Skip to content

Blog Szumana

Subiektywnie i na luzie wciskam kit, w który wierzę

Menu
  • Technologia
    • Audio i video
    • Fotografia
      • Aparaty
      • Obiektywy
      • Praktyka
      • Programowo
      • Rozkminy
      • Różne inne
      • Sprzętowo
      • Zdjęciowo
    • Internet
    • Komputery
    • Motoryzacja
    • Telefony i smartfony
  • Facet
    • Dom
      • Recenzje i testy
      • Remont
      • Triki i porady
      • Wyposażenie
    • Małżeństwo
    • Ojcostwo
    • Rodzina
  • Na luzie
    • Blog
    • Film
    • Humor
    • Komentarze do wydarzeń
    • Muzyka
    • Obserwacje
    • Porady
    • Refleksje
    • Sport
  • O blogu
    • Autor
    • Polityka cookies
    • Linki
    • Kontakt
Menu

Definicja miłości…

Posted on 29 kwietnia 2006 by szuman

Czym jest miłość?
Ilu z nas zadawało lub wciąż zadaje sobie to odwieczne pytanie: czym tak naprawdę jest miłość? Jak trudno niektórym zdefiniować to uczucie. Niby to takie proste, a jednak…
Mi się udało znaleźć odpowiedź na to pytanie. Napiszę, ale czy masz pewność, że chcesz to czytać? Jeśli nie, to opuść tą stronę, bo poniższy tekst może cię wiele kosztować… Mówię poważnie.Najogólniej rzecz biorąc miłość jest sumą pożądania i przyjaźni, jednak jest to bardzo ogólnikowe sformułowanie.
Ile razy patrzyłeś/aś jej/mu w oczy wypowiadając słowa: kocham cię, ale nie zdając sobie tak naprawdę sprawy z ich znaczenia? Ile razy przysięgałeś/aś bezgraniczną miłość na zawsze, a jakiś czas później rozstawaliście się? Ile razy mówiliście sobie „kocham” gdy wszystko się wam dobrze układało, a gdy przychodził kryzys, coś zgrzytało rozstawaliście się? Ile razy byłeś/aś pewny/a, że kochasz, a po niedługim czasie twoje serce było znowu wolne? Masz pewność, że to uczucie, które was wtedy łączyło to była właśnie miłość?

Miłość to wielkie słowo i jeszcze większa wartość w życiu każdego z nas. Potrzebujemy jej by żyć. Jak odróżnić ją od zwykłego zauroczenia? Postaram się w prostych słowach wyjaśnić to, czego nauczyło mnie życie i co sam zaobserwowałem.

Jeśli chcesz, aby twoje uczucie było silne, trwałe, takie, o jakim marzysz to zejdź na ziemię. To nie takie proste prawdziwie kochać. Aby miłość kwitła i towarzyszyła nam przez naprawdę długie lata musimy budować ją na twardym, mocnym gruncie, jakim jest zaufanie, przyjaźń, szacunek, podziw. Tylko to nam pozostanie, kiedy minie pierwszy żar zauroczenia, tylko to będzie nas trzymać przy sobie w trudnych chwilach i tylko to sprawi, że będziemy chcieli nadal kochać. To bardzo ważne. Wybierając partnera/partnerkę na swoje życie nie kierujmy się więc urodą, bo ona przemija. Czas odciśnie swoje znamię na naszych twarzach, ciele i co wtedy pozostanie, jeśli nie zadbaliśmy o duchowe elementy związku? Nic nie pozostanie oprócz żalu, goryczy i złości.

Na początku jest zauroczenie, szaleństwo, ale to przemija: znika też romantyczna wiara w wszechmoc miłości, którą znamy z książek czy filmów. Miłość każdej pary jest inna, tak jak różni są ludzie: miłość będzie taka jak my i taką będzie miała moc i wartość jaką sami sobą prezentujemy. Jeśli ktoś jest ubogi duchowo to i jego uczucie nie będzie zbyt głębokie.. i odwrotnie: jeśli ktoś wiele ma do zaoferowania na budowę swojego uczucia, to więcej mu to uczucie zwróci.

