<?xml version="1.0" encoding="utf-8" ?>

<rss version="2.0" 
   xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#"
   xmlns:admin="http://webns.net/mvcb/"
   xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
   xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
   xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
   xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
   >
<channel>
    <title>Marcin Szumański - Fotografia</title>
    <link>http://szuman.eu/</link>
    <description>subiektywnie i na luzie...</description>
    <dc:language>pl</dc:language>
    <generator>Serendipity 1.5.1 - http://www.s9y.org/</generator>
    <pubDate>Tue, 09 Mar 2010 15:35:17 GMT</pubDate>

    <image>
        <url>http://szuman.eu/templates/default/img/s9y_banner_small.png</url>
        <title>RSS: Marcin Szumański - Fotografia - subiektywnie i na luzie...</title>
        <link>http://szuman.eu/</link>
        <width>100</width>
        <height>21</height>
    </image>

<item>
    <title>Olympus + Helios 44M-4 z adapterem na gwint m42</title>
    <link>http://szuman.eu/archives/668-Olympus_+_Helios_44M-4_z_adapterem_na_gwint_m42.html</link>
            <category>Olympus</category>
    
    <comments>http://szuman.eu/archives/668-Olympus_+_Helios_44M-4_z_adapterem_na_gwint_m42.html#comments</comments>
    <wfw:comment>http://szuman.eu/wfwcomment.php?cid=668</wfw:comment>

    <slash:comments>13</slash:comments>
    <wfw:commentRss>http://szuman.eu/rss.php?version=2.0&amp;type=comments&amp;cid=668</wfw:commentRss>
    

    <author>nospam@example.com (szuman)</author>
    <description>
    Żem się skusił i obiektyw kupił - radzieckiego Heliosa 44M-4 w stanie rewelacyjnym! Udał mi się egzemplarz piękny: ni ryski, ni zadry, ni żadnego otarcia, działający płynnie i wyglądający ślicznie - obiektyw jak nowy :) Zdjęcia małpką A590 IS na wysokim ISO, więc jakość - wiadomo.&lt;div class=&quot;serendipity_imageComment_center&quot; style=&quot;width: 525px&quot;&gt;&lt;div class=&quot;serendipity_imageComment_img&quot;&gt;&lt;img class=&quot;serendipity_image_center&quot; width=&quot;525&quot; src=&quot;http://szuman.eu/images/olympus-4-3-helios-44-m42/1.jpg&quot; alt=&quot;Obiektyw Helios 44 m42 i Olympus&quot; /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;serendipity_imageComment_txt&quot;&gt;Olympus e-520 + Helios 44M-4&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;serendipity_imageComment_center&quot; style=&quot;width: 525px&quot;&gt;&lt;div class=&quot;serendipity_imageComment_img&quot;&gt;&lt;img class=&quot;serendipity_image_center&quot; width=&quot;525&quot; src=&quot;http://szuman.eu/images/olympus-4-3-helios-44-m42/2.jpg&quot; alt=&quot;Obiektyw Helios 44 m42 i Olympus&quot; /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;serendipity_imageComment_txt&quot;&gt;Olympus e-520 + Helios 44M-4&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;serendipity_imageComment_center&quot; style=&quot;width: 525px&quot;&gt;&lt;div class=&quot;serendipity_imageComment_img&quot;&gt;&lt;img class=&quot;serendipity_image_center&quot; width=&quot;525&quot; src=&quot;http://szuman.eu/images/olympus-4-3-helios-44-m42/3.jpg&quot; alt=&quot;Obiektyw Helios 44 m42 i Olympus&quot; /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;serendipity_imageComment_txt&quot;&gt;Olympus e-520 + Helios 44M-4&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;Obiektyw i adapter 4/3/m42 kupione u różnych sprzedawców i wysłane różnymi rodzajami przesyłek przyszły niemal jednocześnie - po rozpakowaniu od razu połączyłem je z aparatem i zabrałem się do testowania. Powodów zakupu takiego szkła było kilka. Po pierwsze: byłem bardzo ciekaw, jak Olympus radził sobie będzie z tak jasnym i w dodatku manualnym obiektywem. Po drugie: zachorowałem na Heliosa po ostatniej z nim styczności, jaką miałem tłumacząc koleżance obsługę Zenita 11. Po trzecie: chciałem mieć jasny obiektyw i oto w końcu go mam :) &lt;br /&gt;&lt;a href=&quot;http://szuman.eu/archives/668-Olympus_+_Helios_44M-4_z_adapterem_na_gwint_m42.html#extended&quot;&gt;Ciąg dalszy &quot;Olympus + Helios 44M-4 z adapterem na gwint m42&quot;&lt;/a&gt;
    </description>

    <pubDate>Thu, 04 Mar 2010 13:11:09 +0100</pubDate>
    <guid isPermaLink="false">http://szuman.eu/archives/668-guid.html</guid>
    <category>foto</category>
<category>m42</category>
<category>olympus</category>

</item>
<item>
    <title>Zima jak za dawnych dobrych lat [ + foto ]</title>
    <link>http://szuman.eu/archives/661-Zima_jak_za_dawnych_dobrych_lat__+_foto_.html</link>
            <category>Fotografia</category>
    
    <comments>http://szuman.eu/archives/661-Zima_jak_za_dawnych_dobrych_lat__+_foto_.html#comments</comments>
    <wfw:comment>http://szuman.eu/wfwcomment.php?cid=661</wfw:comment>

    <slash:comments>7</slash:comments>
    <wfw:commentRss>http://szuman.eu/rss.php?version=2.0&amp;type=comments&amp;cid=661</wfw:commentRss>
    

