Śmierdzący owad...

Tego to się nie spodziewałem :/ Zabiłem tego robala, a on zasmrodził mi cały pokój :/ Nie wiem, co to było za cudo, bo po tym jak dostał się między dwa zeszyty A4 w twardej okładce, jego zwłoki były ciężkie do zidentyfikowania. Jedynie okropny, trudny do opisania smród…
Siedziałem sobie przed kompem i już miałem iść spać, kiedy do pokoju przez okno wpadło jakieś tłuste, głośno bzyczące, latające coś. Aż ciarki mnie przeszły, gdy rypnął o szybę, nastepnie odbił się od lampy i przeleciał tuż obok mojego ucha. Zerwałem się z krzesła, chwyciłem dwa zeszyty z tekstami, które miałem pod ręką i zacząłem polowanie.Latał pod lampą, przymierzyłem zeszytem, którym zwykle muchy tłukę i trafiłem. Wpadł do kąta, próbował latać, ale był widocznie zamroczony, więc siadł na firance. Podszedłem z tymi zeszytami bliżej i tak dopełnił sie jego owadzi żywot. Jego resztki zostawiłem pod parapetem – postanowiłem, że odkurzę je jutro. Usiadłem znowu przed komputerem i po kilku chwilach poczułem okropny, podstępny, mdlący smród.

Odwróciłem się i ten smród stał się jeszcze wyraźniejszy. Zbliżyłem sie do miejsca, gdzie leżały resztki tego owada i nie miałem już wątpliwości co tak śmierdzi. Aż mnie cofnęło! Znalazłem jakąś starą gazetę, użyłem jej jako szufelki i wywaliłem go przez okno, które szybko zamknąłem na wypadek, gdyby inny z jego gatunku chciał tu wlecieć zwabiony światłem.

Ale co to był za owad? Mógłbym poszukać w necie, ale do czego porównam wyniki wyszukiwania, skoro tamten bardziej przypominał gówienko mojego żółwia :P Za chwilę znowu zaleciało mi tym robalem – to jego resztki na okładce jednego z zeszytów – naprawdę, tak to śmierdzi, że nie byłem w stanie zbliżyć nosa na mniej około 50 cm, a to przecież była zaledwie malutka kropeczka na okładce :/ Chrabąszcz to na pewno nie był, bo wiem jak wyglądają chrabąszcze ;-) Ale w locie troszkę podobny…

Subskrybcja
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Wbudowane komentarze zwrotne
Pokaż wszystkie komentarze
kasia_pe vel. ditta

a nie mowilam, ze ty morderca.. ;)

Lenka

Boszszsz o takich rzeczach to tylko ty chyba poptrafisz pisac :D lepiej wogole nie otwieraj okna bo ci jeszcze jakis smierdziel wpadnie :D :*