Zlatý Bažant bez ograniczeń :)

Co by nie mówić: Europa da się lubić :) O północy 21 grudnia kończą się kontrole na granicach ze Słowacją, Czechami, Niemcami i Litwą, co w mojej wolnej interpretacji oznacza bagażniki wypełnione Złotymi Bażantami, Jelcynami, Gorbaczowami, Ambasadorami, czy też innymi trunkami, za które przecież tak bardzo kochamy naszych południowych sąsiadów :) No i oczywiście szlugi. Dotąd było ograniczenie ilości przewożonych alkoholi do 10 litrów dla wódeczki, 90 litrów dla winka (20 litrów dla podrasowanego, a 60 dla musującego), 110 litrów dla piwka, a papierosów można było wwieźć 80 wagonów. Wszyściutko było opodatkowane w kraju zakupu, no ale limity oficjalnie obowiązywały. A za miesiąc zacznie się totalny luzik :)

czeska vodka
pamiątkowe zdjęcie z Wojtassa osiemnastki

Europa da się lubić. Tak jak my zaopatrujemy się w to i owo za południową granicą, tak Niemcy zaglądają do nas nie tylko na zakupy, ale także skorzystać z różnych usług. Kasa zostaje w polskich kieszeniach (było kiedyś w radiu o przedświątecznym najeździe Niemców na polskich fryzjerów, kosmetyczki i innych poprawiaczy urody, a także markety, stacje paliw itp. a teraz pewnie wszystko jeszcze bardziej się rozkręci, skoro nikt nie będzie katował o dowód :) Pamiętam, jak parę ładnych lat temu, z paszportem w ząbkach, trzeba było jeździć na Słowację po wódę (przed kumpla osiemnastką jego ojciec trzy kursy wykonał :)), a i tak często mówiło się „więcej nie dało rady wwieźć”. Wejście Polski do UE trochę swobody wniosło, ale prawdziwy luz dopiero się zacznie :) A tak a propos wspomnianej wcześniej osiemnastki, to piłem tam jakieś intensywnie niebieskie ustrojstwo (też ze Słowacji) i nie mogę sobie przypomnieć co to było (podobno jakieś wino, ale ręki nie dałbym sobie za to uciąć, a nie mam teraz kogo spytać, bo kontakty się pourywały). Od niedawna po głowie tłucze mi się pomysł, aby zorganizować sobie przedsylwestrową wycieczkę do Czech, ale nikomu nie chce się ze mną jechać. Pewnie stanie na tym, że o Absyncie w sylwestrową noc najwyżej będziemy sobie mogli pogadać :)

Subskrybcja
Powiadom o
guest
16 komentarzy
Wbudowane komentarze zwrotne
Pokaż wszystkie komentarze
Arek

no to teraz dopiero rozkwitnie przemyt na wschodnich granicach. Mimo zwiększonej kontroli będzie warto ryzykować bo np. Ukrainiec paczkę papierosów kupioną u siebie sprzeda w Niemczech z 250% zyskiem ;)

ALEX

Nie że się nie chce mi jechać… tylko, że nie będę dysponował odpowiednią ilością czasu, by wybrać się do Czech po ten zielony napój…

Nareszcie będziemy bez granic z Niemcami :D

nomore

na tym zdjęciu oprócz słowackiej wódki jest też polska “Wyborowa” (po banderolach widać) :]

Zajawkarz

hehe też już znacie Squasha ? Tak to jest Boski napój … , boję tylko, że znoszą limit, ponieważ ceny chcą ujednolicić …

Pozdrófka

XaverY

Złote Bażanty to już nie to samo co parę lat temu :) teraz mamy je w sklepach, poza tym polskie browary świetne piwko ważą więc importować już nie ma czego ;) Chyba, że dla samej nazwy – jak tak, to polecam piwo “Złoty Hrad” :)

szuman

@Arek, bo ja wiem? bardziej opłaci się kupować legalnie taniej, słowackie fajki i wódkę, niż ściągać z ukrainy – to z Punktu widzenia Polaka :) Bo zarówno naszym wschodnim, jak i zachodnim sąsiadom taki interes może się opłacić ;) @ALEX, ale ja nie mówię tylko o Tobie (wiem, że czasu będziesz mieć mało ;)). Nie bierz sobie tego tak do serca – jak mi się uda kogoś namówić na taki wypad, to i nasze melanże na tym zyskają ;) @nomore, bo limity celne nie pozwoliły wwieźć tyle słowackiej wódki, ile było poatrzebne – proste @Zajawkarz, prędko nie ujednolicą, nie da… Czytaj więcej »

cappuccino

mówicie, co chcecie, ale zakazany owoc smakuje najlepiej. Jak znikną granice, to nie będzie już tak jak kiedyś – jak choćby lkohol już nie tam wyczekiwany, pieszczony, wytęskniony. Lata ’90-te pod tym względem były najlepsze i do końca życie wspominał je będę z ogromną nostalgią.

Patryk K.

heh z jednej strony dobrze, że nie będzie ograniczeń, bo nie będzie trzeba jechać ze znajomymi na kilka aut, lub robić kilka kursów, ale z drugiej strony, zastanówmy się jak będzie wyglądał dojazd.. (możemy mieć troszkę zatłoczone ulice :P) a co do tego niebieskiego ustrojstwa, które piłeś na osiemnastce to bardzo prawdopodobnie piłeś Absinth :D (zwykle jest zielony, ale zdarza się (co prawda rzadko) że jest również niebieski, czy czerwony. Poczytaj sobie na wiki: http://pl.wikipedia.org/wiki/Absinth

szuman

@cappuccino, masz rację :) będzie brakować tej całej otoczki i trudności w zdobywaniu czeskich i słowackich trunków :)

@Patryk K., na początku pewnie faktycznie wszyscy się rzucą, ale z czasem podnietka się skończy i wszystko wróci do normy ;) A to niebieskie, to na 100% nie było Absyntem, bo słabiuśkie było: więcej jak 15% nie miało (piliśmy to z lampek, było to słodkie i w smaku trochę jakimś syropem zalatywało) ;)

ALEX

Ni tylko to piliśmy z lampek Szuman :D

Arek

: jak wyrównają ceny to przestanie się opłacać :P

szuman

@ALEX, hahaha Alex, znowu błąd: to niebieskie było u Calaka, a nie u Wojtassa :D U Wojtassa to dobrze pamiętam, co piliśmy ze szklanek i lampek :D

@Arek, coś za coś: chcesz swobodny dostęp do czeskiego Absynta – płać więcej ;)

znaChor
szuman

@znaChor, ja bym się tak rewelacjami Wyborczej nie przejmował ;) Z resztą jakby Niemcy tak naprawdę się nas bali, to by nie jeździli na różne zakupy do Polski :)

pinki

mi sie nie chce czekać na otwarcie i jutro jadę na Słowację po nieco paliwka heheh :D:D

Jaka rakieta do squasha

Byłem ostatnio i rzeczywiście wszystko się zgadza :)