Jak przywrócić GRUB po instalacji Windows

Dopadłem Vistę i zaczęło się… Zainstalowałem szit chcąc się nim pobawić bez aktywacji przez te 30 dni, na które łaskawie pozwolono. Wiedziałem, że ucierpi Debian, ale przecież są sposoby na przywrócenie menu GRUB. No właśnie, sposoby są, ale czy każdy działa? Otóż NIE.

Chyba dopiero za czwartym podejściem udało mi się. Wcześniej szukałem, sprawdzałem, próbowałem udoskonalać kolejne metody, ale z mizernym skutkiem. Poniższy sposób działa na pewno!

Uruchom Ubuntu w wersji LiveCD, w menu „Aplikacje/Akcesoria” odpal terminal i do roboty. Wpisuj kolejne komendy:

sudo mkdir /mnt/root

sudo mount -t [SYSTEM PLIKÓW partycji, na której jest Twój „utracony Linux”, np. ext2, ext3 itp.] /dev/hda[numer partycji root] /mnt/root.
Przykładowo: jeśli Linux zainstalowany jest na partycji hda7 z systemem plików ext3, to powyższe polecenie powinno wyglądać tak:
sudo mount -t ext3 /dev/hda7 /mnt/root

sudo mount -t proc none /mnt/root/proc

sudo mount -o bind /dev /mnt/root/dev

sudo chroot /mnt/root /bin/bash

sudo grub

Po ostatniej z tych komend w terminalu zgada do Ciebie sam GRUB :) Wtedy rzuć mu trzy następujące hasła:

find /boot/grub/stage1 – w odpowiedzi na nie otrzymasz oznaczenie partycji, którego musisz użyć w kolejnej komendzie. Jeśli GRUB powie, że (hd0,5) to wpisz:

root (hd0,5)

GRUB przygotowany, teraz tylko trzeba wstrzyknąć go do sektora rozruchowego dysku :)

setup (hd0)

Tyle. Ładnie pożegnaj się z panem GRUB-em wpisując mu w okienku terminala quit, później exit i gdy opuścisz Terminal, zresetuj komputer i ze starego, dobrego GRUB-a wystartuj swój ulubiony system operacyjny :) Odzyskany GRUB zachowuje swoje dawne ustawienia, jak np. kolejność systemów, ich nazewnictwo czy czas oczekiwania na wybór.

A ja pochwalę się: ZNOWU MAM DEBIANA!!! Tyle ciszy na blogu było, że zastanawiałem się nad napisaniem notki „Mój blog też”, pijącej tytułem do poprzedniej, o Naszej-Klasie. Wybrnąłem, z czego jestem dumny, bo niektórzy całe swe życie poświęcając walce z systemem, a ja w trzy dni wygrałem nie z jednym, a z trzema! To jest dopiero wyczyn! :)Był sobie u mnie od dłuższego czasu XP, a w międzyczasie przewijały się kolejne wersje Ubuntu. Bo na Debiana nie było czasu. W końcu w moje łapska razem z grudniowym wydaniem magazynu Linux+ trafiła płytka DVD z Debianem Lenny :) To był znak, że mam zainstalować i tak też zrobiłem.

Poinstalowałem i poustawiałem wszystko po mojemu i zabrałem się za Vistę ukradzioną z neta. Z 30 dni, jakie mi przysługiwały, wykorzystałem zaledwie ćwierć jednego. Powód: brak sterowników do mojej zintegrowanej dźwiękówki (C-media 9761), a nie chciało mi się kombinować tak, jak z drajwerami do grafiki, gdzie na żywioł zainstalowałem inne i poszło :)

Vista? Nie miałem czasu przyzwyczaić się. Debian? Ooo tak :) XP? Być musi. Amen.

Subskrybcja
Powiadom o
guest
10 komentarzy
Wbudowane komentarze zwrotne
Pokaż wszystkie komentarze
Jagbyś

To może ja coś od siebie dodam ;).
[b]Instalator grub’a[/b] (Boot linux) na licencji [b]GNU/GPL[/b]
Najprościej mówiąc jest to narzędzie dzięki któremu przywrócimy nadpisany dysk startowy MBR.
[code]http://www.sendspace.pl/file/tJQ82NmU/[/code]

Włodek

Ja natomiast przezornie na alternatywne systemy posiadam oddzielny dysk twardy. Przy instalacji odpinam nawet taśmy od innych dysków. Chcąc zmienić system w BIOS ustawiam po prostu inną kolejność priorytetu dla napędu. Miałem okazję pracować trzy dni na Viście. Mam jakby całkiem odmienne zdanie o tym systemie od Ciebie Szuman. System działał na laptopie HP znakomicie, stabilnie i szybko. Była to wersja Premium. Po bluzgach w internecie na temat Visty byłem wystraszony dostając komputer z tym systemem. Ale nic z tych rzeczy. Działał znakomicie i bez żadnych problemów. Wykrył i skonfigurował podobnie jak Ubuntu drukarkę Canona, zobaczył w sieci komputer z… Czytaj więcej »

szuman

[b]Jagbyś[/b], dobrze wiedzieć :) Podziękował :) [b]Włodek[/b], jedno małe pytanie: gdzie Ty się doczytałęś w tym tekście, że mam niepochlebne zdanie o Viście? Bo czytam powyższy wpis i nigdzie nie widzę zdania, które by mówiło, że Vista jest be, muli, wiesz się i zanieczyszcza środowisko. Co do Ubuntu, to o tym systemie już nie chcę słyszeć. Jeden wielki GNIOT robiony na ilość i terminy, a nie na jakość. Wczoraj u kumpla stawialiśmy Debiana: nie było łatwo (trochę w tym naszej winy i gapiostwa, np. gdy compiz-fusiona odpalaliśmy bez zainstalowanych sterów nVidii), ale w paru miejscach bardzo miło Debian nas zaskoczył… Czytaj więcej »

