<?xml version="1.0" encoding="utf-8" ?>

<rss version="2.0" 
   xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#"
   xmlns:admin="http://webns.net/mvcb/"
   xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
   xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
   xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
   xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
   >
<channel>
    <title>Marcin Szumański - Komputery</title>
    <link>http://szuman.eu/</link>
    <description>subiektywnie i na luzie...</description>
    <dc:language>pl</dc:language>
    <generator>Serendipity 1.5.1 - http://www.s9y.org/</generator>
    <pubDate>Wed, 10 Feb 2010 01:00:41 GMT</pubDate>

    <image>
        <url>http://szuman.eu/templates/default/img/s9y_banner_small.png</url>
        <title>RSS: Marcin Szumański - Komputery - subiektywnie i na luzie...</title>
        <link>http://szuman.eu/</link>
        <width>100</width>
        <height>21</height>
    </image>

<item>
    <title>vBus - symulator jazdy autobusem</title>
    <link>http://szuman.eu/archives/658-vBus_-_symulator_jazdy_autobusem.html</link>
            <category>Komputery</category>
    
    <comments>http://szuman.eu/archives/658-vBus_-_symulator_jazdy_autobusem.html#comments</comments>
    <wfw:comment>http://szuman.eu/wfwcomment.php?cid=658</wfw:comment>

    <slash:comments>8</slash:comments>
    <wfw:commentRss>http://szuman.eu/rss.php?version=2.0&amp;type=comments&amp;cid=658</wfw:commentRss>
    

    <author>nospam@example.com (szuman)</author>
    <description>
    &lt;em&gt;„Bo fantazja, fantazja, bo fantazja jest od tego,&lt;br /&gt;
aby bawić się, aby bawić się, aby bawić się na całego”&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nieźle się zapowiada, ale na dzień dzisiejszy potrzebna jest domieszka wyobraźni, by z symulatora uczynić źródło frajdy. &lt;strong&gt;vBus&lt;/strong&gt;, bo tak się ów symulator zowie, to powstające dopiero pod polską banderą dzieło w świat puszczone i na licencji GPL rozwijane. Można brać, instalować, jeździć, podawać dalej i dorzucać do sprawy swoje własne grosze. Good idea, brothers!&lt;div class=&quot;serendipity_imageComment_center&quot; style=&quot;width: 525px&quot;&gt;&lt;div class=&quot;serendipity_imageComment_img&quot;&gt;&lt;object width=&quot;525&quot; height=&quot;421&quot;&gt;&lt;param name=&quot;movie&quot; value=&quot;http://www.youtube.com/v/0Mxql5wYKpg&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;&quot;&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name=&quot;allowFullScreen&quot; value=&quot;true&quot;&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name=&quot;allowscriptaccess&quot; value=&quot;always&quot;&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src=&quot;http://www.youtube.com/v/0Mxql5wYKpg&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;&quot; type=&quot;application/x-shockwave-flash&quot; allowscriptaccess=&quot;always&quot; allowfullscreen=&quot;true&quot; width=&quot;525&quot; height=&quot;421&quot;&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;serendipity_imageComment_txt&quot;&gt;vBus w akcji: Mercedes-Benz 0405GN na trasie Mączno&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;Na filmikach wygląda to lepiej, niż jest w rzeczywistości. Jak wspomniałem, jeszcze kupa pracy przed twórcami tego symulatora, aby ten w pełni swoich wirtualnych możliwości oddawał uroki powożenia miejskim po trasie. Niemniej jednak trochę wyobraźni i wczucia pomaga w zabawie już na etapie aktualnej wersji A6C RC2.2 - zawsze aktualna wersja &lt;a target=&quot;_blank&quot; href=&quot;http://virtualbus.info&quot; title=&quot;vBus - VirtualBus symulator jazdy autobusem download&quot;&gt;do ściągnięcia ze strony projektu&lt;/a&gt;. &lt;br /&gt;&lt;a href=&quot;http://szuman.eu/archives/658-vBus_-_symulator_jazdy_autobusem.html#extended&quot;&gt;Ciąg dalszy &quot;vBus - symulator jazdy autobusem&quot;&lt;/a&gt;
    </description>

    <pubDate>Sat, 06 Feb 2010 14:42:37 +0100</pubDate>
    <guid isPermaLink="false">http://szuman.eu/archives/658-guid.html</guid>
    <category>ciekawostki komputerowe</category>
<category>polecam</category>
<category>programy windows</category>

</item>
<item>
    <title>Mój Sound Blaster Live! 24 bit jednak żyje!</title>
    <link>http://szuman.eu/archives/654-Moj_Sound_Blaster_Live!_24_bit_jednak_zyje!.html</link>
            <category>Komputery</category>
    
    <comments>http://szuman.eu/archives/654-Moj_Sound_Blaster_Live!_24_bit_jednak_zyje!.html#comments</comments>
    <wfw:comment>http://szuman.eu/wfwcomment.php?cid=654</wfw:comment>

    <slash:comments>0</slash:comments>
    <wfw:commentRss>http://szuman.eu/rss.php?version=2.0&amp;type=comments&amp;cid=654</wfw:commentRss>
    

