Skip to content

Blog Szumana

Subiektywnie i na luzie wciskam kit, w który wierzę

Menu
  • Technologia
    • Audio i video
    • Fotografia
      • Aparaty
      • Obiektywy
      • Praktyka
      • Programowo
      • Rozkminy
      • Różne inne
      • Sprzętowo
      • Zdjęciowo
    • Internet
    • Komputery
    • Motoryzacja
    • Telefony i smartfony
  • Facet
    • Dom
      • Recenzje i testy
      • Remont
      • Triki i porady
      • Wyposażenie
    • Małżeństwo
    • Ojcostwo
    • Rodzina
  • Na luzie
    • Blog
    • Film
    • Humor
    • Komentarze do wydarzeń
    • Muzyka
    • Obserwacje
    • Porady
    • Refleksje
    • Sport
  • O blogu
    • Autor
    • Polityka cookies
    • Linki
    • Kontakt
Menu

Grypa

Posted on 6 listopada 200711 października 2014 by szuman

By to szlag! Grypa. Ledwo żyję. Standardowo: dreszcze, głowa boli, oczy bolą, pieką i uczucie, jakby zaraz białka miały się na twardo ugotować, w kościach łupie i najgorsze: katar. Temperatura 38,2, czyli o 6 kresek niższa, niż dobę temu. Przedwczoraj się zaczęło, wtedy też przed snem łyknąłem dwie tabletki Gripex Max, dzięki czemu jedynie gorączkę udało się w niewielkim stopniu obniżyć. Dziś karmię się Rutinoscorbinem, Gripexem, zapijam Smakusiem, ale jeśli do jutra nic się nie poprawi, to spacerek do przychodni na bank. Świetnie, teraz tylko choróbska mi brakowało :/ Przecież za kilka dni mam urodziny = melanż, a w tym przypadku osłabienie przez leki oznacza mniej lub bardziej częściową abstynencję. By to szlag! Pozycja leżąca wskazana: dupę grzeję pod kołdrą, bo na siedząco długo nie wytrzymam. Po części sam sobie jestem winny: nie śpię jak bozia kazała, czasem na czczo wyskakuję w teren, a to na pewno dobrze nie wpływa na układ odpornościowy (grypa ponoć szaleje). Trzeba leżeć, by to cholerstwo wyleżeć, zresztą jakaś niewidzialna łapa sama mnie do łóżka wpycha i każe spać (nienawidzę chorobnych snów, bo śnią mi się głupoty). I tak robię postępy: ostatni raz chorowałem we wrześniu 2006, a wcześniej zdarzały się różne anomalie zdrowotne częściej. Mam tylko nadzieję, że następnym razem zachoruje mi się w bardziej odpowiednim momencie, a nie na cztery dni przed urodzinami. Dobrze, że przez neta nie da się innych zarazić: dopiero byłyby jaja, gdyby Google w swojej wyszukiwarce oznaczyło moją stronę, jako niebezpieczną dla zdrowia ;)

A imprezkę urodzinową będzie trzeba przesunąć, nie ma innej opcji…

Subskrybcja
Powiadom o
guest

guest

32 komentarzy
Wbudowane komentarze zwrotne
Pokaż wszystkie komentarze
nomore
nomore
6 listopada 2007 06:19

nie tylko ciebie grypa dopadła :] wczoraj wieczorem nie też ścieło i siora mnie zarejestrowała na 8:15 do rodzinnego :] kurczę mogłem się zaszczepić jak był na to czas… ty też idź do lekarza i niech przepisze dobre leki bo ja już raz leczyłem grypę domowymi metodami to do wiosny wracała :]

0
Odpowiedz
przemo
przemo
6 listopada 2007 07:12

Eh, no to panowie – mnie też bierze jakiś bakcyl. Od wczoraj wstawanie rano to prawdziwy koszmar – a coś mi mówi że to dopiero początek. Ból gardła, dreszcze, nieładny katar – chyba będzie trzeba wziąć wolne w robocie.

Kilka tygodni temu miałem podobne symptomy ale udało się je jakoś przetrwać rutinoscorbinem, tranem i sporymi ilościami czosnku w tabletkach (polecam!) – może i tym razem się uda.

0
Odpowiedz
Martin
Martin
6 listopada 2007 07:21

Kuruj się Szuman! Gorąca kobieta do łóżka i na pewno Ciebie rozgrzeje! :) Życzę powrotu do zdrowia.

