Automatyczne uruchamianie komputera

Automatyczne uruchamianie komputera

Nasi dziadkowie wstawali z pianiem koguta. Nasi staruszkowie wstawali z dzynkaniem budzika. Nas budzą przeważnie komórki. Z każdym pokoleniem budzenie jest coraz bardziej bezpłciowe i choć charakterystyczne dla czasów danego pokolenia, to nie tak do końca maksymalnie obrazowe. W moim przypadku również mało skuteczne.

Ostatnimi czasy budziły mnie dwie komórki każda dzwoniąc po dwa razy w przeciągu paru minut. Czasem po komórkach poprawiać musiała Kobieta Ma Umiłowana. Żebym wstał natychmiast musiałem zamęczać swój organizm nynaniem przy włączonym kompie. Tylko szmer wiatraczków potrafił zadbać o to, by sen mój zbyt głęboki nie był. Niestety, po takiej nocy „przespanej” przy akompaniamencie komputerowych odgłosów, czułem się gorzej, niż gdybym w ogóle nie spał. Plus był taki, że stan ten utrzymywał się przez cały dzień, a po nieprzespanej nocy z każdym kwadransem byłoby ciężej funkcjonować.

Zawsze szukam złotego środka i… znalazłem :) Zasypiam i śpię przy wyłączonym kompie, a budzę się przy włączonym. Coś wspaniałego! Dziadkowi kur piał, a mi na dzień dobry wiatraczki szmerają. Komp włącza się kwadrans przed pierwszym dzwonkiem komórkowego budzika; przez ten kwadrans sen słabnie na tyle, że komórka nie ma problemu z obudzeniem mnie za pierwszym podejściem. Wstaję, cicho gra muzyczka, na monitorze Evolution z nową korespondencją.

Każdy dzień zaczyna się pięknie, a to za sprawą BIOS-u sprawującego w kompach władzę absolutną. To on decyduje o tym, czy być, czy nie być, czy działać, jeśli działać to jak działać. Że też wcześniej nie wpadłem na to!!! Fffaaak!!! Ile życie byłoby łatwiejsze…

Cóż, grunt, że teraz rządzę :) Mało tego; od tej pory znajomym będę mógł wycinać numery i ustawiać włączanie kompa w porze, kiedy ten jest zwykle wyłączony :) Drżyjcie wszyscy i lepiej nie zapraszajcie mnie do siebie – a już na pewno nie dopuszczajcie do kompa :) Od teraz bowiem jestem zły i wredny dowcipniś, co to komputery podpuszcza do samowłączania się! O!

Chcecie też tak, a nie wiecie? Będę dobry i podzielę się tą niezwykle cenną wiedzą :) A wszyscy, którzy wiecie – witajcie (mnie) w klubie :)

Więc.. aby ustawić w kompie swym samowskrzeszanie o podanej porze, w pierwszej kolejności trzeba wejść do BIOS-u. Jak? A po włączeniu kompa od razu wciskajcie klawisz „Delete” tak długo, aż zadziała i oczom ukaże się takie oto (lub podobne) menu:

Automatyczne uruchamianie komputera
Główne menu BIOS (w tym przypadku Gigabyte)

Nawigując klawiaturowymi strzałkami wybrać trzeba pozycję „Power management” (lub coś w tym stylu – nazewnictwo może nieznacznie się różnić).Teraz przychodzi kolej na włączenie funkcji automatycznego odpalania kompa. Funkcja ta ma wiele nazw, z których najpopularniejsze to:

  • Auto Power On
  • Wake-On-RTC
  • RTC Power On
  • Automatic Power On
  • Resume by Alarm (tak jest u mnie)

Na właściwej pozycji w biosowym menu należy (jak to w BIOS-ie) kliknąć „Enter” i wtedy pojawi się okienko z ustawieniami Enable/Disable (Włączone/Wyłączone). Wybór strzałkami i Enterem zatwierdzanie (jak to w BIOS-ie :)).

Automatyczne uruchamianie komputera
BIOS – funkcja automatycznego włączania komputera
Automatyczne uruchamianie komputera
Włącz/Wyłącz funkcję automatycznego włączania komputera

Gdy opcja automatycznego uruchamiania zostanie aktywowana, można przejść do ustawienia czasu zdarzenia (strzałkami nawigacja, wybór Enterem).

Automatyczne uruchamianie komputera
Ustawianie czasu automatycznego uruchomienia kompa

Gdy już wszystko zostanie ustawione jak trzeba, ustawienia muszą zostać zapisane. Na ekranie widoczne są instrukcje i na screenach widać, że aby zapisać ustawienia należy cyknąć na klawiaturce guziczek F10.

