<?xml version="1.0" encoding="utf-8" ?>

<rss version="2.0" 
   xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#"
   xmlns:admin="http://webns.net/mvcb/"
   xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
   xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
   xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
   xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
   >
<channel>
    <title>Marcin Szumański - Refleksje, rozkminy</title>
    <link>http://szuman.eu/</link>
    <description>subiektywnie i na luzie...</description>
    <dc:language>pl</dc:language>
    <generator>Serendipity 1.5.1 - http://www.s9y.org/</generator>
    <pubDate>Sat, 02 Jan 2010 15:42:39 GMT</pubDate>

    <image>
        <url>http://szuman.eu/templates/default/img/s9y_banner_small.png</url>
        <title>RSS: Marcin Szumański - Refleksje, rozkminy - subiektywnie i na luzie...</title>
        <link>http://szuman.eu/</link>
        <width>100</width>
        <height>21</height>
    </image>

<item>
    <title>Każdy ma takie chwile, że w duszy deszcz pada</title>
    <link>http://szuman.eu/archives/634-Kazdy_ma_takie_chwile,_ze_w_duszy_deszcz_pada.html</link>
            <category>Refleksje, rozkminy</category>
    
    <comments>http://szuman.eu/archives/634-Kazdy_ma_takie_chwile,_ze_w_duszy_deszcz_pada.html#comments</comments>
    <wfw:comment>http://szuman.eu/wfwcomment.php?cid=634</wfw:comment>

    <slash:comments>13</slash:comments>
    <wfw:commentRss>http://szuman.eu/rss.php?version=2.0&amp;type=comments&amp;cid=634</wfw:commentRss>
    

    <author>nospam@example.com (szuman)</author>
    <description>
    Korzystając z okazji... wróć. Korzystając z mojego zjebanego nastroju pragnę obwieścić, że wszystko, kurwa, jest super. Wszystko jest zacne i fajne, a kluczowym tego czynnikiem jest nastawienie człowieka. No bo bez pozytywnego myślenia nie ma pozytywnych zdarzeń. Ke? A ja, proszę ja Was, tego nastawienia dziś nie mam. Kompletnie. Nic. Zero. Null. Lipa na całej linii. Nic, tylko poharatać sobie tętnice niczym bezpłciowe emo. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiecznie żywy tekst kawałka „Każdy ma chwile” (Grammatik and Fenomen) płynie z głośników przy akompaniamencie bitu z pianinkiem. Coś dziś pękło we mnie, co sprawiło, że znowu spotkałem tę smutniejszą twarz życia. Jakoś tak samo z siebie i nieoczekiwanie. Nie wiem, może nie może być roku bez takiego stanu? Bo to chyba pierwszy taki mój emocjonalny dołek od czasu, kiedy napisałem kawałek „&lt;a href=&quot;http://www.wudeka.net/index.php?option=com_weblinks&amp;task=view&amp;catid=22&amp;id=61&quot; title=&quot;Nowy dzień - download&quot;&gt;Nowy dzień&lt;/a&gt;”. Możliwe, że przynajmniej raz do roku trzeba (najlepiej pod koniec kalendarza) złapać inne częstotliwości i wobec nich pewne rzeczy sobie przemyśleć i poukładać? Taki rachunek sumienia przed wejściem w nowy rok.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przyznam, że nie spodziewałem się takiego stanu. Cały rok minął w sumie zajebiście - do tego wręcz stopnia, że zapomniałem o tym, że można czasem mieć gorsze chwile. A dziś, od kilku już godzin sam sobie siedzę, co jakiś czas wracam na kilka przesłuchań do wspomnianego wałka „Każdy ma chwile” i rozmyślam sobie nad wszystkim. Chyba jest mi to potrzebne; wyczuwam już ulgę, którą dostanę w nagrodę, gdy ten duchowy czyściec się skończy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
&lt;center&gt;&lt;script type=&quot;text/javascript&quot; src=&quot;http://www.wrzuta.pl/embed_audio.js?key=9ajtEm2fP7I&amp;login=neely1&amp;width=500&amp;bg=ffffff&quot;&gt;&lt;/script&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;
Wahałem się, czy pisać o tym na blogu. Tak osobistych tekstów nie zwykłem tutaj zamieszczać, ale pal licho. Nie jestem w końcu żadną maszyną, wiecznie zadowoloną i pełną energii. Jestem tylko człowiekiem, który może mieć czasem gorszy nastrój i potrzebę dania upustu negatywnym emocjom, które gdzieś w głębi jego duszy zdążyły się nagromadzić. Jestem tylko człowiekiem, choć chyba w pogoni za czasem zdarzało mi się o tym zapominać. Mijający rok nie był łatwy; właściwie był jednym z najtrudniejszych dla mnie w ostatnich kilku latach. Teraz dopiero to czuję - chyba przez te święta i kupę wolnego czasu z nich wynikającego mogło to złe ze mnie wypłynąć i dotrzeć do świadomości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W sumie to dobrze, że akurat teraz. Miałem okazję pobyć sobie sam i jestem z tego rad, bo lepsze są takie rozkminy w samotności, niż trucie innym życia swoją kwaśną miną. Tym bardziej, kiedy nie czuje się potrzeby wyspowiadania. Tak już jest, że &quot;nawet najtwardsi mają chwile, kiedy potrzebują klęknąć&quot;. &lt;br /&gt;&lt;a href=&quot;http://szuman.eu/archives/634-Kazdy_ma_takie_chwile,_ze_w_duszy_deszcz_pada.html#extended&quot;&gt;Ciąg dalszy &quot;Każdy ma takie chwile, że w duszy deszcz pada&quot;&lt;/a&gt;
    </description>

    <pubDate>Sun, 27 Dec 2009 03:08:49 +0100</pubDate>
    <guid isPermaLink="false">http://szuman.eu/archives/634-guid.html</guid>
    <category>osobiste</category>

