Skip to content

Blog Szumana

Subiektywnie i na luzie wciskam kit, w który wierzę

Menu
  • Technologia
    • Audio i video
    • Fotografia
      • Aparaty
      • Obiektywy
      • Praktyka
      • Programowo
      • Rozkminy
      • Różne inne
      • Sprzętowo
      • Zdjęciowo
    • Internet
    • Komputery
    • Motoryzacja
    • Telefony i smartfony
  • Facet
    • Dom
      • Recenzje i testy
      • Remont
      • Triki i porady
      • Wyposażenie
    • Małżeństwo
    • Ojcostwo
    • Rodzina
  • Na luzie
    • Blog
    • Film
    • Humor
    • Komentarze do wydarzeń
    • Muzyka
    • Obserwacje
    • Porady
    • Refleksje
    • Sport
  • O blogu
    • Autor
    • Polityka cookies
    • Linki
    • Kontakt
Menu

Fuji Superia 200 – pierwszy film zrobiony Porstem C-TL i sprostowanie w sprawie Zenita

Posted on 25 listopada 20105 grudnia 2018 by szuman

Uparcie brnę w analogowa fotografię. Za mną nieudana przygoda z Zenitem TTL, na którym niemal 20 lat temu uczyłem się fotografować mechanicznym sprzętem. Po latach, w sumie z sentymentu, postanowiłem sięgnąć po ten aparat. Pierwszy kupiony egzemplarz okazał się być niesprawny, natomiast drugi działał prawie ok. I tu należy się sprostowanie.

We wpisie poświęconym pierwszym skanom negatywów z Zenita marudziłem, że prawdopodobnie światłomierz jest walnięty i sprzyja niedoświetlaniom zdjęć. Cóż, zacina się, ale jak już ruszy, to pokazuje prawidłowo. Skąd ten wniosek mimo niedoświetlonych zdjęć? Otóż pierwszą – i jedyną, jak dotąd – kliszą zapakowaną w Zenita był Ilford XP2 – czarno biały, bardzo zacny film w odmianie przeznaczonej do wywoływania w procesie c41. I tu jest właśnie pogrzebany pies.

Ilforda XP2 należy prześwietlać nawet o 2EV. Tak radzą fotograficy mający do czynienia z tym filmem. Ilford w wersjach do tradycyjnego procesu wywoływania naświetla się normalnie, ale XP2 wymaga większego kopa świetlnego, dlatego lepsze efekty uzyskuje się, prześwietlając o te 2 kroki. Kolorowego Fuji Superię dałem do wywołania do tego samego laboratorium, do którego zaniosłem Ilforda. Tym razem udało mi się natrafić na fotografa, więc uciąłem sobie z nim pogawędkę . Sympatyczny facet, on mi też o tym Ilfordzie powiedział. Jeszcze jedną rolkę mam na stanie, więc pewnie wkrótce sprawdzę, czy faktycznie +2EV da lepsze efekty.

Światłomierz Zenita został rozgrzeszony, ale nadal pozostaje kwestia uciekającej ostrości. To już wada mechaniczna (lustro albo matówka nie na swoim miejscu, stąd przekłamuje). Kupiłem więc aparat z wyższej półki – mój wybór padł na Porsta C-TL. Porst C-TL produkowany był przez japońską Cosinę dla niemieckiej sieci handlowej w połowie lat siedemdziesiątych XX wieku. Do dziś chwalony jest za świetną, precyzyjną mechanikę i solidną konstrukcję. Nie zaprzeczę… :)

Porst C-TL
Porst C-TL. Nad literką “C” to nie jest żadne wytarcie – choć tak wygląda ;)

Trafił mi się egzemplarz w świetnym stanie: po zdjęciach w opisie aukcji widziałem, że ładne to cacko, ale na żywo… wygląda jeszcze lepiej. Cholernie cieszę się z zakupu – gdyby ktoś z Was szukał takich sprzętów, to polecam tego sprzedawcę – LINK.

