<?xml version="1.0" encoding="utf-8" ?>
<?xml-stylesheet href="/templates/default/atom.css" type="text/css" ?>

<feed 
   xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom"
   xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#"
   xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
   xmlns:admin="http://webns.net/mvcb/"
   xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
   xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/">
    <link href="http://szuman.eu/feeds/atom.xml" rel="self" title="Marcin Szumański" type="application/atom+xml" />
    <link href="http://szuman.eu/"                        rel="alternate"    title="Marcin Szumański" type="text/html" />
    <link href="http://szuman.eu/rss.php?version=2.0"     rel="alternate"    title="Marcin Szumański" type="application/rss+xml" />
    <title type="html">Marcin Szumański</title>
    <subtitle type="html">subiektywnie i na luzie...</subtitle>
    <icon>http://szuman.eu/templates/default/img/s9y_banner_small.png</icon>
    <id>http://szuman.eu/</id>
    <updated>2010-09-02T00:36:43Z</updated>
    <generator uri="http://www.s9y.org/" version="1.5.3">Serendipity 1.5.3 - http://www.s9y.org/</generator>
    <dc:language>pl</dc:language>

    <entry>
        <link href="http://szuman.eu/archives/730-Gdzie_krzyz_panstwowy,_tam_panstwo_koscielne.html" rel="alternate" title="Gdzie krzyż państwowy, tam państwo kościelne" />
        <author>
            <name>szuman</name>
                    </author>
    
        <published>2010-09-01T22:01:00Z</published>
        <updated>2010-09-02T00:36:43Z</updated>
        <wfw:comment>http://szuman.eu/wfwcomment.php?cid=730</wfw:comment>
    
        <slash:comments>1</slash:comments>
        <wfw:commentRss>http://szuman.eu/rss.php?version=atom1.0&amp;type=comments&amp;cid=730</wfw:commentRss>
    
            <category scheme="http://szuman.eu/categories/14-Komentarze_do_wydarzen" label="Komentarze do wydarzeń" term="Komentarze do wydarzeń" />
    
        <id>http://szuman.eu/archives/730-guid.html</id>
        <title type="html">Gdzie krzyż państwowy, tam państwo kościelne</title>
        <content type="xhtml" xml:base="http://szuman.eu/">
            <div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml">
                No i napisał do mnie pewien jegomość ociekający pretensjami elektroniczny list. W liście tym ów on pyta moją skromną osobę o przyczyny braku komentarza do afery krzyżowej. To ja, w tym oto publicznym miejscu pytam: o jaką aferę chodzi? Przespałem coś? O co kaman? Przekręcili przetarg na drzewo? Jakiś producent różańców po cichu zastrzegł znak krzyża korumpując nieskorumpowanych? Jaka afera?!<br />
<br />
A no pewnie rozchodzi się o harcerski krzyż prezydencki, symbol męczeństwa i narodowej głupoty. Jeśli tak, to wszem obwieszczam, że tu żaden komentarz nie pomoże. Ta historia jest tak groteskowa, że chyba niechcący przestałem w nią wierzyć. Jeśli w ogóle w nią wierzyłem. Czy takie jaja mogą się dziać naprawdę? Prędzej uwierzę, że ten krzyżowy cyrk nakręcają podstawieni aktorzy według wcześniej przygotowanego scenariusza. Autorami scenariusza są zapewne przydupasy Tuska, mający za zadanie przykrywanie rządowych afer jakimiś innymi, sztucznie wywoływanymi, rozróbami. <br />
<br />
Krzyż, obrońcy, SLD, prezydent, spiski, harcerze... To nie może mieć miejsca w rzeczywistości! To są same niemożliwości i niesłychane niesłychaności!<br />
<ul><li>harcerze stawiają krzyż, co do tej pory było domeną kościoła, z kolei kościół umywa ręce</li><li>prezydent zamiast łączyć (nie dzielić) nie robi ani jednego, ani drugiego – po prostu spieprza jak najdalej, aby nikomu się nie narazić</li><li>jakie czasy, tacy męczennicy: dawniej ginęli w imię wiary z rąk tych, którzy tę wiarę chcieli zdeptać, a teraz pchają się hipokryci w brudnych buciorach ze swoimi zdrowaśkami tam, gdzie nie trzeba i mieszają w to bozię, którego to niby ktoś chce im wziąć</li><li>kto ginie w wypadku jest męczennikiem</li><li>harcerze jeszcze istnieją?</li></ul><br />
Z jednej strony śmieszne, z drugiej tragiczne, a z trzeciej nieprawdopodobne. Jestem przy opcji trzeciej; po prostu staram się nie konsumować tej historii, tego cyrku na Krakowskim Przedmieściu. To jest absurd pozostawiony sam sobie: prezydent się z tego ewakuował, klerowi również zabrakło jaj i zostali ci, co obrońcami krzyża się mianowali. Nie pojmuję, bo nie chcę; obawiam się, że gdybym to połknął i zaczął trawić, szlag by mnie do reszty trafił na ten zdurnowaciały naród. <br />
<br />
Ludziom się, kurwa, nudzi! Jakby mieli jakąś wojnę za oknem albo zamach w markecie, w którym jaja kupują, to może nie kręciliby takich pojebanych imprez, jak ta przed pałacem prezydenckim. Ale nic się ciekawego nie dzieje, a papież umarł, to wzięli i w imię skrzyżowania fanatyzmu z głupotą bezprawnie postawili krzyż, bezprawnie go obronili i bezprawnie odgrażają się, że zgodnie z prawem przeniesiony zostanie w miejsce dlań odpowiednie po ich bezprawnym trupie. Szantażowanie też jest bezprawne, ale o czym tu mówić, skoro cały ten dupnięty kraj jest bezprawny? A władza wykonawcza nie ma jaj, bo gdyby zgodnie z prawem je miała, to przestało by być tak fajnie i po naszemu. <br /><a href="http://szuman.eu/archives/730-Gdzie_krzyz_panstwowy,_tam_panstwo_koscielne.html#extended">Ciąg dalszy "Gdzie krzyż państwowy, tam państwo kościelne"</a>
            </div>
        </content>
        <dc:subject>komentarze</dc:subject>
<dc:subject>polityka</dc:subject>
<dc:subject>refleksje</dc:subject>

