Skip to content

Blog Szumana

Subiektywnie i na luzie wciskam kit, w który wierzę

Menu
  • Technologia
    • Audio i video
    • Fotografia
      • Aparaty
      • Obiektywy
      • Praktyka
      • Programowo
      • Rozkminy
      • Różne inne
      • Sprzętowo
      • Zdjęciowo
    • Internet
    • Komputery
    • Motoryzacja
    • Telefony i smartfony
  • Facet
    • Dom
      • Recenzje i testy
      • Remont
      • Triki i porady
      • Wyposażenie
    • Małżeństwo
    • Ojcostwo
    • Rodzina
  • Na luzie
    • Blog
    • Film
    • Humor
    • Komentarze do wydarzeń
    • Muzyka
    • Obserwacje
    • Porady
    • Refleksje
    • Sport
  • O blogu
    • Autor
    • Polityka cookies
    • Linki
    • Kontakt
Menu

Korzystanie z Live View zagraża twojemu życiu lub zdrowiu

Posted on 7 kwietnia 201425 listopada 2018 by szuman

Kocham wizjery. Funkcje podglądu na żywo (live view) nigdy nie robiły na mnie wrażenia i w lustrzankach uznaję je za podobnie zbędny dodatek, jak funkcje filmowania. Wiem, odmiennego zdania są filmowcy pracujący aparatami i ich stanowisko w pełni rozumiem :) ale ja tylko fotografuję, więc pozostaję tutaj przy swoim.

Na jednej z wycieczek krajoznawczych zdecydowałem się jednak odpalić LiveView i pstryknąć coś w pozycji zombie. Było to w Muzeum Przemysłu Naftowego i Gazowniczego im. Ignacego Łukasiewicza w Bóbrce, gdzie zboczyłem jakieś 50 metrów z wybrukowanego szlaku dla zwiedzających i stanąłem przed jakimiś nieodrestaurowanymi starociami.

Zainteresował mnie wielki kocioł/zbiornik; szczerze powiem, że nie wiem, co to było, ale wyglądało jak wielka beczka z kilkoma otworami umieszczonymi niewysoko, w zasięgu rąk stojącego na ziemi człowieka. Chciałem zajrzeć do środka, ale nie było jak. Wąski otwór pozwalał jednak włożyć do środka ręce trzymające aparat.

Przełączyłem aparat w tryb podglądu na żywo i dzierżąc go w wyciągniętej łapie wsadziłem do wnętrza tego czegoś. Pstryknąłem jeden raz i drugi, po czym obejrzałem efekt. Wyszedł mazgaj. W środku ciemno, na zewnątrz słonecznie, a aparat wyustawiałem “na sztywno” i brakło mu tam wewnątrz światła. Nie chciałem mieszać już w ustawieniach, więc odpuściłem sobie fotografowanie tego czegoś i wróciłem do dalszego zwiedzania.

Jakoś tak wyszło, że nie usunąłem jednak tych nieudanych zdjęć. Po powrocie do domu zgrałem wszystkie na komputer i przed przepuszczeniem ich przez obrabiarkę raw-ów wziąłem się za selekcję przeglądając za pomocą systemowej przeglądarki obrazów. Gdy doszedłem do tych dwóch mazgajów z wnętrza czegoś, poczułem się cholernie nieswojo.

Po grzbiecie przebiegł mi zimny dreszcz i musiałem wziąć kilka głębszych wdechów na uspokojenie. Oglądałem na zmianę raz jedno, raz drugie zdjęcie starając się znaleźć coś, co przekona mnie, że na zdjęciu nie widzę tego, co myślę, że widzę.

Wewnątrz tej wielkiej beki mieszkały sobie żmije. Zygzakowate żmije. Na pierwszym zdjęciu widać jedną, na drugim trzy. Na obydwu zdjęciach widać, że się ruszają. Na pewno je wystraszyłem, ale nie zaatakowały. Może byłem poza ich zasięgiem, ale jestem pewien, że gdyby otwór, przez który wtargnąłem aparatem na ich teren, był niżej, to osaczone gotowe byłyby się bronić.

Jedna żmija ukąszeniem zdrowego człowieka nie zabije, ale kilka na raz? Na myśl o tym znowu nieswojo się poczułem. Dam znać ludziom z muzeum, żeby uważali tam przy tej bece. Kotle. Zbiorniku. Czymkolwiek to jest.

Jedna żmija
Jedna żmija
Żmije trzy
Żmije trzy

 

Subskrybcja
Powiadom o
guest

guest

8 komentarzy
Wbudowane komentarze zwrotne
Pokaż wszystkie komentarze
Michał
Michał
20 kwietnia 2014 14:49

Dobry temat :) w ogóle jednak śmigając z aparatem trzeba uważać na różne rzeczy. Kiedyś gdy cykałem w jakichś ruinach, zaaferowany tym co widzę w wizjerze, tak się cofałem i cofałem i skończyłem z pięta ponad 5-metrową studzienką.. ani nie chcę sobie wyobrażać gdybym zrobił krok więcej..

