Tymbark z Biedronki i ja - nabity w butelkę 1,75l

Tymbark z Biedronki i ja - nabity w butelkę 1,75l

Jak można tak dawać dupy i rozmieniać się na drobne? Jak można tak się rozcieńczać za parę groszy, będąc tak uznaną marką? Uznaną i tylko tyle, bo użycie w tym wpisie określenia „szanującą się” byłoby stwierdzeniem niezgodnym z moim sumieniem. Byłoby kłamstwem.

Zawsze byłem pełen uznania dla produktów ze stajni Tymbark i bez wahania po nie sięgałem, chociaż na półkach obok nie brakowało zdecydowanie tańszych napojów. Albo takich, których cena sugerowała również wysoką jakość. Tymbark był synonimem jakości, smaku i klasy. No właśnie: był.

Parę dni temu byłem w Biedronce. Mijając część sklepu poświęconą napojom zauważyłem Tymbark o smaku „Wiśnia j jabłko”. W zeszłym, roku podczas choroby, popijałem ten właśnie napój i smak ten pokochałem. Problemem jednak było uzależnienie od picia, a nawet problemy z oderwaniem się od butelki! Tak pyszny, wydawał się być jedną wielką soczystą wiśnią, której dobrodziejstwo mogłem sączyć przez rurkę, za którą robiła szyjka dwulitrowej butli.

Tymbark w wersji biedronkowej sprzedawany jest w butelkach o pojemności o ćwierć litra mniejszej, z czego z resztą sklep (lub sam producent) musi być bardzo dumny; na etykietce bowiem umieszczono rzucającą się w oczy informację „1,75L dostępne wyłącznie w sklepach [logo Biedronka”]. Mnie, rzecz jasna, interesuje zawartość, a nie opakowanie: wpakowałem więc w wózek jedną butelczynę dobrze znanej mi pyszności, dokończyłem sklepową misję i z zakupami wszystkimi wróciłem do domu.

Wszystkie przekleństwa świata!!!

Napiszę krótko: poczułem się zdradzony. Rozczarowanie mieszające się z wkurwieniem targało mną po spróbowaniu Tymbarku by Biedronka. Po pierwszym łyku pomyślałem, że to może ze mną coś nie tak jest. Dawniej „Wiśnia – jabłko” wykręcało mi ślinianki, wnikało w każdą komórkę wnętrza mojej paszczy i wsysało w szyjkę butelki, abym nie przerywał picia… A ta biedronkowa wersja tymbarkowego napoju po zaledwie paru łykach wzięła i zaczęła drapać moje gardło niczym te dwulitrowe, niegazowane, owocowe, za 1,49 zł (albo i mniej) napoje. SYF i skandal!!!

tymbark z bierdonki rozcieńczony oszukany i nie smakuje
“Tymbark” z Biedronki po lewej, po prawej normalny “Tymbark”

Po paru godzinach zrobiłem kolejne podejście, następnego dnia kolejne i kolejne, ale ciągle to samo: tego nie da się pić! To smakuje, jak każde inne tanie dziadostwo, czyli… niezdatne do picia. To nie Tymbark. To napitek powstały na bazie rozcieńczonego napoju z Tymbarka – tego byłem niemal pewien. Aby zyskać stuprocentową pewność, postanowiłem to sprawdzić, porównując biedronkowy napój do oryginału.

Kupiłem normalny, dwulitrowy skarb, załyczyłem i… tak, to było to! Prawdziwy, oryginalny Tymbark! Nie to, co dyskontowe siuśki. Bez cienia najmniejszych wątpliwości stwierdzam więc, że Tymbark z Biedronki jest skantowanym, oszukanym, płynącym na renomie marki Tymbark napojem, który w ochrzczonej wersji wypuszczono dla sieci handlowej. Sieci handlowej, która z założenia ma być tania i dostarczać mniej zamożnym ludziom produktów, na które w normalnych sklepach i po normalnych cenach ich nie stać.

Tyle tylko, że do Biedronki nie chodzą tylko ci, którzy każdą listę zakupów skrupulatnie planują co do grosza. W Biedronce kupują wszyscy, bez względu na ich status społeczny i zawartość portfela, czyli również ci, których stać na rasowe produkty w rasowych cenach. Tacy mogą więc porównać wersje tego samego, ulubionego produktu, puszczonego okazjonalnie, jednorazowo w tanią sieć.

