Jak tanio wymienić walutę i oszczędzić na spłacie kredytu?

Jak tanio wymienić walutę i oszczędzić na spłacie kredytu?

Fritz Exchange - internetowy kantor wymiany walutPod koniec minionego roku Jakub Milczarek powiedział mi o projekcie, do którego realizacji miał okazję dorzucić swoich kilka groszy. Zaproponował też wzięcie udziału w kampanii przedstawiającej efekt prac. Tym efektem jest Fritz Exchange – platforma wymiany walut, która w rzeczywistości jest czymś więcej, niż tylko (albo aż) wirtualnym kantorem. Jakub u siebie Fritz Exchange przedstawił, teraz kolej na mnie.

Nowe dziecko doświadczonego ojca

Fritz Exchange jest świeżym serwisem, ale jego ojciec nie jest nowicjuszem w świecie internetowych przedsięwzięć. Wiecie, co łączy Fritz Exchange z Optimus S.A.? Dokładnie to samo, co Optimus S.A. z Bankiem Współpracy Regionalnej. Mała podpowiedź? Nie „co”, ale „kto” łączy.

Prawidłowa odpowiedź brzmi: Ryszard Fryc. Współzałożyciel Optimusa i BWR jest również autorem projektu Fritz Exchange. To bardzo istotny fakt, zważywszy na to, że ów świeżutki serwis ma być miejscem obracania prawdziwymi pieniędzmi. Bez względu na ich walutę. Rozmowę z panem Ryszardem o jego najnowszym dziecku znajdziecie na łamach Dziennika Polskiego.

Co i dla kogo?

11 popularnych walut po najlepszych kursach dla chcących minimalizować koszty wymiany. Skąd ta pewność, że kursy wymiany są najlepsze? Stąd, że aktualizowane są co kilka minut i każdy może wyczekać „swoje” waluty, by dokonać transakcji w najkorzystniejszym dla siebie momencie.

Opłaty w obcej walucie – ci, którzy dokonują płatności w obcym pieniądzu, również mogą się cieszyć. To, co cesarskie, oddadzą cesarzowi po korzystnym dla siebie kursie, a reszta zostanie w kieszeni. Jeśli cesarzowi płacą często, mogą zdefiniować go, jako stałego odbiorcę i płacić w prosty sposób.

Tania spłata kredytów hipotecznych – dwa powyższe punkty można zawrzeć w tym jednym. Korzystne kursy, stałym odbiorcą kredytodawca, a spłacającemu pożyczkę zostaje więcej złotówek.

Bezpieczeństwo – wszyscy na nie liczą. I znajdą, bowiem połączenie z serwisem jest szyfrowane (protokół https), transakcje ubezpieczone są na kwotę 5000000 zł (słownie: pięć milionów złotych), a podanie danych osobowych konieczne jest tylko do rejestracji w systemie. Po dopełnieniu formalności idą one w odstawkę i są zabezpieczone przed niepowołanym dostępem. W jaki sposób są zabezpieczone? Oczywiście, że nikt się tego nie dowie.

Dźwignia finansowa – jest ryzyko, jest zabawa i jest zysk. A jeśli kasy nie ma, a okazja nie chce zaczekać, wtedy można przyłożyć jej dźwignią. Finansową dźwignią, która odważnym graczom pozwala na dokonanie transakcji wtedy, kiedy sami nie mają wystarczających środków na koncie. Wystarczy „mieć przy sobie” 10% potrzebnej kwoty, by dokonać wymiany po kursie, który może się nie powtórzyć.Czy warto?

A czemu nie? Sam nie siedzę w walutach, więc zawiłości rozwijał nie będę, ale mój niezawodny rozum mówi, że Fritz Exchange zyska wielu wyznawców, którzy często będą powtarzać pytanie: „dlaczego dopiero teraz”? Dlaczego dopiero teraz się dowiedzieli, dlaczego dopiero teraz dołączyli, dlaczego dopiero teraz serwis powstał i… dlaczego dopiero teraz dokonali wymiany :)

Czy warto? – po raz drugi

Sprawdź osobiście! Twórcy Fritz Exchange pomyśleli także o Tobie, niezdecydowanym, ale zainteresowanym użytkowaniem systemu. Jeśli nie wiesz, wahasz się i brak Ci pewności, czy to wszystko ogarniesz, spokojnie możesz rozwiać swoje wątpliwości. W odpowiedzi na nie powstała wersja demo serwisu, dzięki której możesz wypróbować tę platformę transakcji walutowych, bez ponoszenia żadnych kosztów i bez ryzykowania prawdziwymi pieniędzmi.

Enjoy!

Subskrybcja
Powiadom o
guest
24 komentarzy
Wbudowane komentarze zwrotne
Pokaż wszystkie komentarze
SpeX

Mi cały czas brakuje jakiegoś studium przypadku w tych wszystkich opisach serwisów. Czyli pokazania jak pan Kowalski faktycznie oszczędza na tych kredytach we frankach czy euro.