0
Odpowiedz
Haze
Haze
28 maja 2014 07:55

Witam!

“Korzystanie z Live View zagraża twojemu życiu…”
Mam wrażenie, że ta funkcja uratowała koledze życie, a nie zagroziła mu.
Gdyby nie “Live view” trzeba by było wsadzić do kotła nie tylko rękę, ale głowę.
Strach pomyśleć.

Pozdrawiam!

0
Odpowiedz
Sebastian
Sebastian
21 sierpnia 2014 19:09

Świetna opowieść, często robimy zdjęcia w rożnych mniej czy bardziej dziwnych miejscach i sami do końca nie wiemy na co się narażamy :) niższe otwory widoczne na zdjęciu z pewnością były ich wejściem do środka:)
Sporo szczęścia :) gratuluje zdjęcia :)

0
Odpowiedz
andrzej
andrzej
2 grudnia 2014 08:56

Opowieść mrożąca krew w żyłach ;) jak widać zawód fotografa również może być niebezpieczny.

0
Odpowiedz
Fotografia Ślubna
Fotografia Ślubna
21 maja 2015 11:46

Bez przesady… [b]Live View[/b] wcale nie jest zbędna, czasem się przydaje, co nie zmienia faktu, że nie powinno się go nadużywać.

Przydaje się głównie do zrobienia zdjęć z wyższej perspektywy bez użycia drabiny. :)

ps. Ja tu żadnych żmij nie widze. :)

0
Odpowiedz
Anna Kolebuk
Anna Kolebuk
6 czerwca 2015 10:17

Niezła historia :) A tak na poważnie, funkcja live view używana jest rzadko, tak jak ktoś wspomniał może do zrobienia zdjęć z góry, ale oprócz tego nie widzę dla niej sensownego zastosowania w mojej fotografii.

0
Odpowiedz
dunajeckidworek
dunajeckidworek
9 czerwca 2015 11:13

Ale przygoda! A sama nie korzystam przeważnie z Live View – jakoś się tak przyzwyczaiłam, że wygodniej mi po prostu normalnie przez wizjer patrzeć.

0
Odpowiedz
fotografia Wrocław
fotografia Wrocław
26 października 2016 22:09

Owszem się przydaje, ale tylko wtedy kiedy korzystanie z wizjera w aparacie nie jest możliwe.

0
Odpowiedz

Najnowsze wpisy

asystent pasa ruchu

Nowy samochód chciał mnie zabić

13:34 28 mar 2026

Czy warto lać diesel Orlen Verva?

16:28 18 mar 2026

Nie chcę gonić za postępem

12:33 16 mar 2026
Fotografia reportażowa, sesje zdjęciowe

Metry kurzu na blogu… a u mnie się dzieje

16:54 15 mar 2026

Fotografio, wróciłem!

16:24 02 lis 2024

Sanah i Igor Herbut „Mamo tyś płakała”

15:30 10 mar 2022

Co jest w życiu najważniejsze?

16:49 23 lut 2022

Najnowsze komentarze

  • szuman on Nie chcę gonić za postępem
  • szuman on Metry kurzu na blogu… a u mnie się dzieje
  • szuman on Nowy samochód chciał mnie zabić
  • Jakub Milczarek on Nie chcę gonić za postępem
  • Jakub Milczarek on Metry kurzu na blogu… a u mnie się dzieje
  • SpeX on Nowy samochód chciał mnie zabić
  • Nowy samochód chciał mnie zabić – Blog Szumana on Nie chcę gonić za postępem
  • szuman on Nie chcę gonić za postępem
  • SpeX on Nie chcę gonić za postępem
  • szuman on Nie chcę gonić za postępem

Popularne tagi

bezpieczeństwo w sieci blog boks ciekawostki ciekawostki komputerowe dębica film fotografia humor inne internet joomla komentarze linux motoryzacja mp3 muzyka na luzie nokia obserwacje olympus osobiste piłka nożna polecam porady porady windows programy windows recenzja filmu refleksje refleksyjnie o fotografii repra skrypty sport sposoby różne sprzęt szubrawstwo telefony test ubuntu windows wspomnienia wudeka zdrowie zrzędzenie życie w bloku
Inne moje strony
Fotograf Dębica

Na blogu:

Wpisów: 994
Komentarzy: 13,176
© 2026 Blog Szumana | Powered by Superbs Personal Blog theme
wpDiscuz
Strona korzysta z plików cookies. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.