    <author>nospam@example.com (szuman)</author>
    <description>
    Ale jaja! Jak berety, normalnie :) Mój Sound Blaster Live! 24 bit jednak działa, choć ze trzy lata temu, po kilku próbach reanimacji, z bólem serca wystawiłem mu akt zgonu. Fart do potęgi, że nie skremowałem go od razu i resztek nie wypieprzyłem do kosza - a z takim zamiarem nosiłem się wtedy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A może to cud? Jeśli tak, to jednego mogę być pewien: cudom trzeba pomagać, by dziać się mogły. Trup żyje! Niczym Łazarz na moje polecenie wstał i jak gdyby nigdy nic wrócił sobie do życia. Się znaczy to tak tylko wygląda, bo w rzeczywistości mój Łazarz nie umarł. To tylko ja tak myślałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszystkiemu złemu winna jest moja stara płyta główna, której kariera u mnie definitywnie dobiegła końca. Jak już &lt;a href=&quot;http://www.szuman.eu/archives/647-Asus_P4P800-VM_-_moja_nowa_plyta_glowna._Stara_.html&quot; title=&quot;Asus P4P800-VM&quot;&gt;wspomniałem we wpisie o zaprzęgnięciu Asusa P4P800-VM&lt;/a&gt;, jego poprzedniczka, Gigabyte GA-8S661FXM, zdychała bardzo długo i tak miarowo podupadając powodowała różne dziwne i negatywne zachowania komputera. Dziś mam podstawy sądzić, że o mały włos nie przyczyniła się do fizycznego przeze mnie uśmiercenia młotkiem i nożyczkami w pełni sprawnej karty dźwiękowej Creative Sound Blaster Live! 24 bit. Bo ja, kurde, byłem święcie przekonany, że tę dźwiękówkę zepsułem zwalając na nią swoje szanowne cielsko.&lt;br /&gt;
&lt;center&gt;&lt;a href=&quot;http://pl.europe.creative.com/products/productarchive.asp?category=1&amp;subcategory=206&amp;product=10315&amp;nav=&quot; title=&quot;Creative Sound Blaster Live! 24 bit&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;&lt;img class=&quot;serendipity_image_center&quot; width=&quot;525&quot; height=&quot;287&quot;  src=&quot;http://szuman.eu/uploads/creative-sound-blaster-live-24-bit.jpg&quot; alt=&quot;Sound Blaster Live! 24 bit&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;
Stara płyta główna była do dupy - to już wiemy. Wydajność jej spadała na ryj w tempie tak majestatycznym, że podczas codziennego obcowania z komputerem trudno było ten fakt wyłapać. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pamiętam, jak razu pewnego - tak dla odmiany - zdecydowałem się nie instalować karty Creative, by z ciekawości spróbować zintegrowanej C-Media. Tym sposobem Sound Baster poszedł w odstawkę, a ja spostrzegłem, że pod jego nieobecność cała maszyna zyskała na wydajności (szczególnie wtedy, gdy musiała przetrawić sporo animacji flash). Dlatego też Sound Blaster Live na dłużej zagościł w szafce - do czasu, aż Draqu spytał, czy bym mu tej karty nie pożyczył na trochę. Spoko loko, pożyczyłem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakiś czas później byłem u niego i wtedy postanowił mi tę kartę oddać; po powrocie do domu strzeliłem ją na wyro i wyszedłem z pokoju na trochę. Gdy wróciłem, zwaliłem się na to łóżko całą swoją masą i nagle pod swoim bokiem poczułem coś ostrego, co lekko słyszalnie i odczuwalnie zrobiło sobie „pyk”. Sięgnąłem po to coś i tym czymś był SB Live!. Niepewnie się czułem przez to pyknięcie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdecydowałem się tę kartę sprawdzić: wpiąłem ją w płytę główną, uruchomiłem komputer i po ukazaniu się pulpitu system Windows XP wziął i się zwiesił. Raz, drugi, trzeci i następny, aż dałem sobie siana. Niedługo później zachciało mi się reinstalować system - wtedy też, na świeżej instalacji, miast instalować zintegrowaną dźwiękówkę, postanowiłem od razu odpalić Sound Blaster Live. Znowu nie poszło: tym razem system zwieszał się dopiero podczas próby instalacji sterowników; prób było kilka i ich finał był różny: albo zwis, albo komunikat instalatora Creative o nie wykryciu sprzętu i sugerowany &lt;em&gt;Exit&lt;/em&gt;, albo zwieszenie się instalatora. W każdym z wymienionych przypadków karta cholernie się grzała - po dotyku temperaturę oceniam na 70-80 stopni Celsjusza. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uznałem, że w wyniku mojego uwalenia się na kartę ta gdzieś pękła, lub jakieś lutowanie puściło i koniec końców SB diabli wzięli. Pochowałem więc zmarłą kartę w szafie i tak oto ona spoczywała sobie w pokoju. Z miesiąca na miesiąc coraz bardziej przywalałem ją różnymi szafowymi rozmaitościami. Nie wiem, ki ciul mnie dziś dorwał, że przypomniałem sobie o tej karcie i wpadłem na pomysł sprawdzenia jej na nowej płycie głównej.  &lt;br /&gt;&lt;a href=&quot;http://szuman.eu/archives/654-Moj_Sound_Blaster_Live!_24_bit_jednak_zyje!.html#extended&quot;&gt;Ciąg dalszy &quot;Mój Sound Blaster Live! 24 bit jednak żyje!&quot;&lt;/a&gt;
    </description>

    <pubDate>Sat, 30 Jan 2010 01:43:56 +0100</pubDate>
    <guid isPermaLink="false">http://szuman.eu/archives/654-guid.html</guid>
    <category>hardware</category>
<category>osobiste</category>

</item>
<item>
    <title>Windows 7 wciąż nie dla mnie</title>
    <link>http://szuman.eu/archives/651-Windows_7_wciaz_nie_dla_mnie.html</link>
            <category>Komputery</category>
    
    <comments>http://szuman.eu/archives/651-Windows_7_wciaz_nie_dla_mnie.html#comments</comments>
    <wfw:comment>http://szuman.eu/wfwcomment.php?cid=651</wfw:comment>

    <slash:comments>7</slash:comments>
    <wfw:commentRss>http://szuman.eu/rss.php?version=2.0&amp;type=comments&amp;cid=651</wfw:commentRss>
    

