Skip to content

Blog Szumana

Subiektywnie i na luzie wciskam kit, w który wierzę

Menu
  • Technologia
    • Audio i video
    • Fotografia
      • Aparaty
      • Obiektywy
      • Praktyka
      • Programowo
      • Rozkminy
      • Różne inne
      • Sprzętowo
      • Zdjęciowo
    • Internet
    • Komputery
    • Motoryzacja
    • Telefony i smartfony
  • Facet
    • Dom
      • Recenzje i testy
      • Remont
      • Triki i porady
      • Wyposażenie
    • Małżeństwo
    • Ojcostwo
    • Rodzina
  • Na luzie
    • Blog
    • Film
    • Humor
    • Komentarze do wydarzeń
    • Muzyka
    • Obserwacje
    • Porady
    • Refleksje
    • Sport
  • O blogu
    • Autor
    • Polityka cookies
    • Linki
    • Kontakt
Menu

Jak fotografować ludzi i scenki rodzajowe?

Posted on 10 października 201126 listopada 2018 by szuman

Marzą Ci się klimatyczne, pełne emocji i naturalności zdjęcia, na których bez skrępowania uwieczniłaś/eś obcych ludzi? Ludzi, którzy nie byli speszeni widokiem Twojej osoby trzymającej aparat fotograficzny skierowany w ich stronę – nawet z bliska?

Jeśli tak, to podpowiem Ci, w jaki sposób możesz znacząco ułatwić sobie zdanie. Podpowiem, bowiem pełną odpowiedź udzielisz sobie sam(a). Dwie banalne historyjki pomogą Ci w tym. Oto one.

Jest sobie zlot miłośników pojazdów militarnych, który bardzo chcesz uwiecznić w wyjątkowy sposób. Nie interesuje Cię fotografowanie wystawy, oficjalnej parady czy innych atrakcji wpisanych w oficjalny grafik imprezy. Chcesz czegoś unikalnego, wyjątkowego…

Jesteś na miejscu z dużą, czarną torbą na ramieniu i swoją lustrzanką w dłoni. Z dodatkowym gripem, dużym, jasnym obiektywem i niemałą lampą błyskową sterczącą w sankach aparatu czyhasz na swoją szansę. Tak, z tak doskonałym zestawem do robienia doskonałych zdjęć wystarczy tylko polować.

Przechodzisz obok maszyn stojących w rzędach i szukasz zakamarków, w których czają się takie scenki, o jakich zgromadzona publiczność nawet nie próbuje myśleć. Kręcisz się, obserwujesz, łazisz szukając najlepszej perspektywy…

W końcu unosisz aparat do góry, maleje odległość między okiem i wizjerem i… bach! Ludzie, których chciałeś uchwycić najnaturalniej, jak się da, dostrzegają Ciebie i Twój wielki aparat i spłoszeni tracą cały ten swój luz i swobodę. Klniesz pod nosem, ale nie pozostaje Ci nic innego, jak zapomnieć o wizji zdjęcia sprzed chwili i najwyżej możesz spróbować porozmawiać z nimi – a nuż zechcą pokazać Ci coś, czego inni nie widzieli?

A teraz alternatywna wersja zdarzeń:

Znalazłszy się w miejscu, które nie cieszy się powodzeniem wśród tłumu gapiów, wyjmujesz swój mały aparacik (bezlusterkowca albo zwykłą małpkę) i zaczynasz podchody. Aparat masz włączony i trzymasz go w taki sposób, aby przez cały czas móc widzieć obraz na wyświetlaczu.

Drepcząc sobie powoli udajesz, że robisz zdjęcia trawie, albo palisz jana, że przeglądasz zrobione wcześniej zdjęcia i kasujesz te najmniej udane… Bawiąc się „niewinnie” tym aparatem możesz kichnąć, aby dać się ofiarom zauważyć i zawczasu oswoić ze swoją obecnością.

Zerkną na Ciebie, zobaczą niewiniątko wpatrzone w swój pocieszny, kolorowy aparacik w łapkach i wreszcie – świadomi Twojej obecności – spokojnie wrócą do swoich spraw. Wtedy są Twoi.

Mały, niepozorny, słabszy aparacik potrafi być lepszy od drogiego, wypasionego sprzętu, bo kwestią rozstrzygającą o wyższości jednego na drugim jest zastosowanie. Jakość zdjęć jest sprawą drugorzędną: najlepsze sytuacyjne zdjęcia mają to do siebie, że nie grzeszą sterylnością. Szumy, niedbały kadr (czasem kompozycja całkowicie leży), poruszone i ze wszystkimi planami ostrymi. Czasem większa głębia ostrości jest zaletą, a nie wadą!