0
Odpowiedz
Kasia_Pe vel. Ditta
Kasia_Pe vel. Ditta
6 listopada 2007 07:32

“jakby zaraz białka miały się na twardo ugotować” – sie mi Twoja rozkminka o “dziurkaczu do jajek” przypomniala.. – na okach nie testuj ;)

Zdrowiej :)

0
Odpowiedz
Arek
Arek
6 listopada 2007 07:48

a ja wczoraj ze szpitala wyszedłem :) trzymali mnie tam przez tydzień na obserwacji po małej kraksie drogowej. Na krzyżówce staliśmy i jakiś dziadek wycedził bez hamowania w nasz tył. Siedziałem z tyłu i zaliczyłem głową oba zagłówki (przedni i tylni) i słabo mi się później robiło więc zgarneli mnie do szpitala. Już wszystko dobrze więc jestem i tobie zdrówka życzę :)

0
Odpowiedz
Arek
Arek
6 listopada 2007 07:49

zastanawiałem się po co ten kod do przepisania a teraz wiem :D super pomysł zamiast moderowania :)

0
Odpowiedz
szuman
szuman
6 listopada 2007 10:12

@nomore, witaj w klubie ;) jakby teraz było 4 godziny wstecz, to też bym się zarejestrował, bo nic mi ten Gripex nie pomaga :/ Ale dziś już za późno, najwyżej jutro pozostaje pójść. @przemo, podziwiam Cie, bo ja nienawidzę czosnku i nie przejdzie mi przez gardło ;) @Martin, pewnie, że by się przydała ;) Ale w tym stanie, w jakim jestem, lepsza na te dreszcze jest jednak seteczka rumu ;) Dzięki :) @Kasia_Pe, dzięki, a co do oków, to gdzie niby miałbym nakłuć? ;) Odpowietrzacze już mam po bokach ;) @Arek, wylegiwałeś się za nasze publiczne pieniądze w szpitalu? ;)… Czytaj więcej »

0
Odpowiedz
Kasia_Pe vel. Ditta
Kasia_Pe vel. Ditta
6 listopada 2007 10:25

Właśnie o to chodzi, żeby ci do głowy nie przychodziło kłucie (oków) ;)
Gdzie to nie wiem.. Tym bardziej, lepiej żeby Ci na “chybił trafił” kłucie do łebka nie przyszło.. ;D

PS. Chyba będę miała dla Ciebie lekarstwo.. ;)

0
Odpowiedz
nomore
nomore
6 listopada 2007 10:45

ja już byłem i do końca tygodnia mam leżeć :]

0
Odpowiedz
A.
A.
6 listopada 2007 11:29

Pan Bóg wie co robi, nawet używając takich bolesnych metod.. GŁOWA DO GÓRY – ja marze o weselu bezalkoholowym – jedne urodzinki Marcin możesz przecież przeżyć bez procentów..DASZ RADE WIERZE W CIEBIE!

0
Odpowiedz
przemo
przemo
6 listopada 2007 12:19

@szuman: i masz rację z tym czosnkiem! raz w desperacji pogryzłem cały ząbek z malutką jedynie kromką chleba i myślałem że mi język i oczy wypali -piekło jak cholera.

I właśnie dlatego wymyślono czosnek w kapsułkach – może trochę mniej skuteczny ale bezzapachowy i na lajcie przełykalny :D

0
Odpowiedz
Makii
Makii
6 listopada 2007 13:38

Mnie to tak boli głowa, że na szyi nie mogę jej utrzymać, bo … dostałem z bejsbola wczoraj. Największym znieczulaczem jest to, że temu co uderzał, z buźki zrobiło się “jesień średniowiecza”

0
Odpowiedz
SpeX
SpeX
6 listopada 2007 15:13

Sen do grypy nic niema. Ja na grypę nie chorowałem już 2 lata. A śpię po 3godzinu + wykłady.

Niestety na grypę nie dobrego lekarstwa. A to wszystko przez lekarzy którzy na dziś dobry jadą antybiotykami. Teraz może je brać tonami i nic to nie da.
Najlepiej po prostu jest się zahartować i mieć choroby w ****. Ja przez 2 lata miałem tylko katar (gdzie większość przypadków są na podłożu alergicznym).

