Skip to content

Blog Szumana

Subiektywnie i na luzie wciskam kit, w który wierzę

Menu
  • Technologia
    • Audio i video
    • Fotografia
      • Aparaty
      • Obiektywy
      • Praktyka
      • Programowo
      • Rozkminy
      • Różne inne
      • Sprzętowo
      • Zdjęciowo
    • Internet
    • Komputery
    • Motoryzacja
    • Telefony i smartfony
  • Facet
    • Dom
      • Recenzje i testy
      • Remont
      • Triki i porady
      • Wyposażenie
    • Małżeństwo
    • Ojcostwo
    • Rodzina
  • Na luzie
    • Blog
    • Film
    • Humor
    • Komentarze do wydarzeń
    • Muzyka
    • Obserwacje
    • Porady
    • Refleksje
    • Sport
  • O blogu
    • Autor
    • Polityka cookies
    • Linki
    • Kontakt
Menu

Czy brać na koncert aparat?

Posted on 13 czerwca 201425 listopada 2018 by szuman
Koncertowy savoir-vivre
Koncertowy savoir-vivre

Nie! A jeśli i tak ma Cię kusić, to telefon też zostaw w domu. Idź na koncert i po prostu dobrze się baw, a fotografowanie zostaw tym, którzy mają to zrobić profesjonalnie.

To naprawdę nie boli. I naprawdę daje sporą satysfakcję. Jak wyjmiesz aparacik, smartfona czy inny wynalazek posiadający wbudowany aparat (tablet przemilczę), to spieprzysz zabawę nie tylko sobie, ale i przede wszystkim innym, którym miejsce na widowni przypadło za Tobą.

Zasłonisz im widok na scenę i to tylko po to, aby ukręcić tym swoim badziewiem gównianej jakości obrazy z gównianej perspektywy, by później… co? Pokazywać to wnukom? Wydać DVD z tym? Ach tak, oczywiście: by wrzucić to w serwisy społecznościowe i w ten wątpliwy sposób demonstrując swoją zajebistość pokazywać, jakim jesteś idiotą.

Pomyśl: koncerty i inne wydarzenia estradowe są doskonale obstawione przez fotografów i operatorów kamer. Zajęli oni stanowiska w najlepszych miejscach i przez obiektywy swoich urządzeń obserwują wydarzenia z najlepszych perspektyw. A Ty, stojąc w ścisku i wyciągając jak najwyżej łapy w pozycji “zombie”, by ominąć zombie stojących przed Tobą ze swoimi smartfonami, nie zrobisz lepszych zdjęć od tych, którzy faktycznie mają je zrobić.

Pozwól więc stojącym za Tobą spokojnie obserwować to, co dzieje się na scenie i sam też się na niej skup. Po to płacisz za wstęp, aby obejrzeć na żywo to, co Cię rajcuje. Filmowanie i robienie zdjęć – powtarzam raz jeszcze – zostaw tym, którym to zadanie organizator wyznaczył.

Ale! Ty na koncert taszczysz aparat. Lustrzankę, żeby nie było, żeś amator. Wchodzisz, wyjmujesz aparat i zamiast zająć swoje miejsce wśród innych widzów, ryjesz się pod scenę, w przestrzeń wykorzystywaną przez fotoreporterów, by robić zajebiste zdjęcia. Bez akredytacji, bez zlecenia, nawet bez zgody organizatora. Ale no bo Ty chcesz, a i pewnie okaże się na końcu, że tamci wynajęci zrobią zdjęcia gorzej.

Być może masz rację, że zdjęcia będą mieli gorsze niż ty, ale tej racji musisz pomóc i odpowiednio skutecznie im poprzeszkadzać, choćby włażać w kadr i pod nogi. Tak, miło z Twojej strony, że nie będziesz przeszkadzał zwykłym widzom stojącym/siedzącym za Tobą. Tyle tylko, że będziesz przeszkadzał tym, którzy są tam zawodowo.