    </entry>
    <entry>
        <link href="http://szuman.eu/archives/729-Gdy_cos_budujesz,_buduj_byle_jak.html" rel="alternate" title="Gdy coś budujesz, buduj byle jak" />
        <author>
            <name>szuman</name>
                    </author>
    
        <published>2010-08-27T23:12:47Z</published>
        <updated>2010-09-01T12:43:59Z</updated>
        <wfw:comment>http://szuman.eu/wfwcomment.php?cid=729</wfw:comment>
    
        <slash:comments>3</slash:comments>
        <wfw:commentRss>http://szuman.eu/rss.php?version=atom1.0&amp;type=comments&amp;cid=729</wfw:commentRss>
    
            <category scheme="http://szuman.eu/categories/11-Pozostale" label="Pozostałe" term="Pozostałe" />
    
        <id>http://szuman.eu/archives/729-guid.html</id>
        <title type="html">Gdy coś budujesz, buduj byle jak</title>
        <content type="xhtml" xml:base="http://szuman.eu/">
            <div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml">
                Sierpnia 2010 mój komputer najlepiej wspominał nie będzie. To był dla niego ciężki okres: czas wielokrotnej, wielodniowej rozłąki. Najpierw urlop w Gdańsku, a od niedzieli 22 sierpnia prace rozbiórkowe w ramach przebudowy ganku u teściów. Zajebka na maksa, szczerze powiedziawszy, czego zwieńczeniem jest tytuł tego wpisu :)<br />
<br />
Teściu mój, to gość solidny, który jak coś robi, to robi najlepiej jak się da. Tak też było wówczas, kiedy wiele wiele lat temu budowano ganek. Gdy ten przyszło nam teraz rozbierać, wielokrotnie śmialiśmy się, że gdyby nie ta jego staranność, to teraz prace szłyby nam zdecydowanie szybciej. I żarty żartami, ale to prawda. <br />
<br />
Te części ganku, które zbudowali fachowcy, rozsypywały się w dłoniach, jeśli porównać je do dzieł teścia. Począwszy od drewnianych elementów, na stropach i wylewkach skończywszy. Na szczęście pogoda dopisała i mogliśmy dzień po dniu pracować; no, wczoraj jedynie padało, ale nie stanowiło to żadnej przeszkody, bowiem to, co było do skucia, znajdowało się pod przykryciem. Pozostaje poczekać na przyjazd koparki, która wybierze ziemię i resztki gruzu i można będzie przejść do stawiania ganku, większego od poprzedniego. Fundamenty pod nowy wylane zostały jeszcze przed rozpoczęciem prac rozpierdzieleniowych ;)<div class="serendipity_imageComment_center" style="width: 525px"><div class="serendipity_imageComment_img"><a  class="serendipity_image_link" title="przebudowa ganu, fundament"  rel='lightbox' href='http://szuman.eu/uploads/fundament-pod-nowy-ganek.jpg'><!-- s9ymdb:874 --><img class="serendipity_image_center" width="525" src="http://szuman.eu/uploads/fundament-pod-nowy-ganek.jpg" title="przebudowa ganu, fundament" alt="przebudowa ganku, fundament" /></a></div><div class="serendipity_imageComment_txt">no :)</div></div>Fajnie czuć takie solidne, fizyczne zmęczenie, ale do jasnej ciasnej nie teraz! W niedzielę mam być jednym z fotografów podczas imprezy „<a   rel="lightbox" href="http://www.iv.pl/images/21979068662954622400.jpg" target="_blank" title="Zaraź się koszykówką Dębica">Zaraź się koszykówką</a>”. Wydawało mi się, że do środy ten ganek rozwalimy i będzie kiedy ogarnąć się, ale skończyliśmy w piątek, gdzie ów piątek był zdecydowanie najcięższym dniem (ręczne kucie + ładowanie dwóch przyczep gruzu). Oj, będą zakwasiory na niedzielę... może wezmę sobie krzesełko albo asystenta, który będzie pomagał mi wstawać :) <br /><a href="http://szuman.eu/archives/729-Gdy_cos_budujesz,_buduj_byle_jak.html#extended">Ciąg dalszy "Gdy coś budujesz, buduj byle jak"</a>
            </div>
        </content>
        <dc:subject>blog</dc:subject>
<dc:subject>osobiste</dc:subject>