Wielu osobom miłość kojarzy się z sielanką. Układa się wszystko po myśli obojga to jest pięknie.. jak na plaży w upalne, lipcowe popołudnie. Czyściutkie niebo niezmącone żadnym, nawet najmniejszym obłokiem, nie mówiąc już o deszczowych chmurach. Wtedy jest pięknie: życie jest piękne, miłość jest piękna… A co będzie, kiedy przyjdzie ulewa? Analogicznie: co będzie jeśli nadejdą jakieś problemy, trudności, nieporozumienia, kryzys? Co się stanie, jeśli wszystko skuje mróz i lipiec zamieni się w styczeń? Miłość umrze, bo nikt nie myślał o zimnie… Trzeba mieć na uwadze to, że nie zawsze będzie pięknie, słonecznie, gorąco.

Jak już wcześniej napisałem, o przyszłym partnerze należy myśleć jak o przyszłym przyjacielu. Nie kierować się instynktem myśląc tylko o seksie i sprawach związanych z nim, ale przede wszystkim o przyjaźni, która pozostanie na długo po tym, jak ostatni żar namiętności zgaśnie. Cały czas trzeba myśleć o tym co jutro, bo miłość ma być ponadczasowa.

Popatrz: młodość, namiętność, beztroskie chwile w ramionach partnera, słodkie minki, upominki bez okazji… A czy po kilkunastu latach będzie to miało miejsce? Czy nie wydawać się będą śmieszne te podarunki, słodziutkie miny i jeszcze słodsze słowka? Wszystko to jest powierzchowne, ulotne. Wszystko przeminie, jak uroda, i pozostanie jedynie to, co cały czas kwitło i dojrzewało w nas.

Wielu z nas chciałoby szybko iść do celu, jakim jest prawdziwa miłość, a tego celu nie da się osiągnąć drogą na skróty. Tam trzeba iść metr po metrze jedyną drogą jaką jest mozolne budowanie silnych fundamentów. Miłość w zarodku umrze, jeśli pójdziemy na łatwiznę: zamiast budować potęgę miłości zabijemy ją, jej piękno i subtelność. Taka miłość zamiast rozwinąć się i towarzyszyć nam przez całe życie będzie tylko niewielkim epizodem w naszej szarej codzienności.

Związek dwojga ludzi zbudowany z cegiełek psychicznych jest o wiele, wiele więcej wart niż ten, budowany na pożądaniu. Miłość oparta na seksie jest jak woda: wygotuje się, ulotni i nic po niej nie pozostanie.
Starajmy się nie tracić czasu na przelotne związki: jeśli chcemy wejść w nowy związek zastanówmy się dłużej, czy warto: gdy przyzwyczaimy się do takich krótkich miłostek nasze szanse na prawdziwą miłość znacząco zmaleją. Przyzwyczajajmy się do stałości i wierności, bo to zaowocuje w dojrzałym uczuciu.

Dlaczego rozczarowania w miłości tak bolą? Bo miłość i jej pochodne to taka sfera, w którą bardzo się angażujemy: dajemy z siebie tyle, ile jesteśmy w stanie dać i każde niepowodzenie tak bardzo boli. Jesteśmy tylko ludźmi przecież.. Ale człowiek też potrafi być kimś! A kimś trzeba być, żeby prawdziwie pokochać.. to nie takie proste umieć leczyć rany kochanej osoby samemu będąc o wiele bardziej rannym.