</item>
<item>
    <title>Plakaty antyaborcyjne na dębickim rynku</title>
    <link>http://szuman.eu/archives/594-Plakaty_antyaborcyjne_na_debickim_rynku.html</link>
            <category>Refleksje, rozkminy</category>
    
    <comments>http://szuman.eu/archives/594-Plakaty_antyaborcyjne_na_debickim_rynku.html#comments</comments>
    <wfw:comment>http://szuman.eu/wfwcomment.php?cid=594</wfw:comment>

    <slash:comments>16</slash:comments>
    <wfw:commentRss>http://szuman.eu/rss.php?version=2.0&amp;type=comments&amp;cid=594</wfw:commentRss>
    

    <author>nospam@example.com (szuman)</author>
    <description>
    &lt;strong&gt;Litwo, szlachetne zdrowie! Ile kosztujesz, tego sercu nie żal...&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak wiele człek traci, kiedy wozi swoje dupsko, zamiast po prostu sobie pospacerować! Wiele razy przejeżdżałem obok Rynku i widziałem, że w jego środku są poustawiane jakieś plakaty, ale już nie miałem pojęcia, o czym one są. Nie zastanawiałem się nad tym głębiej, bo już wcześniej na płycie Rynku miały miejsce różne wystawy, które - krótko mówiąc - zlewałem. Tylko jednej nawet ciekaw byłem, ale zanim wziąłem i się zebrałem, to już ją zwinęli. Zonk.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Do głowy mi nie przyszło, że na dębickim rynku może mieć miejsce objazdowa akcja wkurwiania przechodniów. Czytałem, nie tak znowu dawno temu, że w Rzeszowie tę samą galerię wielgachnych zdjęć ludzkich płodów wystawiono przy trasie gęsto i często uczęszczanej przez dzieci. Bulwersowali się na to rodzice, pedagodzy i wszyscy święci, ale nic tym nie zmienili. Ot, kraj nasz. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem szczęśliwy! Udało mi się przestawić na bardzo wczesne wstawanie i od prawie tygodnia dzień rozpoczynam między 5:15 a 6:15 rano - bez budzika! I tak wstałem dzisiaj - zjadłem śniadanko, zatankowałem kofeinę, sprawdziłem sprzęt i z fotograficznym ekwipunkiem na ramieniu wyruszyłem piechtolotem na miasto. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na spacerowym biegu i nieco okrężną drogą dotarłem do Rynku; przejście dla pieszych jedno i drugie, zadzwonił telefon „cześć, cześć - bla bla bla - no to na razie”, telefon w kieszeń i oniemiałem: przede oczami szczątki ludzkiego płodu, które po złożeniu utworzyłyby istotę większą ode mnie... No żesz prostytutka mać! Obrzydlistwo! I do tego mega debilne hasła tworzone chyba według tego samego wzoru, co „alkohol pity podczas słuchania radia powoduje śmierć od porażenia prądem w krajach trzeciego świata”.&lt;div class=&quot;serendipity_imageComment_center&quot; style=&quot;width: 525px&quot;&gt;&lt;div class=&quot;serendipity_imageComment_img&quot;&gt;&lt;a  class=&#039;serendipity_image_link&#039;  rel=&#039;lightbox&#039; href=&#039;http://szuman.eu/images/plakaty-antyaborcyjne-w-debicy/1.jpg&#039;&gt;&lt;img class=&quot;serendipity_image_center&quot; width=&quot;525&quot; src=&quot;http://szuman.eu/images/plakaty-antyaborcyjne-w-debicy/1m.jpg&quot; alt=&quot;Dębica - plakaty stop aborcji&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;serendipity_imageComment_txt&quot;&gt;Widok od strony południowej&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;„Rzeszowska” wystawa dotarła do Dębicy - skonstatowałem szybko. No nic to - ciekawe tylko, że już tyle czasu na tym rynku stoi, a jeszcze nikt się nie przykuł do drzewa w celu zamanifestowania swojego oburzenia treścią antyaborcyjnej wystawy. Po kiego chuja takie akcje? Krew, krew i masakra plus okraszające to hasła porównujące zarodki do gwałcicieli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
No to skoro już jedziemy po bandzie, to ja poproszę o kolejną akcję, tym razem skierowaną w konflikty zbrojne. Niech również będą straszne zdjęcia: rozszarpanych ciał, pourywanych kończyn, spalonych częściowo zwłok i wszystkich byłych żołnierzy, którzy uszli z życiem, ale zostali w dużym stopniu okaleczeni. Takiej akcji przyklasnę, bo będzie ona wymierzona w coś, co jest legalne i uprawiane w naszym kraju. A aborcja jest nielegalna, jest zakazana, więc po ki chuj to bicie piany i wystawianie takich zdjęć po miastach? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ewentualnie za służbę zdrowia się brać, bo różne słuchy na jej temat chodzą, np. kiedyś słyszałem, że chorym na cukrzycę, zamiast leczyć, taśmowo skraca się stopy. Dawać zdjęcia stóp i podpisać: stop polskiej służbie zdrowia! &lt;br /&gt;&lt;a href=&quot;http://szuman.eu/archives/594-Plakaty_antyaborcyjne_na_debickim_rynku.html#extended&quot;&gt;Ciąg dalszy &quot;Plakaty antyaborcyjne na dębickim rynku&quot;&lt;/a&gt;
    </description>

    <pubDate>Sat, 21 Nov 2009 16:10:36 +0100</pubDate>
    <guid isPermaLink="false">http://szuman.eu/archives/594-guid.html</guid>
    <category>dębica</category>
<category>komentarze</category>
<category>osobiste</category>
<category>refleksje</category>