    </entry>
    <entry>
        <link href="http://szuman.eu/archives/728-Skoki_spadochronowe_w_Elblagu_-_fotorelacja.html" rel="alternate" title="Skoki spadochronowe w Elblągu - fotorelacja" />
        <author>
            <name>szuman</name>
                    </author>
    
        <published>2010-08-14T17:06:00Z</published>
        <updated>2010-08-17T08:09:45Z</updated>
        <wfw:comment>http://szuman.eu/wfwcomment.php?cid=728</wfw:comment>
    
        <slash:comments>3</slash:comments>
        <wfw:commentRss>http://szuman.eu/rss.php?version=atom1.0&amp;type=comments&amp;cid=728</wfw:commentRss>
    
            <category scheme="http://szuman.eu/categories/17-Sport" label="Sport" term="Sport" />
    
        <id>http://szuman.eu/archives/728-guid.html</id>
        <title type="html">Skoki spadochronowe w Elblągu - fotorelacja</title>
        <content type="xhtml" xml:base="http://szuman.eu/">
            <div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml">
                Z urlopu spędzonego na północy Polski wróciłem dokładnie tydzień temu, ale dopiero wczoraj znalazłem wystarczająco dużo czasu, aby ogarnąć te wszystkie zdjęcia. Po kilkuetapowej selekcji ostało się 111 zdjęć, którymi - mam nadzieję - uda mi się zachęcić niektórych do spróbowania własnych sił w przestworzach :)<br />
<br />
Skoki w Elblągu organizuje Sekcja Spadochronowa Aeroklubu Elbląskiego pod batutą mojego szwagra, działająca przy tamtejszym aeroklubie. SSAE oferuje skoki w tandemie (osoba skacząca przyczepiona jest specjalną uprzężą do zawodowca tzw. „tandem pilota), a bardziej ambitnym człowiekom, mającym parcie na samodzielność, proponuje specjalne <a target="_blank" href="http://www.ssae.pl/kurs/staticline.htm" title="Szkolenia spadochronowe w Elblągu">szkolenie spadochronowe</a>, po którym można zapomnieć o żywym balaście na plecach. Po takim kursie nie pozostaje nic innego, jak cieszyć się samodzielnym lotem na spadochronie przypiętym bez pośrednika :) Zainteresowanych po szczegóły odsyłam na <a href="http://www.ssae.pl" target="_blank" title="Skoki spadochronowe w Elblągu">stronę Sekcji Spadochronowej Aeroklubu Elbląskiego (SSAE)</a>.<br />
<br />
O skokach tandemowych <a href="http://www.szuman.eu/archives/726-Skoki_spadochronowe_w_tandemie_by_SSAE_Elblag.html" title="Skoki spadochronowe, szkolenia, tandemy Elbląg">pisałem przed wyjazdem na urlop</a>, bazując na informacjach otrzymanych od szwagra i jego małżonki, która wiedzą na temat lotnictwa i skoków niejedno mogłaby zagiąć :) Ten wpis jednak będzie oparty wyłącznie na moich własnych obserwacjach i doświadczeniach, które zdobyłem już nazajutrz po przyjeździe do Gdańska. <br />
<br />
Calutką sobotę (31 lipca) spędziliśmy na lotnisku. Myślałem, że na tak długim dystansie zdążę porobić jakieś fajne zdjęcia, ale niestety - tyle na lotnisku podczas skoków się dzieje, że potrzebowałbym jeszcze przynajmniej jednej takiej soboty, aby móc poukładać sobie wszystko w głowie i opracować kiedy, gdzie i jak się ustawić. Przez cały czas musiałem gonić wydarzenia, zamiast czekać na nie... To, co z tego wynikło, zobaczysz poniżej.<br />
<br />
Zdjęcia okraszone są moim komentarzem - tym sposobem, zdjęcie po zdjęciu, opowiem ów dzień spędzony na lotnisku podczas skoków spadochronowych by SSAE. Zainteresowanych skokiem w tandemie lub kursem na samodzielnego skoczka odsyłam do:<br />
<br />
Stanisław Blezień<br />
tel: 609 350 902<br />
tandemy@ssae.pl<br />
<a href="http://www.ssae.pl" target="_blank" title="Skoki spadochronowe Elbląg">www.ssae.pl</a><br />
<br />
A teraz fotorelacja :) <br /><a href="http://szuman.eu/archives/728-Skoki_spadochronowe_w_Elblagu_-_fotorelacja.html#extended">Ciąg dalszy "Skoki spadochronowe w Elblągu - fotorelacja"</a>
            </div>
        </content>
        <dc:subject>ciekawostki</dc:subject>
<dc:subject>osobiste</dc:subject>
<dc:subject>polecam</dc:subject>
<dc:subject>sport</dc:subject>