    <author>nospam@example.com (szuman)</author>
    <description>
    No i lipa! Kolejne moje podejście do Windows 7 zakończyło się klapą. Mogłem od razu posłuchać rady doradcy aktualizacji Windows 7 (Windows 7 Upgrade Advisor), ale ja - jak to ja - wolałem po swojemu. Zdaniem &lt;em&gt;Doradcy&lt;/em&gt; niezgodne z najnowszym Windowsem były karty dźwiękowa i sieciowa, co się zintegrowanymi zowią. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Do odważnych świat należy, a ja jak ten głupi, co to myśli, że bohaterem będzie jeśli w młockarnię wskoczy krzycząc „ku chwale”, wziąłem i zainstalowałem „Siódemkę”, próbując neta i głos wskrzesić na sterach od XP. Nie da się? Da się, a jakże! Ale już odrębną kwestią jest tego efekt.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zintegrowaną kartę sieciową instalowałem przez menedżera aktualizacji sterownika, bo nikt nie zadbał o obecność „setup.exe” w katalogu drajwera. Kartę dźwiękową natomiast zainstalowałem dwuklikiem, po drodze zamykając komunikaty o niezgodności sprzętu z Windows 7 i braku dopiero co zainstalowanego sterownika (komunikat pojawił się po restarcie systemu). Internet i dźwięk działał; net jak trza, a fonia? Cóż, sterownik zassany ze strony Asusa (którego płytę od niedawna posiadam) miesiąc temu skończył 7 lat, natomiast najnowsza jego wersja, jaką w sieci znalazłem, była zaledwie 1,5 roku młodsza (2004 rok). Żeby chociaż sterownik na Vistę był napisany...&lt;div class=&quot;serendipity_imageComment_center&quot; style=&quot;width: 525px&quot;&gt;&lt;div class=&quot;serendipity_imageComment_img&quot;&gt;&lt;a  class=&quot;serendipity_image_link&quot;   rel=&#039;lightbox&#039; href=&#039;http://szuman.eu/uploads/windows-7-nie-dla-mnie-sterownik-karty-dzwiekowej-soundmax.jpg&#039; title=&quot;Windows 7 i stary sterownik karty dźwiękowej SoundMax&quot;&gt;&lt;!-- s9ymdb:740 --&gt;&lt;img class=&quot;serendipity_image_center&quot; width=&quot;525&quot; src=&quot;http://szuman.eu/uploads/windows-7-nie-dla-mnie-sterownik-karty-dzwiekowej-soundmax.jpg&quot; alt=&quot;Windows 7 sterownik karty dźwiękowej soundmax&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;serendipity_imageComment_txt&quot;&gt;Sterownik w wersji zassanej ze strony Asusa&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;Dźwięk działał prawidłowo, ale tylko wtedy, gdy nic innego na komputerze się nie odbywało. Jeżeli np. włączyłem sobie muzyczkę via Foobar2000 i przy jej akompaniamencie strony internetowe przeglądałem, to podczas wczytywania i przewijania ich zawartości dźwięk lagował niemiłosiernie i pierdział. Cięło nie tylko fonię, ale i ogólną pracę systemu. Podobne rzeczy działy się podczas oglądania Youtube, gdzie ciachało szczególnie na początku odtwarzania klipu, gdy ten jeszcze nie był w pełni zassany. Szczytem wszystkiego było to, że w moje ukochane &lt;a href=&quot;http://www.szuman.eu/archives/566-Konkurs!_Stawiam_flaszke_za_gre_z_Visty!.html&quot; title=&quot;Purble Pairs&quot;&gt;Purble Pairs&lt;/a&gt; nie mogłem sobie uczciwie pograć, bo w tle odbywał się kilkusetmegabajtowy download. Nie dość, że grać się nie dało, to jeszcze lagi odbiły się na transferze, który spadał niemal o połowę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co, do cholery, poradzę, że owsikoniom od SoundMaxa nie chciało się zrobić sterownika w wersji nie odstającej od teraźniejszości? Mam nową kartę dźwiękową kupować? Takiego wała!!! Kupię, jak będzie mi potrzebna, czyli... teraz?  &lt;br /&gt;&lt;a href=&quot;http://szuman.eu/archives/651-Windows_7_wciaz_nie_dla_mnie.html#extended&quot;&gt;Ciąg dalszy &quot;Windows 7 wciąż nie dla mnie&quot;&lt;/a&gt;
    </description>

    <pubDate>Thu, 28 Jan 2010 00:51:39 +0100</pubDate>
    <guid isPermaLink="false">http://szuman.eu/archives/651-guid.html</guid>
    <category>hardware</category>
<category>windows</category>

</item>
<item>
    <title>Asus P4P800-VM - moja nowa płyta główna. Stara [*]</title>
    <link>http://szuman.eu/archives/647-Asus_P4P800-VM_-_moja_nowa_plyta_glowna._Stara_.html</link>
            <category>Komputery</category>
    
    <comments>http://szuman.eu/archives/647-Asus_P4P800-VM_-_moja_nowa_plyta_glowna._Stara_.html#comments</comments>
    <wfw:comment>http://szuman.eu/wfwcomment.php?cid=647</wfw:comment>

    <slash:comments>10</slash:comments>
    <wfw:commentRss>http://szuman.eu/rss.php?version=2.0&amp;type=comments&amp;cid=647</wfw:commentRss>
    