Proponuję pograć w piłkę nożną w czasie sylwestra oczywiście na polu(na śniegu) :>

0
Odpowiedz
Halszczak
Halszczak
6 listopada 2007 15:53

@przemo – bo czosnek się zagryza wędzoną słoniną i zapija dobrą wódeczką (byle nie ze sklepu, bo ostatnio cholera wi co tam leją). Wszystko wchodzi jak złoto :D.
Niestety największy problem jest ze słoninką, czasem idzie w sklepie kupić, ale to nie to samo co domowymi (zwłaszcza góralskimi) metodami wędzona.
@szuman – Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin i najszczersze wyrazy współczucia z powodu grypy.

0
Odpowiedz
Makii
Makii
6 listopada 2007 17:31

Szuman a które to urodziny ? Ja mam xx lata i się tak zastanawiam czy mogę względem Ciebie używać zwrotu, że ” jak ja byłem w Twoim wieku to …. ” i ” Ach ta dzisiejsza młodzież, za naszych czasów…” :::)))))

0
Odpowiedz
Lenka
Lenka
6 listopada 2007 18:43

biedactwo :D wracaj do zdrowia i uważaj żeby nie pozarażać domowników :D

0
Odpowiedz
szuman
szuman
6 listopada 2007 19:59

@Kasia_Pe, aż boję się pomyślec, czym to Twoje lekarstwo może być ;) @nomore, ale chyba nie zamierzasz leżeć :) @A., bezalkoholowe, a właściwie to nawet bezimprezowe udordziny miałem w zeszłym roku i w tym nie popuszczę, tym bardziej, że jest parę innych rzeczy do oblania ;) Wesele bezalkoholowe.. hmm.. Aniu, nie chcę, aby zabrzmiało okrutnie, ale to tylko prowizorka, bo znajdą się tacy, którzy gdzieś tam co chwile będą znikać i po kątach ciąć przyniesione przez siebie flaszeczki ;) Ktos mi to opowiadał, że był na takim weselu, a jakoś po północy połowa wesela ledwie na nogach stała :) @przemo,… Czytaj więcej »

0
Odpowiedz
ALEX
ALEX
6 listopada 2007 20:16

Szuman wracaj do siebie!

A zyczenia zloze w odpowiednim czasie :D

0
Odpowiedz
szuman
szuman
7 listopada 2007 04:07

Alex, ale ja jestem u siebie ;) To Ty tu wracaj, choćby życzenia złożyć :D

0
Odpowiedz
nomore
nomore
7 listopada 2007 06:18

tak ze 2 dni spędzę pod kołdrą skoro lekarz kazał ale nie dłużej :] najgorszy jest ten pieprzony kaszel bo męczy i spać nie daje :( właśnie wypalam sobie filmy i jak skończę przeniosę się do salonu tam oglądać :]

0
Odpowiedz
Arek
Arek
7 listopada 2007 07:35

no wiesz… przez tyle lat płaciłem składki zdrowotne a nic z tego nie miałem więc w końcu postaniłem odebrać to co mi się należy ;)
samochód… Seat Cordoba 2003 rocznik, do wymiany calutki kufer. Koszty jeszcze nie są wycenione ale na oko będzie to w przedziale 6-9 tyś :/

0
Odpowiedz
A.
A.
7 listopada 2007 08:10

A poważnie to wracaj do zdrowia i pełni sił ;) a Z tym alkoholem to ostrożnie.. :) Zależy jakich na weselu masz gości :P Zresztą co ja tu mówie o weselu, narazie mniee to nie dotyczy, może za kilka lat;)

0
Odpowiedz
yokashi...
yokashi...
7 listopada 2007 18:31

no i co ? dziś już lepiej chorowitku ?? :) ;)

0
Odpowiedz
szuman
szuman
7 listopada 2007 19:15

@nomore, ja tak za dzieciaka całymi dniami podczas choroby leżałem przed włączonym telewizorem ;) Teraz wolę książkę poczytać.

@Arek, co się martwisz, skoro dziadek spowodował wypadek, to dziadka ubezpieczenie pójdzie w ruch ;)

@A., dzięki, najgorsze już za mną :) rację masz, wiele od zaproszonych gości zależy, ale ja w takich sprawach jestem za kultywowaniem naszych polskich tradycji ;)

@yokashi…, lepiej, lepiej ;) nos zapchany, 37,5,osłabienie, łupanie w kościach… najgorsze jednak za mną :) (ps. dochodzą te moje esy z neta?)