</item>
<item>
    <title>Przeboje z młodości słuchane po latach :)</title>
    <link>http://szuman.eu/archives/483-Przeboje_z_mlodosci_sluchane_po_latach_.html</link>
            <category>Refleksje, rozkminy</category>
    
    <comments>http://szuman.eu/archives/483-Przeboje_z_mlodosci_sluchane_po_latach_.html#comments</comments>
    <wfw:comment>http://szuman.eu/wfwcomment.php?cid=483</wfw:comment>

    <slash:comments>12</slash:comments>
    <wfw:commentRss>http://szuman.eu/rss.php?version=2.0&amp;type=comments&amp;cid=483</wfw:commentRss>
    

    <author>nospam@example.com (szuman)</author>
    <description>
    Wzięło mnie wczoraj na słuchanie kawałków, z których niektóre po raz ostatni słyszałem ponad dekadę temu. W czasach ich świetności nie było ściągania z neta i kopiowania w formacie mp3 na wszystko, co ten format jest w stanie przechować. Płyty kupowałem; najczęściej były to składanki Hop-Bęc. Składanki były zbiorem najlepszych piosenek w zestawieniu listy przebojów Hop-Bęc radia RMF i owe albumy posiadałem wszystkie od pierwszego wydawania do numeru 13. Później, wraz z nagrywarą CD kumpla, odkryłem piractwo i tak to się jakoś zaczęło kręcić. Zastrzegam: nigdy nie piraciłem na tak wielką skalę jak znajomi; zawsze ograniczałem się do najczęściej słuchanych utworów, no bo po co mi piosenki, których nie zamierzam słuchać? Zmieniarka w wieży mieściła tylko 3 płyty audio, a kaseta o 120 minut nagrań... Najlepsze, najulubieńsze utwory i tak miałem w oryginale :)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I tak mi wczoraj we łbie zaświergoliła melodyjka z kawałka &quot;We&#039;ve got it going on&quot; Backstreet Boys, że aż ciary mnie przeszły. Pamiętam jak gdzieś tak w połowie lat 90&#039; ten kawałek dzielił i rządził i był cholernie lanserski w samochodach wyposażonych w miarę dobry sprzęt audio. Ostatni raz słyszałem go jeszcze w XX wieku. Do wczoraj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czym prędzej dopadłem Google, podałem grupę, tytuł i na końcu dopisałem &lt;em&gt;wrzuta&lt;/em&gt; i voila :D To był początek mojej muzycznej podróży w czasie; pracując sobie słuchałem kolejnych kawałków z czasów szkoły podstawowej i średniej. Imprezowe kawałki, które na szkolnych dyskotekach zabraknąć nie mogło: słuchałem tych oldskuli i przed oczami przewijały mi się obrazy wspomnień związanych z konkretnymi utworami. Zajebiste przeżycie :)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jedną ciekawą rzecz zauważyłem: im dłużej piosenki nie słyszałem, tym bardziej różniła się od tego, jak ją zapamiętałem. Może swoje zrobiła też różnica w klasie sprzętu; wtedy głównie analog, później laserowo, ale nigdy tak zaawansowanie jak dziś. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I jeszcze jedno spostrzeżenie: te wszystkie stare kawałki, które za moich czasów wytyczały muzyczne trendy, dziś zaczynają mi brzmieć tak, jak przed laty muzyka moich rodziców. Brzmią prymitywnie, naiwnie, staroświecko. Ale są melodyjne. Tak, jak wtedy melodyjnymi nazwać można było głównie starocie z lat 60&#039; 70&#039; i sąsiednich, tak dziś; w dobie elektronicznego stukania i pukania sucha się pojękiwania artystów. To się teraz nazywa dojrzałą muzyką. &lt;br /&gt;&lt;a href=&quot;http://szuman.eu/archives/483-Przeboje_z_mlodosci_sluchane_po_latach_.html#extended&quot;&gt;Ciąg dalszy &quot;Przeboje z młodości słuchane po latach :)&quot;&lt;/a&gt;
    </description>

    <pubDate>Fri, 20 Feb 2009 18:17:11 +0100</pubDate>
    <guid isPermaLink="false">http://szuman.eu/archives/483-guid.html</guid>
    <category>muzyka</category>
<category>osobiste</category>
<category>refleksje</category>

</item>
<item>
    <title>Koniec ze współczesnymi muzycznymi gniotami</title>
    <link>http://szuman.eu/archives/460-Koniec_ze_wspolczesnymi_muzycznymi_gniotami.html</link>
            <category>Refleksje, rozkminy</category>
    
    <comments>http://szuman.eu/archives/460-Koniec_ze_wspolczesnymi_muzycznymi_gniotami.html#comments</comments>
    <wfw:comment>http://szuman.eu/wfwcomment.php?cid=460</wfw:comment>

    <slash:comments>21</slash:comments>
    <wfw:commentRss>http://szuman.eu/rss.php?version=2.0&amp;type=comments&amp;cid=460</wfw:commentRss>
    