    <author>nospam@example.com (szuman)</author>
    <description>
    Oto zima pełną gębą - taka, za jaką wzdychają nasi rodzice i dziadkowie. Zima 2009/2010:&lt;ul&gt;&lt;li&gt;siarczyste mrozy&lt;/li&gt;&lt;li&gt;masa śniegu&lt;/li&gt;&lt;li&gt;śnieg nie topnieje po kilku dniach&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;br /&gt;
Ostatnimi laty żadna z zim tych wszystkich cech w sobie nie łączyła; była albo mroźna, albo obfita w opady śniegu, który jednak szybko topniał. Ten też kiedyś stopnieje i lepiej już teraz zaopatrywać się w worki z piachem, bo wiosennymi powodziami pachnie, jak za dawnych lat.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;a href=&quot;http://www.szuman.eu/archives/542-Debica_zalana_-_wpis_na_goraco_+_zdjecia_+_video.html&quot; title=&quot;Powódź w Dębicy 2009&quot;&gt;W lecie nas zalało&lt;/a&gt;, a w zimie zasypało - modelowo. Gorzej będzie, jak to wszystko zacznie topnieć. Nie wiem jak w innych miastach wygląda sytuacja ze śniegiem, a dokładniej z jego wywożeniem w miejsca, gdzie będzie mógł sobie spokojnie rozpływać się, głupi. W moim mieście zaspy jak urosły, tak stoją i nie widać, aby ktoś zamierzał je uporządkować. Niektórzy twierdzą, że to wina nieprzyjęcia przez radę miejską projektu budżetu na ten rok, ale czy naprawdę jest sens łączyć politykę z zimą?&lt;div class=&quot;serendipity_imageComment_center&quot; style=&quot;width: 525px&quot;&gt;&lt;div class=&quot;serendipity_imageComment_img&quot;&gt;&lt;img class=&quot;serendipity_image_center&quot; width=&quot;525&quot; height=&quot;250&quot;  src=&quot;http://szuman.eu/uploads/zima-2009-2010-zaspy.jpg&quot; alt=&quot;Zima 2009/2010 Dębica zdjęcia zaspy&quot; /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;serendipity_imageComment_txt&quot;&gt;Zima 2009/2010&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;Zasypało nas sakramencko. Nie pamiętam aż tak obfitej zimy (7 lat temu była podobna, ale raczej w śnieg uboższa od obecnie trwającej), za to starsze pokolenia chętnie wspominają zimy, jakie pamiętają ze swojego dzieciństwa. Dla dzieciaków fajda, a dla dorosłych – ja w każdym bądź razie mam już tej zimy serdecznie dość. Śniegu mi przeszkadza i jest go za dużo. A do tego już drugi raz udało mu się wydrzeć mnie po kolacji z domu. Z aparatem w dłoni. Tym razem jednak ograniczyłem się do krótkiego spacerku, szybkich kadrów i równie szybkiej obróbki tych zdjęć. Nie chciało mi się marznąć, bo dopiero co wyzdrowiałem (cały poprzedni tydzień w wyrze). I dobrze, że nie stawiałem sobie jakiś specjalnie wymyślnych celów, bo osłabiony jeszcze jestem i ręka lubi zadrżeć - co to przy nocnych zdjęciach z ręki ma kolosalne znaczenie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapraszam teraz do galerii z mojej wczorajszej przechadzki. Będę miał co swoim potomkom pokazać, jeśli jakieś kolejne globalne ocieplenie zepsuje przyszłe zimy. Tak wyglądał wschodni kawałek Dębicy późnym wieczorem 15 lutego roku pańskiego 2010. &lt;br /&gt;&lt;a href=&quot;http://szuman.eu/archives/661-Zima_jak_za_dawnych_dobrych_lat__+_foto_.html#extended&quot;&gt;Ciąg dalszy &quot;Zima jak za dawnych dobrych lat [ + foto ]&quot;&lt;/a&gt;
    </description>

    <pubDate>Tue, 16 Feb 2010 16:30:00 +0100</pubDate>
    <guid isPermaLink="false">http://szuman.eu/archives/661-guid.html</guid>
    <category>dębica</category>
<category>foto</category>

</item>
<item>
    <title>Spacer po mieście zimową nocą - foto</title>
    <link>http://szuman.eu/archives/656-Spacer_po_miescie_zimowa_noca_-_foto.html</link>
            <category>Fotografia</category>
    
    <comments>http://szuman.eu/archives/656-Spacer_po_miescie_zimowa_noca_-_foto.html#comments</comments>
    <wfw:comment>http://szuman.eu/wfwcomment.php?cid=656</wfw:comment>

    <slash:comments>6</slash:comments>
    <wfw:commentRss>http://szuman.eu/rss.php?version=2.0&amp;type=comments&amp;cid=656</wfw:commentRss>
    