    <author>nospam@example.com (szuman)</author>
    <description>
    Rydwanem, co się Asus P4P800-VM zowie, wróciłem do świata żywych, ale póki co padam na pysk. Padaka ze mnie, lecz zmęczenie moje jest z natury tych fajnych - polanych soskiem satysfakcji i pewności zebrania obfitego plonu za czas jakiś. Cały dzień ślęczałem nad przywracaniem w pełni urządzonego środowiska pracy po przymusowej reinstalacji systemu. Bo wymieniłem płytę główną. Bo stara zdechła. I dobrze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sam już nie wiem, czy lepiej jest, gdy sprzęt pada powoli, wręcz niezauważalnie, czy może jednak od razu. Jak by nie patrzeć, jedno i drugie ma swoje zalety i wady. Powolna agonia daje czas na przygotowanie się na najgorsze, ale jeśli jest zbyt powolna, można jej nie zauważyć, co też stać się może bezpośrednią przyczyną gonienia trupa, miast pochowania go i zastąpienia żywym i zdrowym okazem. Z drugiej strony jednak trudny do przeoczenia, natychmiastowy krach nie daje czasu na zorganizowanie zastępstwa i tym samym na zapewnienie ciągłości pracy. Tak źle i tak niedobrze. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
GA-8S661FXM zdychała chyba ze trzy lata. Zaczęło się od tego, że pod obciążeniem CPU większym, niż kilka procent, zaczęła wydawać piski. Ponoć cewki piszczały i ponoć takie niezamawiane dźwięki są charakterystyczne dla wielu modeli płyt Gigabyte. Olałem te piski - do wszystkiego człek jest się w stanie przyzwyczaić. Jednak po pewnym czasie owym piskom zaczęły towarzyszyć zamuły. Właściwie pod dużym obciążeniem procesor przestawał liczyć, a dziurę w obliczeniach wypełniał pisk. Świergoliło, ćwierkało, piskało, czym wkurwiało mnie coraz bardziej.&lt;div class=&quot;serendipity_imageComment_center&quot; style=&quot;width: 525px&quot;&gt;&lt;div class=&quot;serendipity_imageComment_img&quot;&gt;&lt;!-- s9ymdb:732 --&gt;&lt;img class=&quot;serendipity_image_center&quot; width=&quot;525&quot; height=&quot;367&quot; src=&quot;http://szuman.eu/uploads/gigabyte-ga-8s661fxm-1.jpg&quot; alt=&quot;Gigabyte GA-8S661FXM&quot; /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;serendipity_imageComment_txt&quot;&gt;Stara Gigabyte GA-8S661FXM tuż przed przejściem na emeryturę.&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;W końcu wziąłem się na sposób i skróciłem łańcuch Celeronowi. Z 2,26 GHz zrobiłem mu 1,6 lub 1,7 GHz. Było wolniej, ale już nie świergoliło - no, czasem tylko, ale bardzo, bardzo rzadko. Po pewnym czasie znowu zaczęły się zaczynać zamuły procka - wtedy to uznałem (słusznie), że procesorowi brakuje mocy i całą winę za to zwaliłem (już mniej słusznie) na zasilacz. Kitowego 350W zastąpiłem markowym 400W. Efekt: zestaw dostał kopa i to takiego, że nawet wiatraczki przestały zwalniać podczas grubszych zadań. Bo zwalniały, tylko jakoś nie zwracałem na to wcześniej uwagi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Procesor na 1,6-1,7 GHz pracował równiutko, natomiast na swojej nominalnej częstotliwości 2,26 GHz przy 100% obciążeniu przypuszczalnie chyba raczej i prawdopodobnie minimalnie się jąkał. Płyta główna jednak nie zapomniała dźwięków, od których za wszelką cenę chciałem się uwolnić i cicho siedziała tylko wtedy, gdy mnożnik Celerona miał wartość minimalną. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Używane procesory na Allegro chodzą za grosze - postanowiłem więc sprawdzić, jaki efekt da zamiana chudego Celerona na bardziej przypakowanego Pentium 4. Kupiłem z demobilu P4 2,4 GHz 512/533, ale cudów nie było. Przestał się dławić (pewnie to zasługa dwukrotnie większej pamięci L2), ale płyta dalej robiła swoje i piskała. Aż w końcu nadszedł miniony tydzień i weekend go poprzedzający, kiedy to szanowna Gigabyte GA-8S661FXM raczyła wziąć i na ostro zacząć się psuć. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;strong&gt;Efekt tego psucia był wręcz porażający:&lt;/strong&gt; przy GeForce 6200, 1,5 GB RAM i P4 2,4/1,8 nie dało się oglądać ponad połowy filmów z Youtube. &lt;strong&gt;Mało tego!&lt;/strong&gt; &lt;a href=&quot;http://www.szuman.eu/archives/295-Test_zrecznosci_nakieruj_czopka.html&quot; title=&quot;Gierka Flash - nakieruj czopka&quot;&gt;Na flashowej gierce, którą dawno temu na Linuksie z kulawym FlashPlayerem przechodziłem&lt;/a&gt; z maksymalną płynnością, teraz osiągałem na oko kilka klatek na sekundę (z pewnością poniżej dziesięciu). &lt;strong&gt;Mało tego!&lt;/strong&gt; Początkiem tego tygodnia kompa zaczęły wieszać strony z większą ilością JS, np. strona Helion, strona z komentarzami na Wykopie czy Gmail. &lt;strong&gt;Mało tego!&lt;/strong&gt; Jednocześnie działający &lt;a href=&quot;http://www.szuman.eu/archives/645-WTW2_i_emotikony_z_Nowego_Gadu-Gadu_GG8.html&quot; title=&quot;WTW2 i emotikony z Gadu-Gadu&quot;&gt;komunikator WTW&lt;/a&gt; i Foobar2000 potrafiły tak zmulić sprawę, że Opera, która jest jedną z najszybciej startujących przeglądarek, u mnie uruchamiała się ponad 40 sekund! Z dnia na dzień, albo nie: z pory dnia na porę dnia było coraz gorzej. Wziąłem i wygrzebałem &lt;a target=&quot;_blank&quot; href=&quot;http://allegro.pl/item881635812_super_asus_p4p800_vm_cool_gwarancja_fvat_w_w.html&quot; title=&quot;Asus P4P800-VM&quot;&gt;na Allegro aukcję z używanymi płytami Asus P4P800-VM&lt;/a&gt;. Ktoś mi Gigabyta polecał, ale z płytami tej firmy nie chcę mieć już do czynienia. W piątek w nocy kupiłem P4P800-VM i w poniedziałek po południu już ją miałem :) Rozpakowałem i od razu wymieniłem. &lt;br /&gt;&lt;a href=&quot;http://szuman.eu/archives/647-Asus_P4P800-VM_-_moja_nowa_plyta_glowna._Stara_.html#extended&quot;&gt;Ciąg dalszy &quot;Asus P4P800-VM - moja nowa płyta główna. Stara [*]&quot;&lt;/a&gt;
    </description>

    <pubDate>Mon, 18 Jan 2010 23:59:01 +0100</pubDate>
    <guid isPermaLink="false">http://szuman.eu/archives/647-guid.html</guid>
    <category>ciekawostki komputerowe</category>
<category>hardware</category>
<category>osobiste</category>

</item>
<item>
    <title>WTW2 i emotikony z Nowego Gadu-Gadu (GG8)</title>
    <link>http://szuman.eu/archives/645-WTW2_i_emotikony_z_Nowego_Gadu-Gadu_GG8.html</link>
            <category>Komputery</category>
    
    <comments>http://szuman.eu/archives/645-WTW2_i_emotikony_z_Nowego_Gadu-Gadu_GG8.html#comments</comments>
    <wfw:comment>http://szuman.eu/wfwcomment.php?cid=645</wfw:comment>

    <slash:comments>16</slash:comments>
    <wfw:commentRss>http://szuman.eu/rss.php?version=2.0&amp;type=comments&amp;cid=645</wfw:commentRss>
    