    <author>nospam@example.com (szuman)</author>
    <description>
    Jak tak dalej pójdzie, to niedługo wrócę do Pegasusa, kalkulatora i maszyny do pisania. Serio. W nocy z wczoraj na dziś powziąłem decyzję o zakochaniu się w muzyce klasycznej, z jednoczesnym wypięciem bębenków słuchowych na wszystkie współczesne muzyczne popierdywania. Nie ma popu, rapu, rocka, techniawek, punku czy czegoś innego z niezbyt odległą datą produkcji: ODCHAMIAM SIĘ! Słucham sobie właśnie &quot;Walca kwiatów&quot; Czajkowskiego i normalnie czuję się jak sfera wyższa ;) &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;center&gt;&lt;embed src=&quot;http://www.seeqpod.com/cache/seeqpodSlimlineEmbed.swf&quot; wmode=&quot;transparent&quot; width=&quot;300&quot; height=&quot;80&quot; type=&quot;application/x-shockwave-flash&quot; flashvars=&quot;domain=http://www.seeqpod.com&amp;playlistXMLPath=http://www.seeqpod.com/api/music/getPlaylist?playlist_id=8e33a86834&quot;&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;
Człowiek kulturalny, konsument spuścizny muzycznej największych mistrzów nuty i wiolinowego klucza. Nie wiem kiedy mi przejdzie, ale nie sądzę aby stało się to prędko. To się nazywa muzyka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rewelacyjnie mi się przy tej klasyce pracuje. Rewelacyjnie mi się przy niej odpoczywa. To jest sztuka, to jest większy bajer niż IQ Dody! Tyle tych instrumentów, tyle melodii składających się w piękną, fantastycznie spójną całość... głośniej, ciszej, ostrzej, płynniej... Wspaniałe! I co najbardziej mi się w tych utworach podoba to to, że nie nudzą tak, jak &quot;muzyka&quot;, której przeciętny zjadacz słucha. Rokowe, popowe i inne kawałki są do zarzygania schematyczne: zwrotka - refren - zwrotka - refren - zwrotka - refren - refren. A wszystkie elementy na tej samej linii melodycznej (swoją drogą tej linii w niektórych kawałkach ciężko się dosłuchać). A te klasyki przez cały czas oferują coś nowego: można powiedzieć, że one żyją przez swój temperament i zmianę temperatur, natężenia dźwięków niczym emocji i natłoku myśli. Boskie! &lt;br /&gt;&lt;a href=&quot;http://szuman.eu/archives/460-Koniec_ze_wspolczesnymi_muzycznymi_gniotami.html#extended&quot;&gt;Ciąg dalszy &quot;Koniec ze współczesnymi muzycznymi gniotami&quot;&lt;/a&gt;
    </description>

    <pubDate>Wed, 26 Nov 2008 17:00:17 +0100</pubDate>
    <guid isPermaLink="false">http://szuman.eu/archives/460-guid.html</guid>
    <category>muzyka</category>
<category>refleksje</category>

</item>
<item>
    <title>Dzień mojego współczucia dla nieboszczyków</title>
    <link>http://szuman.eu/archives/449-Dzien_mojego_wspolczucia_dla_nieboszczykow.html</link>
            <category>Refleksje, rozkminy</category>
    
    <comments>http://szuman.eu/archives/449-Dzien_mojego_wspolczucia_dla_nieboszczykow.html#comments</comments>
    <wfw:comment>http://szuman.eu/wfwcomment.php?cid=449</wfw:comment>

    <slash:comments>12</slash:comments>
    <wfw:commentRss>http://szuman.eu/rss.php?version=2.0&amp;type=comments&amp;cid=449</wfw:commentRss>
    

    <author>nospam@example.com (szuman)</author>
    <description>
    Znowu odwiedzamy znajomych umrzyków. Ciekawe, co taki nieboszczyk może czuć, kiedy przez niemal cały rok ma święty spokój: leży sobie w ciszy, niczym niepokojony, aż tu nagle...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;img class=&quot;serendipity_image_center&quot; width=&quot;525&quot; height=&quot;128&quot; style=&quot;float: center; border: 0px;&quot; src=&quot;http://szuman.eu/uploads/cmentarz_noca.jpg&quot; alt=&quot;Cmentarz nocą&quot; /&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...przychodzi listopad i tłumy żywych walą na cmentarze: przyłażą, zawalają groby donicami z badylami, wolne miejsca zapychają kopcącymi świecami. Postoją, podrepczą i wrócą skąd przyszli, zostawiając cały ten bajzel aż kwiatki zdechną, a znicze się powypalają.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na pewno niejeden umrzyk się w grobie przewraca widząc dawnego kompana od wódki przychodzącego do niego z jakąś donicą i knotem w wosku. Osobiście szlag jasny w niezgniłym miejscu by mnie trafił, gdyby każdy przyjaciel lub krewny po mojej śmierci traktował mnie jak idiotę, któremu do pełni szczęścia i więzi z bliskimi potrzebne są te cmentarzowe gadżety. Zawsze lubiłem trunki, do tego zagrychy - czemu po śmierci mam spijać roztopiony wosk i zagryzać chryzantemą? Jak fajnie by było, gdyby ktoś mądrze pomyślał i skropił mój nagrobek wódeczką. Bardzo miło byłoby też, gdyby przyszło kilka osób i nad grobem mym wzniosło toast na moją cześć, zamiast tradycyjnie palić głupa i świeczki. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakbyście się czuli, gdyby na Wasze rocznice znajomi przynosili Wam to, z czym sami śmigacie na groby znajomych zmarłych? Bo ja bym poczuł się z lekka urażony i byłoby mi przykro, że po śmierci robią mi to, czego za życia bym sobie nie życzył. Co mi ze świeczek, badyli i wieńców? Symbol czego? Ktoś kazał, wymyślił, bo wszyscy? Bo tradycyjna dla polskich świąt komercja? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bardzo bym się ucieszył, gdybym nad swoim grobem zobaczył ziomków przy flaszce wspominających stare, dobre dzieje. Tak spontanicznie i jak zawsze: jak lubiłem za życia. Taka chyba będzie moja ostatnia wola: żadnych chryzantemowych i woskowych bzdetów, bo straszył będę po nocach :)&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;&lt;a href=&quot;http://szuman.eu/archives/449-Dzien_mojego_wspolczucia_dla_nieboszczykow.html#extended&quot;&gt;Ciąg dalszy &quot;Dzień mojego współczucia dla nieboszczyków&quot;&lt;/a&gt;
    </description>

    <pubDate>Sat, 01 Nov 2008 10:56:57 +0100</pubDate>
    <guid isPermaLink="false">http://szuman.eu/archives/449-guid.html</guid>
    <category>refleksje</category>

