<?xml version="1.0" encoding="utf-8" ?>

<rss version="2.0" 
   xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#"
   xmlns:admin="http://webns.net/mvcb/"
   xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
   xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
   xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
   xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
   >
<channel>
    <title>Marcin Szumański - Film</title>
    <link>http://szuman.eu/</link>
    <description>subiektywnie i na luzie...</description>
    <dc:language>pl</dc:language>
    <generator>Serendipity 1.5.1 - http://www.s9y.org/</generator>
    <pubDate>Sat, 27 Feb 2010 14:54:43 GMT</pubDate>

    <image>
        <url>http://szuman.eu/templates/default/img/s9y_banner_small.png</url>
        <title>RSS: Marcin Szumański - Film - subiektywnie i na luzie...</title>
        <link>http://szuman.eu/</link>
        <width>100</width>
        <height>21</height>
    </image>

<item>
    <title>&quot;Kocham Cię, Beth Cooper&quot; i &quot;Miss marca&quot;</title>
    <link>http://szuman.eu/archives/665-Kocham_Cie,_Beth_Cooper_i_Miss_marca.html</link>
            <category>Film</category>
    
    <comments>http://szuman.eu/archives/665-Kocham_Cie,_Beth_Cooper_i_Miss_marca.html#comments</comments>
    <wfw:comment>http://szuman.eu/wfwcomment.php?cid=665</wfw:comment>

    <slash:comments>5</slash:comments>
    <wfw:commentRss>http://szuman.eu/rss.php?version=2.0&amp;type=comments&amp;cid=665</wfw:commentRss>
    

    <author>nospam@example.com (szuman)</author>
    <description>
    Na koniec pracowitego tygodnia obejrzałem sobie dwie tzw. komedie dla młodzieży. To te z gatunku debilnych, obleśnych i miejscami bezdennie głupich, które to przymioty - w zależności od sposobu, w jaki są poukładane - mogą zagrażać życiu poprzez zapowietrzenie wywołane śmiechem lub w drugą stronę: paraliżować zażenowaniem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dwie komedie młodzieżowe zaliczyłem: „Kocham Cię, Beth Cooper” i „Miss marca”. Pierwsza z nich miała być lepsza – nieco bardziej wysublimowana, ze smaczniejszym dowcipem i taka prawie do niedzielnego obiadku. Druga zapowiadała się bardziej obleśnie, dlatego też postanowiłem obejrzeć ją jako drugą; pierwsza z gwarancją jakości na pewno nie zepsuje mi filmowej nocki, natomiast druga, w razie niezdatności do oglądania, w każdej chwili może być wyłączona i smród po niej nie zepsuje konsumpcji żadnego innego filmu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;center&gt;&lt;img class=&quot;serendipity_image_center&quot; width=&quot;525&quot; height=&quot;365&quot; src=&quot;http://szuman.eu/uploads/kocham-cie-beth-cooper-i-miss-marca-recenzja.jpg&quot; alt=&quot;Kocham Cię, Beth Cooper i Miss marca - recenzja&quot; /&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;
Obejrzałem obydwie komedie i wrażenia takie: pierwsza faktycznie była dobra i nie zawiodła, ale ta druga miała takiego powera, że w paru fragmentach po omacku szukałem spacji, by zatrzymać film i wrócić do jakiej takiej normy. Rządzi! Syfsko, obleśnie i plastikowo, ale szczerze mówię: z taki jajem, że naprawdę nie żałuję! Mało tego: jeszcze mi się gęba śmieje na wspomnienie niektórych gagów z tego filmu i moich nań reakcji :) Niektóre tak głupie, ale tak fajnie zrobione, że po prostu mordowały mnie śmiechem. Może podatny na to byłem przeto, że cały tydzień minął mi pod znakiem przepracowania i potrzebowałem odreagować? Mejbi. Nie zmienia to jednak faktu, że to właśnie „Miss marca” porwał mnie i rozbawił do łez.  &lt;br /&gt;&lt;a href=&quot;http://szuman.eu/archives/665-Kocham_Cie,_Beth_Cooper_i_Miss_marca.html#extended&quot;&gt;Ciąg dalszy &quot;&amp;quot;Kocham Cię, Beth Cooper&amp;quot; i &amp;quot;Miss marca&amp;quot;&quot;&lt;/a&gt;
    </description>

    <pubDate>Sun, 21 Feb 2010 06:24:26 +0100</pubDate>
    <guid isPermaLink="false">http://szuman.eu/archives/665-guid.html</guid>
    <category>film</category>
<category>polecam</category>

</item>
<item>
    <title>„Sala samobójców” - polski film o emo</title>
    <link>http://szuman.eu/archives/664-Sala_samobojcow_-_polski_film_o_emo.html</link>
            <category>Film</category>
    
    <comments>http://szuman.eu/archives/664-Sala_samobojcow_-_polski_film_o_emo.html#comments</comments>
    <wfw:comment>http://szuman.eu/wfwcomment.php?cid=664</wfw:comment>

    <slash:comments>9</slash:comments>
    <wfw:commentRss>http://szuman.eu/rss.php?version=2.0&amp;type=comments&amp;cid=664</wfw:commentRss>
    