    <author>nospam@example.com (szuman)</author>
    <description>
    WTW2 jest bardzo przyjemnym narzędziem: prostym, lekkim, szybkim i stabilnym multikomunikatorem, łączącym w sobie cechy dwóch poprzednich ulubieńców moich: &lt;a href=&quot;http://www.szuman.eu/archives/34-Konnekt_-_potega_wtyczek.html&quot; title=&quot;Konnekt&quot;&gt;Konnekta&lt;/a&gt; i Pidgina. Konnekt umarł, więc zastąpiłem go Pidginem. Pidgin miał tę jedną wadę, że wymagał zainstalowania bibliotek GTK. Dla zgrabnego i prostego programu stanowiło to spory balast, ale podczas codziennego użytkowania nie miało to znaczenia; żyjemy wszak w czasach, w których pamięć komputera liczy się w gigabajtach, a nie co 32 mega.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;strong&gt;Wierzycie w reinkarnację?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja tak. Mam tu WTW2 i nie potrafię pozbyć się wrażenia, że oto zmarły ongiś Konnekt powrócił pod nową postacią. Lekko, zgrabnie, multi i z wtyczkami. Zauroczył mnie ten WTW2 do tego stopnia, że to właśnie w jego towarzystwie &lt;a href=&quot;http://www.szuman.eu/archives/643-Moje_noworoczne_postanowienie_zerwac_z_Gadu-Gadu.html&quot; title=&quot;Zrywam z Gadu-Gadu&quot;&gt;postanowiłem zerwać z Gadu-Gadu&lt;/a&gt;. Maszyna ruszyła i nie zatrzymasz jej już :)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kobieta Ma Oblubienica, zdaje się, przywykła do moich komputerowych jazd, toteż zbytnio nie zdziwił jej widok nowego komunikatora zainstalowanego i używanego w miejscu oryginalnego Nowego Gadu-Gadu. Swoje uwagi ograniczyła jedynie do braku emotikonek: WTW2 nie posiada natywnej obsługi tychże; trzeba je sobie samemu zorganizować. Mnie tam brak emotek nie przeszkadzał - potrafię bez nich żyć. Jednak moja Kobieta już nie; ona jest uzależniona od zestawu z GG7 i to do tego stopnia, że gdy po &lt;a href=&quot;http://www.szuman.eu/archives/603-Upgrade_Windows_Vista_to_Windows_7_-_opis.html&quot; title=&quot;Upgrade Windows Vista do Windows 7&quot;&gt;upgrade z Visty do Windows 7&lt;/a&gt; zmieniłem jej GG7 na GG8, musiałem mieszać w emotach (lol i parę innych ikonek różniło się od jej ulubionych). Strawiła wszystkie inne „wypasione” nowości z Nowego Gadu-Gadu, ale emotkom nie popuściła. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mam cichą nadzieję, że kiedyś uda mi się skusić Ją do przesiadki z tego gadugadowego wesołego miasteczka na coś normalnego, np. WTW2 :) Wiem jednak, że jeśli będzie miała zmienić swoje GG na coś innego, to to coś obowiązkowo będzie musiało mieć obsługę emotikon w zestawie GG7. Nieważne, że to ja będę tym chirurgiem, który dokona transplantacji, ponosząc z tego tytułu wszelkie koszty. Biorę to na klatę i zgadzam się. Żeby czasu nie marnować, zacząłem już przygotowania i  pierwsza próbna operacja zakończyła się sukcesem. Co prawda, przeszczepiłem zestaw „ósmy”, ale postarzenie go o jedną wersję to już kosmetyczna pestka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na &lt;a href=&quot;http://forum.k2t.eu&quot; title=&quot;Forum WTW2&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;Forum WTW2&lt;/a&gt; jest sporo wątków poświęconych zestawom emotikon, wtyczkom i konfiguracji, ale nie zamierzam nikogo po emoty odsyłać, bo panuje tam spory burdel w działach i tematach. Trzeba trochę czasu poświęcić na znalezienie i ogarnięcie tych wszystkich informacji. Jeśli ktoś ma taką ochotę, to odsyłam do forum, natomiast dla tych wszystkich, którzy chcą mieć całość w jednej pigułce, przygotowałem takową - &lt;a href=&quot;http://www.szuman.eu/downloads/wtw2-emotikony.zip&quot; title=&quot;Emotikony z GG8 w WTW download&quot;&gt;ściągnij ją&lt;/a&gt; (zip, 4,46 MB). &lt;br /&gt;&lt;a href=&quot;http://szuman.eu/archives/645-WTW2_i_emotikony_z_Nowego_Gadu-Gadu_GG8.html#extended&quot;&gt;Ciąg dalszy &quot;WTW2 i emotikony z Nowego Gadu-Gadu (GG8)&quot;&lt;/a&gt;
    </description>

    <pubDate>Sat, 09 Jan 2010 11:47:23 +0100</pubDate>
    <guid isPermaLink="false">http://szuman.eu/archives/645-guid.html</guid>
    <category>gadu-gadu</category>
<category>internet</category>
<category>porady windows</category>
<category>programy windows</category>
<category>wtw2</category>

</item>
<item>
    <title>Easy Thumbnails - seryjne zmniejszanie zdjęć</title>
    <link>http://szuman.eu/archives/638-Easy_Thumbnails_-_seryjne_zmniejszanie_zdjec.html</link>
            <category>Komputery</category>
    
    <comments>http://szuman.eu/archives/638-Easy_Thumbnails_-_seryjne_zmniejszanie_zdjec.html#comments</comments>
    <wfw:comment>http://szuman.eu/wfwcomment.php?cid=638</wfw:comment>

    <slash:comments>9</slash:comments>
    <wfw:commentRss>http://szuman.eu/rss.php?version=2.0&amp;type=comments&amp;cid=638</wfw:commentRss>
    

    <author>nospam@example.com (szuman)</author>
    <description>
    Noworocznie przygotowałem małe how-to dla amatorów fotografii, którzy cierpią na chroniczny brak miejsca na swoje zdjęcia. Jeśli i Ty do tej zacnej grupy adresatów czytanego właśnie wpisu należysz - zapraszam do lektury :)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W zależności od ilości pixeli upchanych na matrycy Twojego aparatu fotograficznego, zdjęcia przez ów aparat w formacie JPG wypluwane zajmują średnio od 3 do 5 megabajtów. Ich rozmiary, to zwykle po 3000-5000 pixeli dłuższego boku i nieco mniej krótszego. Po co takie kolosy na dysku trzymać? Szkoda powierzchni twardziela - do pokazania fotki na monitorze lub wydrukowania jej w A4 spokojnie wystarczy czterokrotnie mniejsza od oryginału kopia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W dobie aparatów cyfrowych walimy tony zdjęć. Karta pamięci to nie klisza i można ją kasować, formatować, naświetlać i wkładać do komputera. Nie trzeba ciemni i papieru, by zdjęcia oglądać. Wystarczy komp. Mam taką propozycję dla tych, którym w ekspresowym tempie ubywa miejsca na dysku, na którym równolegle rośnie liczba zdjęć zrzuconych bezpośrednio z aparatu. Razem powiedzmy „STOP grubym fotkom!”. Razem zróbmy to samo i zmniejszmy je! Oszczędzajmy dyski, łącza i powierzchnie kont pocztowych swoich znajomych, którym w załącznikach ślemy cyfrowe pamiątki ze wspólnych imprez. Zamiast 5 opasłych zdjęć w jednym mailu wysyłaj ich po 30! To proste - wystarczy zmniejszyć je przy użyciu jednego niewielkiego (1.02 MB), darmowego programiku udostępnionego do ściągnięcia choćby tu &lt;a href=&quot;http://www.dobreprogramy.pl/Easy-Thumbnails,Program,Windows,12169.html&quot; target=&quot;_blank&quot; title=&quot;Easy Thumbnails download&quot;&gt;- KLIK&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ściągnij, zainstaluj i czytaj dalej, jeśli ode mnie chcesz się dowiedzieć, co i jak. Możesz poznawać samemu - wszak Easy Thumbnails jest piekielnie prostym w obsłudze programem. &lt;div class=&quot;serendipity_imageComment_center&quot; style=&quot;width: 525px&quot;&gt;&lt;div class=&quot;serendipity_imageComment_img&quot;&gt;&lt;a  class=&#039;serendipity_image_link&#039;  rel=&#039;lightbox&#039; href=&#039;http://szuman.eu/uploads/easy-thumbnails-1.jpg&#039;&gt;&lt;!-- s9ymdb:719 --&gt;&lt;img class=&quot;serendipity_image_center&quot; width=&quot;525&quot; src=&quot;http://szuman.eu/uploads/easy-thumbnails-1.jpg&quot; alt=&quot;Easy Thumbnails - zmniejszanie zdjęć, masowa seryjna zmiana rozmiaru zdjęć&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;serendipity_imageComment_txt&quot;&gt;Easy Thumbnails: &lt;strong&gt;Files&lt;/strong&gt; - centrum lokalizowania zdjęć istniejących i tych przyszłych też.&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;strong&gt;Instrukcja obsługi:&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;
&lt;ul&gt;&lt;strong&gt;Zakładka &lt;em&gt;Files&lt;/em&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;
&lt;li&gt;W polu &lt;em&gt;Look In&lt;/em&gt; wskaż folder ze zdjęciami, które zmniejszyć pragniesz&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Poniżej znajdują się namiary na folder, w którym miniaturki zostaną zapisane. Możesz samodzielnie wpisać swój (jeśli nie istnieje, to zostanie utworzony) lub wybrać klikając przycisk obok paska&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt; &lt;br /&gt;&lt;a href=&quot;http://szuman.eu/archives/638-Easy_Thumbnails_-_seryjne_zmniejszanie_zdjec.html#extended&quot;&gt;Ciąg dalszy &quot;Easy Thumbnails - seryjne zmniejszanie zdjęć&quot;&lt;/a&gt;
    </description>