Idziesz na koncert? To idź i oglądaj koncert. A jeśli czujesz nieodpartą potrzebę pokazania znajomym, jak to wyglądało, to zdjęcia znajdziesz w internecie. Naprawdę.

 

Na koniec pewna historyjka związana z tematem. Fotografowałem pewien koncert (jako fotograf organizatora) i oprócz mediów, z którymi staraliśmy się sobie nie przeszkadzać, był pewien starszy Pan, prawdopodobnie dziadek lub ojciec któregoś z artystów. Lustrzanka entry-level, do tego odpowiedni kitowy obiektyw i pełna wczuwka. Latał wte i wewte, ale skupiony na swojej pracy starałem się go nie zauważać. Jednak w pewnym momencie nie dało się go nie dostrzegać, bo oto podszedł do mnie i na wyświetlaczu swojego aparatu pokazał mi zdjęcie, na którym znalazł się kawałek mnie. Nie zabrakło do tego komentarza, z którego kipiały pretensje. Odpowiedziałem mu zwięźle: jeśli ma ochotę, to niech sobie pstryka, ale ja tu pracuję, za zdjęcia mi płacą i te zdjęcia muszę zrobić, bo inaczej powieszą mnie i wypatroszą (kolejność dowolna). Uśmiechnąłem się na koniec, a w odpowiedzi uśmiechnął się i on. I już nie przeszkadzał.

Subskrybcja
Powiadom o
guest

guest

28 komentarzy
Przemek Pufal
Przemek Pufal
15 lipca 2014 16:26

Na część koncertów na szczęście nie można wnosić zbyt dobrego sprzętu (tzn. w praktyce więcej, niże telefon), bo faktycznie 3/4 widzów latałaby chcąc zrobić “fotkę”… Ja nigdy nie biorę nic, bo wiem z doświadczenia, że jak się skupiam na robieniu zdjęć, to jednocześnie gdzieś umyka mi koncert, a przecież w końcu idę tam, żeby słuchać!

0
Odpowiedz
Filip
Filip
25 lipca 2014 13:52

Wychodzę z podobnego założenia. Robienie zdjęć na koncercie… po co? Już pominę to, że zdjęcia robione z tłumu są fatalnej jakości najczęściej, ale dla mnie to po prostu dziecinada.

0
Odpowiedz
Whitedressphoto
Whitedressphoto
13 sierpnia 2014 09:09

Zdjęcia z telefonu są coraz lepsze, ale bez przesady, na koncercie stojąc daleko od sceny, raczej nic dobrego z tego nie będzie, a potem widzę na fb pełno rozmazanych bohomazów, i ktoś śmie twierdzić że to zdjęcie ;) Kiedyś, jak jeszcze robiłem zdjęcia na koncertach, nawet dostałem reprymendę od gościa, że mam mu w kadr nie włazić, bo telefonem nagrywa ;)

0
Odpowiedz
Adam
Adam
14 września 2014 19:51

Zgadzam się z postem całkowicie. Zawsze mnie dziwili ludzie, którzy szli na koncert i zamiast się bawić, cieszyć się nim to oglądali go przez obiektyw aparatu czy kamery.

0
Odpowiedz
Audiovideofilm
Audiovideofilm
25 września 2014 14:13

Jako fotograf jasne, ale jeśli idziemy się pobawić to chyba jednak szkoda czasu na robienie zdjęć:)

0
Odpowiedz
Łobzowska
Łobzowska
15 października 2014 11:40

Popieram. :) Jak się idzie na koncert/impreze jako widz to po co brać aparat? Przecież powstanie mnóstwo fajnych zdjęć z koncertu i będzie tego multum w siecie. Więc po co sobie psuć zabawę?