Włodek

Źle mnie chyba zrozumiałeś. A może ja źle Ciebie zrozumiałem. W każdym razie ja się miło rozczarowałem Vistą. Co do Debiana. Wczoraj zainstalowałem na próbę wersję Lenny (1płyta CD).To jest to czego szukam. Czysty system ze środowiskiem graficznym. Zaskoczyłem się tym, że “zarządca archiwum” nie czyta formatu .deb. Musiałem terminalem instalować pakiet do modemu TPSA. Niestety nie zainstalował się poprawnie i modem nie mógł się zsynchronizować, i kiszka blada. Mimo kryzysu wszystko znika na pniu. Routery, modemy, laptopy wszystko jak idzie. Widziałem dzisiaj puste półki w sklepie z elektroniką. No i muszę poczekać do stycznia. Ubuntu to rzeczywiście gniot straszny.… Czytaj więcej »

Jurek

Ja też zrozumiałem, że Vista jest beee. tzn. “Zainstalowałem szit” mnie w tym utwierdziło. Mimo wszystko windows przyciąga jak zła strona mocy ;-)) Za to bardzo ciekawi mnie, czym sobie naraził Ubuntu, bo nie doszukałem się wielu argumentów, a tylko że to gniot o regularnym terminie wydawniczym ( w przeciwieństwie do Debiana, który wydawany jest jak popadnie). Nie żebym był wielbicielem ubuntu, bo ogólnie dystrybucje oparte na debianie ( i sam debian) są wolne i nie ma to jak Slackware ;-)) ale może Ubuntu też ma jakieś zalety? Przede wszystkim marketing, który przyciągnął do linuksa nowych użytkowników żądnych “łatwości obsługi”.… Czytaj więcej »

Włodek

Jurek – nie wiem, być może to ja tylko mam problemy z nowym Ubuntu! Napiszę Ci co jest u mnie. Pierwsza sprawa to ten sprzęt od TPSA. Wiem, wiem, mogę kupić sobie router z modemem. Tylko widzisz jak na razie chciałbym pracować na tym co mam. Na starej wersji LTS Ubuneo działa ok. Na nowej 8.10 Ubudsl już jakby gorzej, a Ubuneo w ogóle nie działa. Mam cholerne problemy z multimediami na stronach www. Problemy których nie miałem pod wersją 8.04. Czemu tak jest? Może to wina tego Ubudsl? W nowej wersji jakieś dziwy się dzieją z Firefoksem. Czasami lokuje… Czytaj więcej »

Jurek

Włodek Na pewno nie tylko Ty masz problem z nowym Ubuntu, bo błędy się pojawiają (zresztą w każdej dystrybucji i w każdym oprogramowaniu). Trudno mi się wypowiadać o neostradzie pod ubuntu bo nie korzystam z usług tpsa, ale mój kuzyn, który ma modem Sagema i Ubuntu 8.04 nie ma problemów z siecią. Może w wersji 8.10 coś popsuli, ale równie dobrze; jak wspomniałeś; może to być wina programu – ubudsl, który nie działa jeszcze dobrze pod tą wersją systemu. Dziwy z Firefoksem też mogą dotyczyć błędu w Firefoksie (które też się zdarzają), albo raczej dotyczyć błędu w pluginie flasha. Tym… Czytaj więcej »

Włodek

Jak to Szuman napisał kiedyś “klik, klik i w końcu” jestem na Debianie, osławionym, mitycznym wręcz produkcie informatycznych Geeków. Odżałowałem na router właśnie po to by przekonać się o wyższości Debiana wersji Lenny, nad innymi dystrybucjami. Jestem laikiem, ale pierwsze co mnie uderzyło to olbrzymie podobieństwo do Ubuntu. Czy jest lepszy? Raczej chyba nie. Cały dzień walczyłem z Debianem, by go skonfigurować. Po raz pierwszy natknąłem się na piekło zależności. Mimo, że mam wszystkie oficjalne repo w sources.list nie mogłem zainstalować Flasha. Cały czas straszyło mnie napisem, że brakuje libczegośtam i nie można zainstalować flashplugin-nonfree. W końcu dziadostwo się zainstalowało… Czytaj więcej »

Włodek

Ważna errata do wszystkich moich postów!!! To nie była wina systemów. To była wina mojego starzejącego się sprzętu. Zdarzył się prozaiczny wypadek. Padł zasilacz, który już od jakiegoś czasu dawał o sobie znać. Zaniosłem komputer do serwisu i poprosiłem o wymianę zasilacza na nowy. Po przyjściu do domu odpaliłem komputer z Debianem Lenny na pokładzie. Wszedłem na Youtube i….cud się zdarzył. Wszystko ok, działa znakomicie i bez żadnych problemów. Nie będę Was zanudzał, ale ważne moim zdaniem jest dbanie o sprzęt. Pocieszające, że system tak łatwo jednak się nie sypie z byle problemu. Zwiechy świadczą o usterkach raczej po stronie… Czytaj więcej »

szuman

[b]Włodek[/b], wszystko jest na forum Debiana. Sam na tym bazuję, więc niczego nowego ode mnie nie usłyszysz. Konfiguracja Debiana? Kwestia wprawy. I wybacz, że nie odpisuję na bieżąco, wybacz też, ze nie głowię się nad Twoimi problemami, ale najzwyczajniej w świecie jestem zarobiony jak koń na westernie. No niestety :(