Subskrybcja
Powiadom o
guest

guest

106 komentarzy
szuman
szuman
28 września 2007 20:55

ja powiem przewrotnie ;)

“w telewizji i prasie przepisów na zycie jest tak dużo, że nie można się zdecydować” ;)

0
Odpowiedz
MatexCor
MatexCor
28 września 2007 21:00

hehe można i tak ;)
Ale myślę, że szukanie przepisu na życie w telewizji czy prasie mija się z celem ;)

0
Odpowiedz
szuman
szuman
28 września 2007 21:17

wiesz, jeśli by ludzie tak tępo nie wchłaniali tego, czego “uczą” media, tylko wyciągali własne wnioski, to nie byłoby tak źle ;)

0
Odpowiedz
MatexCor
MatexCor
28 września 2007 21:22

Dokładnie…
Swoją drogą to czasami dziwię się dlaczego ludzie właśnie tak “wchłaniają” to wszystko co dostarczają media…
Myślą, że to im w życiu pomoże??? Moim zdaniem raczej nie :/

0
Odpowiedz
szuman
szuman
28 września 2007 21:47

to już raczej pytanie do socjologów ;) bo można zrozumieć “pokolenie bravo”: młode, głupie i zmanipulowane, ale żeby tak dorośli? ;)

0
Odpowiedz
Paolka
Paolka
29 września 2007 07:08

Wow:) Ciekawa definicja Miłości. Ale musze przyznać, że się z nią w niektórych kwestiach zdadzam:)niestey:( zwłaszcza w kwestii rozczarowania i bólu:/ Ale i tak uważam, że miłość to coś najcudowniejszego w życiu:)

0
Odpowiedz
szuman
szuman
29 września 2007 07:16

Paolka, najcudowniejsze jest dobre piwo ;) Śmiejesię ;) To wspaniałe uczucie, bez którego żyję już dobre 2 lata ;)

0
Odpowiedz
Jo@sia
Jo@sia
2 października 2007 15:00

super to opisałes naprawde nie wiem co powiedziec… jestem pod ogromnym wrazeniem…

0
Odpowiedz
szuman
szuman
2 października 2007 15:35

dzięki, miło słyszeć… a jeszcze bardziej miło mi będzie, jeśli ten tekst na coś Ci się przyda ;)

0
Odpowiedz
e
e
8 października 2007 14:06

miłość: ‘być, a nie mieć’
…tekst dobry, chociaż nie zgadzam się z nich w 100%

0
Odpowiedz
yovita
yovita
26 października 2007 02:37

tylko żeby to było takie proste jak napisać :(

0
Odpowiedz
wojtek
wojtek
24 listopada 2007 10:51

Czym jest miłość… wciaż zastanawiamy sie:(

0
Odpowiedz
ALEX
ALEX
24 listopada 2007 12:06

Co do miłości swojego życia… niedawno sobie uświadomiłem co to jest, a w zasadzie kto… :)

Oby ten związek trwał wiecznie!

0
Odpowiedz
szuman
szuman
24 listopada 2007 18:55

@ALEX, oż kur… takiej deklaracji się po Tobie nie spodziewałem, tym bardzej tutaj… :D Mówisz o K.B.?

0
Odpowiedz
ALEX
ALEX
24 listopada 2007 22:55

Mówię o K.B. To prawda… Tyle!

0
Odpowiedz
szuman
szuman
25 listopada 2007 03:20

gratki i o nic więcej nie pytam ;)

0
Odpowiedz
Ala
Ala
1 grudnia 2007 09:31

ehhhh…żeby każdy do tematu miłości podchodził w tak odpowiedzialny sposób to świat byłby lepszy :( gratukuję tekstu dla tego, kto go napisał

0
Odpowiedz
szuman
szuman
1 grudnia 2007 10:50

@Ala, gdyby ludzie nie byli głupi, to na świecie nie byłoby głupoty, a bez plusa nie byłoby minusa, więc wiesz.. coś musi być złe, żeby coś mogło być dobre ;)

0
Odpowiedz
dzidzia
dzidzia
8 grudnia 2007 17:56

moja definicja milosci jest bardzo prosta: milosc to tymczasowy stan utraty zodlnosci logicznego analizowania faktow.
proste i prawdziwe.
pozdrawiam :)

0
Odpowiedz
szuman
szuman
10 grudnia 2007 07:44

@dzidzia, ja to nazywam zauroczeniem ;)

0
Odpowiedz
dzidzia90
dzidzia90
10 grudnia 2007 12:16

szuman- odezwal sie w Tobie wewnetrzny romantyk? czlowieku- daj na wstrzymanie- szkoda zycia :PP

0
Odpowiedz
szuman
szuman
11 grudnia 2007 04:01

“romantyk”, to niewłaściwe słowo. Realista – to bardziej odpowiednie.