    <author>nospam@example.com (szuman)</author>
    <description>
    Nigdy nie wiem, kiedy dorwie mnie wena, a gdy już mnie dopada, to rzadko jestem pewien, o co jej właściwie chodzi i do czego dokładnie chce mnie wykorzystać. Tak było i tym razem: kilka kwadransów po północy z głupia wyjrzałem sobie przez okno - ot, w żadnym konkretnym celu. Sypał śnieg, zerknąłem więc pod światło, by ocenić intensywność opadów. Z latarni zwisały sporych gabarytów sople - znak, że za dnia cieplutko musiało być. Tak też było i ostało się na noc; na termometrze zaledwie 5 stopni mrozu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Fajnie te sople wyglądały; gapiąc się na nie postanowiłem wziąć aparat, ruszyć dupę na dwór i zrobić parę zdjęć. Prąd w akumulatorze świeży, stabilizacja matrycy wymiata, ręka moja wyjątkowo tego dnia pewna (mało kawy piłem i dobrze spałem), a to do nocnej foto-przechadzki konfiguracja znakomita :) Statywu nie lubię, po stokroć! Wolę dynamikę, ruch i najlepiej się czuję chwytając chwile. Nie dla mnie żmudne picowanie kadru, kręcenie korbkami, pierścieniami i nakrętkami przy statywie, głaskanie poziomicy itd. itd. itd. Raz takie kilkugodzinne tourné po mieście ze statywem sobie urządziłem i przez kilka następnych dni odczuwałem je w krzyżach. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dlatego tym razem zdecydowałem się olać statyw i postawić na wysoką czułość. Ciul z szumami; dobre ujęcie zawsze się obroni. Aparat mam jaki mam: Olympus e-520 z matrycą LiveMOS, z której zdjęcia znośnie wyglądają jedynie do ISO-800. Na ISO-1600 szumi tak, że granda i ja tej nocy postanowiłem zdać się na tę grandę właśnie. Z ISO-1600 poszedłem polować na sople. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po kilku pstrykach temat sopli postanowiłem sobie darować. Wszystkie one podobne jedne do drugich, a do ciekawych ujęć i kombinowania przydałyby mi się: albo użyteczna ISO-6400 albo statyw. Pierwsze poza zasięgiem, a o statywie już pisałem. Co więc dalej? Skoro już dupę ruszyłem i z domu wybyłem, pasuje to wykorzystać. Noc piękna, świeżutki śnieżek, żywej duszy lubiącej wpakować się w kadr... Wymyśliłem sobie, że bez żadnego ciśnienia sprawdzę sobie pewną rzecz, o której od pewnego czasu myślałem. Zmieniłem więc obiektyw na krótki (do sopli na latarniach z dłuższego strzelałem), dokładnie zabezpieczyłem torbę przez zawiewającym śniegiem, przygotowałem sobie szmatkę do przecierania szkła i pomaszerowałem w kierunku miasta. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na chodniku śniegu przynajmniej po kostki - jedynie na jezdni pięty wystawały ponad puch. „Przydałyby się Relaxy”. W połowie drogi do Rynku minął mnie pług odśnieżający ulice, natomiast w ścisłym centrum miasta omal nie wpadłem pod mniejszy pług zbierający śnieg z chodników. Później trochę się z nim ścigałem: chciałem przynieść do domu obrazki miasta zasypanego, by mogli je później zobaczyć ci, którzy w nocy śpią, a ten traktor mi ten śnieg zgarniał. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zimowa noc jest piękna. Jakieś 2,5-3 godziny spędziłem na mieście. Rynek i okolice, dworce PKP i PKS i okolice, plac Solidarności i okolice - na więcej nie starczyło mi czasu i jego okolic. Jeśli jednak jeszcze jedna taka noc się nadarzy, to pójdę i od początku będę wiedział po co. Tylko miejscówki zmienię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;strong&gt;Od strony technicznej&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;
Marzy mi się jaśniejszy obiektyw i body z lepsza matrycą. ISO-1600 z obiektywem o świetle zaczynającym się od 3,5 wystarczyło mi na fotografowanie z czasami 1-1/10 sekundy, co bez dobrej stabilizacji (tę na szczęście posiadam) byłoby niemożliwością - oczywiście przy fotografowaniu z ręki. Czasy mogłem mieć ciut dłuższe, ale o 0,5 EV podżyłowałem ekspozycję, by później tego w domu nie robić. Szumy z RAW-ów ochoczo wyłażą, gdy w trakcie wywoływania rozjaśnia się zdjęcia. Z ciekawostek dodam jeszcze, że używałem na zmianę dwóch rodzajów pomiaru światła: punktowego i centralnego (nie mylić z centralnie ważonym; pomiar centralny opiera się na środkowej części kadru).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapraszam do galerii - 48 zdjęć z mojego nocnego spaceru po mieście w dalszej części wpisu. Zainteresowani danymi EXIF mogą być zadowoleni, ponieważ wszystkie te informacje są w plikach. Najszybszy sposób na ich odczytanie, to przeglądarka internetowa Opera i na wybranym zdjęciu prawy przycisk myszy i „Właściwości obrazka...” :) &lt;br /&gt;&lt;a href=&quot;http://szuman.eu/archives/656-Spacer_po_miescie_zimowa_noca_-_foto.html#extended&quot;&gt;Ciąg dalszy &quot;Spacer po mieście zimową nocą - foto&quot;&lt;/a&gt;
    </description>

    <pubDate>Wed, 03 Feb 2010 03:53:54 +0100</pubDate>
    <guid isPermaLink="false">http://szuman.eu/archives/656-guid.html</guid>
    <category>dębica</category>
<category>foto</category>

</item>
<item>
    <title>Największa zaleta systemu 4/3 i matrycy LiveMOS</title>
    <link>http://szuman.eu/archives/650-Najwieksza_zaleta_systemu_43_i_matrycy_LiveMOS.html</link>
            <category>Olympus</category>
    
    <comments>http://szuman.eu/archives/650-Najwieksza_zaleta_systemu_43_i_matrycy_LiveMOS.html#comments</comments>
    <wfw:comment>http://szuman.eu/wfwcomment.php?cid=650</wfw:comment>

    <slash:comments>4</slash:comments>
    <wfw:commentRss>http://szuman.eu/rss.php?version=2.0&amp;type=comments&amp;cid=650</wfw:commentRss>
    