0
Odpowiedz
Pasjonat fotograf
Pasjonat fotograf
30 października 2014 10:38

Robienie zdjęć zamiast skupić na tym co się dzieje to szczyt debilizmu :/

0
Odpowiedz
sandra89
sandra89
27 listopada 2014 10:13

Osobiście uważa, że robienie zdjęć na koncercie nie ma sensu. Chyba, że ma się ekstra sprzęt i rzeczywiście po wszystkim będą na tyle dobre, że będziemy je oglądać. Wolę żyć jednak chwilą i przeżywać koncert na 100% ;) Ciekawy blog, zapraszam na swoją stronę http://www.darmowekursyonline.org.pl

0
Odpowiedz
Marysia
Marysia
1 grudnia 2014 10:33

Zgadzam się z przedmówcami! Wolę cieszyć się koncertem, oczywiście jeśli na takiej imprezie jestem prywatnie. Przy okazji pragnę zaprosić na quality-service.com.pl

0
Odpowiedz
foto-aga
foto-aga
1 grudnia 2014 13:15

Branie jakiegokolwiek sprzętu do fotografowania na koncert może być niebezpieczne. Po pierwsze możemy uszkodzić sprzęt albo zrobi to ktoś w tłumie, a po drugie nie będziemy się tak dobrze bawić.

0
Odpowiedz
zygzak
zygzak
10 grudnia 2014 15:26

Dla robienia zdjęć artystom proponuje wynajęcie jakiegoś studia fotograficznego i tam robienie im fotek. Przykładem może być zygzak studio – studio fotograficzne do wynajęcia Warszawa.

0
Odpowiedz
Soniak
Soniak
30 grudnia 2014 03:14

Aparat łatwo może zostać uszkodzony… lepiej poczekać na zdjęcia fotografów, którzy mieli też okazję być na koncercie..

0
Odpowiedz
Jenny
Jenny
25 stycznia 2015 20:56

Ja zawsze zabieram na koncerty aparat, jednak zawsze liczę się z tym że wrócę z uszkodzony, ale w ogóle bez…

0
Odpowiedz
pudełkonazapałki
pudełkonazapałki
5 lutego 2015 12:08

Nie opłaca się brać aparatu, człowiek musi tylko tego pilnować, zamiast dobrze się bawić :D

0
Odpowiedz
Salomon
Salomon
12 lutego 2015 12:29

Opłaca się, ale jakiś tani, którego nam nie szkoda i z którym będziemy mogli wejść na koncert.

0
Odpowiedz
Victorinox
Victorinox
18 lutego 2015 14:49

Zdjęcia z imprezy na pewno gdzieś się znajdzie, a na koncercie warto trawić na żywo emocje.

0
Odpowiedz
poznań
poznań
4 marca 2015 11:55

Ja zawsze na koncert biore małpkę, szkoda mi lustrzanki.

0
Odpowiedz
Campus
Campus
6 marca 2015 09:57

Z lustrzanką i tak byś nie wszedł.

0
Odpowiedz
Wejherowo
Wejherowo
2 kwietnia 2015 13:02

Ja na takie imprezy nie biorę aparatu chyba że idę zarobkowo ale to oczywiste :)

0
Odpowiedz
LedLenser
LedLenser
7 maja 2015 11:21

Na koncert nie wpuszczają z dużymi obiektywami.

0
Odpowiedz
patrycjaknut
patrycjaknut
26 maja 2015 11:39

Też jestem przeciwna robieniu wszędzie zdjęć – czasem lepiej patrzyć własnymi oczami, a nie skupiać się na ekranie

0
Odpowiedz
Spijlepiej
Spijlepiej
7 czerwca 2015 20:35

Ja z zasady nie zabieram – nie chcę się przejmować sprzętem albo nie daj Boże martwić się czy mi dobrze kadr łapie.