0
Odpowiedz
przemo
przemo
11 grudnia 2007 07:19

U niektórych romantyzm skończył się wraz ze streszczeniem Pana Tadeusza ;)
A tak poważnie: romantyk to imho ktoś kto poddaje sie permanentnie sferze uczuć, natomiast to że ktoś stara sie tę sferę analizować nie oznacza że jest romantykiem.

@szuman dopóki nie zaczniesz wzdychać do portretu Dody elektrody to raczej romantyczna melancholia ci nie grozi (jaki ładny obrazek, aż sobie to wyobraziłem xD)

PS. Tematy na twoim blogu zdają się żyć swoim dłuuugim życiem ->29.04.2006, nieźle ;)

0
Odpowiedz
szuman
szuman
11 grudnia 2007 16:40

@przemo, wiesz, kiedyś w sercu nosiłem platoniczną miłość do Dody, ale wypychając się silikonem zabiła to uczucie :(

ad PS. to chyba dowód, że te wpisy są stare, ale jare – co mnie, rzecz jasna, cieszy ;)

0
Odpowiedz
dzidzia
dzidzia
11 grudnia 2007 18:25

czemu czuje sie wysmiana?
@przemo- jezeli juz zbaczamy na tematy zwiazane z literatura romantyczna- Pan Tadeusz byl fajny- ja nie przebrnelam przez Cierpienia mlodego Wertera… ale to tak tylko na marginesie :D
a co do daty- no wiesz, bywa, ze ktos przez przypadek trafia w jakies miejsce- wszak w Internecie wszystko mozliwe jest :P

0
Odpowiedz
Poprostu Angela;-)
Poprostu Angela;-)
8 stycznia 2008 11:58

hej….dużo prawdy jest w tym co napisałeś.Może gdybym pokierowała się w życiu rozsądkiem to byłoby mi teraz łatwiej.Ale nie może być za dobrze…Ja zawsze w swoje związki wkładałam całe swoje serce …I zawsze po jakimś czasie te uczucia zaczęły gasnąć,bo nikt nie potrafił tak kochać jak ja….Napisałam mnóstwo wierszy o tej szczęśliwej Miłości i nie.Dlaczego tak się dzieje,ze gdy oddajemy całe swoje serce i wszystkie swoje uczucia to związek się burzy?Chciałabym znać odpowiedż na pytanie co trzeba robić,żeby Miłość w związku wraz z czasem wzrastala a nie znikala…..;-(Dziękuje za Twoje słowa….Pomogły mi w podjęciu pewnej decyzji….

0
Odpowiedz
szuman
szuman
8 stycznia 2008 21:49

@Poprostu Angela;-), to, że Ty się całym sercem angażujesz, dajesz całą siebie i wszystko co masz nie znaczy, że on tego chce ;) Może on nieco luźniej (albo inaczej: trzeźwiej) traktuje związek i po prostu przerażają go wszystkie “zawsze”, “na zawsze”, “wszystko” i “wszędzie”. Serio, można kogoś wystraszyć swoimi wyznaniami.. ;)

0
Odpowiedz
rav
rav
17 stycznia 2008 07:09

Ja nie mogę, ale polewa ;D Chyba najśmieszniejszy z wpisów, jeśli chodzi o komentarze…

No cóż, miłość…ludzie w moim wieku szukają jej w internecie, a niestety, miłość na odległość to nie jest nic dobrego, jeżeli się wcześniej nie znało w realu…

0
Odpowiedz
ALEX
ALEX
17 stycznia 2008 07:35

@rav: Fakt… “miłość” przez internet to nic dobrego, raz spróbowałem i więcej tego nie zrobię… ale miłość na odległość, owszem może przetrwać, ale tylko wtedy jeśli obydwie osoby bardzo tego pragną, z resztą sam jestem takim przypadkiem ;)

0
Odpowiedz
rav
rav
17 stycznia 2008 07:45

@ALEX
Ja też spróbowałem i również tego nie zrobię.