    <author>nospam@example.com (szuman)</author>
    <description>
    Gdy konkurencja korzysta z matryc CCD, a ostatnio coraz częściej sięga po CMOS, Olympus idzie swoją drogą stosując LiveMOS własnego systemu 4/3. To dobrze czy źle? Najwłaściwszą odpowiedzią będzie „to zależy, co kto lubi”. Matryca LiveMOS powstała w wyniku współpracy Olympusa z Panasonikiem i miała łączyć w sobie najlepsze cechy przetworników CCD i CMOS. Prawie się to udało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wydawać się może, że wyścig na ilość megapikseli dobiegł końca i obecnie wszystko wskazuje na powstanie nowego trendu polegającego na wyposażaniu korpusów w matryce o coraz to większej fizycznej ich wielkości. Nic, tylko czekać, aż pełna klatka zagości w modelach z półki „entry level” :)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Olympus jako pierwszy odpuścił wyścig na jak największą liczbę pixeli upchanych na matrycach aparatów. To jednak nie geniusz strategów, ale konieczność. I tak 10 megapixeli u Olympusa to trochę za dużo. Matryce LiveMOS są malusie: crop w Olympusach wynosi x2.0 podczas gdy u konkurencji zaczyna się od 1,6 a kończy na 1:1 w najwyższych modelach. Firmy Canon, Nikon i Sony oferują po kilka modeli z matrycą „full frame”, czyli odpowiadającą wielkością klatce filmu małego formatu (35mm), a Pentax zapewne do tego grona lada kwartał dołączy. A Olympus? Olympus tego nie zrobi; no, chyba że porzuci opracowany przez się system 4/3 z góry definiujący jedyny słuszny rozmiar matrycy, której długość przekątnej musi wynosić 4/3 cala. O przekątnej mowa oczywiście w odniesieniu do matrycy prostokątnej, ale system 4/3 nie wymaga takiego kształtu. Równie dobrze może być to trójkąt, koło, trapez lub też każda inna figura geometryczna, bowiem w systemie 4/3 ważnym jest to, aby matryca, bez względu na jej kształt, dała się wpisać w koło o średnicy 4/3 cala. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czyli pełnej klatki nijak z tego nie będzie. Moim zdaniem Olympus musi porzucić swój uwsteczniający pomysł z 4/3 lub zmodyfikować go na tyle, aby matryce mogły stawać się fizycznie większe. W porównaniu do konkurencyjnych rozwiązań, LiveMOS z 10 milionami pixeli na pokładzie generuje więcej szumów i charakteryzuje się mniejszym zakresem tonalnym. Niestety. Do ISO-800 jest ok, ale na wyższych czułościach tragicznie! ISO-1600 jest bo jest (szczegółów niewiele mniej, niż na 800, ale poziomie pasy psują efekt), a ISO-3200 tak bardzo syfi, że zarejestrowany tak obraz nawet na miniaturki się nie nadaje. I tak jest nawet w topowym body Olympusa - modelu E-3, którym w miniony piątek miałem okazję się nieco pobawić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Olympus ze swoim LiveMOS szumi najbardziej z lustrzankowej stawki, a najwyższa użyteczna czułość to zaledwie ISO-800. Tragedia! I skandal, bo żeby body za ponad 4 tysiaki zwane profesjonalnym tak strasznie syfiło? No, skandal! Quo vadis Olympus?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Maleńka matryca LiveMOS ma kupę wad, ale nie oznacza to kompletnego braku zalet. Według mnie plusy są trzy: dwa mniejsze to szybkość i energooszczędność, a także jeden gigantyczny, czyli powiększenie x2 względem pełnej klatki 35mm. Czy w wyścigu na fizyczne rozmiary matryc (czyli w efekcie zmniejszanie mnożnika) crop x2 systemu 4/3 może być zaletą? Może być! &lt;br /&gt;&lt;a href=&quot;http://szuman.eu/archives/650-Najwieksza_zaleta_systemu_43_i_matrycy_LiveMOS.html#extended&quot;&gt;Ciąg dalszy &quot;Największa zaleta systemu 4/3 i matrycy LiveMOS&quot;&lt;/a&gt;
    </description>

    <pubDate>Mon, 25 Jan 2010 21:10:28 +0100</pubDate>
    <guid isPermaLink="false">http://szuman.eu/archives/650-guid.html</guid>
    <category>olympus</category>

</item>
<item>
    <title>Zaskoczyły mnie kaczki [foto]</title>
    <link>http://szuman.eu/archives/649-Zaskoczyly_mnie_kaczki_foto.html</link>
            <category>Fotografia</category>
    
    <comments>http://szuman.eu/archives/649-Zaskoczyly_mnie_kaczki_foto.html#comments</comments>
    <wfw:comment>http://szuman.eu/wfwcomment.php?cid=649</wfw:comment>

    <slash:comments>4</slash:comments>
    <wfw:commentRss>http://szuman.eu/rss.php?version=2.0&amp;type=comments&amp;cid=649</wfw:commentRss>
    