    <pubDate>Fri, 01 Jan 2010 19:32:56 +0100</pubDate>
    <guid isPermaLink="false">http://szuman.eu/archives/638-guid.html</guid>
    <category>foto</category>
<category>porady windows</category>
<category>programy windows</category>

</item>
<item>
    <title>Podsumowanie kampanii i testu Asusa</title>
    <link>http://szuman.eu/archives/607-Podsumowanie_kampanii_i_testu_Asusa.html</link>
            <category>Komputery</category>
    
    <comments>http://szuman.eu/archives/607-Podsumowanie_kampanii_i_testu_Asusa.html#comments</comments>
    <wfw:comment>http://szuman.eu/wfwcomment.php?cid=607</wfw:comment>

    <slash:comments>4</slash:comments>
    <wfw:commentRss>http://szuman.eu/rss.php?version=2.0&amp;type=comments&amp;cid=607</wfw:commentRss>
    

    <author>nospam@example.com (szuman)</author>
    <description>
    Dobiegła końca kampania Asusa i po miesiącu zabawy nadszedł czas odesłania otrzymanego do testów monitora Asus VH242H. Akcja promocyjna polegała na przekazaniu wybranym blogerom czterech różnych modeli monitorów Asus w celu ich przetestowania i zrecenzowania.&lt;!-- s9ymdb:677 --&gt;&lt;img class=&quot;serendipity_image_center&quot; width=&quot;525&quot; height=&quot;401&quot; style=&quot;border: 0px; padding-left: 5px; padding-right: 5px;&quot; src=&quot;http://szuman.eu/uploads/asus-vh242-test-1-1.jpg&quot; alt=&quot;Test Asusa VH242H&quot; /&gt;&lt;br /&gt;
Test, to jeden koniec kija, bo na drugim znalazły się widgety reklamowe wyświetlane na blogach osób testujących monitory, a także u paru innych popularnych i tematycznych don blogasso. Więcej na ten temat - &lt;a href=&quot;http://blog.brandnewmedia.pl/2009/11/03/blogerzy-testuja-monitory-asusa/&quot; target=&quot;_blank&quot; title=&quot;Blogerzy testują monitory Asusa&quot;&gt;cyk&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Organizatorom kampanii zależało na kilku wpisach nawiązujących do monitora i nieźle im się trafiło - załapali się z tą kampanią na &lt;a href=&quot;http://www.szuman.eu/archives/595-Zem_sie_rozpedzil,_czyli_moja_druga_mlodosc_.html&quot; title=&quot;Żem się rozpędził, czyli moja druga młodość&quot;&gt;jeden z najbardziej płodnych okresów w mojej karierze&lt;/a&gt; ;) Pod sformułowaniem „zależało na kilku wpisach” kryła się liczba „6”. Szczerze? Gdybym sprężył pośladki, to po tygodniu mógłbym monitor odesłać, bo oczekiwana liczba wpisów stałaby się faktem. Jednak mogłem sobie pracować na totalnym luzie, czyli tak jak lubię. Bez spinki i wyścigu z czasem wyszło mi 9 wpisów - a razem z tym teraz pisanym jest okrągła dycha. W sam raz chyba ;)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem zadowolony z tej kampanii i ze szczerym uśmiechem, patrząc prosto w oczy, mogę to powiedzieć każdemu: fajnie było, taka współpraca, to czysta przyjemność :) Z jednej strony do niczego nie musiałem się zmuszać, bo robiłem to, co robić lubię, a z drugiej strony wynagrodzenie rekompensowało czas poświęcony kampanii. Więcej takich akcji poproszę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Monitory podlegają zwrotowi, podobnie jak ongiś &lt;a href=&quot;http://www.szuman.eu/plugin/tag/nokia+e75&quot; title=&quot;Nokia E75 - test&quot;&gt;testowana Nokia E75&lt;/a&gt;, jednak różnica między tymi kampaniami na ich finiszu jest taka, że do Nokii tak cholernie się przyzwyczaiłem (super telefon), że pakując ją z powrotem do pudełka w celu odesłania robiłem to w takim nastroju i z taką mina, jakbym nieboszczyka w trumnie układał. Z monitorem podobna historia nie ma miejsca i nie dlatego, że monitor jest kiepski, tylko dlatego, że od początku wygrawerowałem sobie w głowie, że nie może być powtórki z rozrywki ;)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wytrwać w tym postanowieniu pomogły mi bariery techniczne; moje biurko i wisząca nad nim półka nie pozwala na ustawienie tak dużego monitora - z tej przyczyny z testowanego Asusa VH242H korzystałem jedynie od czasu do czasu (w przeciwieństwie do Nokii, która na czas testów przejęła rolę mojego głównego telefonu). Gdybym dostał ten monitor na stałe, to najpewniej już po pierwszych dniach testów wycinarką ciąłbym w blacie otwór na podstawkę, by zmieścić ten 24 calowy monitor pod górną półką i zacząć się z nim na dobre zaprzyjaźniać :) &lt;br /&gt;&lt;a href=&quot;http://szuman.eu/archives/607-Podsumowanie_kampanii_i_testu_Asusa.html#extended&quot;&gt;Ciąg dalszy &quot;Podsumowanie kampanii i testu Asusa&quot;&lt;/a&gt;
    </description>

    <pubDate>Wed, 02 Dec 2009 09:19:48 +0100</pubDate>
    <guid isPermaLink="false">http://szuman.eu/archives/607-guid.html</guid>
    <category>asus vh242</category>

</item>
<item>
    <title>Upgrade Windows Vista to Windows 7 - opis</title>
    <link>http://szuman.eu/archives/603-Upgrade_Windows_Vista_to_Windows_7_-_opis.html</link>
            <category>Komputery</category>
    