    </entry>
    <entry>
        <link href="http://szuman.eu/archives/727-Gra_sloneczko,_czyli_seks_w_gimnazjach.html" rel="alternate" title="Gra &quot;słoneczko&quot;, czyli seks w gimnazjach" />
        <author>
            <name>szuman</name>
                    </author>
    
        <published>2010-07-17T23:55:44Z</published>
        <updated>2010-07-19T14:46:54Z</updated>
        <wfw:comment>http://szuman.eu/wfwcomment.php?cid=727</wfw:comment>
    
        <slash:comments>17</slash:comments>
        <wfw:commentRss>http://szuman.eu/rss.php?version=atom1.0&amp;type=comments&amp;cid=727</wfw:commentRss>
    
            <category scheme="http://szuman.eu/categories/11-Pozostale" label="Pozostałe" term="Pozostałe" />
    
        <id>http://szuman.eu/archives/727-guid.html</id>
        <title type="html">Gra &quot;słoneczko&quot;, czyli seks w gimnazjach</title>
        <content type="xhtml" xml:base="http://szuman.eu/">
            <div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml">
                Zamierzałem oznaczyć ten wpis symbolem [+18], by nie zgorszyć nieletnich. Sęk w tym, że to właśnie nieletni zgorszyli mnie!!! <br />
<br />
Zupełnie przypadkowo dowiedziałem się o „słoneczku” - grze/zabawie, która wśród obecnych gimnazjalistów ponoć robi furorę. W „słoneczko” grają najbardziej zuchwali, natomiast mniej odważnym nastolatkom pozostaje ekscytować się dokonaniami graczy.<br />
<br />
Na czym polega „słoneczko”? Cóż... zbiera się grupa gimnazjalistów i w ich obecności jakaś tam dowolna para (gimnazjalistka z gimnazjalistką) uprawiają seks. Przegrywa ta osoba, która pierwsza osiągnie orgazm, a zwycięzca przechodzi do dalszych etapów. Żeby było ciekawiej, w „słoneczku” nie używa się antykoncepcji. Jak to mój brat skomentował: „rosyjska ruletka”.<br />
<br />
W głowie mi się to nie mieści, ale też nie mam powodów by nie wierzyć. O „słoneczku” dowiedziałem się od osób i w okolicznościach takich, że naprawdę nie pozostaje mi nic innego, jak tylko przełknąć i strawić tę wiedzę jakoś. <br />
<br />
Więcej szczegółów gry nie znam, ale kiedy oswoję się z tym, co już wiem, postaram się dowiedzieć więcej. Niby nie ma nic trudnego w zadaniu pytania na rozpoczęty już temat, ale... Nosz ja pierdziele! Seks z kolegą, czasem przypadkowym, przy dopingu kolegów i koleżanek, a moje pokolenie w tym wieku o głupich pocałunkach marzyło! <br />
<br />
Gęsiej skórki dostaję na myśl o moich własnych dzieciach, których jeszcze nie mam, ale które miał będę. Przyjdą one na świat, podrosną, pójdą do szkoły... [brrrrrrrrrrrrrrrrr]. By to szlag! Przecież nie jestem jeszcze taki stary; spokojnie mógłbym mieć młodszego brata/siostrę w wieku gimnazjalnym... Różnica wieku między mną, a amatorami „słoneczka” wynosi najwyżej 12 lat, czyli nie można mówić tu o konflikcie pokoleń - to zaledwie połowa pokolenia... <br />
<br />
Jeśli w takim tempie młodzież nadal będzie się staczać, to chyba na poważnie rozważę opcję edukowania swoich dzieci w domowym zaciszu - w pełni świadomości wad takiego rozwiązania.  <br /><a href="http://szuman.eu/archives/727-Gra_sloneczko,_czyli_seks_w_gimnazjach.html#extended">Ciąg dalszy "Gra &quot;słoneczko&quot;, czyli seks w gimnazjach"</a>
            </div>
        </content>
        <dc:subject>ciekawostki</dc:subject>
<dc:subject>osobiste</dc:subject>

