Skip to content

Blog Szumana

Subiektywnie i na luzie wciskam kit, w który wierzę

Menu
  • Technologia
    • Audio i video
    • Fotografia
      • Aparaty
      • Obiektywy
      • Praktyka
      • Programowo
      • Rozkminy
      • Różne inne
      • Sprzętowo
      • Zdjęciowo
    • Internet
    • Komputery
    • Motoryzacja
    • Telefony i smartfony
  • Facet
    • Dom
      • Recenzje i testy
      • Remont
      • Triki i porady
      • Wyposażenie
    • Małżeństwo
    • Ojcostwo
    • Rodzina
  • Na luzie
    • Blog
    • Film
    • Humor
    • Komentarze do wydarzeń
    • Muzyka
    • Obserwacje
    • Porady
    • Refleksje
    • Sport
  • O blogu
    • Autor
    • Polityka cookies
    • Linki
    • Kontakt
Menu

Dioda w ładowarce miga? Zamiennik do wywalenia.

Posted on 10 grudnia 200911 maja 2020 by szuman

Po wczorajszej sesji z mgłą bateria padła. Nie od razu, ale już podczas zrzucania zdjęć świeciła rezerwa. Dokończyłem szczęśliwie transfer zdjęć, wyłączyłem aparat i wyjąłem wyczerpany akumulator. Był to zamiennik oryginału Olympus BLM-1, który swego czasu kupiłem na Allegro – miał pełnić rolę awaryjnego źródła zasilania w na okoliczność wystąpienia przysłowiowego „W”. No i był, kurde, do wczoraj. Wpiąłem go do ładowania i zdziwko zaliczyłem niemałe: dioda kontrolna ładowarki wzięła i najzwyczajniej w świecie mrugać zaczęła. Nic o mruganiu w instrukcji Olympusa nie ma: ładowarka świeci w sposób ciągły albo na czerwono (gdy ładuje), albo na zielono (gdy skończy ładować). A ta moja, za przeproszeniem, mrugała.

Zamiennik baterii BLM-1 Olympus
Dioda w ładowarce migała na czerwono w podobnej częstotliwości (jeśli nie takiej samej) co dwukropek w zegarkach elektronicznych. Zdjęcie zrobiłem z czasem migawki równym 1/2 sekundy, czyli dokładnie tyle, ile wynosi odstęp między mrygnięciami. Niestety nie udało mi się trafić diodę “w stanie spoczynku”, pozostaje więc wyobrazić ją sobie ;)

Osiodłałem Google i galopem zwiedziłem kilka stron. Potwierdziło się to, co wiedziałem, czyli że nic nie wiedziałem o mruganiu diody i że w niewiedzy tej byłem usprawiedliwiony z racji braku wzmianki w instrukcji. Dowiedziałem się natomiast tego, że nie tylko u mnie dioda zamrugała, bo u innych też tak zrobiła. I co najciekawsze: u tych innych ich również podczas ładowania zamiennika właśnie. By je szlag jasny te wszystkie zamienniki!

Nic to: po dobie (z kilkugodzinnym hakiem) dałem sobie spokój z ładowaniem zepsutego akumulatora produkcji tzw. chińskiej. Aparat też mam z Chin, ale technologia, licencja i marka japońska. I aparat mój Made in China działa – w przeciwieństwie do tandety go zasilającej. Przypominam sobie, że w opisie aukcji, na której feralny akumulator kupiłem, widniała informacja o trendzie panującym wśród dystrybutorów zamienników – trendzie zawyżania pojemności wszelkiej maści baterii do fantastycznych wręcz poziomów. Oryginalny akumulator w Olympusie E-520 ma pojemność 1500 mAh, a jego podróbka vel. zamiennik tę wartość ma prawie dwukrotnie większą i wynosi ona 2900 mAh. I co z tego, skoro ta dwa razy większa pojemność zastępcza działa o połowę krócej?