Damian

@SpeX nie trzeba studium przypadku, wystarczy porównać kursy w bankach, które udzieliły kredytu walutowego. Podobnie jest w PayPalu, gdzie też jest bardzo wysoki kurs wymiany, tj. zakupu waluty. Na czymś muszą zarabiać ;-)

Arek

Podstawowa zasada to brać kredyty w walucie, w której się zarabia. Nie wiem na co liczyli ci wszyscy, którzy wdepnęli w walutową hipotekę. Chyba tylko na łatwą decyzję o przyznaniu kredytu… Ja się nie znam na walutach więc trzymam się od nich z daleka a kantor odwiedzam tylko wtedy, gdy jakiś list z USA do mnie przyjdzie ;)

Krzysiek

@SpeX, po prostu porównuje się kursy między bankiem a takim kantorem i mnoży się przez ilość waluty. Duża umiejętność w matematyce nie jest wymagana ;) Jednakże trzeba uważać na niektóre kantory, które pobierają dodatkowe opłaty. Z tego co wyczytałem na Fritzu to jest jednym z kantorów, które nie pobierają żadnych ukrytych opłat i gra fair. @Arek, najprawdopodobniej dali się nabić w butelkę przez Banki w czasie, kiedy rynek finansowy był stabilny i nie było kryzysu, bo oprocentowanie kredytu było bardziej korzystne niż na złotówce. Wiadomo, że to było nieświadome ryzyko podjęte przez tych ludzi, ale ludzie nie znają się na… Czytaj więcej »

abrakadabra

Mi to się kojarzy z Mbankiem który postawił na internet i dzięki temu zminimalizował koszty. Zyskali na tym klienci którzy dostali darmowe rachunki, karty, przelewy…. Jeszcze wiele rzeczy czeka na przeniesienie do internetu i gdyby to ode mnie zależalo, to zaczął bym od urzędów. Za dużo tam stołków, w które na darmo jest pierdzone, a to wszystko kosztuje podatnika. Dobry przykład przeniesienia biurokracji do internetu to e-rozliczenia i spis ludności on-line. Internetowe kantory, to moim skromnym zdaniem super pomysł. Szkoda tylko, że wszedzie znajdą się cwaniaki, które kuszą cenami a nadrabiają cichaczem. Mam tu na myśli to, na co zwrócił… Czytaj więcej »

karol_kr

Niestety zawsze znajdą się cwaniaki ja się tak przejechałem na cinkciarz.pl. Po pierwsze kursy na stronie głównej to ceny dla transakcji powyżej 250 000 euro. Po drugie ceny przelewów na dolarze nie wiedzieć czemu są astronomiczne mnie skasowali 80zł a słyszałem o nawet o 240zł. Ale na co można liczyć od cinkciarza! Teraz korzystam z internetowego, ale z tego co widzę to Fritz ma lepsze kursy, poza tym Optimus dobrze mi się kojarzy, więc w poniedziałek spróbuje wymienić jaką niewielką kwotę na próbę.

Benek

@abrakadabra: to skoro jesteśmy przy mBanku, to pasowało by dodać, że wprowadzili opłaty za karty Visaelectron i zlikwidowali większośc mKiosków. To nie fair wobec wielu klientów głównie biznesowych, którzy potrzebują bezpośredniego kontktu z bankiem. Wiem to ze swojego doświadczenia. Kiedy w moim mieście był a później się zbył mKiosk a jak potrzebowałem róznych dokuemntów, to ptzeniosłem się do konkurencji. Owszem, można było załatwić wszystko korespondecyjnie listami wysyłanymi do siedziby w Łodzi ale to mnóstwo czasu zajmowało. Życzę wszystkim klientom Fritz Exchange aby ten system przetrwał na takich samych warunkach jak obecnie. Pozdrawiam

Sławek

Jak wygląda współpraca z polskimi bankami? Na stronie milczarek.eu, w artykule z 11 stycznia można przeczytać, że Fritz Exchange w pełni współpracuje tylko z ING i Alior, a klienci pozostałych banków muszą ponosić dodatkowe opłaty za przelewy i dłużej czekać. Jeśli inne banki nie chcą przystąpić do współpracy, to może skutecznym rozwiązaniem by była integracja z system płatności jak DotPay, PayPal, YetiPay itp? Co o tym myślicie?

karol_kr

Znalazłem dokładny cennik: https://fritzexchange.pl/Pomoc/20/Koszt-oraz-czas-realizacji-przelewow
Przelewy do innych banków taniutkie, Alior i Bre mają za darmo.