    <author>nospam@example.com (szuman)</author>
    <description>
    Lubię brać ze sobą aparat, gdy mam coś do załatwienia na mieście. Czasem trzeba na coś poczekać, a nic czasu lepiej nie zabija, niż fotografia dla przyjemności. Poza tym można być świadkiem niepowtarzalnej sceny, którą należy zauważyć z wyprzedzeniem i odpowiednio szybko zareagować. Jeśli „ten moment” zauważa się w czasie rzeczywistym, to pozostaje jedynie obserwować go, bo na zdjęcie jest już za późno. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Taką jedną sytuację w pełni świadomie przegapiłem. Stałem obok skrzyżowania i wymieniałem obiektyw, kiedy zobaczyłem, że z podporządkowanej będzie wyjeżdżał kurier. Skręcał w prawo i obydwa pasy w tym kierunku miał wolne, bo od lewej mieli czerwone światło. Wiedziałem, że młody skręcając nie omieszka sobie mocniej przycisnąć, a że Ford Transit napęd ma na tylną oś, to gościa jak nic zarzuci. Ładny miałbym kadr, bo w świetnym miejscu sobie stanąłem, a gościa wywinęło o ponad 30 stopni. Ale odpuściłem sobie i ze stoickim spokojem wkręcałem 40-150mm. Żal mi było tego ujęcia, ale aparat brałem z mocnym postanowieniem „zero reporterki” i zdecydowany byłem w nim wytrwać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kilka dni wcześniej u Darka Tyrpina pojawił się &lt;a target=&quot;_blank&quot; href=&quot;http://blog.tyrpin.pl/?p=962&quot; title=&quot;Polowanie na kolory Dariusz Tyrpin&quot;&gt;wpis ze zdjęciami kolorowych obiektów w zimowej scenerii&lt;/a&gt;. Kozacki pomysł zajebiście mi się spodobał; zabierając ze sobą aparat na miasto myślałem o tym, że sam się mogę z takim tematem zmierzyć. Śnieg akurat świeżutki był, a w dodatku co jakiś dosypywało go jeszcze. Szybko przekonałem się, że nic z tego jednak nie będzie; takie zdjęcia, to robić nie w mieście, gdzie samochodów, ludzi, budynków i innych obiektów pełno, ale gdzieś na jakiś końcach świata, tudzież jego początkach. Tylko tam można znaleźć piękne, czyste, białe kadry. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak więc polowanie na kolory odpuściłem sobie i koncepcja nowa brzmiała: jak coś trafię w kolorze na bieli, to będzie miło, ale dzień nie będzie stracony, jeśli na karcie przyniosę do domu inny temat. Zatem luz i spontan aka. pstrykanie bez pełnego zaangażowania. Zresztą cel mojego z domu dupy ruszenia był zupełnie inny i ewentualne zdjęcia, to tylko tak przy okazji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wrócę jeszcze do wymiany obiektywu, której nie planowałem. Krótki spełniał swoją powinność, ale tylko do momentu, w którym zauważyłem dzikie kaczki pluskające się w jednym z potoków płynących przez centrum miasta. Dokładnie w tym potoku płynącym między Bankiem Spółdzielczym a ZUiRT-em po południowej stronie ulicy. Kaczki jak kaczki, ale niecodziennym wydało mi się miejsce ich pływania. Ten potok to przecież jeden śmierdzący ściek! Syf do entej – po drugiej stornie ulicy jest plac z ławeczkami i latem bywają takie dni, że nie da się tam wysiedzieć, bo tak z tego potoku trąci. Zaskoczyły mnie rosoły i nim względnie się do nich ustawiłem, to odleciały. Wyczaiłem je jeszcze jakieś 200 metrów dalej, ale odpuściłem sobie, bo musiałbym się przedzierać przez jakieś chaszcze i na bank bym je spłoszył. Poniżej parę zdjęć – właściwie wszystkie, jakie zrobiłem. &lt;br /&gt;&lt;a href=&quot;http://szuman.eu/archives/649-Zaskoczyly_mnie_kaczki_foto.html#extended&quot;&gt;Ciąg dalszy &quot;Zaskoczyły mnie kaczki [foto]&quot;&lt;/a&gt;
    </description>

    <pubDate>Mon, 25 Jan 2010 00:07:00 +0100</pubDate>
    <guid isPermaLink="false">http://szuman.eu/archives/649-guid.html</guid>
    <category>dębica</category>
<category>foto</category>
<category>osobiste</category>

</item>
<item>
    <title>Dioda w ładowarce miga? Zamiennik do wywalenia.</title>
    <link>http://szuman.eu/archives/615-Dioda_w_ladowarce_miga_Zamiennik_do_wywalenia..html</link>
            <category>Olympus</category>
    
    <comments>http://szuman.eu/archives/615-Dioda_w_ladowarce_miga_Zamiennik_do_wywalenia..html#comments</comments>
    <wfw:comment>http://szuman.eu/wfwcomment.php?cid=615</wfw:comment>

    <slash:comments>6</slash:comments>
    <wfw:commentRss>http://szuman.eu/rss.php?version=2.0&amp;type=comments&amp;cid=615</wfw:commentRss>
    

    <author>nospam@example.com (szuman)</author>
    <description>
    Po wczorajszej sesji z mgłą bateria padła. Nie od razu, ale już podczas zrzucania zdjęć świeciła rezerwa. Dokończyłem szczęśliwie transfer zdjęć, wyłączyłem aparat i wyjąłem wyczerpany akumulator. Był to zamiennik oryginału Olympus BLM-1, który swego czasu kupiłem na Allegro - miał pełnić rolę awaryjnego źródła zasilania w na okoliczność wystąpienia przysłowiowego „W”. No i był, kurde, do wczoraj. Wpiąłem go do ładowania i zdziwko zaliczyłem niemałe: dioda kontrolna ładowarki wzięła i najzwyczajniej w świecie mrugać zaczęła. Nic o mruganiu w instrukcji Olympusa nie ma: ładowarka świeci w sposób ciągły albo na czerwono (gdy ładuje), albo na zielono (gdy skończy ładować). A ta moja, za przeproszeniem, mrugała.&lt;div class=&quot;serendipity_imageComment_center&quot; style=&quot;width: 525px&quot;&gt;&lt;div class=&quot;serendipity_imageComment_img&quot;&gt;&lt;img class=&quot;serendipity_image_center&quot; width=&quot;525&quot; src=&quot;http://szuman.eu/images/zepsuty-zamiennik-olympus/zepsuty-zamiennik-bateria-olympus.jpg&quot; alt=&quot;Zamiennik baterii BLM-1 Olympus&quot; /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;serendipity_imageComment_txt&quot;&gt;Dioda w ładowarce migała na czerwono w podobnej częstotliwości (jeśli nie takiej samej) co dwukropek w zegarkach elektronicznych. Zdjęcie zrobiłem z czasem migawki równym 1/2 sekundy, czyli dokładnie tyle, ile wynosi odstęp między mrygnięciami. Niestety nie udało mi się trafić diodę &quot;w stanie spoczynku&quot;, pozostaje więc wyobrazić ją sobie ;)&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;Osiodłałem Google i galopem zwiedziłem kilka stron. Potwierdziło się to, co wiedziałem, czyli że nic nie wiedziałem o mruganiu diody i że w niewiedzy tej byłem usprawiedliwiony z racji braku wzmianki w instrukcji. Dowiedziałem się natomiast tego, że nie tylko u mnie dioda zamrugała, bo u innych też tak zrobiła. I co najciekawsze: u tych innych ich również podczas ładowania zamiennika właśnie. By je szlag jasny te wszystkie zamienniki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nic to: po dobie (z kilkugodzinnym hakiem) dałem sobie spokój z ładowaniem zepsutego akumulatora produkcji tzw. chińskiej. Aparat też mam z Chin, ale technologia, licencja i marka japońska. I aparat mój Made in China działa - w przeciwieństwie do tandety go zasilającej. Przypominam sobie, że w opisie aukcji, na której feralny akumulator kupiłem, widniała informacja o trendzie panującym wśród dystrybutorów zamienników - trendzie zawyżania pojemności wszelkiej maści baterii do fantastycznych wręcz poziomów. Oryginalny akumulator w Olympusie E-520 ma pojemność 1500 mAh, a jego podróbka vel. zamiennik tę wartość ma prawie dwukrotnie większą i wynosi ona 2900 mAh. I co z tego, skoro ta dwa razy większa pojemność zastępcza działa o połowę krócej? &lt;br /&gt;&lt;a href=&quot;http://szuman.eu/archives/615-Dioda_w_ladowarce_miga_Zamiennik_do_wywalenia..html#extended&quot;&gt;Ciąg dalszy &quot;Dioda w ładowarce miga? Zamiennik do wywalenia.&quot;&lt;/a&gt;
    </description>

