Naloty na piratów, to jednak nie ściema

Naloty na piratów, to jednak nie ściema

Cóż, właśnie upadł mit, jakoby policyjne naloty były jedynie marketingową fikcją. Nie masowe, lecz wybiórcze, ale jednak…Kontrola legalności oprogramowania

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Było głośno kiedyś: najpierw trzęsienie ziemi, bo policja kontroluje kompy, a później darcie się przez tuby, że to wszystko ściema. Bo podobno to sprzedawcy oprogramowania puszczali famę, jakoby przeprowadzane były policyjne kontrole legalności danych przechowywanych na dyskach domowych kompiuterów. Podobno tak było i ta wersja właśnie pozwoliła wielu z nas na nowo spać spokojnie. Nie tak dawno nawet z gościem z salonu Vobis brechtaliśmy sobie z niegdysiejszych nalotów i całego medialnego szumu towarzyszącemu im: debat prawników, dyskusji na forach, najnowszych doniesień na temat przeszukiwanych ulic, Chowaj Windows Do Piwnicy, oficjalnych komunikatów Microsoftu i wielu innych…

Koniec końców kontrole oficjalnie okazały się być żartem, a nieoficjalnie zagraniem marketingowym dystrybutorów komputerowego softu. Tak właśnie myślałem do wczoraj, kiedy to odezwała się do mnie bratowa moja z prośbą o pomoc. Dziś będzie mieć zapowiedzianą (na szczęście) policyjną kontrolę, której celem raczej nie będzie pomiar szybkości internetowego łącza.

Od pewnego czasu trwa policyjny wywiad środowiskowy dotyczący działalności jej brata, którego zwieńczeniem będzie dzisiejsza kontrola legalności. Bo ten jej brat, według policji, m.in. nagrywać mógł coś z Cyfry+ i to później sprzedawać, ewentualnie z internetu filmy zdzierać :) Tyle tylko, że brat jej od dwóch lat przebywa na stałe w Hiszpanii, a sprawa wydaje się być świeżą. Tak czy siak coś tam na policji węszą i jutro ostatecznie, przy wsparciu policyjnego hakiera, policjanci sprawdzą komputer bratowej mej.

Skoro chodzi o legalność, to na komputerze profilaktycznie zagościł Linux – Ubuntu 6.06 LTS. Staruszek, wiem, ale to ostatnia wersja, która bezproblemowo obsługuje PPPoE po DHCP. Zainstalowałem jej tego Ubuntu i jakoś nie słyszałem grymaszenia, że tak dziwnie, że do dupy, że nie ma tego, siamtego i skośno-dwunastego. Komp działa, muzyka gra, GG jest, Opera śmiga, więc dziewczę przetrwa dzielnie czas oblężenia :) A nuż się przyzwyczai? Antywira nie trza, ale z kolei Simsy nie działają. Ehh…

Zapomniałem zainstalować jej FlashPlayera, przez co przez cały czas wyskakuje jej okienko z komunikatem o konieczności instalacji dziada. Jutro jej to poprawię – mam nadzieję, że wytrzyma. W sumie wytrzymać musi :) W nowszym Ubuntu sama by sobie kliknięciami kilkoma zainstalowała potrzebne pierdółki, ale ten 6.06 to jednak kawał historii o delikatnym zapachu starożytności.

Subskrybcja
Powiadom o
guest
16 komentarzy
Wbudowane komentarze zwrotne
Pokaż wszystkie komentarze
SpeX

To ja wczoraj miałem w mieszkaniu funkcjonariusza Belgijskiej Policji odział do przestępstw komputerowych. Na szczęście mam legalnego windowsa.

Oraz wizyta miała charakter jedynie gościnny wraz z kuzynką z którą będzie się żenił w przyszłym roku.

przemo

Zapowiedziana kontrola to nie kontrola :)
Gdyby każdą kontrolę zapowiadali wcześniej nagle okazałoby się że Polacy są w 100% legalni :)

Ja od dłuższego czasu wreszcie śpię spokojnie bo zadbałem o legalność wszelkiego oprogramowania a tu przepisy są najbardziej srogie. Zanim jednak to nastąpiło, chyba ponad rok temu, pewnego popołudnia zapukała do mnie policja. Ciśnienie mi skoczyło ale okazało się że przeprowadzali tylko wywiad środowiskowy w sprawie sąsiadów :)

pik

co ciekawe większość piratów sądzi, że naloty to ściema i korzystają bezkarnie z nielegali, a potem robią wielkie oczy widząc policjantów przez wizjer. U mnie na osiedlu już było kilka kontroli, kumpel z Olsztyna też opowiadał, że widział jak sąsiadowi wynosili kompa, więc jak widać nie jest to chwytem marketingowym. Zalegalizowałem sobie windowsa i przynajmniej mogę spać spokojnie:)