Sławek

No tak, ale nie tylko o koszty tu chodzi, bo te są znikome przy wielocyfrowych transakcjach. Pomyśl Karolu, że gdyby do systemu dołączyły inne banki, to całość by wyglądała dużo bardziej wiarygodnie. Oczywiście nie kwestionuję obecnej wiarygodności, ale wszystkie liczące się banki powinny współdziałać w takich transakcjach. Nie dziwi mnie obecność Alioru i banków z grupy BRE, bo nie od dziś wiadomo, że mają one parcie na rynek bankowości internetowej. Chciałbym po prostu widzieć inne banki w systemie. Mam nadzieję, że to tylko kwestia czasu i podpisania stosownych umów. Będę czekał z niecierpliwością na rozwój systemu, bo kilka razy do… Czytaj więcej »

Jakub Milczarek

@Sławek – Niestety są banki, które nie chcą współpracować, bo wolą same zarabiać więcej na wymianie walut niż rozszerzać swoją działalność… Oczywiście mają do tego prawo – niezależnie od tego czy jest to dobra, czy zła droga.
Tak czy inaczej ja serdecznie polecam, zarówno jako zwykły klient, jak i człowiek biorący udział w budowaniu projektu FritzExchange!

– Dzięki, że wspomniałeś też o mojej notce :)

Joanna

jest jedna zasada, bierz kredyt w walucie w kórej zarabiasz, jest to najbezpieczniejsze wyjście, unikamy ryzyka kursowego, może wydawać się to droższe wyjście ale w perspektywie czasu i wahań na rynkach walut może okazać się o wiele bardziej korzystne w długookresowym terminie. Zapraszam też na mojego bloga poświęconego finansom domowym

Dawid

Z zasady jestem przeciwny kredytom, ale jeśli już jesteśmy zmuszeni sięgnąć po taki instrument to trzeba zminimalizować koszta tak jak to tylko możliwe. Dlatego wydaje mi się to ciekawa usługa.

Hołek

Nie wiedziałem, że pan Ryszard jest aż tak szeroko znany ;). Jeśli chodzi o sam serwis, to kursy w ciągu dnia aktualizowane są nawet co kilka sekund, a nie minut. Tzw. dźwignia finansowa z kolei – o czym pisałem już u Jakuba – jest raczej udogodnieniem dla osób, które posiadają rachunki w obcych bankach i chcą “zarezerwować” kurs zanim jeszcze środki wpłyną na rachunek Fritz Group. Oczywiście, możliwość spekulacji istnieje, ale nie sądzę, żeby miała być główną motywacją twórców portalu. @SpeX – wystarczy policzyć – jaką kwotę chcesz wymienić, jaka jest różnica w spreadzie w banku/kantorze i w kantorze internetowym… Czytaj więcej »

SpeX

Ale do tego jeszcze dochodzą jakieś koszty aneksów itp? Czy mogę od razu wysłać do banku kredytowego przelew na 200E?

A w ogóle jakie e kantory teraz działają na rynku? Friza, walutomat, cinkiarz. Coś jeszcze?

zeus

@Spex jak już wymieniamy to chociaż wymieniajmy dobre. Od siebie dodam Inkantor.pl.

SpeX

A teraz widzę, iż jednego przechrzciłem :D

Hołek

@SpeX – jeśli chodzi o aneksy, to wszystko zależy od banku. Generalnie przy kredycie hipotecznym podpisanie aneksu bardzo się opłaca. Na Fritz Exchange na pewno możesz przelać pieniądze od razu na rachunek kredytu.
Kantorów online w tej chwili jest ok. 20. Godne uwagi to Fritz, Walutomat, Lowspread i może Internetowy. Cinkciarz znany jest z … nie całkiem uczciwego traktowania klientów. Kursy po zarejestrowaniu się są zdecydowanie gorsze niż na stronie głównej. Trochę to chyba nie w porządku.

Olga

fritz exchange jest najlepszy – tanie waluty, szybkie transakcje i bezpieczeństwo, to się dla mnie liczy

Kozi

popieram, FrtizExchange daje rade:P spready niskie, o co najbardziej chodzi:) bezpieczenstwo i szybkie przelewy:P polecam!

Dante

Popieram, sam spłacam kredyt we frankach, obecnie jestem klientem FritzExchange. Duzo czytalem o Panu Ryszardzie Frycu, jestem pewny że moje pieniądze są tam bezpieczne! polecam!

Anka

Tyle tu się pisze na temat tego Flitza, więc może i ja sprawdzę jak to działa. Choć nie powiem jak do tej pory nie mogłam się przekonać do transakcji przez internet i wolałam kantory stacjonarne.

ania

Kiedyś też wolałam kantory stacjonarne, wydawały mi się pewniejsze, ale przekonałam się do Fritz Exchange. Jest taniej i szybciej, a jak na razie wszystkie transakcje przebiegały prawidłowo.

koal

Ja korzystam z porównywarek i kantorów internetowych. Z tego wymienionego w artykule akurat jeszcze nie ale wszystko przede mną.