    <pubDate>Thu, 10 Dec 2009 16:10:09 +0100</pubDate>
    <guid isPermaLink="false">http://szuman.eu/archives/615-guid.html</guid>
    <category>foto</category>
<category>olympus</category>

</item>
<item>
    <title>Miasto we mgle - zdjęcia</title>
    <link>http://szuman.eu/archives/614-Miasto_we_mgle_-_zdjecia.html</link>
            <category>Fotografia</category>
    
    <comments>http://szuman.eu/archives/614-Miasto_we_mgle_-_zdjecia.html#comments</comments>
    <wfw:comment>http://szuman.eu/wfwcomment.php?cid=614</wfw:comment>

    <slash:comments>10</slash:comments>
    <wfw:commentRss>http://szuman.eu/rss.php?version=2.0&amp;type=comments&amp;cid=614</wfw:commentRss>
    

    <author>nospam@example.com (szuman)</author>
    <description>
    No i nie wytrzymałem. Taka cudowna mgiełka przyszła, że nie wysiedziałem w domu, wziąłem i ze sprzętem na ramieniu polazłem na miasto. Nie chciałem iść, ale nie potrafiłem oprzeć się pokusie. Długo walczyłem: a to rozsądkiem i płynącymi zeń argumentami, a to bardziej na chama systemem „nie bo nie i kropka”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Siedziałem sobie rano i walczyłem ze stroną, którą kuzynce swojej robię. Za oknem pogoda taka, że nawet własnego psa bym na dwór nie wypuścił. Nie mam psa, ale czysto hipotetycznie. Nie padało, ale dużo wody w powietrzu wisiało. W okolicach godziny ósmej zaobserwowałem, że ta mgła z każdym kwadransem gęstnieje, miast opadać, jak jej popularniejsza, poranna siostra. Łypałem okiem w okno i z każdym kolejnym łypnięciem coraz mocniej mnie telepało. Niemal czułem linę przywiązaną do mojego pasa, za którą to ktoś ciągnie mnie przed blok. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie chciałem się z domu ruszać, bo przecież strona i problem z nią sam się nie rozwiąże, ale kiedy zawiesina za oknem zaczęła pochłaniać stojącą 15-20 metrów od ściany bloku wierzbę, nie wytrzymałem. Szlag, fuck i inne takie leciały, ale jak w transie naciągałem na dupę wyjściowe gacie, jednocześnie sprawdzając w pamięci, czy sprzęt mój aby gotowy do użycia jest. Czyściłem jakoś niedawno (nową szmatkę trzeba było ochrzcić), akumulatory naładowane, a przynajmniej zapasówka... Powinno być ok, wszystko w torbie jest (sprawdziłem szybko) - no to w drogę, bo mi mgła ucieknie!&lt;div class=&quot;serendipity_imageComment_center&quot; style=&quot;width: 525px&quot;&gt;&lt;div class=&quot;serendipity_imageComment_img&quot;&gt;&lt;img class=&quot;serendipity_image_center&quot; width=&quot;525&quot; src=&quot;http://szuman.eu/images/miasto-we-mgle/miasto-we-mgle.jpg&quot; alt=&quot;Miasto we mgle - galeria zdjęć, mgła&quot; /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;serendipity_imageComment_txt&quot;&gt;Środa, 9 grudnia, godzina 9 z groszami&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;Cudownie! Dużo, dużo mgły! Troszeczkę obawiałem się o aparat, bo super szczelny, to on nie jest, a wilgoci w powietrzu w cholerę... raz się żyje, w końcu deszcz nie leje, a we mgle inną delikatną elektronikę nieraz użytkowałem i nic złego się jej nie stało. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z domu wyszedłem o 9 i wtedy to mgła była tak gęsta, że odpowiednio długim nożem dałoby się ją ciąć. Pierwsze zdjęcia ulicy zaskoczyły mnie; tak strasznie były zamglone, że aż nieprawdopodobnie to wyglądało. Gdybym miał je tylko w JPG-ach, to przyczyny takiego zamglenia szukałbym w zjechanym poniżej wszelkich możliwych wartości kontraście, ale do cholery miałem RAW-y i wyglądały równie mlecznie! Próby podciągania kontrastu nawet w RAW-ach spełzały na niczym; z pustego i Salomon nie naleje - taka mgła i już. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W późniejszych kwadransach widoczność stale się poprawiała; obskoczyłem Rynek, Kolejową i chciałem jeszcze parę innych miejsc zaliczyć, ale pod urzędem pocztowym (wstąpiłem coś wysłać) spotkałem wujka swego i resztę mgły przegadaliśmy. Trudno, zdjęć i tak się nazbierało sztuk 53. Zapraszam do obejrzenia :) &lt;br /&gt;&lt;a href=&quot;http://szuman.eu/archives/614-Miasto_we_mgle_-_zdjecia.html#extended&quot;&gt;Ciąg dalszy &quot;Miasto we mgle - zdjęcia&quot;&lt;/a&gt;
    </description>

