Kościół potrzebny jak nigdy!

Taki temat przy niedzielnej pierwszej kawie przyszedł mi do głowy. Kościół. Dla jednych relikt przeszłości, dla drugich wróg publiczny numer jeden, dla trzecich państwo w państwie, dla czwartych jakieś czary i zabobony, dla piątych korporacja świadcząca usługi zaspokajające potrzeby duchowe, dla szóstych tradycja, dla siódmych miejsce, w których są najbliżej Boga. Kogoś pominąłem?

Jak widać, dla jednej części społeczeństwa kościół jest bardzo ważny, a dla drugiej jest niepotrzebny i mógłby zniknąć.

Wiemy, bo żyjemy w nim na co dzień, jak wygląda kraj, w którym kościół jest ważnym elementem życia obywateli. Niektórzy ludzie nie wierzą, ale praktykują ze względu na presję ze strony starszych pokoleń. Inni buntują się i ostentacyjnie odchodzą z kościoła. Starsze pokolenia też powoli odchodzą. Młodzi mogą jeszcze mocniej skupiać się na karierach, na pogoni za materialnym szczęściem i na budowie tego, co dla nich najważniejsze jest tu i teraz. Nie myślą o swoich dzieciach w kategoriach innych, jak te, by dobrze je wykształcić, zabezpieczyć finansowo i by jak najlepiej przygotować do wyścigu dorosłych szczurów, w którym radzić będą musiały sobie same.

Nie wiemy za to, jak wyglądać będzie nasz kraj, gdy kościoła w nim zabraknie. Zaraz, zaraz. Czy aby na pewno? Otwórzmy mapy, a jeszcze lepiej weźmy i postawmy przed sobą globus. Odszukajmy Polskę. Jest? No to teraz zerknijmy do góry, na północ. Popatrzmy też w lewo, na zachód. Tam jest odpowiedź na pytanie: co się stanie z krajem, w którym kościół opustoszał. Globus, niczym czarodziejska szklana kula, odpowiada na pytanie dotyczące przyszłości: jaki będzie nasz kraj, gdy zabraknie w nim kościoła.

Kościół to nie tylko instytucja. To nie tylko budynki. To nie tylko działalność dobroczynna. To nie tylko wierni skupieni na modlitwie i uczestniczący w sakramentach.

Kościół to tradycja! Kościół to ostoja tradycji cholernie związana z naszym krajem, z jego historią i kulturą. Kościół katolicki to też nasza tożsamość narodowa. To dzięki niej czujemy w naszych sercach polskość i dumę z naszego pochodzenia, to ona nas jednoczy. To właśnie ta głęboko zakorzeniona w sercach i głowach polskość pozwoliła przetrwać naszemu narodowi najgorsze czasy: wojny, rozbiory, kryzysy. Władze i ustroje się zmieniały, ale kościół cały czas był i skupiał ludzi wokół siebie, kształtując kolejne pokolenia Polaków w wierze i tradycji obecnej przez wieki na ziemiach Polski.

Kościół jest potrzebny. Nie mówimy o ludziach, którzy minęli się z powołaniem. Takich nie brakuje też w innych, świeckich zawodach (lekarze, policjanci, nauczyciele i długo by wymieniać, a przecież nie można rozwiązać całej instytucji z powodu kilku czarnych owiec). Kościołowi można i trzeba pomagać się zmieniać na lepsze, ale nie można lekceważyć jego roli i zasług dla tego, jakim krajem Polska dzisiaj jest.

Czy naprawdę Polacy – nawet ci niewierzący – potrzebują i chcą żyć w kraju, w którym świecące pustkami kościoły zastępowane są tętniącymi życiem meczetami?

Subskrybcja
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Wbudowane komentarze zwrotne
Pokaż wszystkie komentarze
Anka

A przeciez tyle wojen wygrywali nasi przodkowie dzieki Maryji i Jezusowi i to Bogu zawierzali i modlili sie zanim poszli walczyć.. ze mamy Polske wolna to dzieki Matce Bozej i Jezusowi.. a teraz ludzie zapomnieli dzieki Komu jest nam tak dobrze.. i nie wiadomo co bedzie za pare lat skoro szczególnie mlodzi masowo odchdza od Boga od kościoła.. i zamiast zeby rodzice uczyli dzieci modlic sie do Boga oni ucza obslugi tableta czy smartfona.. to tez dobre ale wartości powinny byc nr 1… a juz nie sa. Jacy rodzice takie kolejne pokolenie.. poza tym czy chcemy by bylo tak jak… Czytaj więcej »

Przemo

Jako osoba z usposobieniem filozoficznym, najchętniej czytająca Sokratesa, Stoików, Platona, Taoizm, Buddyzm – czyli wg popularnych kategorii ateista – całkowicie się z Tobą zgadzam. Gdy byłem jeszcze bardzo młody i nieco głupszy, był taki czas w moim życiu, kiedy darzyłem Kościół nieukrywaną pogardą. Może wynikało to z faktu, że w owym czasie moim jedynym źródłem wiedzy o wydarzeniach była… Gazeta Wyborcza :D Serio. Teraz jednak uważam, że jeśli Kościół by zniknął, tak jak to miało miejsce na Zachodzie, powstałaby próżnia społeczna i normatywna, a nie całkowicie świeckie, cywilizowane i utopijne społeczeństwo, jak starają się nam wmówić niektórzy. A wokół Europy… Czytaj więcej »