Proste? Proste! Na początku warto przetestować, czy działa jak powinno, a później, jeśli działa, to już bajka :)

Subskrybcja
Powiadom o
guest
12 komentarzy
Wbudowane komentarze zwrotne
Pokaż wszystkie komentarze
PrzemCio

… w przypadku AWARD BIOS ;P

SpeX

Ale to nie wszystko, bo to na razie ci tylko kompa włącza. Tu jeszcze trzeba sobie przygotować jakiś mały programik w autostracie który by uruchamiał te kilka podstawowych programów jak poczta, aimp itp

Coś takiego ostatnio opisał Rav:
http://ravsite.net/uruchamianie-kilku-programow-jednym-kliknieciem-maly-tip-dla-uzytkownikow-windowsa/

Ditta

“Zasypiam i śpię przy wyłączonym kompie, a budzę się przy włączonym. Coś wspaniałego!”

Buahahahahaaaaaaaaaaa
Dalej czytać już nie byłam w stanie.. :D:D:D:D:D:D:D:D
LoL*5182 :D:D:D

Jolanta

Dokładnie tak… Aż słabo się robi od czytania tego. “Proste..?” Tak, jak i wbrew pozorom autor…:PPP

mt3o

Masz Linuksa, nie? To potrzebna ci jeszcze komórka z wifi i obsługą jakiegoś kulturalnego języka programowania.
W BIOS poszukaj opcji włączenia systemu na rządanie z LAN.
W komórce trzeba będzie potem tylko napisać drobny program wzbudzający komputer o danej, ustawionej godzinie i maszyna będzie działać samemu, bez wchodzenia do BIOSu za każdym razem.
AFAIR w BIOSie ustawia się, aby budziło konkretnego dnia, nie? To trochę upierdliwe jest.. Przynajmniej BIOS mojego komputera stacjonarnego tak ma. I dlatego zrezygnowałem z tej metody.

Martyna

Ja zdecydowanie wolę te kilka minut, w trakcie których sprawdzałabym maile rano, po prostu przespać :)

Jolanta

Uwielbiam czytać idiotów. Tak, większość z nas też ustawia sobie mózgi na 6:10. Raczej jak ktoś potrzebuje zapytać o ustawianie na budzenie kompa to albo nie chce albo nie ma innej możliwości (komórka..). Ale tak, zawsze pozostaje zegar biologiczny. To za żenada…Chyba, że ktoś na kanapie spędza 20 h dziennie i nic go nie ciągnie do życia. To gratuluję…

szuman

[b]PrzemCio[/b], yhm, choć w innych zapewne też :) [b]SpeX[/b], na Linuksie dodałem sobie do sesji to, co ma się włączać i tak też się dzieje. Każdy robi to według swojego uznania :) [b]Ditta[/b], hehe :D spróbuj zatem za koljnym podejściem – aż do skutku ;) [b]mt3o[/b], he co za dużo, to nie zdrowo :) Wskrzeszanie via Lan wyłączyłem daaawno temu i tak jest do dziś. Aplkacje na komórki? Hmm, wątpię aby mój Ericsson T20s lub awaryjna Nokia 6610i nadały się ;) Faktycznie trochę niewygodne takie codzienne grzebanie w BIOS-ie, ale można ustawić konkretne godziny dla konkretnych dni. Zawsze to jakieś… Czytaj więcej »

Jagbyś

To jest dobre ;). Chociaż spanie przy włączonym komputerze nie sprawia mi problemów. Po prostu wstaję godzinkę wcześniej niż powinienem i praktycznie rzecz biorąc od razu wstaję i sprawdzam jak tam wskaźnik “Download”. Doskonały budzik ;)

Nie mam takiego czegoś, żebym był zmęczony na drugi dzień tylko dla tego, że komputer nie został wyłączony.

Z tym biosem pokombinuję, naprawdę może być to dobry budzik, w szczególności, że nastawiam pięć alarmów w przeciągu 2-5 minut (na telefonie komórkowym), tak żeby zbudził mnie wtedy, kiedy powinienem wstać.

Kat

Hey,
super rzecz XD
a da się jeszcze ustawić melodyjkę która by mnie budziła??

Maciek

Jakim trzeba być debilem, żeby nie potrafić się obudzić rano z budzikiem i wymyślać takie bzdury… żenada…

szuman

@[b]Maciek[/b], i co? ulżyło ci?