    <author>nospam@example.com (szuman)</author>
    <description>
    Skoro w Anglii wymyślono, by karać rodziców otyłych dzieci, to ja wobec tego wymyślam, aby to samo czynić z rodzicami emo. Przecież w takim samym stopniu zasługą rodziców jest spasione potomstwo, jak i dzieciaki stające się emo, toteż jeśli karać za kilogramy, to karać również za emocjonalną pustkę. W moim odczuciu emo jest tak samo efektem rodzicielskiego długodystansowego zaniedbania, co osławieni małoletni rezydenci angielskich fastfoodów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Za moich czasów nie było emo - z tej prostej przyczyny, że ćwierć wieku temu środowisko na rozwój tej zarazy nie pozwalało. Rodziny utaplane w błocie PRL-u wolne były od wyścigu szczurów do miseczki z $$$, a przez to miały czas dla siebie. Dzieciaki, miast marzyć o tym, co mogłyby mieć i chcieć tego dla chcenia samego, musiały zadowolić się tym, co było. Żyło się skromnie - czasem nawet bardzo skromnie - ale żyło się razem, a nie obok siebie. To tak tytułem wstępu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;a target=&quot;_blank&quot; href=&quot;http://muzyka.onet.pl/0,2130259,newsy.html&quot; title=&quot;Sala samobójców film już wkrótce&quot;&gt;Wkrótce swoją premierę będzie miał polski film pt. „Sala samobójców”&lt;/a&gt;. Ów film ma pokazać problem rodzin dorobkiewiczów - tzw. klasy średniej. Rodzin, z których dorosłe szczury całymi dniami gonią za kasą, by swoje młode karmić ponad możliwości przerobowe ich organizmów. Dzieciaki mają wszystko to, czego starszym pokoleniom brakowało, a jednocześnie są pozbawione klimatu, w którym dorastały starsze roczniki. Coś w tym musi być, a ja nie mogę się od porównań powstrzymać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziś kompy, skutery, konsole, lokaty i inne cuda za kilka produkcyjnych pensji, a ja na komunię dostałem 400 zł (wtedy jeszcze 4 000 000 - przed denominacją), rower składak i kilka drobiazgów. Tyle od wszystkich zaproszonych gości. Po komunii marzyłem o Commodore 64, ale w końcu kupiłem konsolę Nintendo (bliźniaczą z Pegasusem i podróbkami z bazarów). I się żyło! Dużo ruchu i powietrza, mało kasy i zbytku - dupa się hartowała i dziś dupa jest twarda. A krzyknij teraz na takiego 10-15 latka, to się posra, potnie, jeszcze bardziej zgarbi i poskarży w tv, Hadze i na wszystkich forach, jakie znajdzie w sieci. Szczerze, to żal mi tych dzieciaków. Porównując swoje i ich dzieciństwo niczego im nie zazdroszczę. One mają wszystko i ciągle im źle, a ja i towarzysze z podwórka, w porównaniu do nich, nie mieliśmy prawie nic. Jednak to my byliśmy szczęśliwi. Tak, szczęśliwi, choć czasem bywało ciężko. I właśnie takiego życia: z trudnościami, które razem z bliskimi trzeba było pokonywać, dzisiejszym młodziakom brak. Żadnych realnych problemów, więc tworzą swoje hermetyczne światy, w których są sami, nikt ich nie kocha i nie rozumie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ciekaw jestem tego, co w „Sali samobójców” pokaże Jan Komasa - reżyser filmu. Jeśli nie zrobi takiego gniota, z jaki uważam pełnometrażową wersję „Galerianek”, to powinno być fajnie. Z niecierpliwością oczekuję &quot;Sali...&quot; i liczę na to, że jako produkcja traktująca o poważnym problemie będzie dziełem wielopłaszczyznowym; że znajdzie się w filmie zarówno gotowiec podany w postaci pewnej fabuły sterowanej myślą autora, jak i gdzieś po drodze pewne międzysłowa prowokować będą pytania i rozkminy, z którymi widz sam, we własnym zakresie, poradzić sobie będzie musiał. To takie moje osobiste życzenie i mam nadzieję, że zostanie spełnione :) &lt;br /&gt;&lt;a href=&quot;http://szuman.eu/archives/664-Sala_samobojcow_-_polski_film_o_emo.html#extended&quot;&gt;Ciąg dalszy &quot;„Sala samobójców” - polski film o emo&quot;&lt;/a&gt;
    </description>

    <pubDate>Sat, 20 Feb 2010 00:28:44 +0100</pubDate>
    <guid isPermaLink="false">http://szuman.eu/archives/664-guid.html</guid>
    <category>film</category>
<category>refleksje</category>

</item>
<item>
    <title>Fatso - norweska komedia niskomłodzieżowa</title>
    <link>http://szuman.eu/archives/632-Fatso_-_norweska_komedia_niskomlodziezowa.html</link>
            <category>Film</category>
    
    <comments>http://szuman.eu/archives/632-Fatso_-_norweska_komedia_niskomlodziezowa.html#comments</comments>
    <wfw:comment>http://szuman.eu/wfwcomment.php?cid=632</wfw:comment>

    <slash:comments>9</slash:comments>
    <wfw:commentRss>http://szuman.eu/rss.php?version=2.0&amp;type=comments&amp;cid=632</wfw:commentRss>
    