Miłość na odległość – ok, ale jeżeli wcześniej znałeś tą osobę. A jeśli wasza znajomość zaczęła się od “CzE PoKlIkAsH?” to raczej nie macie szans. No i pod uwagę trzeba wziąć, że większość dziewczyn w gimnazjum jest…jakby to łagodnie powiedzieć…niedorozwiniętych. Szukają chłopaka nie po to, by kochać, ale po to, by mieć.

0
Odpowiedz
szuman
szuman
17 stycznia 2008 12:09

@rav, co do beki z komentarzy, to żałuj, że nie byłeś świadkiem flejmu fanów Tokio Hotel z “antyfanami” Tokio Holtel :D Tam, to dopiero beka odchodziła ;)

0
Odpowiedz
7777
7777
17 czerwca 2008 20:17

zajebisty tekst wciągnął mnie stasznie i pewnie coś zmieni w moi życiu dzieki :)

0
Odpowiedz
ada
ada
19 czerwca 2008 09:13

Dobrze jest wiedzieć, że jest jeszcze paru ludzi, którzy wierzą w tych kilka życiowych prawd. Dziękuję, potrzebowałam tego tekstu :)

0
Odpowiedz
Zaintrygowana
Zaintrygowana
4 stycznia 2009 20:19

witam! przeczytałam właśnie Twoją definicję miłości, trafiłam na nią przypadkowo; czy to pojawienie się osoby, z którą jesteś Ci to uświadomiło, czy wcześniejsze niewłaściwe ulokowanie uczuć? wiem,że bardzo osobiste pytanie, ale zastanawiam się, czy można dojść do takich wniosków bez zawodu uczuciowego;

0
Odpowiedz
Kamil
Kamil
9 lutego 2009 15:49

Chcesz poznać imię sympatii Twoich znajomych? A może dziewczyna lub chłopak Cie zdradza? Za pomocą tej strony poznasz całą prawdę:

http://www.myloove.yoyo.pl/

Warto :)

0
Odpowiedz
Ana
Ana
29 kwietnia 2009 12:29

Podziwiam to co napisałeś. Pierwszy raz przeczytałam wypowiedź faceta, który w sposób tak intymny a zarazem oczywisty pisze o wielkim uczuciu. Jestem przykaładem dziewczyny, która ma na swoim koncie kilka związków. Ale ze wstydem mogę stwierdzić że sama kierowałam słowo kocham do chlopaków z których znałam 2 tygodnie, poprostu po bardzo krótkim czasie twierdziłam że to właśnie to. A dopiero potem okazywało się że tak naprewde ich nie znam i stawali się dla mnie osobami zupełnie obcymi…Miałam przyjaciela, od kilku wspaniałych lat,zdążyłam poznac go na wylot. Powiezaliśmy sobie swoje najskrytsze sekrety, oboje doradzaliśmy w sprawach sercowych, oboje czulismy się przy… Czytaj więcej »

0
Odpowiedz
szuman
szuman
30 kwietnia 2009 23:25

@[b]Ana[/b], witaj w klubie :) Przyjaźniliśmy się przez dobrych 6 lat, a dziś jesteśmy szczęśliwym narzeczeństwem :) Tak to już w miłości bywa ;)

0
Odpowiedz
taneczka
taneczka
28 maja 2009 08:59

Marcinie, naprawdę wiele tu mądrych wniosków, ale o wiele łatwiej kochać patrząc na Krzyż, wtedy gdy osoba nawet najbliższa zada Ci ranę – Chrystus, który nas odkupił zagoi te rany, przytuli i będzie cementował waszą ludzką miłość, która jest tyko cząsteczką, pyłkiem i maleńkim śladem Bożej miłości w nas ! BO ON JEST ŹRÓDŁEM – im więcej więc czerpiemy z Miłości Jezusa tym więcej potrafimy dać jej drugiej osobie :) Życzę wam prawdziwej miłości opartej na Bogu, bo tyko ten fundament się nigdy nie zawali !

