Skip to content

Blog Szumana

Subiektywnie i na luzie wciskam kit, w który wierzę

Menu
  • Technologia
    • Audio i video
    • Fotografia
      • Aparaty
      • Obiektywy
      • Praktyka
      • Programowo
      • Rozkminy
      • Różne inne
      • Sprzętowo
      • Zdjęciowo
    • Internet
    • Komputery
    • Motoryzacja
    • Telefony i smartfony
  • Facet
    • Dom
      • Recenzje i testy
      • Remont
      • Triki i porady
      • Wyposażenie
    • Małżeństwo
    • Ojcostwo
    • Rodzina
  • Na luzie
    • Blog
    • Film
    • Humor
    • Komentarze do wydarzeń
    • Muzyka
    • Obserwacje
    • Porady
    • Refleksje
    • Sport
  • O blogu
    • Autor
    • Polityka cookies
    • Linki
    • Kontakt
Menu

Helios 40-2 85/1.5 vs. Jupiter 9 85/2

Posted on 15 lutego 201226 listopada 2018 by szuman

Ciekawi jesteście, jak w bezpośrednim porównaniu wypadają dwie uznane portretówki z mocowaniem m42? Jeśli tak, to zapraszam do lektury tego wpisu: pierwszej części konfrontacji manualnych 85-ek, podpiętych do cyfrowych lustrzanek Canon i Olympus, za pośrednictwem odpowiednich adapterów.

Jupiter 9 85/2 vs. Helios 40-2 85/1,5
Jupiter 9 85/2 vs. Helios 40-2 85/1,5

Rozmiar. Helios jest zdecydowanie większy od swojego radzieckiego kuzyna: Jupiter jest o niespełna połowę krótszy i o tyle samo węższy. Różnica podobna, jak między pełną klatką, a matrycą 4/3. Za to Jupiter wydaje się być cięższy – ale tylko „wydaje się”. W rzeczywistości waży mniej, niż Helios, ale wrażenie ciężkości wywołuje bardziej masywna i zwarta konstrukcja Jupitera. Zaznaczam jednak, że jest to moje, bardzo subiektywne, odczucie.

W kwestii pierścieni nastaw obydwa obiektywy prezentują się podobnie. Zarówno Jupiter, jak i Helios, wyposażono w trzy pierścienie, których zastosowanie jest takie samo. Pierwszy pierścień (licząc od przedniej soczewki) służy do ustawiania maksymalnej wartości przysłony. Drugi (środkowy) pierścień domyka przysłonę do predefiniowanej wartości. Trzeci, jak już łatwo się domyślić, służy do ogniskowania (ostrości).

Obiektywy różnią się jednak wielkością poszczególnych pierścieni. O ile pierwszy (maksymalna przysłona) w obydwu „słoikach” jest dość wąski, to już środkowy w Heliosie „rządzi”. Jest bardzo szeroki i zdecydowanie „rzuca się w palce”. W Jupiterze tak nie jest: w nim pierścienie od przysłony razem zajmują tyle miejsca, co jeden pierścień służący do nastawiania ostrości. W Heliosie ten ostatni jest dość wąski, ulokowany blisko aparatu i bez wyrobienia odpowiednich nawyków nie tak łatwo jest za niego tak od razu złapać.

W kwestii wygody poruszania pierścieniem ostrości wygrywa Jupiter, ale już samo nastawianie tejże jest dyscypliną, w której króluje Helios. Mechanizm ogniskowania działa z mniejszym oporem (co jest istotne przy bardzo ujemnych temperaturach, w których smar gęstnieje i wszystko „chodzi” ciężej) i dzięki pierścieniowi o większej średnicy pozwala na bardziej precyzyjny nastaw.

Kolejnym czynnikiem sprawiającym, iż ustawianie ostrości w Heliosie jest czystą przyjemnością (pod warunkiem, że już się trzyma w palcach odpowiedni pierścień), jest fantastyczna ostrość tego obiektywu. Jednym słowem: bajka!!! Od pełnej dziury i bez względu na ustawienie względem światła. Po prostu zawsze jest ostro. Perfekcyjnie ostro.

Jupiter na tym tle wypada fatalnie i ostrością może równać się z Heliosem dopiero po znacznym przymknięciu. Helios na f/1.5 daje obrazek porównywalny z Jupiterem 9 na f/2.8, natomiast ten drugi potrzebuje przymknięcia aż o dwie działki (do f/4), by stać się brzytwą, jaką jest Helios w okolicach f/2.

Podobną przepaść między opisywanymi obiektywami można zaobserwować podczas pracy pod światło. W tej dyscyplinie Helios 40-2 posiada wszystkie najlepsze cechy mojego ulubionego Heliosa 44-2. Te cechy, to perfekcyjna ostrość od pełnej dziury, fantastyczny karnawał barw i wszelkiego rodzaju odblasków oraz bardzo niski kontrast, z którego jednak z łatwością można wszystko „wydłubać” podczas obróbki.