Zamiennik baterii BLM1 Olympus
Mój doniedawny zamiennik oryginalnej baterii BLM1

Bateria do wywalenia, bo co z nią zrobię? Zgonię komuś ten szajs, to mnie później ruskimi pogoni za tę zepsutą chińszczyznę. Kilkadziesiąt złotych w błoto wbłocone. Trudno, mea maxima culpa. Zamiast blendy ze statywem kupię sobie nowy ORYGINALNY akumulator zastępczy i kropka. Blenda może poczekać – przy moim reporterskim zacięciu zasilanie to podstawa. Odradzam zamienniki. Gdybym wiedział, że ot tak się zepsuje, to bym tego nawet nie kupował – bałbym się, że mi aparat zepsuje. Napięcie mi nie straszne: różnica tegoż wynosi 0,2V na korzyść podróby, ale przecież nie jest to mordercza wartość. Małpkom problemu nie robi różnica 0,6V przy łącznych 3V, to takiej mojej kobyle 0,2V przy 7V miałoby zaszkodzić? Eee… nie różnic w napięciu bałbym się ale, tej nieobliczalności podróbek, której właśnie doświadczyłem.

Fotografia w subiektywie - subiektywny blog o fotografii

Subskrybcja
Powiadom o
guest

guest

12 komentarzy
Mikej
Mikej
10 grudnia 2009 18:27

Miałem to samo u siebie. Kupiłem zamiennik aku do mojej idiotenkamerki Nikona. Już nie działa. Kwestia tego, czy lepiej kupic 3-4 razy tańszy akumulator ktory starcza na polowe czasu, czy kupic drogi aku, ale oryginalny. Do zastosowań amatorskich wystarczy zamiennik. Aha, i nie warto wierzyć w te tysiące mAh. To trochę jak te 1000W P.M.P.O na mikro głośniczkach komputerowych.

0
Odpowiedz
Mik
Mik
10 grudnia 2009 18:46

długo miałeś ten zamiennik?

0
Odpowiedz
spawik
spawik
10 grudnia 2009 19:51

siemka :) zastępniki to dziadostwo nie z tej ziemi :) też taki miałem i okazało się, że w środku coś się urwalo albo obluzowało w każdym razie jak potelepałem albo lekko porzucałem po podłodze to zaczynało znowu działać aż do następnego wstrzasu :):) pozdrawiam i wypróbuj to co napisałem

0
Odpowiedz
szuman
szuman
11 grudnia 2009 08:32

@[b]Mikej[/b], drogie są oryginały – poniżej 209 zł nie schodzą ceny akumulatorów do mojego aparatu, a do tego jeszcze dochodzi koszt przesyłki. Szkoda, że nie ma takich połowę mniejszych i tańszych oryginałów, bo ja naprawdę potrzebuję zapasówki max na 25% możliwości oryginału.

@[b]Mik[/b], ze dwa miesiące i 4 albo 5 ładowań.

@[b]Spawik[/b], każesz mi grzebać w śmiechach? ;) Chyba poszukam, bo zaciekawiło mnie to, co napisałeś. Do aparatu strach to teraz włożyć, ale o ładowarkę się nie boję.

0
Odpowiedz
marsjaninzmarsa
marsjaninzmarsa
11 grudnia 2009 09:06

Z tym, że jeśli bateria była 4 razy tańsza, a zepsuła się po 2 razy krótszym okresie… To i tak się opłaca… ;)

ps: dlatego właśnie wolę aparaty na standardowe “paluszki” – chociaż wiem, że akurat w ich przypadku uzyskanie napięcia 7V może być problemem…

0
Odpowiedz
Jakub Milczarek
Jakub Milczarek
19 grudnia 2009 19:23

Co do większego napięcia to w takich granicach nie ma się co przejmować. Zawsze w środku są stabilizatory i najwyżej troszkę się bardziej zagrzeją :) Mechanika potrzebuje różnego napięcia ale elektronika i tak pracuje przy 5V.

0
Odpowiedz
Tomek
Tomek
28 czerwca 2010 17:49

:/ a ja mam oryginał baterię z olympusa i też mi migała dioda i nic się nie ładowało, przeczytałem teraz czyjś komentarz na górze i za radą rzuciłem baterią o ziemię-już się normalnie ładuje. naprawdę. a próbowałem ładować wcześniej kilka godzin i nic to nie dało. jeden rzut o podłogę i już się ładuje jak powinno

0
Odpowiedz
Cineq
Cineq
6 grudnia 2010 12:26

kiedyś słyszałem że dla różnych urządzeń są przeznaczone akumulatorki o różnej mocy np dla pilota o niskiej, aparatu średniej itd. ktoś mógłby to potwierdzić i rozwinąć?

