Skip to content

Blog Szumana

Subiektywnie i na luzie wciskam kit, w który wierzę

Menu
  • Technologia
    • Audio i video
    • Fotografia
      • Aparaty
      • Obiektywy
      • Praktyka
      • Programowo
      • Rozkminy
      • Różne inne
      • Sprzętowo
      • Zdjęciowo
    • Internet
    • Komputery
    • Motoryzacja
    • Telefony i smartfony
  • Facet
    • Dom
      • Recenzje i testy
      • Remont
      • Triki i porady
      • Wyposażenie
    • Małżeństwo
    • Ojcostwo
    • Rodzina
  • Na luzie
    • Blog
    • Film
    • Humor
    • Komentarze do wydarzeń
    • Muzyka
    • Obserwacje
    • Porady
    • Refleksje
    • Sport
  • O blogu
    • Autor
    • Polityka cookies
    • Linki
    • Kontakt
Menu

Zabawa w trzy zdjęcia

Posted on 16 września 201026 listopada 2018 by szuman

Wymyśliłem dziś sobie zabawę i roboczo nazwałem ją „zabawą w trzy zdjęcia”. Nie jest to kolejny dziwny wymysł dziwaka – tak przynajmniej sądzę. Zabawa ma łączyć przyjemne z pożytecznym: przyjemnością jest fotografowanie, a pożytkiem stałe i szybsze podnoszenie poziomu wykonywanych zdjęć.

Zabawa w trzy zdjęcia ma w sobie pierwiastek pochodzący z wpisu „Szkoda migawki na zepsute zdjęcia”. W komentarzach do tego tekstu zauważyliście, że to właśnie pstrykając kolejne zdjęcia człowiek doskonali swój warsztat. I racja. Jednak ciężko o duże postępy, kiedy nie ma żadnych ograniczeń i wytycznych.

Gdyby gry komputerowe nie były na czas, nie zmuszały do trudu rywalizacji, to gracz swoje umiejętności w danej grze rozwijałby w bardzo wolnym tempie – o ile oczywiście nie tkwiłby w miejscu. Bazując na tym spostrzeżeniu udoskonaliłem pomysł o ograniczaniu liczby pstryków i nazwałem go „zabawą w trzy zdjęcia”.Zabawa w trzy zdjęciaNa czym zabawa polega?

Zabawa polega na tym, aby w wolnej chwili zrobić niewielką ilość zdjęć, kładąc nacisk na ten element (lub te elementy) sztuki fotografii, na szlifowaniu których najbardziej zależy. Choćby skały srały i piekło zamarzało: ani jednego pstryku więcej ponad ustalony wcześniej limit.

Ograniczenie do zaledwie trzech zdjęć zmusza do włożenia maksymalnego wysiłku w przygotowanie kadru, jednocześnie ćwicząc umiejętność zwalczania pokusy robienia nieprzemyślanych zdjęć „bo może być ładne”. Zdjęcia wcale nie muszą być ładne, bo ich autor robi je wyłącznie dla siebie – w celach edukacyjnych :)

W ramach ćwiczeń szybkości i celności oko-focusa :)
W ramach ćwiczeń szybkości i celności oko-focusa :)

Na „zabawę w trzy zdjęcia” najlepiej jest poświęcić kawałek czasu w trakcie wykonywania normalnych, codziennych czynności. Spacer z psem niezmienną od lat trasą, wyjście do sklepu, na parking, do pracy, kościoła czy nawet rundka wokół domu/bloku.

Temat zdjęć nie jest najważniejszy. Najważniejsze jest to, aby umieć wycisnąć maksimum z tego, co się dookoła widzi. Z czasem poziom tego maksimum stale się będzie podnosił: zmysły będą się wyostrzać, pomysłowość rozwijać, a technika doskonalić. Nie o motyw chodzi, a o sposób pokazania go.