</item>
<item>
    <title>Polska gramatyka jest zbyt uboga. Poważnie :)</title>
    <link>http://szuman.eu/archives/440-Polska_gramatyka_jest_zbyt_uboga._Powaznie_.html</link>
            <category>Refleksje, rozkminy</category>
    
    <comments>http://szuman.eu/archives/440-Polska_gramatyka_jest_zbyt_uboga._Powaznie_.html#comments</comments>
    <wfw:comment>http://szuman.eu/wfwcomment.php?cid=440</wfw:comment>

    <slash:comments>9</slash:comments>
    <wfw:commentRss>http://szuman.eu/rss.php?version=2.0&amp;type=comments&amp;cid=440</wfw:commentRss>
    

    <author>nospam@example.com (szuman)</author>
    <description>
    Nieprawdopodobne, ale prawdziwe! Aby wychwycić braki w gramatyce (ponoć) najbardziej pojebanego języka świata, wystarczyło moje gadanie i spostrzegawczość Wojtasa :) Nie widzieliśmy się od dnia &lt;a href=&quot;http://www.szuman.eu/archives/425-Gora_Smierci_w_Pustkowie_Osiedlu.html&quot; title=&quot;Góra Śmierci&quot;&gt;wypadu na Górę Śmierci&lt;/a&gt;, więc ten oto na dzieńdybry chciał się dowiedzieć, co od czasu wakacji się u mnie zmieniło i czym się aktualnie zajmuję. Po swojemu zadał mi więc krótkie, proste pytanie: &quot;co robisz&quot;? W odpowiedzi zapytałem: &quot;teraz, czy ogólnie?&quot;. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
hmm...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Polskiej gramatyce brakuje czasu wypowiedzi, który służyłby do określania tego, czym i w jakim wymiarze czasowym się człek zajmuje. Na pytanie: &lt;br /&gt;
&lt;em&gt;- pracujesz?&lt;/em&gt; &lt;br /&gt;
można zgodnie z prawdą odpowiedzieć i &quot;tak&quot; i &quot;nie&quot;. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aby udzielić odpowiedzi zadowalającej pytającego, trzeba znać jego intencje. Jeśli wiesz, że chodzi o status bezrobotny/pracujący, to odpowiadasz: &lt;em&gt;- tak, pracuję&lt;/em&gt; nawet wtedy, gdy z piwem w łapie i z pilotem w drugiej leżysz brzuchem do góry. Ale jeśli pytanie pada np. przez telefon i nie wiesz, o co właściwie chodzi w pytaniu o pracę, to:&lt;br /&gt;
&lt;ul&gt;&lt;li&gt;albo prosisz o doprecyzowanie pytania&lt;/li&gt;&lt;li&gt;albo odpowiadasz systemem &quot;tak, ale nie&quot;, np. &quot;tak, pracuję, ale teraz robię siku&quot;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;br /&gt;
Takich sytuacji można by uniknąć, gdyby zdania pytające konstruowane były w inny, bardziej precyzyjny sposób: &quot;jesteś teraz w pracy?&quot; lub &quot;pracujesz gdzieś?&quot; itp. Podobnie sytuacja ma miejsce, gdy ktoś pyta &quot;palisz?&quot;, &quot;pijesz?&quot;, &quot;jesteś zły?&quot; itd. :)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po części takim językowym zamotaniom winne jest nasze niedbalstwo, które wespół z lenistwem wpłynęło na gramatykę naszej mowy potocznej. Niemniej jednak utrzymuję, że gdyby nie ta cała ogólna, podręcznikowa gramatyka języka polskiego - jej zasady i filozofia - to komunikowanie się w języku polskim byłoby łatwiejsze nawet dla nas samych. &lt;br /&gt;
Bo czyż to nie &lt;strong&gt;paradoks, że my, Polacy, nie potrafimy się czasem dogadać we własnym, rodzimym języku&lt;/strong&gt;?. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Taka polska gramatyka, jak i polskie przepisy.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;&lt;a href=&quot;http://szuman.eu/archives/440-Polska_gramatyka_jest_zbyt_uboga._Powaznie_.html#extended&quot;&gt;Ciąg dalszy &quot;Polska gramatyka jest zbyt uboga. Poważnie :)&quot;&lt;/a&gt;
    </description>

    <pubDate>Wed, 08 Oct 2008 11:40:00 +0200</pubDate>
    <guid isPermaLink="false">http://szuman.eu/archives/440-guid.html</guid>
    <category>ciekawostki</category>
<category>refleksje</category>

</item>
<item>
    <title>Pogięło Was, Panowie? Te zmiany na blogach...</title>
    <link>http://szuman.eu/archives/437-Pogielo_Was,_Panowie_Te_zmiany_na_blogach....html</link>
            <category>Refleksje, rozkminy</category>
    
    <comments>http://szuman.eu/archives/437-Pogielo_Was,_Panowie_Te_zmiany_na_blogach....html#comments</comments>
    <wfw:comment>http://szuman.eu/wfwcomment.php?cid=437</wfw:comment>

    <slash:comments>11</slash:comments>
    <wfw:commentRss>http://szuman.eu/rss.php?version=2.0&amp;type=comments&amp;cid=437</wfw:commentRss>
    