Tego właśnie szukałem! Solidnej, sprawnej, ładnej i w pełni mechanicznej puszki z mocowaniem m42. Wahałem się nad wyborem mocowania. Ciągnęło mnie w stronę jakiegoś bagnetu, ale to oznaczałoby dodatkowe koszty, a nie chcę się w nie pchać, mając na celu średni format. Nieważne. Porst C-TL spełnił moje oczekiwania. Czasy 1-1/1000s, czułości 25-1600 i przede wszystkim działa. Czego chcieć więcej? Wyglądu? Tego też mu odmówić nie mogę :)

Zenit również obiecujący był, ale po wywołaniu pierwszego filmu okazało się, że wcale tak kolorowo nie jest. Postanowiłem więc nie chwalić Porsta przed zrobieniem pierwszej rolki i zapoznaniem się z efektami. Kupiłem Fuji Superia 200, bo po pierwsze tanio, a po drugie jedyny kolorowy film na tuzin pstryknięć, jaki znalazłem. 10 klatek wystarczy, aby sprawdzić światłomierz, trzy obiektywy i poprawność działania mechanizmów z ustawianiem ostrości na czele. I co? I wszystko w najlepszym porządku.

Aparat mam z głowy, obiektywy w sumie też… Teraz skoncentrować trzeba się na skanowaniu. Bo wiecie co? Cyfrowe RAW-y to pikuś! Negatywy, to wyzwanie! Kurz, zabrudzenia, kolorowe kaprysy różnych typów kliszy, a suwaczki, to na samym końcu. Ale mam już na czym ćwiczyć i w wolnych chwilach skanują enty raz te same klatki, aby zrobić to kolejny raz lepiej.

Fuji Superia zbiera pochlebne recenzje w kontekście współpracy ze skanerami. Duża tolerancja na światło, dobra ostrość… z resztą co ja gadam?! Do czego niby mam porównać, jak do tej pory zrobiłem ledwie 48 zdjęć na dwóch filmach? Pogadamy, jak przerobię przynajmniej te, które czekają w mojej torbie: Agfa Vista Plus 200, Ilford XP2, Kodak Portra 400NC, Kodak BW400CN.

A teraz parę kadrów zrobionych Porstem C-TL i obiektywami: Helios 44M-4, Beroflex Auto 28mm i Jupiter 37A. Chcąc przetestować Porsta i jego dokładność przy nastawianiu ostrości, której brakowało Zenitowi, wszystkie szkła używałem z maksymalnie otwartą przysłoną. Czyli: Helios f/2, Beroflex f/2.8 i Jupiter f/3.5. Jest dobrze, będzie lepiej… :)

Porst C-TL + Jupiter 37A f/3.5 + Fuji Superia 200
Porst C-TL + Jupiter 37A f/3.5 + Fuji Superia 200
Porst C-TL + Helios 44M-4 f/2 + Fuji Superia 200
Porst C-TL + Helios 44M-4 f/2 + Fuji Superia 200
Porst C-TL + Helios 44M-4 f/2 + Fuji Superia 200
Porst C-TL + Helios 44M-4 f/2 + Fuji Superia 200
Porst C-TL + Beroflex Auto W.W. f/2.8 + Fuji Superia 200
Porst C-TL + Beroflex Auto W.W. f/2.8 + Fuji Superia 200
Porst C-TL + Beroflex Auto W.W. f/2.8 + Fuji Superia 200
Porst C-TL + Beroflex Auto W.W. f/2.8 + Fuji Superia 200
Subskrybcja
Powiadom o
guest

guest

7 komentarzy
Jurgi
Jurgi
26 listopada 2010 00:02

Ale ta pani na balkonie jakaś nieostra…
(Żartuję, bo jeszcze ktoś mnie poważnie weźmie. ;))

0
Odpowiedz
Piotrek
Piotrek
26 listopada 2010 14:00

ja mam takie pytanie odnośnie tego kurzu i zabrudzeń na skanach: czy nie prościej by było skanować odbitki w jakimś większym formacie? Wtedy nawet gdyby jakieś paprochy się znalazły to nie były by tak bardzo widoczne bo proporcjonalnie by były mniejsze :) Czy jest może jakiś haczyk np. w spadku jakości? Wybacz głupie pytanie, ale nie daje mi ono spokoju ;)

0
Odpowiedz
gosc
gosc
26 listopada 2010 14:09

Z aukcji tego użytkownika: http://allegro.pl/chinon-cm-3-m42-i1329942169.html – czy to nie to samo z wyglądu :)

0
Odpowiedz
Marcin Szumański
Marcin Szumański
26 listopada 2010 14:33

@[b]Jurgi[/b], dobrze, że wytłumaczyłeś, bo już miałem Cie z@bLoKoWać ;)

@[b]Piotrek[/b], odbitki można porównać do gotowych jpg-ów:
– te i te są już po obróbce surowego materiału
– przy jednych i drugich pole manewru jest mocno ograniczone

Płyn elektrostatyczny muszę sobie kupić, bo praktycznie przy każdej zmianie negatywu kurz osiada na szybie.