Otwarty na oścież Jupiter pod światło jest niemalże nieużywalny. Przy pełnej dziurze służy mu jedynie światło padające z boku i lekko zza pleców fotografującego. W każdym innym przypadku robi się bardzo mdło i nieostro, a wszystkiemu przewodzą bardzo silne aberracje (chromatyczne i sferyczne). Przy f/2.8 jest już znacznie lepiej, choć jeszcze może się zdarzyć, że światło padające pod „złym” kątem może coś popsuć. Z taką przysłoną można jednak sprawnie fotografować, a gdy się coś przydarzy, to… No cóż, przecież nawet najlepszym się przydarza. O ile f/2 jest dla hardkorowców i tych, którzy charakter Jupitera 9 znają lepiej, niż swój sam, o tyle F/4 jest już brzytwą z ostrzem najwyższej próby.

Czas na bokeh :) Uśmiecham się teraz, bo wszystko, co mam ochotę w tej kwestii napisać, zawrzeć się może w czterech słowach: Jego Wysokość Król Helios. Bokeh jest chyba najbardziej charakterystyczną cechą Heliosa 40-2. Tzw. swirl-bokeh hipnotyzuje i zachwyca na zdjęciach wykonanych na tle koron drzew, na tle liści, kamieni, kwiatów, kropel… Taki efekt jest tym lepszy, im większy jest fizyczny rozmiar materiału światłoczułego (np. matrycy) zastosowanego w aparacie. Helios, bez względu na wartość przysłony, tłem „kręci”  zawsze tak samo.

Jest konsekwentny, czego nie można powiedzieć o Jupiterze. Ten przy pełnym otworze rozmywa całkowicie inaczej, niż po domknięciu (bez względu, do jakiej wartości). Ma to pewien swój urok, ale – podobnie jak w przypadku pracy z “pełną dziurą” – wymagana jest znajomość kaprysów tego obiektywu.

Jupiter 9 85/2 - bokeh
Bokeh Jupitera 9: z lewej f/2, z prawej f/4. To samo tło.
Subskrybcja
Powiadom o
guest

guest

14 komentarzy
Damian
Damian
15 lutego 2012 15:58

Obydwa są w wersji bez powłok MC? Jeśli tak to Helios super. Takie szkiełka to mają do siebie, że nigdy nie wiadomo jak zagrają pod światło. Pod tym względem powlekane obiektywy są strasznie nudne, ale z drugiej strony przewidywalne. Szkoda, że się powłok nie da włączać i wyłączać ;-)

0
Odpowiedz
Krzysiek Gawlik
Krzysiek Gawlik
15 lutego 2012 16:41

Gdyby babcia miała wąsy to by dziadkiem była :P Dla mnie obydwa szkła są bardzo ciekawe, ale nie dla mnie, bo nie idzie mi manualne ostrzenie. Mam jedną uwagę do zdjęć porównawczych. Na ostatnim jest f/2 i pod słonko i jest ostro, tylko ostrość nie trafiona (na czapce). Za to super bokeh jest na pierwszych z “różnych”. Typowo heliosowskie kółka i podobne robią nawet 58mm. Tylko że na nich nie ma takiego efektu co na 85 :) Powiem krótko. Zazdroszczę tych szkiełek i jeszcze bardziej zdolności do focenia nimi. Czekam na drugą część ciekawy tego o czym będzie. Pozdrawiam

0
Odpowiedz
felipe
felipe
15 lutego 2012 20:37

Szkiełka rzeczywiście można uznać za kultowe. W sumie trochę się dziwię że nikt nie pomyślał jeszcze o tym aby skopiować konstrukcje ale wsadzieć do nich AF. Furorę by to zrobiło imo…

0
Odpowiedz
Michał
Michał
16 lutego 2012 14:43

To ja bym proponował włączyć do porównania Samyanga 85 1.4 jako współczesny i “wieloplatformowy” obiektyw. Ciekawy jestem jak by wypadł w porównaniu do ruskich :]

0
Odpowiedz
Michał
Michał
16 lutego 2012 14:43

Albo raczej jak by ruskie wypadły na jego tle :P

0
Odpowiedz
Fotograf z Łodzi
Fotograf z Łodzi
20 lutego 2012 13:58

Świetne zdjęcia. Rozmycia mi się bardzo podobają. Bedzie trzeba zaopatrzyć się w tego typu manualne cacko.