    <author>nospam@example.com (szuman)</author>
    <description>
    &lt;blockquote&gt;&lt;strong&gt;Blogowanie to długa, w zasadzie niekończąca się droga, pełna przygód i niespodzianek&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Blogowanie, to też próba charakteru; trzeba wykazać się wytrwałością, mieć twardą dupę i ciągle świeży pomyślunek pomimo częstokroć dopadającego uczucia marazmu&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Blogowanie, to też nauka: twórcze myślenie, spostrzegawczość, zwięzłość i charakter wypowiedzi&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Blogowanie, to pułapka doskonała. Wydostanie się z niej graniczy z cudem&lt;/strong&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakaś epidemia? :) Chyba w powietrzu coś niedobrego wisi: coś, co każe z niezadowoleniem widzieć dotychczasowy blogowy dorobek. Niepokojące zjawisko, trochę przypomina mi zachowanie malutkich dzieci: jedno płacze i z tego powodu reszta płakać zaczyna ;) Wzięli się zgadali i kasują blogi, bo chcą zacząć wszystko od nowa. BoDeK wypieprzenie własnej bazy wpisów i komentarzy ma już za sobą, o czym informuje we wpisie &quot;&lt;a href=&quot;http://www.bodek.info/blog/hello-world/&quot; title=&quot;Hello World!&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;Hello World!&lt;/a&gt;&quot;. Czyn BoDkA &lt;a href=&quot;http://www.matexcor.net/index.php/Na_luzie/Zyc_tak_aby_nic_nas_nie_ograniczalo.html&quot; title=&quot;Żyć tak, aby nic nas nie ograniczało&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;zamierza powtórzyć&lt;/a&gt; MatexCor. Mają chłopaki jaja, ja bym tak nie mógł :)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie wiem, co ich tak wzięło na te blogowe harakiri. Osobiście dobrze znam smak pragnienia wprowadzenia zmian, ale no bez przesady. W pale mojej łysej się nie mieści dlaczego akurat kasować wpisy? &quot;Kto daje i odbiera, ten się w piekle poniewiera&quot; ;) Jakby to były wpisy o dupie Maryny i grzybicy Tadka, to nie biadoliłbym, ale wywalać bazy ciekawych How-To i innych przydatnych tekstów? To chyba jakaś odmiana jesiennej deprechy, bo innego wytłumaczenia nie znajduję. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rava nie tak dawno także &lt;a href=&quot;http://ravsite.net/nastala-nowa-era-dla-ravsite/&quot; title=&quot;Nastała nowa era dla RavSite&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;popieściła chęć zmian&lt;/a&gt; i zrobiła to na tyle skutecznie, że Rav szablon zmienił, ale też szybko wszystko odkręcił. I nadal jest dobrze, podoba mi się jak mogę czytać i nic  nie rozprasza mojej uwagi. &lt;a href=&quot;http://adamduma.pl/index.php/wysypisko/119-design&quot; target=&quot;_blank&quot; title=&quot;Będą zmiany na blogu&quot;&gt;Adama też wzięło na zmiany&lt;/a&gt;, ale jego motywację akurat dobrze rozumiem. Może nie do końca popieram, bo szablonu bym nie wymieniał, a jedynie rozwinął, ale to jego prywatny wybór ukierunkowany na konkretny cel :) Jagbyś natomiast &lt;a href=&quot;http://yagbu.eu/przemyslenia/tworcze-myslenie.html&quot; title=&quot;Twórcze myślenie&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;myśli o nowym blogu&lt;/a&gt;. Czemu nie :) jest czas i pomysły, to można pisać. Gorzej, gdy czasu będzie mniej, a liczba blogów do wyżywienia pozostanie taka sama.  &lt;br /&gt;&lt;a href=&quot;http://szuman.eu/archives/437-Pogielo_Was,_Panowie_Te_zmiany_na_blogach....html#extended&quot;&gt;Ciąg dalszy &quot;Pogięło Was, Panowie? Te zmiany na blogach...&quot;&lt;/a&gt;
    </description>

    <pubDate>Thu, 02 Oct 2008 13:54:48 +0200</pubDate>
    <guid isPermaLink="false">http://szuman.eu/archives/437-guid.html</guid>
    <category>blog</category>
<category>refleksje</category>

</item>
<item>
    <title>A propos promocji wszelakich</title>
    <link>http://szuman.eu/archives/429-A_propos_promocji_wszelakich.html</link>
            <category>Refleksje, rozkminy</category>
    
    <comments>http://szuman.eu/archives/429-A_propos_promocji_wszelakich.html#comments</comments>
    <wfw:comment>http://szuman.eu/wfwcomment.php?cid=429</wfw:comment>

    <slash:comments>22</slash:comments>
    <wfw:commentRss>http://szuman.eu/rss.php?version=2.0&amp;type=comments&amp;cid=429</wfw:commentRss>
    