    <comments>http://szuman.eu/archives/603-Upgrade_Windows_Vista_to_Windows_7_-_opis.html#comments</comments>
    <wfw:comment>http://szuman.eu/wfwcomment.php?cid=603</wfw:comment>

    <slash:comments>28</slash:comments>
    <wfw:commentRss>http://szuman.eu/rss.php?version=2.0&amp;type=comments&amp;cid=603</wfw:commentRss>
    

    <author>nospam@example.com (szuman)</author>
    <description>
    No i oto, psze Państwa, jest obiecany wpis o upgrade Visty do najnowszego dziecka Microsoftu - systemu Windows 7. Niezorientowanych szybciutko wprowadzę w temat: na wakacjach Narzeczona ma Oblubienica kupiła sobie laptopa HP dv5-1210 z preinstalowaną Vistą. Zakupu dokonała po 26 czerwca, dzięki czemu załapała się na darmową aktualizację z Visty do 7. We wtorek, 17 listopada, kurierem DPD przyszła paczka zawierająca składniki mikstury zwanej upgrade :) Więcej o tym we wpisie &quot;&lt;a href=&quot;http://www.szuman.eu/archives/600-Upgrading_to_Windows_7_-_nareszcie_przyszlo!.html&quot; title=&quot;Upgrading to Windows 7&quot;&gt;Upgrading to Windows 7 - nareszcie przyszło!&lt;/a&gt;&quot;, a już teraz zapraszam do kontynuacji tematu „Z Visty do Siódemki by HP”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Weekend wydał mi się najodpowiedniejszy do popełnienia aktualizacji Visty do Seven. W sobotę po południu zakasałem rękawy, zrobiłem herbatkę i zabrałem się do pracy. Korciło mnie piekielnie, aby Windows 7 zainstalować na czysto - bo możliwość taka istnieje zarówno od strony technicznej, jak i licencyjnej. Porzuciłem jednak ten pomysł, bo przecież obiecałem Wam opis aktualizacji systemu na trasie Vista - 7, a nie stawiania tego drugiego od zera (o tym w necie pełno). &lt;div class=&quot;serendipity_imageComment_center&quot; style=&quot;width: 525px&quot;&gt;&lt;div class=&quot;serendipity_imageComment_img&quot;&gt;&lt;img class=&quot;serendipity_image_center&quot; width=&quot;525&quot; src=&quot;http://szuman.eu/images/upgrade-vista-to-7/upgrade-vista-to-windows-7.jpg&quot; alt=&quot;Upgrade Windows Vista to Windows 7&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;serendipity_imageComment_txt&quot;&gt;Upgrade Windows Vista to Windows 7&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;No więc z aparatem w łapie i długopisem w drugiej przystąpiłem to ukatrupiania Visty. Wcześniej jednak uzbierałem garść pendrajwów, które zapchałem backupami wszystkiego: plików, dokumentów i ustawień najważniejszych programów (Opera, Gadu-Gadu i parę innych). Wreszcie, pewny tego, że nawet jeśli coś sknocę, to Oblubienica ma mnie nie powiesi za puszczenie w nicość jej wirtualnego dobytku, wziąłem do ręki instrukcję. Tę książeczkę, znaczy się, która przyszła od HP razem z płytkami. Strasznie ogólnikowo tam, mało precyzyjnie, a i instalatorowi do ideału kawałek. Raz się porządnie walnąłem, ale na szczęście nie pociągnęło to za sobą poważniejszych konsekwencji - jedynie kilka minut straciłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aktualizacja trwa cholernie długo. Zacząłem około 17:30, a skończyłem tuż po 21. Na czas trwania upgradu z pewnością wpływ ma ilość zainstalowanych programów i stopień zapchania dysku różnymi rozmaitościami. Zapraszam więc do dalszej części wpisu, gdzie krok po kroku i screen po screenie opisuję co, gdzie, jak i kiedy. Jak zwykle kliknięcie w obrazek grozi zobaczeniem jego większej wersji :) &lt;br /&gt;&lt;a href=&quot;http://szuman.eu/archives/603-Upgrade_Windows_Vista_to_Windows_7_-_opis.html#extended&quot;&gt;Ciąg dalszy &quot;Upgrade Windows Vista to Windows 7 - opis&quot;&lt;/a&gt;
    </description>

    <pubDate>Sun, 29 Nov 2009 16:51:07 +0100</pubDate>
    <guid isPermaLink="false">http://szuman.eu/archives/603-guid.html</guid>
    <category>porady windows</category>
<category>windows</category>

</item>
<item>
    <title>Upgrading to Windows 7 - nareszcie przyszło!</title>
    <link>http://szuman.eu/archives/600-Upgrading_to_Windows_7_-_nareszcie_przyszlo!.html</link>
            <category>Komputery</category>
    
    <comments>http://szuman.eu/archives/600-Upgrading_to_Windows_7_-_nareszcie_przyszlo!.html#comments</comments>
    <wfw:comment>http://szuman.eu/wfwcomment.php?cid=600</wfw:comment>

    <slash:comments>15</slash:comments>
    <wfw:commentRss>http://szuman.eu/rss.php?version=2.0&amp;type=comments&amp;cid=600</wfw:commentRss>
    

