenieśliśmy do nowego. Było przy tym sporo zabawy narzędziami i śrubkami, a nawet Jaś samodzielnie przeprowadził ostatnie regulacje nowego łóżka (patrz foto :)), przez co obyło się bez złych emocji, nerwów i płaczu. Stare łóżeczko Jasia rozmontowane i owinięte w folię poszło w odstawkę, a w pustym miejscu po nim ustawiliśmy kilka większych zabawek.

Przyszedł wieczór i w końcu zaczęły padać słowa o pójściu spać. Jasiek dopiero wtedy na dobre zorientował się, że dotychczasowego łóżeczka nie ma na swoim miejscu, a do dyspozycji ma tylko swoje nowe łóżko. Wytłumaczyliśmy mu, że stare łóżko odpoczywa, ma wakacje, bo już niego wyrósł i teraz ma nowe łóżeczko, które stoi w nowym miejscu i teraz tam będzie spał. Zrozumiał te tłumaczenia i bez problemu zasnął w nowym łóżku.

Nasze wnioski z tego takie, że 20 miesiąc życia to dobry okres na zmianę łóżeczka na łóżko. W nowym wyrku Jasiek dobrze się czuje i śpi w nim lepiej, niż w starym. Wydaje mi się, że obiektywnie dobrym pomysłem było zostawienie na kilka dni obydwu łóżek, bo dzięki temu do obecności nowego zdążył się na spokojnie przyzwyczaić, a po wyniesieniu starego łóżeczka nie było ani jednej łzy za nim. Tylko pytania, na które odpowiadałem cierpliwie i tłumaczyłem, że już urósł i teraz ma nowe łóżeczko.

O tym, że w jego szczebelkowym łóżeczku będzie spał nowy dzidziuś nie wspominałem. Niech nie będzie niepotrzebnie zazdrosny już teraz, a może do momentu ponownego montażu szczebelkowego łoża całkiem o nim zapomni. Przecież przez pierwsze miesiące i tak zamierzamy zamiast łóżeczka używać “kosz Mojżesza”. To będzie kolejne ciekawe doświadczenie :)

Subskrybcja
Powiadom o
guest
3 komentarzy
Wbudowane komentarze zwrotne
Pokaż wszystkie komentarze
SpeX

Udało ci się teraz kupić jakiś mebel. Przecież w praktyce cała branża meblarska jest zamknięta. Zostaje tylko internet i mniejsze sklepy.

szuman

Fakt, łóżeczko kupiłem przez internet, ale czy salony meblarskie są pozamykane? Hmm… nie łażę po nich, ale np. salon Abra widziałem kilka dni temu czynny. Merkury Market też działa prężnie, a jest tam również dział meblowy. Ciekawe.

SpeX

Tu pewnie, znów są jakieś limity m2, kiedy można, a kiedy nie. Ale aktualnie w Krakowie to wygląda tak:

  • Ikea – zamknięta
  • Black Rew White – Pilotów (ten największy zamknięty), CH Zakopianka (wielkości delikatesów) otwarty
  • Bodzio – wybużyli mi, to nie wiem
  • Agata – zamknięta
  • Jysk – akurat wszystkie są w galeriach, więc zamknięte
  • Abra – jakoś nie podrodze mi
  • Merkury Market – jakoś nie przepadam za nimi, Krakowski zamknięty – dostępny tylko dla hurtu

A najgorsze jest to, iż ja szukam materaca :/ Udało mi się znaleźć coś, co mi podchodzi w BRW, ale czas oczekiwania 30 dni :/