0
Odpowiedz
yokashi...
yokashi...
7 listopada 2007 20:15

ps. żaden :(

0
Odpowiedz
Arek
Arek
8 listopada 2007 08:16

Szuman: nie chodzi o kasę tylko o to że auto stoi na parkingu i czeka na biegłego :/

0
Odpowiedz
A.
A.
8 listopada 2007 09:29

Nie wszyscy pili na weselach :) Wszystko z umiarem – jak to mówi mój Tato.. Co ja się martwie – przecież do wesela DAAALEKOOOOO ;) A może do zakonu wstąpie.. (dobry żart)

0
Odpowiedz
szuman
szuman
8 listopada 2007 10:50

@Arek, to nie jest tak, że auto ląduje w serwisie, a później ubezpieczenie zwraca koszta naprawy?

@A. “daleko” to nie jednostka czasu, poza tym, w odniesieniu do zamążpójścia, szybko traci na znaczeniu, bo tak naprawdę z każdym dniem “coraz bliżej” a nie “daleko” ;) Zakon? idąc tam bez 100% pewności i powołania można tylko krzywdę wyrządzić sobie i innym :)

0
Odpowiedz
A.
A.
9 listopada 2007 08:09

A jak się okaże, że mam powołanie ? ;)
Ale poza nawiasem lubie WESELA CZYJEŚ – bo kocham radosne imprezy i taniec :)

0
Odpowiedz
szuman
szuman
9 listopada 2007 08:19

ja uwielbiam wesela, ale te swojskie ;) miejskie trochę drętwe bywają, a takie kroi się u kuzyna :)

0
Odpowiedz
krzysiek
krzysiek
20 października 2008 10:38

mnie też coś łamie ;)

0
Odpowiedz
Dawid
Dawid
18 listopada 2010 12:59

Ja wam powiem że mnie w zeszłym roku coś takiego spotkało. w tym powiedziałem sobie dośc i stwierdziłem że się zaszczepię. poczytałem trochę na wlaczochrone.pl o tym no i się zaszczepiłem. znajomi mi odmawiali aczkolwiek wolałem się przekonac na własnej skórze.

0
Odpowiedz

Najnowsze wpisy

asystent pasa ruchu

Nowy samochód chciał mnie zabić

13:34 28 mar 2026

Czy warto lać diesel Orlen Verva?

16:28 18 mar 2026

Nie chcę gonić za postępem

12:33 16 mar 2026
Fotografia reportażowa, sesje zdjęciowe

Metry kurzu na blogu… a u mnie się dzieje

16:54 15 mar 2026

Fotografio, wróciłem!

16:24 02 lis 2024

Sanah i Igor Herbut „Mamo tyś płakała”

15:30 10 mar 2022

Co jest w życiu najważniejsze?

16:49 23 lut 2022

Najnowsze komentarze

  • szuman on Nie chcę gonić za postępem
  • szuman on Metry kurzu na blogu… a u mnie się dzieje
  • szuman on Nowy samochód chciał mnie zabić
  • Jakub Milczarek on Nie chcę gonić za postępem
  • Jakub Milczarek on Metry kurzu na blogu… a u mnie się dzieje
  • SpeX on Nowy samochód chciał mnie zabić
  • Nowy samochód chciał mnie zabić – Blog Szumana on Nie chcę gonić za postępem
  • szuman on Nie chcę gonić za postępem
  • SpeX on Nie chcę gonić za postępem
  • szuman on Nie chcę gonić za postępem

Popularne tagi

bezpieczeństwo w sieci blog boks ciekawostki ciekawostki komputerowe dębica film fotografia humor inne internet joomla komentarze linux motoryzacja mp3 muzyka na luzie nokia obserwacje olympus osobiste piłka nożna polecam porady porady windows programy windows recenzja filmu refleksje refleksyjnie o fotografii repra skrypty sport sposoby różne sprzęt szubrawstwo telefony test ubuntu windows wspomnienia wudeka zdrowie zrzędzenie życie w bloku
Inne moje strony
Fotograf Dębica

Na blogu:

Wpisów: 994
Komentarzy: 13,176
© 2026 Blog Szumana | Powered by Superbs Personal Blog theme
wpDiscuz
Strona korzysta z plików cookies. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.