    <author>nospam@example.com (szuman)</author>
    <description>
    &lt;div class=&quot;serendipity_imageComment_left&quot; style=&quot;width: 173px&quot;&gt;&lt;div class=&quot;serendipity_imageComment_img&quot;&gt;&lt;a  class=&#039;serendipity_image_link&#039;  rel=&#039;lightbox&#039; href=&#039;http://szuman.eu/uploads/fatso.jpg&#039;&gt;&lt;!-- s9ymdb:714 --&gt;&lt;img class=&quot;serendipity_image_left&quot; width=&quot;173&quot; height=&quot;240&quot;  src=&quot;http://szuman.eu/uploads/fatso.serendipityThumb.jpg&quot; alt=&quot;Fatso&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;serendipity_imageComment_txt&quot;&gt;Fatso&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;Wrażeniami z oglądania tego filmu najlepiej byłoby się w ogóle nie dzielić. Potrójne dno i kilometr mułu, żenada totalna i chujnia do nieskończoności. To nie komedia. To depresyjny dramat dla obleśnych kretynów. Maksymalnie gówniana produkcja i totalna padaka, o której piszę tylko dlatego, aby ostrzec! &lt;strong&gt;Ostrzegam przed oglądaniem tego filmu! Wiele kinowego dziadostwa widziałem, ale nie potrafię sobie przypomnieć gorszego.&lt;/strong&gt; Odszkodowania powinni płacić każdemu, kto nie spał i do końcowych napisów dotrwał. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zamiast półtoragodzinnego seansu lepiej zapętlić sobie reklamę podpasek, oglądać ją tyle samo, ile trwa „Fatso” i przez cały czas rozkminiać o zastosowaniu tychże. Wyjdzie na to samo, a przynajmniej w środkowoeuropejskim guście. Osoba, która mi ten film poleciła ma niebywałe szczęście, bo zrobiła to tak dawno temu, że zdążyłem zapomnieć, kim ona była. Dzięki temu ktoś uniknął wybuchu złości maksymalnie rozczarowanego mnie. Ów ktoś zmarnował mój czas i nerwy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bardziej frustrującego filmu od „Fatso” nie jestem w stanie wskazać. Przykro mi, że ten film obejrzałem: miała być komedia, dość lekka i w sam raz na nudę, ale ten komentarz, to chyba jednak został podpieprzony innemu filmowi. Potrójne dno i kilometr mułu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak nie byłbym sobą, gdybym nawet w takiej miernocie, w takiej krotnie żenującej padace, nie próbował doszukać się pozytywów. Waga plusów tego filmu może świadczyć o jego poziomie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;serendipity_imageComment_right&quot; style=&quot;width: 240px&quot;&gt;&lt;div class=&quot;serendipity_imageComment_img&quot;&gt;&lt;a  class=&#039;serendipity_image_link&#039;  rel=&#039;lightbox&#039; href=&#039;http://szuman.eu/uploads/malin-fatso.jpg&#039;&gt;&lt;!-- s9ymdb:713 --&gt;&lt;img class=&quot;serendipity_image_right&quot; width=&quot;240&quot; height=&quot;138&quot;  src=&quot;http://szuman.eu/uploads/malin-fatso.serendipityThumb.jpg&quot; alt=&quot;Fatso - Malin&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;serendipity_imageComment_txt&quot;&gt;Malin (Josefin Ljungman - &lt;a target=&quot;_blank&quot; href=&quot;http://www.filmweb.pl/o798999/Josefin+Ljungman&quot; title=&quot;Josefin Ljungman&quot;&gt;KLIK&lt;/a&gt;)&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;strong&gt;Pozytyw pierwszy: uroda aktorów&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;
Typ urody Skandynawów może się podobać, lub nie, ale nie można odmówić mu charakterystyczności. Jasna cera, jasne oczy i jasne włosy to chyba najłatwiejsze do określenia cechy mieszkańców tej części naszego kontynentu. Niektórzy jednak mają cholernie specyficzne rysy twarzy, np. kasjer i kasjerka z marketu, czy też odtwórczyni głównej roli żeńskiej (Josefin Ljungman jako Malin) - kształt jej oczu zaiste oryginalny. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;strong&gt;Pozytyw drugi: Norwegii smak&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;
Nie trzeba z domu się ruszać i po necie grzebać, by poczuć delikatny, ale za to prawdziwy smak Norwegii. Film „Fatso” z napisami = końska dawka norweskiego szwergiolotania. A do tego krajobrazy przeciętnego, norweskiego miasteczka - mam tu na myśli cholernie fajną ichniejszą architekturę - i można zapragnąć poznać Norwegię z bliska. Osiedle, podwórka kamienic i ryneczek (bądź placyk) jakiegoś miasta - super!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;strong&gt;Pozytyw trzeci: można pokochać amerykańskie komedie dla debili&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;
Poziom „Fatso” jest tak depresyjny, że nawet najbardziej żygliwa, niskobudżetowa komedia dla amerykańskiej młodzieży może stać się obiektem tęsknoty. &lt;br /&gt;&lt;a href=&quot;http://szuman.eu/archives/632-Fatso_-_norweska_komedia_niskomlodziezowa.html#extended&quot;&gt;Ciąg dalszy &quot;Fatso - norweska komedia niskomłodzieżowa&quot;&lt;/a&gt;
    </description>

    <pubDate>Fri, 25 Dec 2009 21:45:18 +0100</pubDate>
    <guid isPermaLink="false">http://szuman.eu/archives/632-guid.html</guid>
    <category>film</category>

</item>
<item>
    <title>Blog filmowy</title>
    <link>http://szuman.eu/archives/616-Blog_filmowy.html</link>
            <category>Film</category>
    
    <comments>http://szuman.eu/archives/616-Blog_filmowy.html#comments</comments>
    <wfw:comment>http://szuman.eu/wfwcomment.php?cid=616</wfw:comment>

