Kolejni na wygnaniu...

Niby impreza się udała, ale to ostatnia impreza w tym gronie.. ;] Binia leci jutro do Irlandii, a Alex za dwa tygodnie do Anglii. Nie wiadomo kiedy wrócą do naszego kraju, który zamiast stwarzać perspektywy młodym, wygania ich za granicę… O ironio! Cieszmy się, bo przecież liczba bezrobotnych spada! liczba mieszkańców też… Przyjaźnie i miłości dzielone i wystawiane na próbę, plany zostają tutaj, w tym dziwnym kraju :/ Jestem Polakiem, mieszkam w Polsce, tylko szkoda, że tą Polską nie rządzą Polacy! Bo gdyby w rządzie zasiadali prawdziwi Polacy, to w Polsce dobrze by się żyło Polakom… Polska, Polacy… powtarzam to w kółko, ale przynajmniej tak mogę, skoro tych Polaków i Polski coraz mniej. Kraj z takim potencjałem i co? Wszyscy spierdalają za granicę ;] Moglibyśmy być np. potęgą informatyczną, o czym świadczą wyniki polskich informatyków na międzynarodowych konkursach, ale jeśli ktoś decyduje się na pracę w branży informatycznej, to robi dla jakiejś zagranicznej firmy. A reszta marnuje swój talent pracując gdzie się da: budowy, zakłady komunalne, hipermarkety…

Tajfun już od dawna siedzi w Anglii. Ustawił się tam i mu dobrze, teraz ściąga Alexa (swojego brata). Alex chętnie by tu został, ale jaką ma tu przyszłość? Tam będzie pracował i o nic się nie martwił, a w Polsce odwrotnie. Jeszcze dwa tygodnie i skończą się dla niego spotkania ze znajomymi, melanże, a pozostanie jedynie gg, mail i od czasu do czasu telefon. Prawdopodobnie pojadę odwieźć go na lotnisko do Balic, a co? Ostatnie spotkanie z kumplem na polskiej ziemi, heh ;] Następne nie wiadomo kiedy… Biniego po raz ostatni widziałem wczoraj… Kiedy znowu sie spotkamy, pośmiejemy, wypijemy? Nie wiem. Innych znajomych, którzy wyjechali pracować za granicą już przestałem liczyć… Chory ten nasz kraj…

Subskrybcja
Powiadom o
guest
6 komentarzy
Wbudowane komentarze zwrotne
Pokaż wszystkie komentarze
ALEX

Az mi sie lezka w oku zakrecila jak przeczytalem to. Prawda jest taka, ze ja bardzo chetnie bym tu zostal… ale kazdy wie jak ciezko i za jakie pieniadze pracuje mlody chlopak taki jak ja… Tyranie po 14 godzin dziennie nie interesuje mnie zwlaszcza, iz wyplata jaka za te prace dostane jest tak marna, ze mozna tylko stanac i plakac… A w Anglii czeka na mnie wyzszy standard zycia… 8 tys zlotych na miesiac… astronomiczna suma prawda… dla Polaka w Polsce… dla Anglika… mizerna ;( Ale zdecydowalem sie pojechac, sprobowac tamtejszego zycia, douczyc sie jezyka… Byc moze zostane juz tam… Czytaj więcej »

Jack

i to sie nie zmieni dopoki ten jebany PiS z Tadziem R. beda rzadzic!@ ja od 7 miesiecy w Irlandii pracuje i chociaz robie po 10 godzin na dzien to zyje jak czlowiek :] Jak tak dalej bedzie to wszyscy spieprza z Polski i te zlodzieje z rzadu nie beda mieli kogo okradac i moze wtedy sie to skonczy…
Pozdrawiam

ALEX

Na wyspach brytyjskich znormalizowany czas pracy wynosi wlasnie 10 godzin, ale wole pracowac tam 10 godzin za godziwe pieniadze niz tu w Polsce robic jak wół nawet po 14 godzin na dzien i za wynagrodzenie kupic sobie jedna pare dobrych butow, koszulke, spodnie, skarpetki i moze na bluze wystarczy :-(

ALEX

Komentarz wyzej jest moj… zapomnialem sie podpisac :P

Madzia

ja sie juz pogodzilam z ta chora sytuacja :/ 3 braci mam za granica i sama pewnie takze wyjade :(

ixi

witam ja jade na ,święta do irlandii,zeby troche odpocząć od tej Polski i mie siłe zeby studiować dalej,tam to inny świat a nie cimnogrod pod tytułem polska ;]