0
Odpowiedz
kueper
kueper
8 czerwca 2015 13:51

Najgorzej jest jak ludzie będący na koncercie chcą go za wszelką cenę nagrywać i albo Ci zasłaniają unosząc aparat na wysokość twojego wzroku, albo jeszcze mają pretensje że ktoś ich pod sceną potrąci, popchnie w tańcu

0
Odpowiedz
linealsystem
linealsystem
12 czerwca 2015 10:06

Widzę, że większość ludzi myśli podobnie i jest przeciwna zabierania ze sobą sprzętu. Pozostaje pytanie kto w takim razie jednak pojawia sie na koncertach z aparatem bo takich ludzi nie brakuje

0
Odpowiedz
Kamil
Kamil
7 lipca 2015 13:57

Jeżeli nie ma się akredytacji na koncercie, to lepiej nie zabierać się za robienie zdjęć. Może się to skończyć źle dla sprzętu. No ale z tymi akredytacjami, to różnie bywa.

0
Odpowiedz
Grzesiek
Grzesiek
28 września 2015 14:33

Ja tam nigdy nie biorę drogiego sprzętu na takie imprezy. Na koncercie zawsze towarzyszy mi telefon, który jest lepszą opcją w tym wypadku. A i obecnymi telefonami też możemy dużo zdziałać.

0
Odpowiedz
Ewa
Ewa
31 maja 2016 09:43

Ja się nie zgadzam, czemu mam nie robić sobie zdjęć na koncercie nie mówię tu o profesjonalnych zdjęciach a o takich na własny użytek.

1
Odpowiedz
Michał
Michał
12 sierpnia 2016 19:23

Myślę, że to bez sensu brać na koncert aparat – i tak przy takim doświetleniu zdjęcia wyjdą marne, z punktu tłumu nie da się zrobić dobrego zdjęcia. Czytałem podobny artykuł tutaj https://fotografia66.wordpress.com/ – warto trochę poczytać.

0
Odpowiedz

Najnowsze wpisy

asystent pasa ruchu

Nowy samochód chciał mnie zabić

13:34 28 mar 2026

Czy warto lać diesel Orlen Verva?

16:28 18 mar 2026

Nie chcę gonić za postępem

12:33 16 mar 2026
Fotografia reportażowa, sesje zdjęciowe

Metry kurzu na blogu… a u mnie się dzieje

16:54 15 mar 2026

Fotografio, wróciłem!

16:24 02 lis 2024

Sanah i Igor Herbut „Mamo tyś płakała”

15:30 10 mar 2022

Co jest w życiu najważniejsze?

16:49 23 lut 2022

Najnowsze komentarze

  • szuman on Nie chcę gonić za postępem
  • szuman on Metry kurzu na blogu… a u mnie się dzieje
  • szuman on Nowy samochód chciał mnie zabić
  • Jakub Milczarek on Nie chcę gonić za postępem
  • Jakub Milczarek on Metry kurzu na blogu… a u mnie się dzieje
  • SpeX on Nowy samochód chciał mnie zabić
  • Nowy samochód chciał mnie zabić – Blog Szumana on Nie chcę gonić za postępem
  • szuman on Nie chcę gonić za postępem
  • SpeX on Nie chcę gonić za postępem
  • szuman on Nie chcę gonić za postępem

Popularne tagi

bezpieczeństwo w sieci blog boks ciekawostki ciekawostki komputerowe dębica film fotografia humor inne internet joomla komentarze linux motoryzacja mp3 muzyka na luzie nokia obserwacje olympus osobiste piłka nożna polecam porady porady windows programy windows recenzja filmu refleksje refleksyjnie o fotografii repra skrypty sport sposoby różne sprzęt szubrawstwo telefony test ubuntu windows wspomnienia wudeka zdrowie zrzędzenie życie w bloku
Inne moje strony
Fotograf Dębica

Na blogu:

Wpisów: 994
Komentarzy: 13,117
© 2026 Blog Szumana | Powered by Superbs Personal Blog theme
wpDiscuz
Strona korzysta z plików cookies. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.