0
Odpowiedz
Fotograf z Wejherowa
Fotograf z Wejherowa
25 lutego 2012 20:06

Bokeh faktycznie ciekawy ale tak jak kolega szybciej napisał, komu w dzisiejszych czasach chce się samemu ostrzyć? Po za tym my Polacy jesteśmy tacy zabiegani, kto ma na to czas:)

0
Odpowiedz
seba c
seba c
1 marca 2012 18:16

Z chęcią kupił bym Heliosa :) jak ktoś ma na sprzedaż dać znac – 3793560 :)

0
Odpowiedz
Gniewko
Gniewko
2 marca 2012 19:04

Jupitera mam i polecam :) Fakt, czasem złapanie ostrości dla mnie (zwłaszcza z ręki) to syzyfowe zajęcie, jednak gdy się uda, efekt wspaniały :D teraz trzeba upolować Heliosa ;)

0
Odpowiedz
Obektywy
Obektywy
5 marca 2012 09:44

Dzięki za to porównanie , które potwierdziło moje zdanie na temat tego , że Helios jest najlepszy :) .Dobra robota .

0
Odpowiedz
mario
mario
6 maja 2013 21:02

Helios 40-2 1,5/85 obiektyw w stanie bdb. oryginalnie zapakowany w skórzany pokrowiec wraz z 3 filtrami + jupiter-21m 4/200 (chyba przycina się lekko przesłona) oryginalnie zapakowany z instrukcją w języku rosyjskim +gratis helios-44-2 2/58 +aparat zenit312m etui i pasek +obiektyw zenit m46x0,75 2/50 + lampa błyskowa nissin. calość w cenie 2199zł kontakt gg3241190woj sląskie.

0
Odpowiedz
mario
mario
6 maja 2013 21:07

SPRZEDAM Helios 40-2 1,5/85 obiektyw w stanie bdb. oryginalnie zapakowany w skórzany pokrowiec wraz z 3 filtrami + jupiter-21m 4/200 (chyba przycina się lekko przesłona) oryginalnie zapakowany z instrukcją w języku rosyjskim +gratis helios-44-2 2/58 +aparat zenit312m etui i pasek +obiektyw zenit m46x0,75 2/50 + lampa błyskowa nissin. calość w cenie 2199zł kontakt gg3241190woj sląskie.

0
Odpowiedz
Roxana
Roxana
4 czerwca 2013 14:34

Witam! Mam okropny problem. Otóż mój obiektyw helios 44m-4 w pomieszczeniach, nawet przy przysłonie f/2 okropnie ściemnia zdjęcia, kontury są praktycznie niezauważalne. Zaś na zewnątrz, niezależnie od tego ile będzie wynosić przesłona, zdjęcia są okropnie prześwietlone.. Co robić? Jak temu zaradzić? Być może to ja popełniam gdzieś błąd, ale jestem w tym “świeża” i nie bardzo wiem, jak mam temu zaradzić. Proszę o pomoc!

0
Odpowiedz
macem
macem
23 grudnia 2013 16:16

podobno kwestia na jaki sie trafi, heliosy 44m-4 moga mydlic, jeszcze kwestia czy masz przejsciowke z soczewka ?. No i kwestia migawki zeby dobrze ustawic, ja w pomieszczeniach robie f2 i 1/35 za dnia.

0
Odpowiedz

Najnowsze wpisy

asystent pasa ruchu

Nowy samochód chciał mnie zabić

13:34 28 mar 2026

Czy warto lać diesel Orlen Verva?

16:28 18 mar 2026

Nie chcę gonić za postępem

12:33 16 mar 2026
Fotografia reportażowa, sesje zdjęciowe

Metry kurzu na blogu… a u mnie się dzieje

16:54 15 mar 2026

Fotografio, wróciłem!

16:24 02 lis 2024

Sanah i Igor Herbut „Mamo tyś płakała”

15:30 10 mar 2022

Co jest w życiu najważniejsze?

16:49 23 lut 2022

Najnowsze komentarze

  • szuman on Nie chcę gonić za postępem
  • szuman on Metry kurzu na blogu… a u mnie się dzieje
  • szuman on Nowy samochód chciał mnie zabić
  • Jakub Milczarek on Nie chcę gonić za postępem
  • Jakub Milczarek on Metry kurzu na blogu… a u mnie się dzieje
  • SpeX on Nowy samochód chciał mnie zabić
  • Nowy samochód chciał mnie zabić – Blog Szumana on Nie chcę gonić za postępem
  • szuman on Nie chcę gonić za postępem
  • SpeX on Nie chcę gonić za postępem
  • szuman on Nie chcę gonić za postępem

Popularne tagi

bezpieczeństwo w sieci blog boks ciekawostki ciekawostki komputerowe dębica film fotografia humor inne internet joomla komentarze linux motoryzacja mp3 muzyka na luzie nokia obserwacje olympus osobiste piłka nożna polecam porady porady windows programy windows recenzja filmu refleksje refleksyjnie o fotografii repra skrypty sport sposoby różne sprzęt szubrawstwo telefony test ubuntu windows wspomnienia wudeka zdrowie zrzędzenie życie w bloku
Inne moje strony
Fotograf Dębica

Na blogu:

Wpisów: 994
Komentarzy: 13,117
© 2026 Blog Szumana | Powered by Superbs Personal Blog theme
wpDiscuz
Strona korzysta z plików cookies. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.