    </entry>
    <entry>
        <link href="http://szuman.eu/archives/726-Skoki_spadochronowe_w_tandemie_by_SSAE_Elblag.html" rel="alternate" title="Skoki spadochronowe w tandemie by SSAE Elbląg" />
        <author>
            <name>szuman</name>
                    </author>
    
        <published>2010-07-10T15:03:03Z</published>
        <updated>2010-07-18T14:55:43Z</updated>
        <wfw:comment>http://szuman.eu/wfwcomment.php?cid=726</wfw:comment>
    
        <slash:comments>4</slash:comments>
        <wfw:commentRss>http://szuman.eu/rss.php?version=atom1.0&amp;type=comments&amp;cid=726</wfw:commentRss>
    
            <category scheme="http://szuman.eu/categories/11-Pozostale" label="Pozostałe" term="Pozostałe" />
    
        <id>http://szuman.eu/archives/726-guid.html</id>
        <title type="html">Skoki spadochronowe w tandemie by SSAE Elbląg</title>
        <content type="xhtml" xml:base="http://szuman.eu/">
            <div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml">
                <div class="serendipity_imageComment_right" style="width: 240px"><div class="serendipity_imageComment_img"><a  class="serendipity_image_link" title="skoki spadochronowe, tandemy, skok w tandemie"  rel='lightbox' href='http://szuman.eu/uploads/skoki-spadochronowe-w-tandemie-8.jpg'><img class="serendipity_image_right" width="240" height="160" src="http://szuman.eu/uploads/skoki-spadochronowe-w-tandemie-8.serendipityThumb.jpg" title="skoki spadochronowe, tandemy, skok w tandemie" alt="skoki spadochronowe, tandemy, skok w tandemie" /></a></div><div class="serendipity_imageComment_txt">Skok w tandemie by SSAE Elbląg</div></div>Ależ urlop się nam szykuje!!! Już za trzy tygodnie z Oblubienicą Mą Kobietą wybywamy do brata jej rodzonego, a szwagra mojego przyszłego, który to szwagr skoczkiem spadochronowym jest, a do tego instruktorem takich skoków. Jedziemy w odwiedziny i wszystko wskazuje na to, że spora część naszego pobytu będzie miała miejsce na lotnisku lub... w powietrzu :) Skoro tak, to postanowiłem wcześniej dowiedzieć się trochę o takich skokach, przede wszystkim tandemach, które organizują - z fotografowaniem i video filmowaniem włącznie. Oto garść zdobytych informacji, a po moim powrocie, gdzieś w połowie sierpnia, temat powróci w postaci relacji. Teraz opis i przy okazji reklama tandemowych skoków w wykonaniu szwagra i spółki :)<br />
<br />
Jeśli nieco Ci odbiło, masz ochotę zaszaleć lub podjąć z góry skazaną na porażkę próbę samobójczą, skontaktuj się z odpowiednią osobą z Sekcji Spadochronowej Aeroklubu Elbląskiego, np. z moim szwagrem, który - o czym wspominałem - jest instruktorem, zajmuje się szkoleniem skoczków (skaczących samodzielnie), a także filmuje i fotografuje skoki. <br />
<br />
<strong>Dane kontaktowe:</strong><br />
Stanisław Blezień<br />
telefon: 609 350 902<br />
e-mail: tandemy@ssae.pl<br />
strona: <a href="http://www.ssae.pl" target="_blank" title="SSAE Elbląg">www.ssae.pl</a><br />
<br />
<br />
Teraz opiszę po kolei, jak wygląda historia oddania własnego skoku. Opis obejmuje rzecz od momentu podjęcia decyzji, skontaktowania się i ustalenia terminu skoku do samego lądowania. Skoki odbywają się w weekendy (od piątku do niedzieli) od kwietnia do października. Proponuję umawiać się z odpowiednim wyprzedzeniem, np. na 2-3 tygodnie przed. Przykładowe foto i film w dalszej części wpisu.<br />
<br />
W dniu skoku, o ustalonej z ekipą godzinie, wszyscy (w tym, oczywiście, osoba skacząca) spotykają się na lotnisku Aeroklubu Elbląskiego (Elbląg, ul. Lotnicza 8). Przed zajęciem miejsc na pokładzie samolotu, który wyniesie skaczących do góry, osoba skacząca w tandemie przechodzi krótkie przygotowanie do takiego skoku. Instruktor, do którego jest się podczas skoku przypiętym specjalną uprzężą, wyjaśnia, w jaki sposób należy zachowywać się podczas całego skoku tak, aby nie utrudniać pracy i nie stwarzać zagrożenia dla bezpieczeństwa. Takie przygotowanie zwykle trwa nie dłużej niż kwadrans, po czym wszyscy ładują się na pokład samolotu i następuje pełen odlot ;) <br /><a href="http://szuman.eu/archives/726-Skoki_spadochronowe_w_tandemie_by_SSAE_Elblag.html#extended">Ciąg dalszy "Skoki spadochronowe w tandemie by SSAE Elbląg"</a>
            </div>
        </content>
        <dc:subject>ciekawostki</dc:subject>
<dc:subject>osobiste</dc:subject>
<dc:subject>polecam</dc:subject>

