Skip to content

Blog Szumana

Subiektywnie i na luzie wciskam kit, w który wierzę

Menu
  • Technologia
    • Audio i video
    • Fotografia
      • Aparaty
      • Obiektywy
      • Praktyka
      • Programowo
      • Rozkminy
      • Różne inne
      • Sprzętowo
      • Zdjęciowo
    • Internet
    • Komputery
    • Motoryzacja
    • Telefony i smartfony
  • Facet
    • Dom
      • Recenzje i testy
      • Remont
      • Triki i porady
      • Wyposażenie
    • Małżeństwo
    • Ojcostwo
    • Rodzina
  • Na luzie
    • Blog
    • Film
    • Humor
    • Komentarze do wydarzeń
    • Muzyka
    • Obserwacje
    • Porady
    • Refleksje
    • Sport
  • O blogu
    • Autor
    • Polityka cookies
    • Linki
    • Kontakt
Menu

I mnie też dopadło :/ niekonwencjonalna kuracja piwem

Posted on 3 listopada 2009 by szuman

Jak zboczeniec jakiś piję piwo z malinowym soczkiem i świeżą cytrynką – brakuje tylko słomki i śladów szminki na niej. TO JEST OHYDNE!!! Smakuje jak jakiś niepełnowartościowy bełt, jak… jak jakieś wypłuczyny nalewki za 5 złotych. Ohyda.

Serce mi się kraje i ze wstydu grunt pod stopami wali; tak skalać piwo… Jakiś kretyn (a w dodatku pewnie transwestyta) wymyślił leczenie piwem z sokiem i cytryną, jakby mało niesmacznych medykamentów na rynku było. Piwo ma być piwo i być pite jak piwo, a nie jak herbatka. O, jeszcze łychę miodu mogłem do tego wpakować. No jak to wygląda?! Kolor skisłego jabola, zabarwienie, mętna konsystencja, smak i zapach idealnie do siebie pasują. I do tego moralne aspekty…

Leczenie skażonym piwem to był głupi pomysł :/ Choroba jednak nie wybiera, a męcząc swoje ofiary czasem pcha ich ku takim metodom leczenia, na które normalnie człek by się nie zgodził. Oto moje, za przeproszeniem, piwo:

Przeziębienie, grypa - domowa kuracja piwem
Piwo z sokiem malinowym i cytryną ponoć dobre jest na przeziębienie. Ponoć…

Jedno jednak przyznać trzeba: grzeje, jak cholera. Przed wypiciem łyknąłem jeszcze dwa Gripexy w wersji Max (swoją drogą muszę porównać ich skład do Panadolu Extra, bo jedno i drugie ma po 500mg Paracetamolu, a Panadol jest o połowę tańszy) i teraz tak cieplutko mi jest, że pewnie zrzucę z siebie jedną z bluz.

Do lekarza się nie wybieram, bo i po co? Kataru nie mam (i o oby tak pozostało), jedynie bardzo osłabiony jestem, zawroty głowy mi dokuczają i gorączka jest: ponad 38 stopni. I właśnie to, co termometr pokazuje, najbardziej mnie męczy – od soboty w sumie. Oczy pieką, fale gorąca, niezdrowy rumieniec, pragnienie itd. itd. W niedzielę w dyżurnej kupiłem Aspirynę, ale gówno pomogła. A tak zachwalali, że niby w dwa dni z zapaści ich wyciągała – pewnie zdrowi byli, tylko symulowali :) A może Wy, szanowni tu zgromadzeni, znacie jakieś sprawdzone sposoby na grypę i przeziębienie? Jak tak, to śmiało – formularz komentarzy nie kąsa ;)Uff, udało się: piwo dewianta wypiłem i na tym jednym poprzestanę. Zostało mi jeszcze kilka nienapoczętych browarków, które to za momencik wylądują w lodówce na najniższej półce :) Niechaj się chłodzą; koniec końców zimne chyba mi wolno – wszak gardło zdrowe mam!

Przeziębienie, grypa - domowa kuracja piwem
Do dna!
Przeziębienie, grypa - domowa kuracja piwem
Pod światło: mętne, czerwone, ohydne…
Subskrybcja
Powiadom o
guest

guest

17 komentarzy
lavinka
lavinka
4 listopada 2009 00:14

Wywal to gówno! Alko + paracetamol i może Ci serce wybuchnąć. A wogóle to jeśli już topowinno byćgrzane wino albo piwo z cynamonem,ale wtedy bez medykamentów. Jeśli już co łykasz to scorblamid i rutinocorbin. A do picia hibiskus(a może przez ch?)

