Podwójne zwycięstwo Gołoty

Andrzej Gołota
Podwójny zwycięzca

Pięknie! Andrzej Gołota, oprócz wygranej przed czasem, odniósł jeszcze ważniejsze zwycięstwo: zwycięstwo nad samym sobą :) Mimo, że na początku walki był w tarapatach, przeżywał kryzys, to jednak pokazał charakter, wolę walki i nie uciekł z ringu, jak to wcześniej mu się zdarzało ;) Na początku pojedynku wydawać się mogło, że kwestią czasu jest, kiedy Andrzej Gołota wyląduje na deskach, a tak się jednak nie stało. Woli walki tym razem polskiemu pięściarzowi odmówić nie można. Brawo! Przetrwał kryzys, nie poddał się i w końcówce szóstej rundzie zaskoczył nie tylko McBride’a, ale też kibiców swoim potężnym lewym prostym. Nie był to przypadkowy strzał. Gołota sprawiał wrażenie, że doskonale wie co robi, a przy tym jest rozluźniony: zmiana pozycji, cel, pal i McBride zaczyna dryfować, niczym wielki okręt, któremu siadły silniki ;)

Końcówka szóstej, decydującej rundy pojedynku Gołota vs. McBride

Subskrybcja
Powiadom o
guest
8 komentarzy
Wbudowane komentarze zwrotne
Pokaż wszystkie komentarze
manuchao

moim zdaniem Gołota fuksem wygral z McBirdem bo go zaskoczyl i raczej nie daje mu szans w walce o majstra. 3-4 rundy i bedzie po Andrzeju. z McBirdem się meczyl a przeciez Mcbird to kelner. Co z tego wygral z Tysonem ktyry juz byl bez formy. Jakby Tyson byl w swojej najlepszej formie to z McBirda nawet gowno by nie zostalo. O tej walce wczorajszej moge powiedziec tyle ze byla to walka sredniakow ktorzy mieli jakies przeblyski w swojej karierze.

zombek

nie patrzylem na walke Goloty bo spalem ale po filmiku widac ze nie ma czego zalowac (:
Zdecydowanie bardziej podobala mi sie gala w Nottingham a dokladnie walka Amira Khana ze Scottem Lawtonem. Tam to dopiero byla prawdziwa uczta bokserska (: Co do walki Goloty to wiecej moge wypowiedziec sie jak ogladne powtorke (:

szuman

@manuchao, ja też do końca nie jestem zadowolony z tego, co pokazali, ale cieszy przede wszystkim to, że Gołota wreszcie walczy do końca, a to zwycięstwo nie jest takie do końca przypadkowe ;)

@zombek, wagi ciężkiej nie ma co porównywać do wagi lekkiej ;) W wadze lekkiej dominują potężne ciosy, w lekkiej z kolei technika, finezja itp. Co do Amira Khana, to chciałbym zobaczyć go w walce z Prince’m Nazimem :)

mleK.O.

to może i ja dodam coś od siebie :)
Walka była całkiem niezła… początek jak zwykle w wykonaniu Andrzeja nerwowy (to już jego cecha charakterystyczna) ale dzięki bogu później już wszystko wróciło do normy i Gołota zrobił to co do niego należy :)
———
@manuchao z tym kelnerem to nie do końca się zgodzę. Na punkty można z nim wygrać ale przed czasem to już nie taka prosta sprawa bo wszyscy są zgodni co do tego że McBird “ma bardzo twardy łeb”. Po tym ciosie Andrzeja minimum 50% bokserów zaliczyło by knockdown a Bird to ustał..

mleK.O.

jeszcze jedno… :) Sędzia niepotrzebnie przerywał walkę bo była to już koncówka rundy i w narożniku mogli McBirda przywrócić do życia a w następnej rundzie może byśmy zobaczyli Kevina na deskach :)

jest już do ściągnięcia cała walka Gołoty z McBirdem
http://files.filefront.com/McBride+Golotaavi/;8737278;/fileinfo.html

szuman

@mleK.O., dzięki za link ;) co do decyzji sedziego, to masz rację – pospieszył się ;) Ale co by było po przerwie, tego nie wie nikt, bo równie dobrze McBird mógłby złapać drugi oddech i bić jak w pierwszej rundzie. Ale tak czy siak przewagę miałby już Andrzej, bo to McBird miał rozwalony łuk briowy i wystarczyłoby, gdyby Gołota tam trafiał – TKO byłoby kwestią czasu ;)

ZAKONNIK

oszkurde nie chcialbym wylapac takiego prostego :o leb by mi chyba urwalo :o

Max

@ZAKONNIK. Chyba tak i to razem z płucami. ;-)