    </entry>
    <entry>
        <link href="http://szuman.eu/archives/725-Subiektywny_blog_o_fotografii_-_zapraszam!.html" rel="alternate" title="Subiektywny blog o fotografii - zapraszam!" />
        <author>
            <name>szuman</name>
                    </author>
    
        <published>2010-07-08T19:57:16Z</published>
        <updated>2010-07-13T13:12:13Z</updated>
        <wfw:comment>http://szuman.eu/wfwcomment.php?cid=725</wfw:comment>
    
        <slash:comments>14</slash:comments>
        <wfw:commentRss>http://szuman.eu/rss.php?version=atom1.0&amp;type=comments&amp;cid=725</wfw:commentRss>
    
            <category scheme="http://szuman.eu/categories/19-Fotografia" label="Fotografia" term="Fotografia" />
    
        <id>http://szuman.eu/archives/725-guid.html</id>
        <title type="html">Subiektywny blog o fotografii - zapraszam!</title>
        <content type="xhtml" xml:base="http://szuman.eu/">
            <div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml">
                Stało się! Niniejszym zaprosić zaszczyt mam Państwa... :)<br />
<br />
<center><a class="serendipity_image_link" title="Fotografia w subiektywie - subiektywny blog o fotografii" href='http://wsubiektywie.pl' target="_blank"><img class="serendipity_image_center" width="400" height="84" src="http://szuman.eu/uploads/logo-w-subiektywie.jpg" title="Fotografia w subiektywie - subiektywny blog o fotografii" alt="Fotografia w subiektywie - subiektywny blog o fotografii" /></a></center><br />
To moje nowe dziecko - nowy blog powstały z połączenia dwóch pasji: pisania i fotografowania. Drugi blog, pierwszy tematyczny i - jeśli czasu starczy - to i nie ostatni. Nie wybiegam jednak tak daleko w przyszłość, bo przy obecnym (nowym) jeszcze sporo do zrobienia będzie. <br />
<br />
Wsubiektywie.pl postawiłem na Wordpressie ubranym w darmową skórkę by Blog Oh! Blog, przerobioną nieco przeze mnie. Wogle to przesrane było znaleźć odpowiednią skórę. Nie wiem, kto mi tyle naopowiadał o super wyborze super themów darmowych do WP, ale ów ktoś albo się nie zna, albo gustu nie ma, albo po prostu ściemniał, wywyższając Wordpressa nad preferowane przeze mnie Joomle i Serendipity.<br />
<br />
Przerąbane jest znaleźć do Wordpressa szablon taki, jaki by się chciało. Jeśli funkcjonalnie odpowiada, to wygląd nie taki, a jeśli wygląda fajnie, to działa inaczej, niż powinien. Idziemy dalej: jeśli już i działa i wygląda, to w stopce ma tyle linków, albo takie linki, że decyzja o rezygnacji z niego, choć z żalem, to jednak podjęta jest zdecydowanie. Tak właśnie było: nie oczekiwałem cudów klasy premium, ale zwykłego, fajnego szablonu, który dałby się mi - zupełnie początkującemu w Wordpress - przerobić do moich skromnych potrzeb. Kiedy już znalazłem, to linki (zakaz ich usuwania pod rygorem utraty licencji) albo prowadziły do stron z narkotykami, pornusamu i innymi niefajnymi treściami, albo były tak liczne, że nasze polskie systemy wymiany linków mogłyby popaść w kompleksy. Dobrych kilka dni trwało poszukiwanie odpowiedniego szablonu i ostatecznie postawiłem na ten, który kilkakrotnie próbowałem, ale odkładałem z komentarzem „prawie, ale jeszcze nie to”. Po prostu uznałem, że niczego lepszego nie znajdę i wziąłem się za modyfikowanie go. Zadanie łatwe dla każdego, kto nie boi się plików. Joomlę rozgryzłem, Serendipity też jako tako ujarzmiłem, to z Wordpress sobie poradziłem. Nie do końca jeszcze, ale na tym etapie to wszystko. <br /><a href="http://szuman.eu/archives/725-Subiektywny_blog_o_fotografii_-_zapraszam!.html#extended">Ciąg dalszy "Subiektywny blog o fotografii - zapraszam!"</a>
            </div>
        </content>
        <dc:subject>fotografia</dc:subject>
<dc:subject>osobiste</dc:subject>
<dc:subject>skrypty</dc:subject>