Wychodząc dziś na zakupy do pobliskiego sklepu wziąłem ze sobą aparat, by po raz pierwszy pobawić się w trzy „zdjęcia”. Moimi priorytetami (elementami, które chcę doskonalić) na ten raz były szybkość i zarazem celność ostrzenia Heliosem oraz spostrzegawczość. Tylko trzy zdjęcia na sprawdzenie tych umiejętności. Pole do popisu niewielkie: nudna droga do sklepu. Efekty – trzy zdjęcia – w tym wpisie. Może gromy za te kadry się na mnie nie posypią ;)

Ustawianie ostrości na punkt znajdujący się na obrzeżach kadru
Ustawianie ostrości na punkt znajdujący się na obrzeżach kadru - w tym przypadku samochód i liście

Podejrzewam, że znajdą się tacy, którym szkoda byłoby trzech klapnięć na nieciekawe motywy. Jednak ci sami “tacy” bez mrugnięcia okiem, w ekspresowym tempie są zdolni strzelić kilka setek zdjęć z jakiegoś pagórka. Bo widok ładny. Tylko co z tego, skoro pokazany w sposób nieciekawy, bez pomysłu?

Zabawa w trzy zdjęcia ma zmuszać do wyciskania maksimum nie tylko z siebie, nie tylko ze sprzętu, ale i z otoczenia. Miłośnicy makro swoje marzenia o rzadkich robalach niech odłożą nieco na bok i skupią się na tym, aby w możliwie najciekawszy sposób pokazać muchę czy mrówkę. Amatorzy krajobrazu niech zrobią jak najfajniejsze widoki najbliższym okolicom, zamiast marzyć o kanionach czy wodospadach. I tak dalej przez sport (zamiast Wembley odwiedź Orlika), motoryzację i inne dziedziny fotografii.

Z tego jestem najbardziej zadowolony: byczek i celnie z bliska przy f/2.0
Z tego jestem najbardziej zadowolony: byczek i celnie z bliska przy f/2.0

To Ty masz być królem i największą wartością swoich zdjęć, a nie to, co na tych zdjęciach pokazałeś. Jestem przekonany, że regularna zabawa w trzy zdjęcia (limit zdjęć można sobie samemu ustalać, ale im mniej, tym moim zdaniem ciekawiej) i bezwarunkowe trzymanie się jej zasad doprowadzić może do znacznego podniesienia poziomu swoich umiejętności, a to znajdzie odzwierciedlenie w zdjęciach. W każdym miejscu można znaleźć interesujący motyw i każdy motyw można pokazać w ciekawy sposób.

Subskrybcja
Powiadom o
guest

guest

6 komentarzy
Mirek Bystrek
Mirek Bystrek
16 września 2010 22:46

A to już teraz wiem co dziś miałeś pilnego do roboty… tak na serio to fajne ćwiczenie. Z pewnością można poćwiczyć technikę, wyostrzyć spostrzegawczość i staranniej zastanowić się nad kadrem. Zawsze można znaleźć coś ciekawego nawet w drodze do sklepu o czym ludzie niefotografujący nie mają pojęcia. Przykłady tego pokazałeś całkiem interesujące. Ładnie wyodrębniłeś ptaka, w dwójce też starałeś się podkreślić temat, ja bym chyba spróbował zrobić powtórkę czymś dłuższym dla wzmocnienia efektu i porównania obu prób no ale to byłoby złamanie zasad ćwiczenia. Znając siebie gdybym wyrobił limit a w ostatniej chwili zobaczył coś niezwykłego np. łosia jak z… Czytaj więcej »

0
Odpowiedz
Piotrek
Piotrek
16 września 2010 22:59

pomysł genialny w swojej prostocie :D niby nic szczególnego bo co to za problem 3 zdjęcia zrobić? Migawka od tego się nie zużyje, czasu nie trzeba za wiele, a zrzucenie i obróbka zajmie tyle co nic. Za to czasu do przeanalizowania fot i znalezienia słabych punktów mnóstwo :D Jedyny minus zabawy jest taki, że trzeba wszędzie dźwigać ze sobą torbe ze sprzętem :P

@Mirek Bystrek: ja gdybym takiego łosia zobaczył to w pierwszej kolejności bym się zaczął szczypać czy aby nie śnię :D