    <author>nospam@example.com (szuman)</author>
    <description>
    &lt;!-- s9ymdb:369 --&gt;&lt;img class=&quot;serendipity_image_left&quot; width=&quot;180&quot; height=&quot;174&quot; style=&quot;float: left; border: 0px; padding-left: 5px; padding-right: 5px;&quot; src=&quot;http://szuman.eu/uploads/skarbonka.serendipityThumb.jpg&quot; alt=&quot;Srabonka, promocje, gratisy&quot; /&gt;Za darmo nic nie ma... No, prawie nic, bo za darmo jedynie w mordę dostać można - choć i w tym przypadku darmo może być sprawą względną. Tak czy inaczej słowo &quot;gratis&quot; łazi za nami jak smród za gaciami. A przecież tacy sprytni jesteśmy i świadomi tego, że za gratisowe 25% soku owocowego tak naprawdę płacimy. Ale człowiek jak nie głupi to chytry, a w większości przypadków jednocześnie taki i taki. &quot;Sprzedam okno - jeśli zapłaci pan gotówką, to piękny widok dodam gratis&quot; - nie dam sobie łba uciąć za to, że nie znajdzie się chętny. &lt;br /&gt;
Wiemy jak to jest z darmowymi bonusami do kupowanych produktów, a czy wiemy, jak jest z rabatami np. z tytułu posiadania karty stałego klienta? Wyobraźcie sobie, że jest sobie taka jedna apteka, w której ceny po 5-10 procentowym rabacie są i tak od kilku do kilkudziesięciu procent wyższe, niż gdzie indziej. Wejście do owej apteki znajduje się ~20 metrów od wyjścia z przychodni: ludzie prosto od lekarza wchodzą do pobliskiej apteki, dostają karty stałego klienta i cieszą się z rabatów. Mój dziadek też się na to złapał, bo przez parę lat kupował tam leki. Do czasu, aż nie zdążył i musiał wykupić receptę (tę samą co zawsze) w innej aptece. Był w szoku, że bez rabatu zapłacił 50 zł mniej (z rabatem niecałe 240 zł, bez rabatu niecałe 190 zł) za te same leki. Sprawdziłem i ja na przykładzie balsamu do ust. W tej &quot;z rabatami&quot; bez rabatu zapłaciłem 8,21, podczas gdy gdzie indziej cena waha się w granicach 6,70 zł do 7,10 zł. Inny przykład zdzierstwa tej apteki? Jakaś babska dieta (moja używa) kosztuje 41 albo 43  zł, a w jednej z największych aptek w mieście 25 zł! Panadol Extra 8 tabl: 4,60, a w Rossmanie ten sam lek w takim samym opakowaniu 3 zł z małym hakiem (19 albo 49 groszy). Z tego wynika, że nawet z 10% rabatem zapłacę więcej, niż gdziekolwiek indziej. &lt;br /&gt;
Dopóki się ludzie nie połapią, dopóty będą tam kupować. &lt;br /&gt;&lt;a href=&quot;http://szuman.eu/archives/429-A_propos_promocji_wszelakich.html#extended&quot;&gt;Ciąg dalszy &quot;A propos promocji wszelakich&quot;&lt;/a&gt;
    </description>

    <pubDate>Thu, 18 Sep 2008 14:01:00 +0200</pubDate>
    <guid isPermaLink="false">http://szuman.eu/archives/429-guid.html</guid>
    <category>osobiste</category>
<category>refleksje</category>

</item>
<item>
    <title>Albo znieść celibat, albo kastrować. [+18]</title>
    <link>http://szuman.eu/archives/423-Albo_zniesc_celibat,_albo_kastrowac._+18.html</link>
            <category>Refleksje, rozkminy</category>
    
    <comments>http://szuman.eu/archives/423-Albo_zniesc_celibat,_albo_kastrowac._+18.html#comments</comments>
    <wfw:comment>http://szuman.eu/wfwcomment.php?cid=423</wfw:comment>

    <slash:comments>20</slash:comments>
    <wfw:commentRss>http://szuman.eu/rss.php?version=2.0&amp;type=comments&amp;cid=423</wfw:commentRss>
    

    <author>nospam@example.com (szuman)</author>
    <description>
    &lt;center&gt;&lt;strong&gt;Osoby mocno wierzące i praktykujące, księży i ich wiernych uprzejmie uprasza się o zamknięcie tej strony i nie czytanie poniższego tekstu. Tekst antykościelny, mieszający z gnojem to, co w gnój ten wpadło. Dziękuję. &lt;/strong&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;serendipity_imageComment_left&quot; style=&quot;width: 200px&quot;&gt;&lt;div class=&quot;serendipity_imageComment_img&quot;&gt;&lt;!-- s9ymdb:358 --&gt;&lt;img class=&quot;serendipity_image_left&quot; width=&quot;200&quot; height=&quot;200&quot;  src=&quot;http://szuman.eu/uploads/ksiadz.jpg&quot; alt=&quot;ksiądz&quot; /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;serendipity_imageComment_txt&quot;&gt;Nawet bez sutanny wzorem cnót wszelakich być powinien.&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;Dość mam już tego syfu i gówna płynącego z plebanii. Jak ma na świecie nie być smrodu, skoro szambo plumka nawet tam, gdzie ponoć nie ma dla niego miejsca??? Kościół. Dobre sobie. Wierzę w Boga Sprawiedliwego, a nie tego przez klechów przedstawianego i co rusz usprawiedliwianego &quot;a bo próba&quot;, &quot;a bo wola boża&quot;. Bo sługa boży gwałci, bo sługa boży molestuje, bo sługa boży trwoni cudzy hajs w kasynach, bo sługa boży i dziwki, bo sługa boży po pijaku samochodem zabija kogoś na drodze? Bo sługa boży pieprzy o wielbłądzie i uchu igielnym, a sam dobija kolejne zera na swoim koncie w banku? Tak zakłamanego, dwulicowego, parszywego towarzystwa nie ma chyba żadna inna religia (swoją drogą religie są największą bolączką tego świata). Przy tych katolickich supermenach, co to naturze przeciwstawić się potrafią, wymiękają nawet lewitujący buddyjscy mnisi! Gdybym postanowił całe życie wytrzymać bez baby i naprawdę tego postanowienia dotrzymać, to od razu poddałbym się kastracji. Natura to natura, instynkt to instynkt. I nikt mi nie wmówi, że jest inaczej. Można wytrzymać dłużej lub krócej, ale jeśli w gaciach pała i jaja, to o zwycięstwie nie może być mowy. &lt;br /&gt;
&lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;em&gt;prędzej wielbłąd przez ucho igielne przejdzie, niż bogaty...&lt;/em&gt; to skąd inni księża wzięli kasę, by pożyczyć koledze po fachu, proboszczowi - hazardziście? To nie było kilka złotych. &lt;/li&gt;&lt;li&gt;oskarżony o gwałt proboszcz nie przyznaje się do zarzucanego mu czynu, ale do wielu innych kochanek - owszem.&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;Pastuszkowie bożych owieczek, ich mać. Krew mnie zalewa na kolejne wieści z księżmi katolickimi w rolach głównych: a to &lt;a href=&quot;http://www.dziennik.pl/wydarzenia/article201439/Ksiadz_pedofil_gwalcil_dziecko.html&quot; target=&quot;_blank&quot; title=&quot;Ksiądz pedofil gwałcił dziecko&quot;&gt;pedofilia&lt;/a&gt;, a to &lt;a href=&quot;http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,5654635,Ksiadz_skazany_za_gwalt.html&quot; target=&quot;_blank&quot; title=&quot;Ksiądz skazany za gwałt&quot;&gt;gwałty&lt;/a&gt;, a to &lt;a href=&quot;http://www.money.pl/archiwum/wiadomosci_agencyjne/pap/artykul/kara;grzywny;dla;ksiedza;b;szefa;wydawnictwa;stella;maris,62,0,335166.html&quot; target=&quot;_blank&quot; title=&quot;Ksiądz oszust podatkowy&quot;&gt;oszustwa finansowe&lt;/a&gt;, a to &lt;a href=&quot;http://www.google.pl/search?hl=pl&amp;q=ksi%C4%85dz+ukrad%C5%82&amp;btnG=Szukaj&amp;lr=&quot; target=&quot;_blank&quot; title=&quot;Ksiądz ukradł&quot;&gt;złodziejstwo&lt;/a&gt;... Słudzy boży apostołowie zasrani, co to wiary nauczają, a sami nie wierzą. A jak wierzą, to w szatana, który to ciągle wodzi ich na pokuszenie... niech więc porzucą sutanny i zmienią numer na 666: wtedy przynajmniej inni - głównie kobiety, rodzice i ich dzieci - będą mogli czuć się bezpieczniej. &lt;br /&gt;&lt;a href=&quot;http://szuman.eu/archives/423-Albo_zniesc_celibat,_albo_kastrowac._+18.html#extended&quot;&gt;Ciąg dalszy &quot;Albo znieść celibat, albo kastrować. [+18]&quot;&lt;/a&gt;
    </description>