0
Odpowiedz
pixi
pixi
28 maja 2009 11:01

“opartej na Bogu, bo tyko ten fundament się nigdy nie zawali !”

u mnie juz sie zawalil ze nawet slad po nim nie pozostal ;p teraz wole swoje uczucia koncentrowac na ukochanym niz na bostwach i nie ma mowy o wyrzutach sumienia bo kocham szczerze i tylko jego ;*

0
Odpowiedz
Aaaaa
Aaaaa
14 października 2009 12:04

Świetny tekst… Myślę o miłości w ten sam sposób. Ale…. Jestem w związku i nie wiem czy kocham :( Skąd mam to wiedzieć – ja, jako dziewczyna? Wiem, że on mnie kocha, ale po czym poznać, że ja go też kocham? Czasem mi się wydaje, że powinnam bardziej o niego dbać. Nie wiem. Czy uważasz, że związek bez pożądania ma szanse na miłość? Zapraszam do mojego topiku na forum, może się wypowiesz: http://f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=4246391&start=0

0
Odpowiedz
Ana
Ana
3 grudnia 2009 09:34

no i się popłakałam… ;-((

0
Odpowiedz
Teinka
Teinka
3 grudnia 2009 13:33

Skąd mam wiedzieć, czego chcę…? Co będzie dla mnie najlepsze? Wciąż jestem za młoda, za krnąbrna, zbyt uparta na to, aby uczyć się na cudzych błędach… Zbyt uparta na to, aby przyznać rację temu, który kocha prawdziwie i wciąż czeka pomimo krzywdy… Zbyt uparta na to, aby odpuścić tego, z którym rozumiem się bez słów, a którego nie jestem pewna… Czuję się jak g***o…

0
Odpowiedz
ZgadzamSię
ZgadzamSię
7 grudnia 2009 19:35

Po pierwsze trzeba miec dużo cierpliwosci

0
Odpowiedz
Jurgi Filodendryta
Jurgi Filodendryta
4 stycznia 2010 01:31

Jak mówi stare filodendryckie przysłowie:
„Choćbym posiadł wszelkie bogactwo,
a miłości bym nie miał,
byłbym jako banknot szeleszczący,
wszyscy by mnie wielbili.”

0
Odpowiedz
aga462
aga462
7 stycznia 2010 21:58

Świetny tekst! Według mnie doskonałe pojęcie o temacie a może to raczej odpowiednie podejście mężczyzny? Oby wszyscy podchodzili w ten sposób do tego wspaniałego “tematu” :) Duży szacunek dla autora. Pozdrawiam

0
Odpowiedz
krasnal
krasnal
18 lutego 2010 11:15

Naprawdę pięknie to ująłeś. Chyba sporo wiesz o miłości ale każdy człowiek inaczej patrzy na miłość i definicję kiłości a po za tym kto we współczesnym świecie nie patrzy na urodę chyba nikt. Ja np. Kocham albo wydaję mi sie, że kocham przyjaciela mojego brat, kumpla z mojej klasy i jeszcze trzeciego faceta i nie weim którego z nich tak naprawdę kocham. Myślę, że ostatnich dwóch to tylko zauroczenie a więc zostaje przyjaciel mojego brata. Poradźcie mi co mam robić.

0
Odpowiedz
Marcin Szumański
Marcin Szumański
20 kwietnia 2010 22:36

Jestem Windowsiarzem z pewnymi odchyłami w kierunku Linuksa. I dobrze mi z tym – tak dobrze, że nawet wyleczyłem się z choroby, na którą wielu pecetowców choruje, a która zwie się „chcę mieć jabłuszko”. Hermetyczne środowisko Apple, jak ten zakazany ow