    <pubDate>Thu, 10 Dec 2009 11:45:00 +0100</pubDate>
    <guid isPermaLink="false">http://szuman.eu/archives/614-guid.html</guid>
    <category>dębica</category>
<category>foto</category>

</item>
<item>
    <title>Czy da się oswoić gawrony i kawki? [+foto]</title>
    <link>http://szuman.eu/archives/601-Czy_da_sie_oswoic_gawrony_i_kawki_+foto.html</link>
            <category>Fotografia</category>
    
    <comments>http://szuman.eu/archives/601-Czy_da_sie_oswoic_gawrony_i_kawki_+foto.html#comments</comments>
    <wfw:comment>http://szuman.eu/wfwcomment.php?cid=601</wfw:comment>

    <slash:comments>6</slash:comments>
    <wfw:commentRss>http://szuman.eu/rss.php?version=2.0&amp;type=comments&amp;cid=601</wfw:commentRss>
    

    <author>nospam@example.com (szuman)</author>
    <description>
    Te czarne brzydale robią gołębiom konkurencję. Wcale bym się nie zdziwił, gdyby z ręki żarły, ale niestety nie miałem przy sobie okruchów, żeby to sprawdzić. Opanowały Plac Solidarności, gdzie teraz gołębi nie uświadczysz. Jeszcze w zeszłym roku gruchadeł wszędzie było pełno, a teraz zajmują głównie rynek i okolice plus niektóre osiedla, jeśli wiedzą, że tam żreć dostaną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A gawrony, skurczydrobie, nic się nie boją. Stare jeszcze jako tako płochliwe, ale młode to i z metra ledwie zwracają na człowieka uwagę. Chciałem strzelić kilku takim serię jak zbierają się do lotu i startują, ale szybko przyszło mi się przekonać, że takim nie spieszno w przestworza. Nie dość, że latać im się nie chciało, to nawet wystraszyć się nie dawały. Musiałbym za nimi ganiać i nogami machać, ale to b wykluczyło fotografowanie.&lt;div class=&quot;serendipity_imageComment_center&quot; style=&quot;width: 525px&quot;&gt;&lt;div class=&quot;serendipity_imageComment_img&quot;&gt;&lt;img class=&quot;serendipity_image_center&quot; width=&quot;525&quot; src=&quot;http://szuman.eu/images/gawrony/gawron.jpg&quot; alt=&quot;Gawron&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;serendipity_imageComment_txt&quot;&gt;Tak blisko podszedł, skubany, i taką pozę uwalił, że normalnie zbaraniałem :)&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;Te małe, to już wogle adepci szkoły zen. By zwrócić uwagę któregoś, musiałem mlaskach, klakać, ciumkać i inne durne odgłosy wydawać, a i tak, jeśli już się któryś popatrzył, to jakby od niechcenia i na króciutką chwilkę. Irytujące to było jak cholera; za dzieciaka chciałem sobie takiego złapać i poprzytulać, to szans na to nie było, bo spieprzały, że tylko pierzem sypało, a teraz? Jeden to prawie pode mną przeszedł, łypiąc tylko co chwilę w obiektyw. Co za ptaszyska...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kilka pokoleń spędzonych na tym placu, to i stare zrobią się takie śmiałe. Jestem tego pewien; jak się teraz młode oswoją, to później ich młode podpatrzą i też im się udzieli - i tak z każdym pokoleniem bardziej. Nauczą się, że uciekać się nie opłaca, bo później żarcia trzeba po śmietnikach szukać, a to bywa wątpliwej jakości. He, już to widzę: Kraków ma gołębie, a Dębica ma gawrony. „Krakowskie gołębie” i „dębickie wrony”. Bo jakie miasto, takie miejskie ptactwo ;) &lt;br /&gt;&lt;a href=&quot;http://szuman.eu/archives/601-Czy_da_sie_oswoic_gawrony_i_kawki_+foto.html#extended&quot;&gt;Ciąg dalszy &quot;Czy da się oswoić gawrony i kawki? [+foto]&quot;&lt;/a&gt;
    </description>

    <pubDate>Fri, 27 Nov 2009 09:20:57 +0100</pubDate>
    <guid isPermaLink="false">http://szuman.eu/archives/601-guid.html</guid>
    <category>ciekawostki</category>
<category>dębica</category>
<category>foto</category>

</item>
<item>
    <title>Program do RAW-ów? Osobiście polecam Raw Therapee.</title>
    <link>http://szuman.eu/archives/589-Program_do_RAW-ow_Osobiscie_polecam_Raw_Therapee..html</link>
            <category>Fotografia</category>
    
    <comments>http://szuman.eu/archives/589-Program_do_RAW-ow_Osobiscie_polecam_Raw_Therapee..html#comments</comments>
    <wfw:comment>http://szuman.eu/wfwcomment.php?cid=589</wfw:comment>

    <slash:comments>4</slash:comments>
    <wfw:commentRss>http://szuman.eu/rss.php?version=2.0&amp;type=comments&amp;cid=589</wfw:commentRss>
    