0
Odpowiedz
Darek Tyrpin
Darek Tyrpin
26 listopada 2010 21:27

Marcin – z całym szacunkiem – po jakiego wała sięgasz do prehistorycznych rozwiązań? Nigdy nie rozumiałem takich ludzi, którzy mając cyfrowe “sprzynty” zakładają klisze i podniecają się jakąś dynamiką, przestrzenią tonalną, ziarnem itp. Zrobiłem w przeszłości tysiące zdjęć taką techniką, ale za cholerę nie wrócę do kliszy, bo i po co? Pomimo, że w domu posiadam Start’a, którym w 88 roku zrobiłem kilka klisz i komplet fotosnajpera na strychu, nie wrócę…

0
Odpowiedz
Marcin Szumański
Marcin Szumański
26 listopada 2010 22:08

@[b]Darek[/b], zajawka, Darku, zajawka. Nie podważam wyższości cyfrówki w niektórych zastosowaniach, ale gdy się mogę pobawiusiać, to się bawiusiam :) Ta niepewność, liczenie klatek, wyczekiwanie i w ogóle… Co powiedzieć o miłośnikach wędkarstwa, którzy dla paru rybek jeszcze bardziej komplikują sobie życie, zamiast po prostu kupić w sklepie?

1
Odpowiedz
Marcin Szumański
Marcin Szumański
27 listopada 2010 01:54

@[b]gosc [/b], nie to samo ;) Podobny, ale w takim stopniu (a nawet bardziej) podobnych znalazłoby się jeszcze kilka innych aparatów. Bliźniaków Porsta można szukać w markach Cosina i Revue :)

ps. nie zauważyłem wcześniej Twojego komentarza, przez link trafił do moderacji

0
Odpowiedz

Najnowsze wpisy

asystent pasa ruchu

Nowy samochód chciał mnie zabić

13:34 28 mar 2026

Czy warto lać diesel Orlen Verva?

16:28 18 mar 2026

Nie chcę gonić za postępem

12:33 16 mar 2026
Fotografia reportażowa, sesje zdjęciowe

Metry kurzu na blogu… a u mnie się dzieje

16:54 15 mar 2026

Fotografio, wróciłem!

16:24 02 lis 2024

Sanah i Igor Herbut „Mamo tyś płakała”

15:30 10 mar 2022

Co jest w życiu najważniejsze?

16:49 23 lut 2022

Najnowsze komentarze

  • szuman on Nie chcę gonić za postępem
  • szuman on Metry kurzu na blogu… a u mnie się dzieje
  • szuman on Nowy samochód chciał mnie zabić
  • Jakub Milczarek on Nie chcę gonić za postępem
  • Jakub Milczarek on Metry kurzu na blogu… a u mnie się dzieje
  • SpeX on Nowy samochód chciał mnie zabić
  • Nowy samochód chciał mnie zabić – Blog Szumana on Nie chcę gonić za postępem
  • szuman on Nie chcę gonić za postępem
  • SpeX on Nie chcę gonić za postępem
  • szuman on Nie chcę gonić za postępem

Popularne tagi

bezpieczeństwo w sieci blog boks ciekawostki ciekawostki komputerowe dębica film fotografia humor inne internet joomla komentarze linux motoryzacja mp3 muzyka na luzie nokia obserwacje olympus osobiste piłka nożna polecam porady porady windows programy windows recenzja filmu refleksje refleksyjnie o fotografii repra skrypty sport sposoby różne sprzęt szubrawstwo telefony test ubuntu windows wspomnienia wudeka zdrowie zrzędzenie życie w bloku
Inne moje strony
Fotograf Dębica

Na blogu:

Wpisów: 994
Komentarzy: 13,160
© 2026 Blog Szumana | Powered by Superbs Personal Blog theme
wpDiscuz
Strona korzysta z plików cookies. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.