    </entry>
    <entry>
        <link href="http://szuman.eu/archives/709-Tesknie_za_oldskulem..._Fotografii_chce!.html" rel="alternate" title="Tęsknię za oldskulem... Fotografii chcę!" />
        <author>
            <name>szuman</name>
                    </author>
    
        <published>2010-05-24T23:05:56Z</published>
        <updated>2010-07-12T01:26:10Z</updated>
        <wfw:comment>http://szuman.eu/wfwcomment.php?cid=709</wfw:comment>
    
        <slash:comments>12</slash:comments>
        <wfw:commentRss>http://szuman.eu/rss.php?version=atom1.0&amp;type=comments&amp;cid=709</wfw:commentRss>
    
            <category scheme="http://szuman.eu/categories/19-Fotografia" label="Fotografia" term="Fotografia" />
    
        <id>http://szuman.eu/archives/709-guid.html</id>
        <title type="html">Tęsknię za oldskulem... Fotografii chcę!</title>
        <content type="xhtml" xml:base="http://szuman.eu/">
            <div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml">
                Zmęczony fotografią cyfrową zacząłem marzyć o tym, aby technologicznie cofnąć się w czasie tak przynajmniej o dwie dekady. Fotografia cyfrowa śmierdzi: śmierdzi syntetykiem, będąc przy tym ułomną w całej rozpiętości swojego bytu. Ot, tani, szybki, masowy substytut, który ni trochę nie dorównuje oryginałowi. Fotografia cyfrowa zaczyna mnie nie tylko wkurzać, ale i otępiać. Fotografii cyfrowej brakuje magii i rozwagi znanych ze świata, w którym obraz rejestruje się na filmie.<br />
<br />
Ktoś raz, po swojej przymusowej przesiadce z analoga na cyfraka, mądrze napisał: "przed naciśnięciem spustu migawki aparatu cyfrowego nie czuć ciężaru spoczywającego na palcu, co w przypadku aparatu z rolką filmu". Zgadzam się z tym stwierdzeniem. Cyfrowym aparatem można bez namysłu pstryknąć: większość roboty odwali automatyka, a gdy jakimś cudem zdjęcie i tak będzie do niczego, to po prostu „delete” i problem z głowy. Mając do dyspozycji rolkę na 12, 24 czy tam 36 klatek, człowiekowi jakoś tak prędzej przyjdzie się nieco dłużej zastanowić nad zdjęciem, zanim zrobi „pstryk”.<br />
<br />
Marzę o wkroczeniu w świat fotografii analogowej i pewnie to marzenie spełnię. Mógłbym już, od zaraz: starego Zenita za cenę dobrej 0,75 na Allegro kupić nie sztuka, filmów też ci pod dostatkiem, ale pytam: jaki miałoby to cel? Zenity średnio udanymi konstrukcjami są: pokrycie kadru w wizjerze tragiczne, czasów (szczególnie dłuższych) mechanika nie trzyma... Chcę coś lepszego, ale jeszcze nie wiem co - tak, właśnie na tym etapie jestem. Najpierw sporo teorii muszę przyswoić, by móc w miarę świadomie wkroczyć w praktykę. Wszystko przede mną. Na dziś dzień mogę sobie utrudniać życie fotografując w pełni manualnym trybem - i to robię. Na razie wczówka, ale przyjdzie czas... Stary, manualny Helios 44m-4 dodaje tej zabawie uroku :)<div class="serendipity_imageComment_center" style="width: 525px"><div class="serendipity_imageComment_img"><img class="serendipity_image_center" width="525" height="525" src="http://szuman.eu/uploads/marzenia-o-fotografii-analogowej-1.jpg" alt="helios 44m-4, fotografia cyfrowa kontra analogowa" /></div><div class="serendipity_imageComment_txt">Helios 44M-4, 1/250 s, F/4, ISO-100<br />
Przede mną też długa, niezbyt wygodna droga pod górę, ale zdecydowałem: podążę nią :)</div></div>Docelową stacją jest średni format. Mam hopla na punkcie tych kwadratowych kadrów o wspaniałej plastyce, mniejszej głębi ostrości, większej rozpiętości tonalnej... Głębia zdjęć formatu 6x6 mnie wsysa. Też chcę! Jakiś Kiev, może Mamiya, a w gorszym wypadku rodzimy Start... Wcześniej jednak 35 mm zamierzam zaliczyć, najlepiej na jakimś mechanicznym body.<br />
<br />
Lecz na razie mam cyfrową lustrzankę Olympusa systemu 4/3, kilka obiektywów i zacięcie, aby jak najczęściej myśleć za aparat. Nie zawsze jest to możliwe; często automatyka przydaje się bardzo szczególnie tam, gdzie liczy się jak najkrótszy odstęp w czasie między orientem fotografa a momentem, który ma zostać naświetlony, a który przecież nie zaczeka. Niemniej jednak to właśnie ręczny, samodzielny dobór parametrów daje największą frajdę i tym większa satysfakcja z tego jest, im dłużej przychodzi czekać na efekt pracy. Pociąga mnie to, jak jasna cholera! <br /><a href="http://szuman.eu/archives/709-Tesknie_za_oldskulem..._Fotografii_chce!.html#extended">Ciąg dalszy "Tęsknię za oldskulem... Fotografii chcę!"</a>
            </div>
        </content>
        <dc:subject>fotografia</dc:subject>
<dc:subject>helios 44m-4</dc:subject>
<dc:subject>m42</dc:subject>
<dc:subject>olympus</dc:subject>
<dc:subject>refleksje</dc:subject>