    <author>nospam@example.com (szuman)</author>
    <description>
    Szczęśliwi posiadacze aparatów oferujących zapis fotografii w cyfrowym negatywie, wcześniej czy później stają przed dylematem: jaki program wybrać do wywoływania zdjęć z plików RAW? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wybór jest prosty, bo szanujący się i swoich klientów producenci aparatów dołączają do zakupionego sprzętu odpowiednie oprogramowanie? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie. Wybór absolutnie nie jest prosty, jeśli po uwagę weźmie się możliwości systemowej ciemni i porówna je do tego, co oferuje fachowe, rozbudowane oprogramowanie stworzone po to, by spełnić oczekiwania najbardziej wybrednych RAW-amatorów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Programy do wywoływania plików RAW dołączane przez producentów do zakupowanych aparatów nie oferują zbyt wiele. Ich działanie najczęściej opiera się na tych samym algorytmach, którymi dysponuje aparat i które wykorzystuje podczas zapisu zdjęcia w formacie JPG. Jedyna różnica między zrzuconym z aparatu jotpegiem, a wywołanym w dołączonym do aparatu programie polega na tym, że odpowiednie parametry można sobie na spokojnie dobrać po zrobieniu zdjęcia. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bliskie pokrewieństwo systemowych programów do RAW-ów z softem w aparatach ogranicza. Bez względu na to, kiedy zdjęcie jest wyostrzane, odszumiane, kontrastowane itd. efekt będzie jednakowy. Bo te same algorytmy, bo to sam ubóstwo opcji. Jak dla mnie, jedynymi plusami kitowego programu do plików RAW są:&lt;ul&gt;&lt;li&gt;szybkość działania&lt;/li&gt;&lt;li&gt;gwarantowana zgodność z formatem pliku RAW danego modelu aparatu&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;br /&gt;
Jak ktoś jest minimalistą i/lub ceni sobie tani lansik, to systemowa ciemnia w zupełności mu wystarczy: będzie miał se tego swojego RAW-a i będzie se z niego jotpegi robił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest jednak inny typ ludzia - ludzia, który ceni sobie przede wszystkim możliwości - ja do tego typu należę. Systemowy Olympus Master 2 ani na moment mi się nie spodobał; prosty, cukierkowy i idiotoodporny, w dodatku z tymi samymi opcjami, co w aparacie. Używam go jedynie do aktualizacji firmware aparatu i obiektywów, bo do swoich RAW-ów znalazłem istne i w dodatku darmowe cudeńko. Cudeńko zwie się Raw Therapee, mam je w wersji 2.4 RC2 i patrzę na nie czasem jak na kobietę: bez niej ani rusz, poznawanie jej to długa i niekoniecznie kończąca się droga, a ma tyle opcji i możliwości ich kombinacji, że chyba nigdy wszystkich nie poznam :)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W związku z powyższą złożonością natury Raw Therapee skupię się jedynie na jego najistotniejszych cechach.  &lt;br /&gt;&lt;a href=&quot;http://szuman.eu/archives/589-Program_do_RAW-ow_Osobiscie_polecam_Raw_Therapee..html#extended&quot;&gt;Ciąg dalszy &quot;Program do RAW-ów? Osobiście polecam Raw Therapee.&quot;&lt;/a&gt;
    </description>

    <pubDate>Thu, 19 Nov 2009 07:59:37 +0100</pubDate>
    <guid isPermaLink="false">http://szuman.eu/archives/589-guid.html</guid>
    <category>programy windows</category>

</item>
<item>
    <title>Diabeł tkwi w szczegółach: Asus VH242H foto</title>
    <link>http://szuman.eu/archives/584-Diabel_tkwi_w_szczegolach_Asus_VH242H_foto.html</link>
            <category>Fotografia</category>
    
    <comments>http://szuman.eu/archives/584-Diabel_tkwi_w_szczegolach_Asus_VH242H_foto.html#comments</comments>
    <wfw:comment>http://szuman.eu/wfwcomment.php?cid=584</wfw:comment>

    <slash:comments>2</slash:comments>
    <wfw:commentRss>http://szuman.eu/rss.php?version=2.0&amp;type=comments&amp;cid=584</wfw:commentRss>
    

    <author>nospam@example.com (szuman)</author>
    <description>
    Pewnej nocy postanowiłem urządzić małą sesję zdjęciową pewnemu modelowi... monitora firmy Asus. Monitor ów, końcem października, trafił pod mój adres i zameldował się tu tymczasowo na jeden miesiąc :) &lt;div class=&quot;serendipity_imageComment_center&quot; style=&quot;width: 525px&quot;&gt;&lt;div class=&quot;serendipity_imageComment_img&quot;&gt;&lt;img class=&quot;serendipity_image_center&quot; width=&quot;525&quot; src=&quot;http://szuman.eu/images/asus-vh242-test/detale/16.jpg&quot; alt=&quot;Asus VH242 foto&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;serendipity_imageComment_txt&quot;&gt;Diabeł tkwi w szczegółach, a jeden, to się nawet do mnie upodobnił ;)&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;Nie dorobiłem się jeszcze własnego studia z bezcieniowym oświetleniem - tak silnym, aby z ISO-100 i z do połowy domkniętą przysłoną zdjęcia z ręki strzelać. Nie posiadam namiotów bezcieniowych, ani nawet fajnych teł... Ba, nie mam nawet pewności, czy na zakup takowych się zdecyduję ;) Cóż, najbardziej kręcą mnie reportaż i street, czyli dziedziny, do których posiadanie studia jest średnio potrzebne :)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niemniej jednak uruchomiłem w głowie swej algorytm roboczo nazwany „Kreatywność Plus” i w wyniku jego działania powstała niniejsza seria szesnastu zdjęć monitora Asus VH242H. &lt;br /&gt;&lt;a href=&quot;http://szuman.eu/archives/584-Diabel_tkwi_w_szczegolach_Asus_VH242H_foto.html#extended&quot;&gt;Ciąg dalszy &quot;Diabeł tkwi w szczegółach: Asus VH242H foto&quot;&lt;/a&gt;
    </description>

    <pubDate>Mon, 16 Nov 2009 07:42:15 +0100</pubDate>
    <guid isPermaLink="false">http://szuman.eu/archives/584-guid.html</guid>
    <category>asus vh242</category>
<category>foto</category>
<category>olympus</category>

</item>

</channel>
</rss>