0
Odpowiedz
Pienia
Pienia
4 listopada 2009 00:41

Popieram. Zero alkoholu do medykamentów. Polecam ciepłe mleko z czosnkiem. Niedobre jak wszyscy diabli (choć niektóre lekarstwa smakują jeszcze gorzej), ale działa jak antybiotyk. Na drugi dzień człowiek zazwyczaj dużo lepiej się czuje, a i skutków ubocznych nie ma tak widocznych w postaci mocnego osłabienia itd. A katar (i pewnie kaszelek z gardełkiem) pojawi się pewnie. Jak opadnie gorączka. Zazwyczaj w ostatniej fazie przeziębienia – w tej, w której człowiek już wychodzi z przeziębienia. Dlatego nie należy tej fazy zaniedbywać, bo potem leczenie dłużej trwa, a i skutki uboczne mogą być włącznie z nawrotem choróbska. Dobra herbatka z łyżką miodu… Czytaj więcej »

0
Odpowiedz
Lewy
Lewy
4 listopada 2009 00:59

gorący bulion z makaronem też jest dobry na przeziębienia tylko musi być prawdziwy a nie z kostki :-)

0
Odpowiedz
SpeX
SpeX
4 listopada 2009 06:51

Czy ostatnia wena twórca to wynik choroby?

0
Odpowiedz
cinek
cinek
4 listopada 2009 09:06

Oj mnie też tym leczyli. Tylko do tego miałem miód, goździki i jakieś inne cuda…Fakt – rozgrzewa nieziemsko…W przeziębieniu pomogło, ale grypkę to chyba trzeba niestety pzreczekać…Kwiiii!

0
Odpowiedz
przemo
przemo
4 listopada 2009 09:56

Lecisz na hardkorze z tymi Gripexami Max. Jak ostatniej zimy mnie grypsko chwyciło to zarzucałem jeden zwykły Gripex na pół dnia i chodziłem po tym jak mały robocik. A Ty nie dość że 2 Max to alkohol do tego – akurat z tym bym leków nie łączył :D
No i fakt faktem Gripex nie leczy tylko dodatkowo mobilizuje i męczy organizm (jak kawa na przykład) więc ma uzasadnienie tylko jak bardzo bardzo potrzebujesz być akurat na chodzie.

IMO najlepsze lekarstwo to gorąca herbata z rumem i jeszcze gorętsza kobieta obok w łóżeczku :D Pozdrawiam!

0
Odpowiedz
przemo
przemo
4 listopada 2009 09:58

Aha, czosnek jako naturalny antybiotyk działa cuda, tylko, że może się wzajemnie wykluczać z kobietą w łóżku (chyba że też ma niewiasta zapchany nos) :D

0
Odpowiedz
kaxo
kaxo
4 listopada 2009 11:09

Debowe z sokiem? troche to obrzydliwe Panie!

I pamietajcie wszyscy by nie kupowa Tyskiego, odkad Jan Kulczyk sprzedal to piwo to juz nie jest piwo, ktore nalezy promowac. Promujmy Debowe! :D

0
Odpowiedz
szuman
szuman
4 listopada 2009 11:24

@[b]Lavinka[/b], omal nie wybuchło po przeczytaniu pierwszych dwóch zdań Twojego komentarza ;) Hmm, piwo z cynamonem i/lub z goździkami może smakować niegłupio (grzane wino z tymi przyprawami jest świetne), ale po wczorajszym wolę jednak pozostać wierny piwu bez dodatków. Cynamon i goździki przetestuję na cudzym piwie :D @[b]Pienia[/b], dzięki za receptę – z tym Sudafedem, to był strzał w dziesiątkę! Nienawidzę mieć kataru, z zatokami też już miałem ostre przejścia; wtedy dostałem jakieś malutkie tabletki na zapchany nos + Duomox. Te malutkie jadło się raz na dobę i były cholernie skuteczne. Niestety, kiedyś musiały się skończyć, a na receptę były.… Czytaj więcej »

0
Odpowiedz
krzychu81
krzychu81
4 listopada 2009 21:24

Aż serce mi się kraje, gdy to czytam… Taka profanacja! Zastanawiam się, jaką pokutę Ci zadać, za to zbeszczeszczenie świętego napoju?!? I nie licz, że się zlituję, bo jesteś chory! :))

0
Odpowiedz
szuman
szuman
4 listopada 2009 23:05

@[b]Krzychu[/b], zlituj się, zlituj, bo ja już swoje cierpię! Zgrzeszyłem, o ja niewierny, i świadomość faktu poddania się chwili oszołomienia nie daje mi spać po nocach, a nawet nie pozwala spojrzeć w lustro! :D Ciężkie brzemię wziąłem na swe barki ;)