Tymbark z Biedronki rozcieńczony, niedobry
Specjalna wersja “Tymbark” 1,75L by Bierdonka vs. zwykła, sklepowa 2L

Nie będzie wyciągania wniosków, bo nie chce mi się dalej roztrząsać kwestii oszukiwania klientów. Napój sprzedawany w sieci Biedronka nie jest tym samym napojem, który można kupić w każdym innym, zwykłym sklepie i to moje subiektywna, ale dokładnie zweryfikowana opinia. Sparzyłem się tu zarówno na Biedronce, jak i na Tymbarku. Na Biedronce, bo wciska ludziom produkt gorszy, który udaje lepszy, a Tymbarkowi, bo się na to zgadza. A może nie? Może ktoś tu o czymś nie wie? I ciekawe, czy w UOKiK bardzo się nudzą?

Subskrybcja
Powiadom o
guest
28 komentarzy
Wbudowane komentarze zwrotne
Pokaż wszystkie komentarze
marsjaninzmarsa

ok. Jestem w szoku. I ciekaw jestem szczegółów i powodów tej sprawy… Nie wiem, może jakaś wadliwa seria? Albo przeterminowany?

forest

Nosz qr.. Faktycznie 5 butelek 1,75 w kuchni mi stoi. Smak też jakiś inniejszy mi się wydawał, ale dałem sobie spokój. Szok qtwa w jaką butle mnie nabili

Jurgi


Marcin, nie rób sceny, liczą się ceny!

};>

Mariusz

Może warto byłoby skontaktować się z samym Tymbarkiem? Ciekawy jestem co oni na to by powiedzieli? Ile 2 litry kosztują?

Szmajdzik

Dobre zdjęcie porównawcze. Widać jak na dłoni który jest “rzadki” ;)

Marcin Szumański

@[b]marsjaninzmarsa[/b], na moje oko po prostu puścili dla Biedronki serię; pytanie tylko, kto na to wpadł, żeby dolać wody…

@[b]Forest[/b], na przepitkę w będzie; jeśli nie od początku imprezy, to w drugiej połowie przejdzie :)

@[b]Mariusz[/b], racja. Poleciał mail z pytaniem, dlaczego Tymbark sprzedawany w Biedronce w 1,75l butelkach jest taki, jaki jest ;) Czekam na odpowiedź.

@[b]Szmajdzik[/b], warunki czysto domowe, w dodatku kreatywność poobiadowa; mogłem chociaż o jednolite tło zadbać. Tylko czekać, aż ktoś się przyczepi do tego, że za “oryginalnym” Tymbarkiem jest więcej drzewa, że lampka wyższa, że fotoszop, że mniejszy zasłania światło… ;)

SpeX

O to jestem ciekaw, jak wygląda sprawa z Coca-Colą 1,75L ?

Adrian

Co tanio, to drogo :) Po przeczytnaniu tytulu notki i zobaczeniu obrazka pomyslalem ze butelka byla mniejsza niz deklarowano na eykiecie :)

Mariusz

Dziś już w Biedronce (Dębica Zatorze) napój ten kosztował 2,99zł. Więc promocja się chyba skończyła :-)

przemo

Nie takie wałki firmy robią na klientach. Pozostaje tylko cieszyć się, że na razie jeszcze “rasowy” Tymbark smakuje tak, jak powinien. Pij go Marcinie dużo dopóki jest, bo niedługo tymbarkowe spece od marketingu mogą stwierdzić, że najbardziej opłaca się rozcieńczać wszystkie napoje, tak jak ten z Biedronki. Wcale bym się nie zdziwił, ponieważ już na przestrzeni ostatnich lat zauważyłem pewien spadek jakości np. czekolad znanych marek, w których coraz mniej jest mleka, a coraz więcej wody. Za to cena ta sama albo wyższa. Podobnie o piwie powiedzą Ci piwosze. Takie wałki odchodzą na jeszcze większą skalę, gdzie produkty niektórych międzynarodowych… Czytaj więcej »

Ebro

Ale sposób na reklamę dobry, prawda? ;)

???

@up, nie ważne jak mówią, ważne żeby mówili?

Michal

Następne cwaniactwo marketów …

hdaf

A ja już myślałem, że Biedronka odbija się i wszystko idzie ku lepszemu :(

nocri

No nie róbcie jaj że nie wiecie o co c’mon ?

