Kiedy najlepiej skręcić łóżeczko?

Kiedy najlepiej skręcić łóżeczko?

– Łóżeczko kupione?
– Kupione!
– Kiedy?
– Już dawno!

Taka odpowiedź mnie cieszy. Pamiętajmy jednak o tym, że między zakupem a ustawieniem mebla w pokoju jest jeszcze ceremonia samego skręcania łóżeczka. Wspaniała, wiekopomna chwila, gdy facet czuje się wyjątkowo męsko. Ostatnie obroty kluczem, ostatni imbus zostaje dokręcony i oto w czterech ścianach pokoju stają mniejsze cztery ścianki łóżeczka maleństwa, które już wkrótce przyjdzie na świat.

Ojciec wymościł gniazdko i udowodnił swojej kobiecie po raz kolejny, że jest stuprocentowanym mężczyzną. Potrafi wkręcić śrubki. I nie potrzebuje instrukcji. Tak, instrukcje są dla lamerów. Za to wychodzi co chwilę do łazienki myć ręce, aby nie zostawić brudnych śladów na skręcanym łóżeczku. Musi pamiętać tylko, aby po skończonej pracy również umyć ręce w łazience i nie zapomnieć o instrukcji montażu łóżeczka. Żona na pewno zapyta, po co położył ją na pralce.

Odpowiedni czas…

Dla wyboru odpowiedniego czasu na skręcenie łóżeczka nie ma znaczenia, czy jest ono nowe, czy już używane. Skręcić trzeba jedno i drugie. No, chyba, że po poprzednim dziecku wypieprzyłeś je na strych tak, jak stało skręcone i zamierzasz je znieść do pokoju dopiero wtedy, gdy żona będzie zdejmować buty po powrocie ze szpitala z noworodkiem. Brawo! I pozazdrościć sprytu. A jeśli masz dobrych znajomych, którzy poratowali Cię swoim i taszczysz je od nich również w całości, to wyślij mi na maila namiary na siebie. Gdybym kiedyś chciał się przeprowadzać… no, rozumiesz. ;)

Kiedy więc skręcać łóżeczko dla niemowlaka?

Najlepiej tak na około dwa tygodnie przed planowanym terminem porodu. Wcześniej nie ma większego sensu, żeby łóżeczko stało i czekało, bo stojąc i czekając będzie się niepotrzebnie kurzyć. Z kolei samemu czekać z montażem mebla na ostatni gwizdek lub zostawiając skręcenie łóżeczka na okres pobytu żony z noworodkiem w szpitalu, też nie jest dobrym pomysłem. Dlaczego? Bo materac musi wywietrzeć.

Nowy materac i nowe łóżeczko pachną nowością; fabryką, pudłem i magazynami, w których czekały na Ciebie, aż je kupisz. Nie wiem, jakie kleje, farby, barwniki i inne potrzebne do produkcji łóżeczka i materaca chemikalia idą, ale nie chciałbym, aby moje nowonarodzone maleństwo od pierwszych chwil pobytu w domu musiało wdychać ich opary. Choćby były to najbardziej przyjazne zdrowiu środki, to jednak wciąż są to różnego rodzaju chemiczne twory. I już.

A co z używanym łóżeczkiem? Używane łóżeczko możesz ładnie umyć i niech sobie takie stoi i schnie. Stary materac możesz wyprać – jeśli oczywiście chcesz. Jeżeli się na to zdecydujesz, to po praniu podpisz się. Może być na kartce, którą doczepisz do materaca. Niech śmieciarze wiedzą, kto na osiedlu jest taki miły i fajny, że przed wyrzuceniem na śmietnik starego, wysłużonego materaca wyprał go.

A nowiutki niech się wietrzy – przynajmniej przez tych kilka dni.

Subskrybcja
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Wbudowane komentarze zwrotne
Pokaż wszystkie komentarze
Rotopino

a to ręcznie skręcane? najlepiej wkrętarką ogarnąć