    <pubDate>Wed, 10 Sep 2008 11:40:00 +0200</pubDate>
    <guid isPermaLink="false">http://szuman.eu/archives/423-guid.html</guid>
    <category>komentarze</category>
<category>refleksje</category>

</item>
<item>
    <title>Sny i senniki. Wierzycie w symbolikę snów?</title>
    <link>http://szuman.eu/archives/394-Sny_i_senniki._Wierzycie_w_symbolike_snow.html</link>
            <category>Refleksje, rozkminy</category>
    
    <comments>http://szuman.eu/archives/394-Sny_i_senniki._Wierzycie_w_symbolike_snow.html#comments</comments>
    <wfw:comment>http://szuman.eu/wfwcomment.php?cid=394</wfw:comment>

    <slash:comments>13</slash:comments>
    <wfw:commentRss>http://szuman.eu/rss.php?version=2.0&amp;type=comments&amp;cid=394</wfw:commentRss>
    

    <author>nospam@example.com (szuman)</author>
    <description>
    &lt;div class=&quot;serendipity_imageComment_left&quot; style=&quot;width: 220px&quot;&gt;&lt;div class=&quot;serendipity_imageComment_img&quot;&gt;&lt;!-- s9ymdb:318 --&gt;&lt;img class=&quot;serendipity_image_left&quot; width=&quot;220&quot; height=&quot;158&quot;  src=&quot;http://szuman.eu/uploads/senniki.serendipityThumb.jpg&quot; alt=&quot;senniki&quot; /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;serendipity_imageComment_txt&quot;&gt;śniący rycerz&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;Ciekaw jestem, jak wyglądają Wasze relacje z sennikami. Różne teorie na temat znaczenia snów słyszałem i pewnie jeszcze z kilka usłyszę. Nie do końca sceptycznie, ale jednak z pewnym dystansem podchodziłem do tematu ukrytych znaczeń snów; ot, kilka razy sprawdziłem sobie w senniku, co jakiś sen mógł dla mnie oznaczać, ale żadne z tłumaczeń nie rozwiało moich wątpliwości i nie sprawiło, bym zaczął wierzyć w magię snu. Za to od dawna pewny jestem tego, że sny są głosem podświadomości, bo... świadomość śpi razem z nami :) Tyle tylko, że ten głos podświadomości dotąd brzmiał strasznie niewyraźnie i nic z jego bełkotu nie byłem w stanie wychwycić. Dziś mi się udało. Wczoraj położyłem się wyjątkowo wcześnie spać, by się porządnie wyspać i mieć siły na weekend.  Gdy spałem mocno, nic mi się nie śniło, ale po 4-tej pobudkę zafundował mi jakiś barani łeb, który włączył alarm samochodowy prawie pod moim otwartym oknem. Czułem się już wyspany, ale skoro miałem jeszcze czas, postanowiłem przewrócić się na drugi bok i kimać dalej. No i zaczęło się: przyszły sny, bo te przychodzą wtedy, kiedy śpimy lekkim, relaksacyjnym snem (a nie jak zabici). Nie będę opowiadał snów, bo i po co? Dwa koszmary, cholerne koszmary, których chciałoby się nie pamiętać, a które we łbie utkwiły i siedzieć tam będą jeszcze trochę. Między tymi dwoma mniejszy koszmarek, w którym z powodu dużej fragmentacji dysku c:\ posypało mi się menu start :) &lt;br /&gt;&lt;a href=&quot;http://szuman.eu/archives/394-Sny_i_senniki._Wierzycie_w_symbolike_snow.html#extended&quot;&gt;Ciąg dalszy &quot;Sny i senniki. Wierzycie w symbolikę snów?&quot;&lt;/a&gt;
    </description>

    <pubDate>Fri, 18 Jul 2008 13:30:15 +0200</pubDate>
    <guid isPermaLink="false">http://szuman.eu/archives/394-guid.html</guid>
    <category>osobiste</category>

</item>

</channel>
</rss>