0
Odpowiedz
Marcin Szumański
Marcin Szumański
17 września 2010 09:49

@[b]Mirek[/b], co do mojego pisania, to po prostu zaprawiłem się pisząc przez lata innego bloga (szuman.eu). A że pracuję przy komputerze, to mam wiele okazji na pisanie – choćby w przerwie od pracy. Powyższy wpis powstał w trzech etapach, a każdy z nich był przerwą w pracy: 1) wyjście do sklepu, 2) przygotowanie zdjęć, 3) napisanie i tekstu i publikacja. I jako ciekawostkę dodam, że z trudem powstrzymałem się od napisania kolejnego, tuż przed północą :) Pewnie jutro skrobnę, bo dziś do teściów jadę pomóc przy remoncie. @[b]Piotrek[/b], moim zdaniem dla trzech zdjęć nie ma większego sensu taszczyć ze sobą… Czytaj więcej »

0
Odpowiedz
marek
marek
17 września 2010 14:51

pomysł fajny w trzy zdjęcia. Ja się podzielę swoim. No może nie traktuję go jako zabawę (choć ałe swoje focenie traktuję jako dobry fun) a jako sposób focenia w ogóle. Postanowiłem sobie, że jeśli mnie coś zainteresuję pstrykam fotkę ale tylko jedną. Jeśli temat jest naprawdę ciekawy walę dwie fotki. A jeśli temat jest taki, że od razu rzuca na kolana trzy razy pstrykam. Ciężko się utrzymać w limicie, ale pono nie ilość się liczy :))

0
Odpowiedz
Kuba
Kuba
8 sierpnia 2011 12:53

Bardzo fajny pomysł. Mi osobiście najbardziej do gustu przypadło pierwsze zdjęcie, ale wypowiadam się jako kompletny amator – zdjęcia oglądam, a robię co najwyżej cyfrówką na domówkach po alkoholu :)

0
Odpowiedz
gra-muzyka.pl
gra-muzyka.pl
18 października 2013 08:21

Fajna zabawa. Dobrze jest mieć pracę, zajęcie, która będzie nie tylko obowiązkiem, ale też przyjemnością, frajdą, zabawą

0
Odpowiedz

Najnowsze wpisy

asystent pasa ruchu

Nowy samochód chciał mnie zabić

13:34 28 mar 2026

Czy warto lać diesel Orlen Verva?

16:28 18 mar 2026

Nie chcę gonić za postępem

12:33 16 mar 2026
Fotografia reportażowa, sesje zdjęciowe

Metry kurzu na blogu… a u mnie się dzieje

16:54 15 mar 2026

Fotografio, wróciłem!

16:24 02 lis 2024

Sanah i Igor Herbut „Mamo tyś płakała”

15:30 10 mar 2022

Co jest w życiu najważniejsze?

16:49 23 lut 2022

Najnowsze komentarze

  • szuman on Nie chcę gonić za postępem
  • szuman on Metry kurzu na blogu… a u mnie się dzieje
  • szuman on Nowy samochód chciał mnie zabić
  • Jakub Milczarek on Nie chcę gonić za postępem
  • Jakub Milczarek on Metry kurzu na blogu… a u mnie się dzieje
  • SpeX on Nowy samochód chciał mnie zabić
  • Nowy samochód chciał mnie zabić – Blog Szumana on Nie chcę gonić za postępem
  • szuman on Nie chcę gonić za postępem
  • SpeX on Nie chcę gonić za postępem
  • szuman on Nie chcę gonić za postępem

Popularne tagi

bezpieczeństwo w sieci blog boks ciekawostki ciekawostki komputerowe dębica film fotografia humor inne internet joomla komentarze linux motoryzacja mp3 muzyka na luzie nokia obserwacje olympus osobiste piłka nożna polecam porady porady windows programy windows recenzja filmu refleksje refleksyjnie o fotografii repra skrypty sport sposoby różne sprzęt szubrawstwo telefony test ubuntu windows wspomnienia wudeka zdrowie zrzędzenie życie w bloku
Inne moje strony
Fotograf Dębica

Na blogu:

Wpisów: 994
Komentarzy: 13,176
© 2026 Blog Szumana | Powered by Superbs Personal Blog theme
wpDiscuz
Strona korzysta z plików cookies. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.