Jeśli jednak jesteś skazana/y na lustrzankę, to chociaż udawaj idiotę :) Zachowuj się tak, jakby Twój fotograficzny poziom zatrzymał się na prostych kompaktach. Z pawim piórkiem w tyłku i z groteskowo poważną miną miszcza wśród profesjonalistów będziesz ludzi peszył bardziej, niż kamera BigBrothera podrzucona im do sypialni.

Za to na widok „leszcza” z lustrzanką, który chyba nawet nie wie, do czego służy wizjer, łatwiej przyjdzie im machnąć ręką i skwitować „aaa, to tylko taki tam nieszkodliwy…”. Odrębną kwestią pozostają prawne możliwości wykorzystania wizerunku sfotografowanych w ten sposób ludzi. Przed publikacją takich zdjęć upewnij się dokładnie, czy nie zrobisz tego niezgodnie z prawem.

Subskrybcja
Powiadom o
guest

guest

7 komentarzy
radaway
radaway
11 października 2011 10:41

Hmm, masz fajne podejście do sprawy. Jednak trzeba się trochę namęczyć, żeby zrobić dobre zdjęcie ;)

0
Odpowiedz
Damian
Damian
11 października 2011 12:23

Ja myślę, że to sama przyjemność a nie męczenie ;) Jak komuś zależy na dobrych i naturalnych zdjęciach to zrobi wszystko i każdym sposobem aby takie zdjęcia robić. Jestem za :)

0
Odpowiedz
Michal Szen
Michal Szen
11 października 2011 13:59

Taki urok reportażu :) Dobrze jest najpierw zaprzyjaźnić się z ludźmi a potem robić im zdjęcia. Dlatego też mam plan kupić sobie taki mały aparat do streetphoto i reportaży jak np.fuji x100 bo wygląda nie groźnie :) z tych samych względów marzy mi się też Leica M9.

0
Odpowiedz
SpeX
SpeX
11 października 2011 20:08

Ja też jakoś wolę sobie kupić zaawansowany kompakt, niż tanią lustrzankę. Coś jakoś mnie jeszcze ciągnie Fuji HS20.

0
Odpowiedz
forest
forest
12 października 2011 09:44

“długie jasne obiektywy” mają to do siebie że są długie i pozwalają polować z dużej odległości. A do tego zajebiście spłaszczają perspektywę niach niach :D
Ale wiadomo, co kto lubi :)

0
Odpowiedz
cana
cana
14 października 2011 10:05

Ciekawy sposób, muszę go kiedyś wypróbować. Takie małe podchody mogą się opłacić ;)

0
Odpowiedz
Sonia
Sonia
29 stycznia 2015 01:34

Na pewno wykorzystam twój post! :)

0
Odpowiedz

Najnowsze wpisy

asystent pasa ruchu

Nowy samochód chciał mnie zabić

13:34 28 mar 2026

Czy warto lać diesel Orlen Verva?

16:28 18 mar 2026

Nie chcę gonić za postępem

12:33 16 mar 2026
Fotografia reportażowa, sesje zdjęciowe

Metry kurzu na blogu… a u mnie się dzieje

16:54 15 mar 2026

Fotografio, wróciłem!

16:24 02 lis 2024

Sanah i Igor Herbut „Mamo tyś płakała”

15:30 10 mar 2022

Co jest w życiu najważniejsze?

16:49 23 lut 2022

Najnowsze komentarze

  • Marzag on Stare kreskówki. Pamiętacie te bajki? ;)
  • szuman on Nie chcę gonić za postępem
  • szuman on Metry kurzu na blogu… a u mnie się dzieje
  • szuman on Nowy samochód chciał mnie zabić
  • Jakub Milczarek on Nie chcę gonić za postępem
  • Jakub Milczarek on Metry kurzu na blogu… a u mnie się dzieje
  • SpeX on Nowy samochód chciał mnie zabić
  • Nowy samochód chciał mnie zabić – Blog Szumana on Nie chcę gonić za postępem
  • szuman on Nie chcę gonić za postępem
  • SpeX on Nie chcę gonić za postępem

Popularne tagi

bezpieczeństwo w sieci blog boks ciekawostki ciekawostki komputerowe dębica film fotografia humor inne internet joomla komentarze linux motoryzacja mp3 muzyka na luzie nokia obserwacje olympus osobiste piłka nożna polecam porady porady windows programy windows recenzja filmu refleksje refleksyjnie o fotografii repra skrypty sport sposoby różne sprzęt szubrawstwo telefony test ubuntu windows wspomnienia wudeka zdrowie zrzędzenie życie w bloku
Inne moje strony
Fotograf Dębica

Na blogu:

Wpisów: 994
Komentarzy: 13,034
© 2026 Blog Szumana | Powered by Superbs Personal Blog theme
wpDiscuz
Strona korzysta z plików cookies. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.