    <slash:comments>2</slash:comments>
    <wfw:commentRss>http://szuman.eu/rss.php?version=2.0&amp;type=comments&amp;cid=616</wfw:commentRss>
    

    <author>nospam@example.com (szuman)</author>
    <description>
    Bohaterem tego wpisu będzie blog filmowy - nie mój, niestety. Co prawda ongiś pisałem dość często o obejrzanych przeze mnie filmach, płodziłem subiektywne recenzje jedna za drugą i właśnie wtedy krążyła mi po głowie myśl stworzenia własnego bloga o filmach. Nie zdążyłem ostatecznej decyzji podjąć, bo sytuacja w moim życiu dość znacznie się zmieniła i czasu przestało wystarczać nawet na pisanie tego bloga. A co z drugim filmowym i co z podstawą mojego pisania, czyli oglądaniem filmów? Pomysł z filmowym blogiem wylądował w szufladzie i pewno tam już zostanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wczoraj, bynajmniej nie w poszukiwaniu wieści ze świata filmów, wparowałem na stronę &lt;a href=&quot;http://www.cozafilm.pl&quot; title=&quot;Blog filmowy - filmy, zwiastuny, zapowiedzi&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;CoZaFilm.pl&lt;/a&gt;. Zdziwiłem się: toć to blog! Może nie taki, do jakiego przywykłem i nie z tych, które lubię komentować, ale jednak blog. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;center&gt;&lt;a class=&#039;serendipity_image_link&#039; href=&#039;http://www.cozafilm.pl&#039;&gt;&lt;img class=&quot;serendipity_image_center&quot; width=&quot;279&quot; height=&quot;53&quot; style=&quot;border: 0px; padding-left: 5px; padding-right: 5px;&quot; src=&quot;http://szuman.eu/uploads/co-za-film-blog-filmowy.jpg&quot; alt=&quot;Filmy, zwiastuny - blog firmowy&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;
Blogi z wpisami jeden po drugim i długimi zajawkami są dla mnie łatwiejsze w odbiorze, a kwestia mojego komentowania w dużej mierze uzależniona jest od możliwości pozostawienia adresu swojego bloga przy komentarzu. Niech ma właściciel bloga mojego linka i niech da upust swojej ciekawości i przylezie do mnie - a nuż mu się spodoba i zostaniemy kolegami? :)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W blogu filmowym CoZaFilm.pl stronę główną stanowią grafiki przedstawiające plakaty/okładki z tytułem filmu pod spodem. Jak dla mnie okładka również mogłaby być klikalna - nie musiałbym tak celować moim turbodymokursorem. Chyba tyle moich sugestii, podsumuję: &lt;ul&gt;&lt;li&gt;zrobić okładki klikalne&lt;/li&gt;&lt;li&gt;do danych komentującego dorzucić pole na adres strony&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;br /&gt;
Co mi się cholernie spodobało w tym blogu, to &lt;a target=&quot;_blank&quot; href=&quot;http://www.cozafilm.pl&quot; title=&quot;Blog filmowy - zwiastuny&quot;&gt;zwiastuny&lt;/a&gt; filmów, które można sobie obejrzeć po wejściu w informacje o danym tytule. Player z trailerem znajduje się w topie strony, bezpośrednio nad wpisem, na przyciemnionym tle. Ujęło mnie to rozwiązanie: praktyczne i bardzo miłe dla oka :) &lt;br /&gt;&lt;a href=&quot;http://szuman.eu/archives/616-Blog_filmowy.html#extended&quot;&gt;Ciąg dalszy &quot;Blog filmowy&quot;&lt;/a&gt;
    </description>

    <pubDate>Fri, 11 Dec 2009 12:44:00 +0100</pubDate>
    <guid isPermaLink="false">http://szuman.eu/archives/616-guid.html</guid>
    <category>film</category>
<category>polecam</category>

</item>
<item>
    <title>Telefon / Phone Booth - thriller doskonały</title>
    <link>http://szuman.eu/archives/612-Telefon__Phone_Booth_-_thriller_doskonaly.html</link>
            <category>Film</category>
    
    <comments>http://szuman.eu/archives/612-Telefon__Phone_Booth_-_thriller_doskonaly.html#comments</comments>
    <wfw:comment>http://szuman.eu/wfwcomment.php?cid=612</wfw:comment>

    <slash:comments>3</slash:comments>
    <wfw:commentRss>http://szuman.eu/rss.php?version=2.0&amp;type=comments&amp;cid=612</wfw:commentRss>
    

