Skip to content

Blog Szumana

Subiektywnie i na luzie wciskam kit, w który wierzę

Menu
  • Technologia
    • Audio i video
    • Fotografia
      • Aparaty
      • Obiektywy
      • Praktyka
      • Programowo
      • Rozkminy
      • Różne inne
      • Sprzętowo
      • Zdjęciowo
    • Internet
    • Komputery
    • Motoryzacja
    • Telefony i smartfony
  • Facet
    • Dom
      • Recenzje i testy
      • Remont
      • Triki i porady
      • Wyposażenie
    • Małżeństwo
    • Ojcostwo
    • Rodzina
  • Na luzie
    • Blog
    • Film
    • Humor
    • Komentarze do wydarzeń
    • Muzyka
    • Obserwacje
    • Porady
    • Refleksje
    • Sport
  • O blogu
    • Autor
    • Polityka cookies
    • Linki
    • Kontakt
Menu

Coaxial za dychę i tyle radości :)

Posted on 12 kwietnia 202112 kwietnia 2021 by szuman

Kiedyś udało mi się wyrwać flagowy (przed wieloma laty, ale jednak :)) odtwarzacz BlueRay Panasonica, którego specyfikacja do dziś może zawstydzać współcześnie produkowane sprzęty. Nabytek ten miał u mnie robić i za kino i za scenę w sali koncertowej. Podłączony kablem hdmi do telewizora spełniał swoją funkcję, a uszy cieszyły się, bo dźwięk z telewizora przesyłany był kablem optycznym dalej, do wzmacniacza stereo.

Gorzej było, gdy chciałem posłuchać muzyki. Bezpośrednie połączenie odtwarzacza ze wzmacniaczem uskuteczniłem analogowo – dobrej jakości kablem 2x chinch (konkretnie interkonektami Melodika z serii Purple Rain). Brzmienie audio z tego Panasonica nie satysfakcjonowało mnie jednak wcale. Polowałem więc na dobry brzmieniowo odtwarzacz CD, aby do słuchania muzyki mieć to, co do tego celu zostało stworzone. I tak w końcu udało mi się kupić fajnego Onkyo, który podłączony purpurowymi interkonektami do Yamahy fajnie się z nią dogadywał.

Wszystko było i grało fajnie, ale w końcu przyszła ta wiekopomna chwila, kiedy to mój pierworodny zainteresował się klockami stojącymi na komodzie. Szybko odkrył to, jak zmieniać płyty i zaczęło się… Za każdym razem, kiedy chciałem posłuchać swojej muzyki, z głośników wydobywały się dźwięki dziecięcych hitów, jakie Jaśkowi sprezentowała jego ulubiona kuzynka. Postanowiłem więc przeprosić się z Panasonikiem i znowu powierzyć mu odtwarzanie moich muzycznych płyt.

Jako że kabelki Melodika zajęte były przez odtwarzacz CD, a optyczne wejście we wzmacniaczu obsługiwało telewizor, postanowiłem wykorzystać inne wejście cyfrowe, w jakie wyposażony jest mój wzmacniacz. Coaxial, czyli kabel koncentryczny, którym przesyłany jest sygnał cyfrowy (a nie analogowy, jak w przypadku chinchy), budził nadzieję, że na takim połączeniu nie będzie tak źle, jak po analogiwych czinczach.

Czułem, że nie mógłbym mieć problem z zaśnięciem spowodowany tęgimi rozkminami o tym, jak to zagra, popędziłem wieczorem na sklepy. W jednym z hipermarketów za dychę bez grosza kupiłem cieniutki kabelek koncentryczny zakończony wtykami rca. No bo nie chciałem płacić dużo, bo przecież Panasonic i tak gra brzydko, więc żaden lepszy kabel tu nie pomoże i już. Tak uważałem do samego końca – aż do momentu, w którym spięty ze wzmacniaczem odtwarzacz BlueRay, z umieszczoną w tacce jedną z moich ulubionych płyt, przesłał cieniutkim koncentrykiem pierwsze dźwięki.