0
Odpowiedz
Jakub Milczarek
Jakub Milczarek
5 listopada 2009 20:08

Ja też nie lubię “robić gwałtu na piwie” (jak to mój Ociec mówi) i czegoś do niego dodawać…
Polecam za to, tak jak przedmówcy czosnek pod każdą postacią i w każdej ilości :)
A co do dobrych piw to ostatnio odkryłem Browar Ciechan(ów) i najlepsze ich piwo “Ciechan Miodowe” – po prostu rewelacja!
Zakaz picia przy zażywaniu leków to mit i postępowanie trochę na wyrost – tylko w niektórych połączeniach jest niewskazane… O wiele gorszym jest łączenie np Red Bulla i wódki…

0
Odpowiedz
Marcin W
Marcin W
6 listopada 2009 10:07

Wiem co to za ból. Razu pewnego zamówiłem w pubie GRZANE piwo z sokiem. To dopiero hardcore. Jak gotowane pomyje. Od tamtej pory trzymam się od takich wynalazków z daleka.

Jedynym ciepłym alkoholem który uwielbiam, jest grzane wino. Ot, na przykład taki Grzaniec galicyjski (ok 14zł na butelkę) długo u mnie nie postoi. Przepyszny.

0
Odpowiedz
Blog Szumana
Blog Szumana
6 listopada 2009 12:19

Jestem chory, o czym poinformowałem w stosownym, oficjalnym komunikacie. Prawdę mówiąc, czuję się już dobrze, ale czemuż sobie nie poleniuchować dziś, skoro już jutro weekend? :) Szkoda, że tak późno wpadłem na to, aby leżąc w łóżku cieszyć się walorami i

0
Odpowiedz
szuman
szuman
6 listopada 2009 12:41

@[b]Jakub Milczarek[/b], dziękować za cynk, poszukam po marketach “miodowego” :) Dawniej lubiłem testować, ale po serii siuśkowatych browarów (niekoniecznie tanich) dałem sobie z tym spokój i skupiłem się na konsumpcji sprawdzonych :)

@[b]Marcin W[/b], oo grzańca, to ja też lubię :) Półsłodkie lub wytrawne z sokiem i goździkami… bomba na romantyczne, jesienno zimowe wieczorki :)

0
Odpowiedz
Justyna
Justyna
9 listopada 2009 00:11

biedny :)) jeśli szukasz domowych sposobów na przeziębienie, to może to się tobie przyda? http://ecobono.org/recommend/heal

dużo zdrówka wszystkim życzę :))

0
Odpowiedz
szuman
szuman
10 listopada 2009 04:00

@[b]Justyna[/b], a dziękujemy, dziękujemy! już zerkam na podaną stronę :) wzajemnie :)

0
Odpowiedz

Najnowsze wpisy

asystent pasa ruchu

Nowy samochód chciał mnie zabić

13:34 28 mar 2026

Czy warto lać diesel Orlen Verva?

16:28 18 mar 2026

Nie chcę gonić za postępem

12:33 16 mar 2026
Fotografia reportażowa, sesje zdjęciowe

Metry kurzu na blogu… a u mnie się dzieje

16:54 15 mar 2026

Fotografio, wróciłem!

16:24 02 lis 2024

Sanah i Igor Herbut „Mamo tyś płakała”

15:30 10 mar 2022

Co jest w życiu najważniejsze?

16:49 23 lut 2022

Najnowsze komentarze

  • szuman on Nie chcę gonić za postępem
  • szuman on Metry kurzu na blogu… a u mnie się dzieje
  • szuman on Nowy samochód chciał mnie zabić
  • Jakub Milczarek on Nie chcę gonić za postępem
  • Jakub Milczarek on Metry kurzu na blogu… a u mnie się dzieje
  • SpeX on Nowy samochód chciał mnie zabić
  • Nowy samochód chciał mnie zabić – Blog Szumana on Nie chcę gonić za postępem
  • szuman on Nie chcę gonić za postępem
  • SpeX on Nie chcę gonić za postępem
  • szuman on Nie chcę gonić za postępem

Popularne tagi

bezpieczeństwo w sieci blog boks ciekawostki ciekawostki komputerowe dębica film fotografia humor inne internet joomla komentarze linux motoryzacja mp3 muzyka na luzie nokia obserwacje olympus osobiste piłka nożna polecam porady porady windows programy windows recenzja filmu refleksje refleksyjnie o fotografii repra skrypty sport sposoby różne sprzęt szubrawstwo telefony test ubuntu windows wspomnienia wudeka zdrowie zrzędzenie życie w bloku
Inne moje strony
Fotograf Dębica

Na blogu:

Wpisów: 994
Komentarzy: 13,160
© 2026 Blog Szumana | Powered by Superbs Personal Blog theme
wpDiscuz
Strona korzysta z plików cookies. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.