    <author>nospam@example.com (szuman)</author>
    <description>
    Długo o filmach nie pisałem: ostatni wpis - recenzja - datowany jest na 13 maja, a więc na ponad pół roku temu. Powód błahy: nie było czasu na taśmowe konsumowanie filmów, a kiedy już zdarzyło się jakiś obejrzeć, to nie było kiedy o tym napisać. Hm, może gdyby któraś z obejrzanych kinowych produkcji była dziełem ponadprzeciętnym i wartym obgadania na forum publicznym, to i czas na skrobnięcie chociaż kilku słów na jego temat pewnie by się znalazł. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Thrillery - za filmami tego gatunku przepadam najbardziej. Lubię napięcie i lubię się wczuć w akcję, a trudno o bardziej rzeczywiste oddanie świata, jakie ma miejsce w thrillerze. Horrory i sensacja, to bajki do kwadratu, za którymi już nie przepadam. Teraz najchętniej sięgam po dreszczowce i po dramaty, które z definicji gatunku winny być jak najmniej odcięte od świata normalnego. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;serendipity_imageComment_right&quot; style=&quot;width: 167px&quot;&gt;&lt;div class=&quot;serendipity_imageComment_img&quot;&gt;&lt;a  class=&#039;serendipity_image_link&#039;  rel=&#039;lightbox&#039; href=&#039;http://szuman.eu/uploads/telefon-film-recenzja.jpg&#039;&gt;&lt;!-- s9ymdb:694 --&gt;&lt;img class=&quot;serendipity_image_right&quot; width=&quot;167&quot; height=&quot;240&quot;  src=&quot;http://szuman.eu/uploads/telefon-film-recenzja.serendipityThumb.jpg&quot; alt=&quot;Telefon - Phone Booth - recenzja filmu&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;serendipity_imageComment_txt&quot;&gt;Telefon / Phone Booth&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;Po półrocznej posusze w filmów oglądaniu przyszedł czas na przerwanie tego postu i obejrzenie czegoś z jajem. Polecono mi „Telefon”, więc posłuchałem. Przed obejrzeniem filmu jeszcze zapytałem brata, czy ten film oglądał, na co on, z miną wyrażającą najwyższe uznanie, tylko pokiwał głową. Ucieszyłem się, bo brader doskonale zna mój filmowy gust :) &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z filmem poczekałem na kobietę mą zapracowaną i na jej kilkugodzinną przerwę między zajęciami. Przybyła, toteż herbatka, chipsy, paluszki i do wyrka - 3, 2, 1, 0 cyk - rakieta DVD wystartowała. Oglądamy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Początek jak początek: średnio nijaki, ale też nie trwał zbyt długo. Zresztą sam film musiałby być chyba trylogią, aby jako całość pod względem czasu trwania móc się równać z jedną częścią „Piratów z Karaibów” :) „Telefon” trwa godzinę z maleńkim haczykiem, czyli przynajmniej o kilkanaście minut krócej od przeciętnych produkcji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Film „Telefon” opowiada o pewnym pijarowcu - takim cwanym skurczybyku o imieniu Stu, który sprawnie żonglując różnymi obietnicami odnoszącymi się do pomyślnego rozwoju kariery, zagania laski do hotelu, bym tam... się z nimi spotkać :) Gość ma żonkę, więc kombinuje jak może, aby nie dowiedziała się o nieoficjalnych aspektach jego pracy. Do aktualnie maglowanego lachona wydzwania z telefonicznej budki. Posiada on sumienie, dla którego spokoju, na czas skokobocznych pogawędek, zdejmuje z palca ślubną obrączkę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pewnego dnia dzwoni do tej lewej laski: robi to o tej samej, co zwykle porze i tyrka z budki - jak zwykle. Niechaj bilingi groźne mu nie będą. I tego owego dnia pod budkę telefoniczną podbija do niego facet z pizzą dlań zamówioną: żarło opłacone i nic, tylko wziąć je i zjeść. Ten jednak nie zamierza się skusić i dostawcę razem z tą pizzą wysyła do wszystkich diabłów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nieoczekiwanie ktoś do budki dzwoni. Gościu odbiera i zaczyna się jazda: jego rozmówcą jest oszołom, który trzyma go w tej budce na laserowym celowniku i nie waha się strzelać. Snajper wczuwa się w rolę sumienia w wersji prawej i sprawiedliwej i terroryzując faceta w budce, robi mu jazdy o jego niewierność wobec żony i o zakłamanie wobec wszystkich innych ludzi i całego świata. &lt;br /&gt;&lt;a href=&quot;http://szuman.eu/archives/612-Telefon__Phone_Booth_-_thriller_doskonaly.html#extended&quot;&gt;Ciąg dalszy &quot;Telefon / Phone Booth - thriller doskonały&quot;&lt;/a&gt;
    </description>

    <pubDate>Mon, 07 Dec 2009 19:50:17 +0100</pubDate>
    <guid isPermaLink="false">http://szuman.eu/archives/612-guid.html</guid>
    <category>film</category>

</item>
<item>
    <title>&quot;Pamiętnik&quot; i &quot;Życie jest piękne&quot;</title>
    <link>http://szuman.eu/archives/514-Pamietnik_i_Zycie_jest_piekne.html</link>
            <category>Film</category>
    
    <comments>http://szuman.eu/archives/514-Pamietnik_i_Zycie_jest_piekne.html#comments</comments>
    <wfw:comment>http://szuman.eu/wfwcomment.php?cid=514</wfw:comment>

    <slash:comments>6</slash:comments>
    <wfw:commentRss>http://szuman.eu/rss.php?version=2.0&amp;type=comments&amp;cid=514</wfw:commentRss>
    