Włodek

Ja z kolei kupiłem Winodwsa XP tylko po to, by mieć spokój z tymi wszystkimi aktualizacjami. Miałem pirata to kłócił się z SP2, nie tolerował mojego antywirusa, i były z nim problemy. W końcu się wkurzyłem i kupiłem w Vobisie Windowsa. Od tego czasu zapomniałem co to problemy na Windows. Żona była w trakcie studiów to udało mi się ją namówić na pakiet Office`a. Na Windowsie używam do przeglądania sieci celowo Internet Explorera, by mieć pretekst do przejścia na inną przeglądarkę. Ale jakoś nic się złego nie dzieje. Oczywiście mam spore pretensje do MS o tą chorą licencję OEM. Generalnie… Czytaj więcej »

Glorius Gory

Żartem to jednak te kontrole nie są. Co najmniej kilka razy na niektórych wrocławskich osiedlach, gdzie ludzie korzystali z lanu bądź Direct Connecta poleciały głowy adminów. A raczej polecą ich portfele na “mecenasów” i ewentualnie grzywny…

Jagbyś

Mam nadzieję, że mi nie zrobią nalotu – musiałbym chyba wszystko zanieść do piwnicy xD, najważniejsze to nie wpuszczać bez nakazu :)

Włodek

To nic nie da! Wejdą na tzw “blachę”. Moim zdaniem to musi być jakiś donos od życzliwej osoby. Jeśli nie ściąga się materiałów pedofilskich i ich rozpowszechnia, jakiś terabajtów muzyki i filmów to raczej Policja się nie angażuje. Musieliby chyba z 80% użytkowników komputerów zamknąć. Szczerze napiszę, że mało znam ludzi z legalnym Windowsem!

Glorius Gory

Włodek rację ma. Obecnie, jak już do kogoś zapukają, to z postanowieniem o przeszukaniu wydanym przez prokuratora na “wniosek życzliwej osoby” zainteresowanej pognębieniem delikwenta np. sąsiada :-)

martiger

Od lat nie mam zadnego pirackiego oprogramowania, ani muzyki ani filmow. Mimo iz mam trzy kompy. Nie mam nie dlatego, ze mnie stac kupic, gdzy chetnie bym chical miec np Photo Shopa ale kosztuje $600. Uwazam, ze to po prostu zlodziejstwo. I tlumaczenie, ze programy sa za drogie albo muzyka to sorry za slowo zalosne. Jak mnie nie stac by kupic cukier do kawy to tez ide i biore po prostu od sasiada ? Jak mnie nie stac na auto to je kradne ? Dla mnie nie ma zadnej roznicy, miedzy programami, muzyka a czymkolwiek innym. Kradziez to kradziez i… Czytaj więcej »

szuman

[b]Przemo[/b], słusznie :) Zapowiedzieli pewnie dlatego, iż uznali, że nic kontroli nie zaszkodzi, skoro właściciel kompa i łącza za granicą, a baba sama mówi, że się nie zna :) A co do policji w drzwaich, to podobne sytuacje miałem ;) [b]Pik[/b], ja akurat niezbyt wierzę w historie, które ktoś słyszał od kogoś, kto widział ;) [b]Włodek[/b], to prawda, że legalny Windows sprawuje się zupełnie inaczej, niż lewy. Nawet bez najnowszych aktualizacji (wyłączam takowe, bo nie lubię, gdy ktoś mi coś po cichu zmienia w systemie) czuć różnicę w pozytywnej jej odmianie. IE7 dla szaraka nie jest zły, ale jako osoba… Czytaj więcej »

pik

też kiedyś miałem pirata, a teraz od jakiegos czasu korzystam z legalnego windowsa i naprawdę system działa nieporównywalnie lepiej. Dostep do aktualizacji to dobra rzecz.
A o wspolpracujacych z policja sieciach tez slyszalem. Nie rozumiem ludzi, którzy świadomie ściągają nielegale, a potem dziwią się wizytą policji i wysokimi wyrokami.

szuman

[b]pik[/b], świadomie ściągający nielegale się dziwią na widok policji.. A wyobraź sobie zdziwienie piratów nieświadomych swojego piractwa ;)

patryjcju5z

Do domomych zastosowan spokojnie odpowiednia dytrybucja linuksa wystarczy a nawet jest az nad domowe potrzeby :)

vegas

jakies te texty blade , w stylu mam 15 lat i 5 min zeby napisac 10 nowinek na stronę

1. jadłem kanapkę z serem i ketchup był smaczny

BEZPŁCIOWE!

vegas_po_zastanowieniu

…w sumie blog, bo zauważyłem dopiero że mnie na bloga młodego człowieka skierowało z wysz.. …przyzwoity.

przyciągnęły mnie mocne tytuły .
taaak tytuły masz dobre tylko treść już mniej sensacyjna. wybacz surową ocenę staremu łowcy internetowej sensacji ;-)
pozdr

http://pl.youtube.com/watch?v=OUI7uppycXk

szuman

[b]Vegas[/b], nie jestem burdelem, żeby zadowolić każdego… są wpisy słabe, są wpisy przeciętne, są wpisy z jajem – ot, uroki często aktualizowanego bloga ;) jak chcesz coś ciekawszego spod mojego pióra, to zapraszam do archiwów bloga.