Firma Tymbark produkuje towar dla klienta i dla “klienta”. “Klient” – to cielaczek chodzący do super , hiper etc. marketów kupujący TANIO i SZYBKO.

Pewnie na butelce pisze:

“Wyprodukowano przez Tymbark dla Biedronka”

Tak samo dla Carrefour , Real etc. Ten towar jako tańszy jest produkowany inaczej. Jak w dowcipie o kiełbasie krajowej i exportowej. Do jednej dolewano dwa wiadra wody do drugiej odkręcało się kran i szło na fajkę.

Prac

Puszka coca coli w biedronce również kosztuje taniej niż normalnie bo tylko 99 groszy ale nie zauważyłem żadnej różnicy. Być może masz racje zaciekawił mnie ten art jutro sprawdzę autentyczność “biedronkowego” napoju bo mam biedronke pod nosem ;)

grvr

Są też pozytywne aspekty takich manewrów. Firma Hoop produkuje dla Biedronki jakąś lemoniadę. Ewidentnie jest bardziej rozcieńczona, niż “oryginalna”, ale przez to jest smaczniejsza, bo mniej słodka. Smakuje duuuuuuużo lepiej, niz wszystkie sprajty i sevenupy świata. Polecam.

Marcin Szumański

Zanim zapytam Was, co (i czy w ogóle) kupujecie w Biedronce, powrócę jeszcze do słów prezesa Prawa i Sprawiedliwości, Pana Jarosława Kaczyńskiego. Kilka dni temu, podczas swojej akcji medialnych zakupów, stwierdził on, że sklepy sieci „Biedronka” są dla l

Przemko

A ja piję Tymbark z Biedronki, smak jabłko – mięta, i jest bardzo smaczny.

aress

To, że Tymabrk zacznie być podwykonawcą dla jakiego marketu jest bardziej niż pewne. To, że za zwiększeniem pojemności idzie strata jakości to już niestety jet żal. Ja spotkałem już kilka miesięcy temu Tymabrka w butli 1,75L dokładnie było to delikatesach centrum. Jednak tam nie było żadnego info o tym dla kogo jest robione i z tego co pamiętam to smakował całkiem OK.

matfeusz

Kupiłem wczoraj dokładnie taki napój jak autor tego wpisu. Gdy zobaczyłem logo biedronki na opakowaniu przypomniałem sobie o tym artykule.Butelki jeszcze nie otworzyłem ale po ponownym przeczytaniu tekstu jakoś nawet nie mam ochoty jej otwierać. ;)

Vector

Hey!
Nie uwierzycie… kupiłem dzis zgrzewke tymbarka 1,75 j-w i po pierwszych kilku łykach poczułem że cos jest nie tak…i usiadłem przy necie i zacząłem szukać w googlach po hasłach:Tymbark oszukuje Biedronka …i znalazłem ten właśnie artykuł…żenada Panowie z Tymbarka żenada…smutne to…a jeszcze w zeszłym tygodniu smakował tak normalnie…

tojaty

witam również sobie zakupiłem tymbarka z biedronki i czuje nie co inny smak niż w normalnym do tego w ciagu 3 dni sie sfermentował xD

Bill

Co Was tak szokuje? W Biedronce wszystko jest tak robione. To produkty niższych kategorii, w mniejszych opakowaniach przez to tańsze.

Lucyferek

Sprawa z tymbarkiem godna rozgłoszenia, ale cóż za kunszt słowny autora artykułu! ;)

Ktoś

Bo biedronka jest żydowskim geszeftem – żydzi niszczą gospodarkę i konkurencje za pomocą zwykłego oszustwa. Precz z żydostwem !

szuman

@[b]Ktoś[/b], jakieś konkretne informacje, czy tylko pieprzysz jak potłuczony?

Maciej

Tez zauwazylem, ze niektore produkty biedronkowe roznia sie od tych oryginalnych. Wiele renomowanych firm produkuje dla biedronki, ale na milosc boska, nie robia tego pod wlasna marka. Mam znajomego, ktory dostarcza garmazerke do bieronki i negocjacje wygladaja tak: “czy jest Pan w stanie dostarczyc nam produkt w takiej i takiej cenie?”. Wszyscy dobrze wiedza, ze trzeba bedzie wykorzystac skladniki gorszej jakosci lub dac ich mniej.