    <author>nospam@example.com (szuman)</author>
    <description>
    Nie samym horrorem, thrillerem i komedią człowiek żyje i od czasu do czasu dobrze jest nieco urozmaicić swoje filmowe menu serwując np. jakiegoś melodramatycznego smęta. Zwykle bez akcji, z leszczowatą fabułą i bez jaja... ale człowiek czasem musi się odmóżdżyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja, fan dreszczowców oraz szalonych komedii, postanowiłem oddać się degustacji innego gatunku: melodramatu. Podejrzewam, że niemały wpływ na wybór właśnie takiego gatunku miał fakt obejrzenia przed niespełna czterema miesiącami megazajebistego filmu pt. „Casablanca”. Film ten mnie zmiażdżył - sam do końca nie wiem czym. W dużej mierze na pewno klimatem i wykwintnym smakiem starego kina. &lt;a href=&quot;http://www.szuman.eu/archives/477-Casablanca_-_mega_film_z_1942_roku_+_goraca_czekolada_.html&quot; title=&quot;Casablanca&quot;&gt;Oto moja skromna recenzja &quot;Casablanki&quot;&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Recenzowane w tym wpisie filmy „Pamiętnik” i „Życie jest piękne” są melodramatami bardziej współczesnymi. Nie znaczy to jednak, że smakują plastikowo - o nie! Każdy z nich jest inny, ale obydwa łączy jedna cecha: obraz trafiający do widza świetnie pasuje do czasów, a w których toczy się akcja. Nowszy „Pamiętnik” to obraz, którego wyjątkowości typowy przeciętny pożeracz filmideł nie znajdzie. Bo to film, jakich wiele kręci się w tych czasach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Natomiast produkcja „Życie jest piękne”, przenosząca widza w czasy drugiej wojny światowej, wręcz pachnie starością. Ale starością taką z lat późniejszych: 60&#039;-70&#039;. Przynajmniej w moim odczuciu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak czy inaczej obydwa filmy obejrzałem z niekłamaną przyjemnością, a po zakończonej projekcji towarzyszło mi uczucie wypełnienia pewnej luki powstałej w wyniku zamknięcia się twardo na trzy faworyzowane gatunki. &lt;br /&gt;
&lt;!-- s9ymdb:552 --&gt;&lt;img class=&quot;serendipity_image_center&quot; width=&quot;525&quot; height=&quot;270&quot; style=&quot;float: center; border: 0px; padding-left: 5px; padding-right: 5px;&quot; src=&quot;http://szuman.eu/uploads/pamietnik_zycie_jest_piekne.jpg&quot; alt=&quot;Pamiętnik, Życie jest piękne - recenzja&quot; /&gt; &lt;br /&gt;&lt;a href=&quot;http://szuman.eu/archives/514-Pamietnik_i_Zycie_jest_piekne.html#extended&quot;&gt;Ciąg dalszy &quot;&amp;quot;Pamiętnik&amp;quot; i &amp;quot;Życie jest piękne&amp;quot;&quot;&lt;/a&gt;
    </description>

    <pubDate>Wed, 13 May 2009 02:23:19 +0200</pubDate>
    <guid isPermaLink="false">http://szuman.eu/archives/514-guid.html</guid>
    <category>film</category>

</item>
<item>
    <title>Casablanca - mega film z 1942 roku + gorąca czekolada :)</title>
    <link>http://szuman.eu/archives/477-Casablanca_-_mega_film_z_1942_roku_+_goraca_czekolada_.html</link>
            <category>Film</category>
    
    <comments>http://szuman.eu/archives/477-Casablanca_-_mega_film_z_1942_roku_+_goraca_czekolada_.html#comments</comments>
    <wfw:comment>http://szuman.eu/wfwcomment.php?cid=477</wfw:comment>

    <slash:comments>5</slash:comments>
    <wfw:commentRss>http://szuman.eu/rss.php?version=2.0&amp;type=comments&amp;cid=477</wfw:commentRss>
    

    <author>nospam@example.com (szuman)</author>
    <description>
    Jak &lt;a href=&quot;http://www.szuman.eu/archives/476-Szaro,_buro_i_ponuro._Nic_mi_sie_nie_chce.html&quot; title=&quot;Szaro, buro i ponuro. Nic mi się nie chce&quot;&gt;pisałem&lt;/a&gt; tak zrobiłem: dorwałem stare filmidło i popiłem je gorącą czekoladą :) Dobrze mi to zrobiło: czuję się zrelaksowany i gdzieś tak jakoś nastrój mi się poprawił :) Chyba częściej będę spełniał swoje zachcianki wywołane chwilą - nic tak dobrze człowiekowi nie robi, jak świadomość, że ma to, na co przychodzi mu ochota. No, pod warunkiem, że ta ochota zbyt często się nie pojawia - w przeciwnym razie, próbując spełnić każdy kaprys, można wpędzić się w jakaś deprechę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;serendipity_imageComment_left&quot; style=&quot;width: 173px&quot;&gt;&lt;div class=&quot;serendipity_imageComment_img&quot;&gt;&lt;a  class=&#039;serendipity_image_link&#039;  rel=&#039;lightbox&#039; href=&#039;http://szuman.eu/uploads/casablanca.jpg&#039;&gt;&lt;!-- s9ymdb:443 --&gt;&lt;img class=&quot;serendipity_image_left&quot; width=&quot;173&quot; height=&quot;240&quot;  src=&quot;http://szuman.eu/uploads/casablanca.serendipityThumb.jpg&quot; alt=&quot;Casablanca&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;serendipity_imageComment_txt&quot;&gt;Casablanca&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;Chciałem film stary; z klimatem pasującym do kubka gorącej czekolady. Chciałem, poszukałem, znalazłem i obejrzałem: „Casablancę” - melodramat sprzed 67 lat. Zajebiste filmidło - mówię to z (pustym już) kubkiem czekolady na sercu :) Równie szczerze wyznaję: fabuła filmu mnie zaskoczyła. Byłem nastawiony na prostotę, ale zacząłem ją wypatrywać w niewłaściwym miejscu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Już na początku filmu pojawia się zagadka: kto zamordował niemieckich kurierów? No to ja, pewien czytelności akcji starego filmu ustaliłem w myślach, że wokół wątku tego morderstwa wszystko kręcić się będzie. Błąd! Twórcy filmu zadbali o inną niewiadomą: prostą i zrozumiałą, ale odkrywaną przez większość filmu. Niezła robota, naprawdę :) Szczerze napisawszy, wolałbym tajemnicę kryminalną, a nie miłosną... Jednak koniec końców...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, stary to film :) Ubóstwiam takie starocie, stworzone dzięki grze i pomyślunkowi, a nie powielonym schematom, dublerom, efektom specjalnym i komputerowym. Zajerzyście ci dawni aktorzy grają: ich warsztat tak różny od współczesnego w swej, że tak się wyrażę: prostocie i naiwności, musi się podobać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Casablanca” opowiada dzieje pewnej miłości: dość obszerny wątek miłosny zbudowano, jak z resztą cały film, na bazie wydarzeń związanych z II Wojną Światową. Chciałbym coś więcej na temat fabuły napisać, ale wtedy zdradziłbym całą jej tajemnicę. Podsumuję jedynie: film, jako całość, można dziś zaszufladkować jako romansidło. Jednakowoż w tamtych czasach zdecydowana większość kinowych produkcji taka była: do kszty miłosna. W &quot;Casablance&quot; na uwagę zasługują również rewelacyjne dialogi: inteligentne, błyskotliwe wypowiedzi, w których szanowane jest każde słowo. Teksty, mimika, gestykulacja przenoszą w czasie dużo lepiej, niż najlepsze kostiumy i sceneria.  &lt;br /&gt;&lt;a href=&quot;http://szuman.eu/archives/477-Casablanca_-_mega_film_z_1942_roku_+_goraca_czekolada_.html#extended&quot;&gt;Ciąg dalszy &quot;Casablanca - mega film z 1942 roku + gorąca czekolada :)&quot;&lt;/a&gt;
    </description>