0
Odpowiedz
Gocha
Gocha
15 czerwca 2010 10:56

Podziwiam. Nie czytałam wszystkich komentarzy, ale to co zdążyłam przeczytać… to widzę że wszyscy się z Tobą zgadzają… I ja się zgodzę. Już od samego początku mojego dojrzewania, chciałam takiej miłości, ale nie było mi pisane.. Słowo Kocham jest dla mnie czymś niesamowitym, żeby kochać trzeba wiele innych rzeczy, Tak samo jak i sam pocałunek jest dla mnie czymś niezwykłym, nigdy nie całowałam się z pierwszym lepszym napotkanym chłopakiem… Jest to przeznaczone jedynie dla osoby do której będę czuć choćby to tzw. zauroczenie. Ale jeszcze wtedy powinnam być z nim.. Tak łatwo jest mówić komuś kocham… ale nie każdemu… u… Czytaj więcej »

0
Odpowiedz
hailie
hailie
21 lipca 2010 21:01

chcialabym wiedziec jaka jest definicja zaborczej milosci tej chorej… bo prawdziwa milosc ujeta jest rewelacyjnie czy ktos odwazy sie opisac ta druga?? pozdrawiam

0
Odpowiedz
marta
marta
21 grudnia 2010 18:12

cudowana definicja . Moja miłość zaczela sie od wielkiego zakochania i tak od tego etapu powoli zaczęła sie zmieniac . W tym momencie jestesmy najlepszymi przyjaciolmi ( lepszego nigdy nie mialam :) ) , ufamy sobie bezgranicznie , jak nikomu innemu na świecie , w pełni się akceptujemy i wspieramy się w swoim rozwoju , staramy się o siebie każdego dnia i niesamowicie za sobą tęsknimy . I dzięki temu zdołaliśmy przetrwać dwa poważne kryzysy – bo zdarzają się chyba w każdym związku . Myślę , ze wybór przyszłego partnera powinien się opierać na myśli z jakim człowiekiem chcę spędzić… Czytaj więcej »

0
Odpowiedz
« Poprzednie 1 2 3 Następne »

Najnowsze wpisy

asystent pasa ruchu

Nowy samochód chciał mnie zabić

13:34 28 mar 2026

Czy warto lać diesel Orlen Verva?

16:28 18 mar 2026

Nie chcę gonić za postępem

12:33 16 mar 2026
Fotografia reportażowa, sesje zdjęciowe

Metry kurzu na blogu… a u mnie się dzieje

16:54 15 mar 2026

Fotografio, wróciłem!

16:24 02 lis 2024

Sanah i Igor Herbut „Mamo tyś płakała”

15:30 10 mar 2022

Co jest w życiu najważniejsze?

16:49 23 lut 2022

Najnowsze komentarze

  • szuman on Nie chcę gonić za postępem
  • szuman on Metry kurzu na blogu… a u mnie się dzieje
  • szuman on Nowy samochód chciał mnie zabić
  • Jakub Milczarek on Nie chcę gonić za postępem
  • Jakub Milczarek on Metry kurzu na blogu… a u mnie się dzieje
  • SpeX on Nowy samochód chciał mnie zabić
  • Nowy samochód chciał mnie zabić – Blog Szumana on Nie chcę gonić za postępem
  • szuman on Nie chcę gonić za postępem
  • SpeX on Nie chcę gonić za postępem
  • szuman on Nie chcę gonić za postępem

Popularne tagi

bezpieczeństwo w sieci blog boks ciekawostki ciekawostki komputerowe dębica film fotografia humor inne internet joomla komentarze linux motoryzacja mp3 muzyka na luzie nokia obserwacje olympus osobiste piłka nożna polecam porady porady windows programy windows recenzja filmu refleksje refleksyjnie o fotografii repra skrypty sport sposoby różne sprzęt szubrawstwo telefony test ubuntu windows wspomnienia wudeka zdrowie zrzędzenie życie w bloku
Inne moje strony
Fotograf Dębica

Na blogu:

Wpisów: 994
Komentarzy: 13,160
© 2026 Blog Szumana | Powered by Superbs Personal Blog theme
wpDiscuz
Strona korzysta z plików cookies. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.