Z miejsca uderzyła mnie przestrzeń – tak duża, jakiej na tym moim sprzęcie jeszcze nie doświadczyłem. Kolejne dźwięki niosły przekaz, że nie tylko scena urosła, ale też dynamika – jakby to grał sprzęt kilkakrotnie droższy. Separacja dźwięków, wybrzmienia – nawet te najbardziej subtelne – powodowały co chwilę kolejne opady szczęki. Ależ to zagrało! Do tego jeszcze na wzmacniaczu włączyłem tryb Pure Direct i odpłynąłem. Co za dźwięk!

Ostrość wysokich tonów, ogólna suchość i sterylność nie pozwalały zapomnieć, że głośniki napędza Yamaha, ale ileż neutralności i realizmu w tym brzmieniu było! Wielkość źródeł, instrumentów, scena – takiego rozmachu nie spodziewałem się po mojej A-S301 i monitorkach Tannoy Mercury 7.2. Matko święto! I to wszystko za dychę…

Pewnie kupię droższy i lepszy koncentryk – taki gruby i ekranowany. W końcu muszę mieć pewność, że ten gąszcz kabli walający się sprzętem nie wpływa na moje audiofilskie doznania.

Subskrybcja
Powiadom o
guest

guest

4 komentarzy
SpeX
SpeX
12 kwietnia 2021 00:51

Ja bym się bał raczej o pokrętła i ich nastawy. Przecież, to jest idealny generator liczb losowych :)

0
Odpowiedz
szuman
szuman
Autor
Odpowiedź do komentarza   SpeX
13 kwietnia 2021 13:27

Porządne odsłuchy robię tylko w trybie Pure Direct, który powoduje pominięcie w torze audio tych wszystkich regulatorów. Zostaje tylko głośność, źródło i wyjście :) A bez tego trybu to czasem nawet zaskakująco fajne konfiguracje Jaśkowi wychodzą i tylko balans poprawiam :)

0
Odpowiedz
SpeX
SpeX
Odpowiedź do komentarza   szuman
13 kwietnia 2021 20:08

Ale mi właśnie chodzi o 100% głośności.

0
Odpowiedz
Arek
Arek
12 kwietnia 2021 08:35

A to nie jest tak że ekranowanie ma znaczenie tylko przy połączeniach analogowych? Jak jest cyfrowe to albo działa albo nie.

0
Odpowiedz

Najnowsze wpisy

asystent pasa ruchu

Nowy samochód chciał mnie zabić

13:34 28 mar 2026

Czy warto lać diesel Orlen Verva?

16:28 18 mar 2026

Nie chcę gonić za postępem

12:33 16 mar 2026
Fotografia reportażowa, sesje zdjęciowe

Metry kurzu na blogu… a u mnie się dzieje

16:54 15 mar 2026

Fotografio, wróciłem!

16:24 02 lis 2024

Sanah i Igor Herbut „Mamo tyś płakała”

15:30 10 mar 2022

Co jest w życiu najważniejsze?

16:49 23 lut 2022

Najnowsze komentarze

  • szuman on Nie chcę gonić za postępem
  • szuman on Metry kurzu na blogu… a u mnie się dzieje
  • szuman on Nowy samochód chciał mnie zabić
  • Jakub Milczarek on Nie chcę gonić za postępem
  • Jakub Milczarek on Metry kurzu na blogu… a u mnie się dzieje
  • SpeX on Nowy samochód chciał mnie zabić
  • Nowy samochód chciał mnie zabić – Blog Szumana on Nie chcę gonić za postępem
  • szuman on Nie chcę gonić za postępem
  • SpeX on Nie chcę gonić za postępem
  • szuman on Nie chcę gonić za postępem

Popularne tagi

bezpieczeństwo w sieci blog boks ciekawostki ciekawostki komputerowe dębica film fotografia humor inne internet joomla komentarze linux motoryzacja mp3 muzyka na luzie nokia obserwacje olympus osobiste piłka nożna polecam porady porady windows programy windows recenzja filmu refleksje refleksyjnie o fotografii repra skrypty sport sposoby różne sprzęt szubrawstwo telefony test ubuntu windows wspomnienia wudeka zdrowie zrzędzenie życie w bloku
Inne moje strony
Fotograf Dębica

Na blogu:

Wpisów: 994
Komentarzy: 13,160
© 2026 Blog Szumana | Powered by Superbs Personal Blog theme
wpDiscuz
Strona korzysta z plików cookies. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.