    <pubDate>Thu, 22 Jan 2009 22:16:58 +0100</pubDate>
    <guid isPermaLink="false">http://szuman.eu/archives/477-guid.html</guid>
    <category>film</category>
<category>osobiste</category>

</item>
<item>
    <title>Przesilenie</title>
    <link>http://szuman.eu/archives/446-Przesilenie.html</link>
            <category>Film</category>
    
    <comments>http://szuman.eu/archives/446-Przesilenie.html#comments</comments>
    <wfw:comment>http://szuman.eu/wfwcomment.php?cid=446</wfw:comment>

    <slash:comments>0</slash:comments>
    <wfw:commentRss>http://szuman.eu/rss.php?version=2.0&amp;type=comments&amp;cid=446</wfw:commentRss>
    

    <author>nospam@example.com (szuman)</author>
    <description>
    &lt;div class=&quot;serendipity_imageComment_left&quot; style=&quot;width: 172px&quot;&gt;&lt;div class=&quot;serendipity_imageComment_img&quot;&gt;&lt;a  class=&#039;serendipity_image_link&#039;  rel=&#039;lightbox&#039; href=&#039;http://szuman.eu/uploads/przesilenie.jpg&#039;&gt;&lt;!-- s9ymdb:399 --&gt;&lt;img class=&quot;serendipity_image_left&quot; width=&quot;172&quot; height=&quot;240&quot;  src=&quot;http://szuman.eu/uploads/przesilenie.serendipityThumb.jpg&quot; alt=&quot;Przesilenie - horror&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;serendipity_imageComment_txt&quot;&gt;Przesilenie&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;Kolejny bardzo dobry horror: wysmakowany, ciekawy, zaskakujący, z zagadką trudniejszą od pytania &quot;kto zginie następny?&quot;. Przy tym żadnych flaków, hektolitrów krwi i potykania się bohaterów o własne jelita. Reżyserem filmu jest David Myrick, który na swoim koncie ma stworzenie kultowego &quot;The blair witch project&quot;. W tym miejscu trafiony - zatopiony, bo ponoć Blair With nie powstał na planie, ale w rzeczywistości :) Fama, że to działo się naprawdę i że zdjęcia są autentyczne zrobiły swoje - co dowodzi, że każdy towar musi mieć swoją historię, żeby dobrze się sprzedać. Leciwe auto stojące przez cały swój żywot w garażu można ubrać w ciekawą bajeczkę o swoich rodzicach, którzy gdzieś tam tym autem byli, tam mnie spłodzili, napotkali niedźwiedzia i co tam jeszcze głowa wymyśli :)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wracając do filmu...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;strong&gt;O czym jest?&lt;/strong&gt; Pewna laska miała siostrę bliźniaczkę, która popełniła samobójstwo (nie, nie była emo :)). Niedługo po jej śmierci żyjąca bliźniaczka zaprasza przyjaciół do domu należącego do rodziców: ot, taka wypadowa chata nad jeziorem na zadupiu, z ładnymi widoczkami i świętym spokojem w standardzie. Po przyjeździe dziewczyna postanawia od razu spełnić prośbę swojej matki, a mianowicie spakować graty nieżyjącej siostry. Podczas czynności następuje kilka niepokojących zjawisk. Po całych seriach ich okazuje się, że to zmarła siostra próbuje się skontaktować z bliźniaczką, by jej o czymś powiedzieć. Choć ta żywa stara się bronić przed energią z zaświatów, w końcu jej ulega i odkrywa przyczyny nie tylko dziwnych zjawisk w domku nad jeziorem, ale również powód, dla którego jej siostra odebrała sobie życie. &lt;br /&gt;&lt;a href=&quot;http://szuman.eu/archives/446-Przesilenie.html#extended&quot;&gt;Ciąg dalszy &quot;Przesilenie&quot;&lt;/a&gt;
    </description>

