Ja vs Asus VH242, czyli testuję monitor

Ja vs Asus VH242, czyli testuję monitor

Zaprosili do kampanii, zaproszenie przyjąłem, więc przyjechał kurier i tak oto słowo monitorem się stało i zamigotało pikselami :)

W ramach kampanii samplingowej by Blogvertising, Monitor molestował będę przez miesiąc niecały. W efekcie tego na blogu pojawi się kilka wpisów relacjonujących moje potyczki z tą 24-calową panoramką Asusa. Nie zabraknie również zdjęć, subiektywnych uwag, rozkminek i czegoś nietypowego ;)

W czwartek wieczorem przyszła paczka DHL-em, choć spodziewałem się jej dopiero w przyszłym tygodniu. Nic to jednak, planów nie zmienię i za test monitora zabiorę się po święcie nieboszczyków. Na szybko jednak strzeliłem kilka zdjęć, z których większość fajna była jedynie do momentu zrzucenia na dysk :) Mea culpa, poprawię się na przyszłość. Oto monitor Asus VH242:

Asus VH242

Lubię dobre kino i param się fotografią, toteż w tych dziedzinach monitorowi dam pole do popisu. Postaram się przyzwyczajenie do mojego HP L1945wv odstawić na bok, co w gruncie rzeczy może być trudne. Tak czy owak mój pojedynek z tytułowym Asusem będzie jedyny w swoim rodzaju.

Monitor nie mógł trafić w lepsze ręce, o czym zapewnić może Kobieta Ma Oblubienica :) Razu pewnego stwierdziła taką rzecz (słowa skierowane do mnie): „u ciebie jedyną niezakurzoną rzeczą jest monitor”. Od siebie dodam jeszcze klawiaturę i mysz…

Asus VH242
Asus VH242 – od tyłu
Asus VH242
Asus VH242 – przyciski menu

Tytułem zapowiedzi to by było na tyle. Kolejne wpisy o monitorze już niebawem – dla ułatwienia nawigacji między wpisami o Asusie dorzuciłem dla tej serii specjalny tag.

Subskrybcja
Powiadom o
guest
5 komentarzy
Wbudowane komentarze zwrotne
Pokaż wszystkie komentarze
SpeX

Trzeba było jeszcze skopiować podstawowe dane techniczne i podać orientacyjną cenę (było by wszystko jak na zapowiedź w jednym miejscu). A tak trzeba było googlować :/

szuman

Trzeba było darować sobie te uwagi, bo masakrycznie nie znoszę takowych. Na tym blogu to ja decyduję, co i gdzie trzeba.

Toamahawk

Ja tam muszę mieć całe stanowisko pracy (+ komputer łącznie z wnętrzem) czyste. Po prostu szlag mnie trafia jak nie jest inaczej. Co innego inne części domu.. ;)

Yagbu

Oo ;) ciekawy teścik nam się szykuje. Czekam z niecierpliwością na dalszy rozwój akcji.

„u ciebie jedyną niezakurzoną rzeczą jest monitor” – a na trzeciej focie dopatrzyłem się drobinek kurzu… ;)

szuman

@[b]Toamahawk[/b], staniesz się dla mnie wzorem do naśladowania, jak tylko moja Twój komentarz przeczyta :D

@[b]Yagbu[/b], ten kurz przyjechał z monitorem, więc nie należy do mnie ;)