    <author>nospam@example.com (szuman)</author>
    <description>
    Po dwóch miesiącach od złożenia zamówienia w programie aktualizacyjnym HP i po miesiącu od premiery Windowsa 7 w końcu przyszła upragniona paczka z zestawem do upgradu Vista - 7! Cieszę mordę, a radość mą podzielać Oblubienica Ma Narzeczona, której Vista już bokami wychodzić.&lt;br /&gt;
&lt;center&gt;&lt;img src=&quot;http://szuman.eu/images/windows-7-upgrade/upgrade-windows-vista-to-windows-7.jpg&quot; alt=&quot;Free upgrade Vista to 7 - darmowa aktualizacja Windows Vista do Windows 7&quot; style=&quot;border: 0; padding-top: 8px; padding-bottom: 8px;&quot; /&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;
Szczęśliwi ci, którym przysługuje darmowy upgrade z Visty do Siódemki! Niewątpliwym szczęśliwcem, a wręcz farciarzem do sześcianu, jest moja kobitka :) Gdyby jej HP dv5-1210 był dostępny we wszystkich sklepach - mowa o czasie, w którym chciała go kupić - to na darmową aktualizację z Visty do 7 by się nie załapała. Już na początku czerwca ciężko było ten model ustrzelić, bo na rynek wchodziła nowa seria - dv6. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na trop &quot;naszego&quot; modelu dv5 udało się natrafić w dębickim Vobisie, jednak dosłownie na 5-10 minut (wedle planu) przed złożeniem zamówienia, sklep został zalany i przez najbliższych kilka tygodni był nieczynny! Powódź zastała nas w drogerii, z której prosto do Vobisu pójść chcieliśmy (też w tej galerii i też na parterze). Zainteresowanych relacją, zdjęciami i filmami z zalania centrum handlowego zapraszam do &lt;a href=&quot;http://www.szuman.eu/archives/542-Debica_zalana_-_wpis_na_goraco_+_zdjecia_+_video.html&quot; title=&quot;Powódź w Dębicy - zalana Galeria Dębicka&quot;&gt;tego wpisu&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z nastaniem lipca Kobita Ma odpuściła już sobie dv5 i pogodziła się z myślą, że jej nowy super laptop będzie koloru czarnego, a nie srebrnego, jak chciała. Byliśmy akurat na mieście, gdy z jednego z odwiedzonych wcześniej sklepów zadzwonili, że będą mieli HP dv6 o wymaganych przez nas parametrach i że możemy w każdej chwili przyjść, złożyć zamówienie i zostawić zaliczkę. „Spoko, panie, dziś jeszcze postaramy się wpaść”. W kilka godzin później, z parkingu przed blokiem zamierzaliśmy iść prosto do domu, ale jakoś tak z głupia któreś z nas rzuciło, że może w takim niewielkim, nowo otwartym sklepie obok noclegowni samochodów będą mieli tego dv5. Żartowaliśmy sobie, że po zaliczeniu sklepów komputerowych w całym mieście akurat tu, pod nosem będą mieli &quot;naszego&quot; dv5. I wiecie co? Mieli! 30 sztuk...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Razem z obsługą sklepu śmialiśmy się z tych naszych poszukiwań, a w kilka tygodni później znowu zalewaliśmy w tym sklepie, bo... rzutem na taśmę załapaliśmy się na darmową aktualizację z Visty do Windowsa 7 :) Laptopa kupiliśmy 1 lipca, a darmowy upgrade przysługuje tylko tym użytkownikom HP, którzy sprzęt tej firmy z preinstalowaną Vistą zakupili po 26 czerwca. Kilka dni poślizgu, który stał się przyczyną częstego zrzędzenia na pecha, los i dziadostwo sieci dystrybucyjnych, okazało się być dla nas szczęśliwymi :) Kilka stów oszczędności i zero wątpliwości co do legalności Windowsa 7 w wersji OEM. &lt;br /&gt;&lt;a href=&quot;http://szuman.eu/archives/600-Upgrading_to_Windows_7_-_nareszcie_przyszlo!.html#extended&quot;&gt;Ciąg dalszy &quot;Upgrading to Windows 7 - nareszcie przyszło!&quot;&lt;/a&gt;
    </description>

    <pubDate>Thu, 26 Nov 2009 10:28:01 +0100</pubDate>
    <guid isPermaLink="false">http://szuman.eu/archives/600-guid.html</guid>
    <category>windows</category>

</item>
<item>
    <title>Monitor bardzo dla graczy: Asus VH242H</title>
    <link>http://szuman.eu/archives/599-Monitor_bardzo_dla_graczy_Asus_VH242H.html</link>
            <category>Komputery</category>
    
    <comments>http://szuman.eu/archives/599-Monitor_bardzo_dla_graczy_Asus_VH242H.html#comments</comments>
    <wfw:comment>http://szuman.eu/wfwcomment.php?cid=599</wfw:comment>

    <slash:comments>11</slash:comments>
    <wfw:commentRss>http://szuman.eu/rss.php?version=2.0&amp;type=comments&amp;cid=599</wfw:commentRss>
    

    <author>nospam@example.com (szuman)</author>
    <description>
    Multimedia, to filmy, gry, muzyka... - ogółem rozrywka. Testowany przeze mnie monitor Asus VH242H stworzony został o zastosowaniach multimedialnych. Do tej pory:&lt;ul&gt;&lt;li&gt;sprawdziłem już, jak radzi sobie z filmami - &lt;a href=&quot;http://www.szuman.eu/archives/575-Film_Zagubiona_autostrada_+_Asus_VH242.html&quot; title=&quot;Zagubiona autostrada - film&quot;&gt;klik&lt;/a&gt; i &lt;a href=&quot;http://www.szuman.eu/archives/583-Caly_dzien_z_Asusem_VH242H.html&quot; title=&quot;Asus VH242H test&quot;&gt;klik&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;obrabiałem zdjęcia, efekt obróbki obserwując na matrycy Asusa - &lt;a href=&quot;http://www.szuman.eu/archives/570-Wszystkich_swietych_2009_w_obiektywie.html&quot; title=&quot;Wszystkich Świętych 2009 zdjęcia&quot;&gt;klik&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;zapoznałem się z jakością brzmienia głośników wbudowanych w ten monitor - &lt;a href=&quot;http://www.szuman.eu/archives/593-Asus_VH242H_-_HDMI_i_wbudowane_glosniki.html&quot; title=&quot;Asus VH242H - wbudowane głosniki jakość&quot;&gt;klik&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;br /&gt;
Teraz przyszedł czas na sprawdzenie, co dobrego do zaoferowania graczom ma VH242H. &lt;br /&gt;
&lt;center&gt;&lt;img class=&quot;serendipity_image_center&quot; style=&quot;padding-top: 8px; padding-bottom: 8px;&quot; width=&quot;525&quot; src=&quot;http://szuman.eu/images/asus-vh242-test/gry/6.jpg&quot; alt=&quot;Asus VH242H - monitor dla graczy&quot; /&gt;&lt;/center&gt;Sam zapalonym graczem nie jestem, co nie znaczy, że w mojej pecetowej karierze nie zdarzyło mi się pograć. Grało się, grało - całymi dniami i nocami, śpiąc najwyżej między pierwszym a drugim śniadaniem ;) Ostatnimi laty jednak czas spędzony przed monitorem wykorzystuję w sposób nieco bardziej pożyteczny - a choćby pisząc takie własne recenzje, jak ta. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Postanowiłem nie bawić się w odkładanie ostatecznej oceny na koniec wpisu. Mam bardzo dobrą wiadomość dla graczy: monitor Asus VH242H świetnie nadaje się do gier! Stwierdzenie „monitor monitorowi nierówny” nabiera znaczenia w kontekście wielogodzinnego zasuwania w gry komputerowe. Powodów jest kilka. &lt;br /&gt;&lt;a href=&quot;http://szuman.eu/archives/599-Monitor_bardzo_dla_graczy_Asus_VH242H.html#extended&quot;&gt;Ciąg dalszy &quot;Monitor bardzo dla graczy: Asus VH242H&quot;&lt;/a&gt;
    </description>

    <pubDate>Wed, 25 Nov 2009 11:54:01 +0100</pubDate>
    <guid isPermaLink="false">http://szuman.eu/archives/599-guid.html</guid>
    <category>asus vh242</category>
<category>polecam</category>

</item>

</channel>
</rss>