    <pubDate>Thu, 30 Oct 2008 10:40:40 +0100</pubDate>
    <guid isPermaLink="false">http://szuman.eu/archives/446-guid.html</guid>
    <category>film</category>

</item>
<item>
    <title>Dwa cholernie wkręcające filmy</title>
    <link>http://szuman.eu/archives/435-Dwa_cholernie_wkrecajace_filmy.html</link>
            <category>Film</category>
    
    <comments>http://szuman.eu/archives/435-Dwa_cholernie_wkrecajace_filmy.html#comments</comments>
    <wfw:comment>http://szuman.eu/wfwcomment.php?cid=435</wfw:comment>

    <slash:comments>1</slash:comments>
    <wfw:commentRss>http://szuman.eu/rss.php?version=2.0&amp;type=comments&amp;cid=435</wfw:commentRss>
    

    <author>nospam@example.com (szuman)</author>
    <description>
    Lubię takie filmy, po recenzjach których wiele sobie nie obiecuję, a które okazują się być świetnymi umilaczami czasu. &lt;strong&gt;Droga do przebaczenia&lt;/strong&gt; (dramat kryminalny z thrillerowym zacięciem) i &lt;strong&gt;Projekt Monster&lt;/strong&gt; (horror s-f) takimi filmami są: recenzje blade, a filmy barwne. Polecam obydwa!&lt;br /&gt;
&lt;!-- s9ymdb:385 --&gt;&lt;img class=&quot;serendipity_image_center&quot; width=&quot;525&quot; height=&quot;379&quot; style=&quot;float: left; border: 0px; padding-left: 5px; padding-right: 5px;&quot; src=&quot;http://szuman.eu/uploads/droga_do_przebaczenia_and_project_monster.jpg&quot; alt=&quot;Project Monster and Droga do przebaczenia&quot; /&gt; &lt;br /&gt;&lt;a href=&quot;http://szuman.eu/archives/435-Dwa_cholernie_wkrecajace_filmy.html#extended&quot;&gt;Ciąg dalszy &quot;Dwa cholernie wkręcające filmy&quot;&lt;/a&gt;
    </description>

    <pubDate>Tue, 30 Sep 2008 12:07:13 +0200</pubDate>
    <guid isPermaLink="false">http://szuman.eu/archives/435-guid.html</guid>
    <category>film</category>

</item>
<item>
    <title>&quot;Znamię&quot;, &quot;Mroźny wiatr&quot; i &quot;Cios poniżej pasa&quot;</title>
    <link>http://szuman.eu/archives/433-Znamie,_Mrozny_wiatr_i_Cios_ponizej_pasa.html</link>
            <category>Film</category>
    
    <comments>http://szuman.eu/archives/433-Znamie,_Mrozny_wiatr_i_Cios_ponizej_pasa.html#comments</comments>
    <wfw:comment>http://szuman.eu/wfwcomment.php?cid=433</wfw:comment>

    <slash:comments>2</slash:comments>
    <wfw:commentRss>http://szuman.eu/rss.php?version=2.0&amp;type=comments&amp;cid=433</wfw:commentRss>
    

    <author>nospam@example.com (szuman)</author>
    <description>
    Trzy filmy... Trzy różne filmy trzech różnych twórców i budżetów. Trzy różne gatunki: dramat s-f, horror i sensacja. Bezcelowym wydaje mi się porównywanie pieczonego kurczaka do deseru lodowego na podstawie walorów smakowych. Jedno i drugie może być pyszne, a to, w jakim stopniu, zależy od tego kto i z czego zrobił i jak to podał. Te trzy różne filmy mają jeden wspólny mianownik: do żadnego z nich nie wrócę. Albo wartka, lecz przewidywalna akcja, albo ciągła i nudna jak flaki z olejem niewiadoma. &lt;br /&gt;
&lt;!-- s9ymdb:381 --&gt;&lt;img class=&quot;serendipity_image_center&quot; width=&quot;525&quot; height=&quot;288&quot; style=&quot;float: left; border: 0px; padding-left: 5px; padding-right: 5px;&quot; src=&quot;http://szuman.eu/uploads/znamie_mrozny-wiatr_cios-ponizej-pasa.jpg&quot; alt=&quot;Znamię, Mroźny wiatr i Cios poniżej pasa&quot; /&gt; &lt;br /&gt;&lt;a href=&quot;http://szuman.eu/archives/433-Znamie,_Mrozny_wiatr_i_Cios_ponizej_pasa.html#extended&quot;&gt;Ciąg dalszy &quot;&amp;quot;Znamię&amp;quot;, &amp;quot;Mroźny wiatr&amp;quot; i &amp;quot;Cios poniżej pasa&amp;quot;&quot;&lt;/a&gt;
    </description>

    <pubDate>Fri, 26 Sep 2008 02:09:57 +0200</pubDate>
    <guid isPermaLink="false">http://szuman.eu/archives/433-guid.html</guid>
    <category>film</category>

</item>

</channel>
</rss>