0
Odpowiedz
Jakub Milczarek
Jakub Milczarek
6 grudnia 2010 12:45

@Cienq – Nie ma czegoś takiego jak moc akumulatorka… Można mówić jedynie o pojemności elektrycznej (Q) (całkowitym ładunku el.) wyrażanej w Ah, a to oznacza jedynie ile czasu (t) możemy czerpać prąd o danym natężeniu (I). Q=Ixt [C=Axh]
Inne dwa parametry opisujące akumulatory to sprawność (stosunek energii oddawanej przez akumulator, do energii potrzebnej do ładowania) oraz max. pobór prądu (to jest istotne w akumulatorach rozruchowych w pojazdach).
Jeszcze jedna sprawa warta podkreślenie – generalnie akumulatorki paluszki charakteryzują się niższą różnicą potencjałów na złączach (1,2 V) niż baterie (1,5 V)

0
Odpowiedz
Rzutka
Rzutka
27 czerwca 2011 09:00

Ja mam oryginalną baterie olympusa, i za 2 h wyjezdzam na kolonie, dioda migala, ladowalam calą noc, i nic to nie dało, za radą spawika, i sie laduje, dzięki spawik, bo wychodziłąm już z siebie… :)

0
Odpowiedz
Jo
Jo
7 września 2011 21:53

Chwala Ci Spawiku, tez rzucilam tym o podloge delikatnie, na dywan i podzialalo, dioda nie mruga tylko sie laduje! Dziekuje serdecznie!

Jo

0
Odpowiedz
Marek
Marek
9 marca 2012 22:50

Dioda w ładowarce miga, gdy akumulatorek osiąga 90% mocy.

0
Odpowiedz

Najnowsze wpisy

asystent pasa ruchu

Nowy samochód chciał mnie zabić

13:34 28 mar 2026

Czy warto lać diesel Orlen Verva?

16:28 18 mar 2026

Nie chcę gonić za postępem

12:33 16 mar 2026
Fotografia reportażowa, sesje zdjęciowe

Metry kurzu na blogu… a u mnie się dzieje

16:54 15 mar 2026

Fotografio, wróciłem!

16:24 02 lis 2024

Sanah i Igor Herbut „Mamo tyś płakała”

15:30 10 mar 2022

Co jest w życiu najważniejsze?

16:49 23 lut 2022

Najnowsze komentarze

  • szuman on Nie chcę gonić za postępem
  • szuman on Metry kurzu na blogu… a u mnie się dzieje
  • szuman on Nowy samochód chciał mnie zabić
  • Jakub Milczarek on Nie chcę gonić za postępem
  • Jakub Milczarek on Metry kurzu na blogu… a u mnie się dzieje
  • SpeX on Nowy samochód chciał mnie zabić
  • Nowy samochód chciał mnie zabić – Blog Szumana on Nie chcę gonić za postępem
  • szuman on Nie chcę gonić za postępem
  • SpeX on Nie chcę gonić za postępem
  • szuman on Nie chcę gonić za postępem

Popularne tagi

bezpieczeństwo w sieci blog boks ciekawostki ciekawostki komputerowe dębica film fotografia humor inne internet joomla komentarze linux motoryzacja mp3 muzyka na luzie nokia obserwacje olympus osobiste piłka nożna polecam porady porady windows programy windows recenzja filmu refleksje refleksyjnie o fotografii repra skrypty sport sposoby różne sprzęt szubrawstwo telefony test ubuntu windows wspomnienia wudeka zdrowie zrzędzenie życie w bloku
Inne moje strony
Fotograf Dębica

Na blogu:

Wpisów: 994
Komentarzy: 13,160
© 2026 Blog Szumana | Powered by Superbs Personal Blog theme
wpDiscuz
Strona korzysta z plików cookies. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.