List od Jehowych

List od Jehowych

Kilka dni dni temu w skrzynce na listy zamontowanej na bramce u teściów znajdował się list. Zwykła, biała koperta, a na niej – zamiast znaczka, nazwiska adresata i jego adresu…

Świąteczne śniadanie

Przez lata, jak tylko mogłem, unikałem przesiadywania przy świątecznych stołach. Taki dzikus byłem. Rok w rok, konsekwentnie, aż powoli zaczynałem zapominać, dlaczego właściwie to robię. W tym roku, na sam…

Kurz, brud, pajęczyny i rdza

Tytuł tego wpisu odnosi się do tego oto blogu. Blogu zapomnianego, zabiedzonego… blogu, który kiedyś tętnił życiem, a swojego autora wynosił na takie i inne piedestały. Blogu, który jest moim…