    </entry>
    <entry>
        <link href="http://szuman.eu/archives/721-Jaki_bedzie_nastepca_Olympusa_E-3.html" rel="alternate" title="Jaki będzie następca Olympusa E-3?" />
        <author>
            <name>szuman</name>
                    </author>
    
        <published>2010-06-21T19:40:00Z</published>
        <updated>2010-07-12T01:03:33Z</updated>
        <wfw:comment>http://szuman.eu/wfwcomment.php?cid=721</wfw:comment>
    
        <slash:comments>4</slash:comments>
        <wfw:commentRss>http://szuman.eu/rss.php?version=atom1.0&amp;type=comments&amp;cid=721</wfw:commentRss>
    
            <category scheme="http://szuman.eu/categories/20-Olympus" label="Olympus" term="Olympus" />
    
        <id>http://szuman.eu/archives/721-guid.html</id>
        <title type="html">Jaki będzie następca Olympusa E-3?</title>
        <content type="xhtml" xml:base="http://szuman.eu/">
            <div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml">
                Jestem w kropce. Przed trzema laty na rynku pojawił się flagowy Olympusa - model E-3. Świetna puszka systemu 4/3, w który i ja wkroczyłem, za sprawą posiadanego Olka e-520. To moja pierwsza cyfrowa lustrzanka, której zakup bardzo długo rozważałem. Kusiły mnie APS-C Canona i Pentaksa (K20 w dual kicie prawie kupiłem), nęciły DX-y Nikona i Sony, ale ostatecznie wybrałem Olympusa. Najlepszy stosunek jakości do ceny na początek, wiele więc nie ryzykowałem smakując po raz pierwszy świata cyfrowych lustrzanek. Body e-520 wcale takie amatorskie nie jest; posiada sporo funkcji spotykanych głównie w droższych modelach i to mnie właśnie ujęło: zawsze chciałem się rozwijać, więc dodatkowe, zaawansowane możliwości w takiej cenie przeważyły. Kupiłem e-520, ze wszystkimi zaletami i wadami systemu 4/3. Nie trzeba było roku, żebym zapragnął więcej.<br />
<br />
Fart chciał, że <a href="http://www.szuman.eu/archives/650-Najwieksza_zaleta_systemu_43_i_matrycy_LiveMOS.html" title="Największa zaleta systemu 4/3 i matrycy LiveMOS">nadarzyła mi się okazja pobawienia się Olympusem E-3</a>, z gripem i obiektywem 12-60 SWD i to była przełomowa chwila. Gdybym odpowiednią kasę miał przy sobie, to pewnie od ręki bym taki zestaw kupił, ale że właśnie kwestie finansowe podpalonego mnie ugasiły, przyszedł czas na spokojne zastanowienie się nad zakupem Olympusa z najwyższej półki. I tak oto uświadomiłem sobie, że E-3 jest już aparatem starym i lada miesiąc należy się spodziewać jego następcy. Niby E-3 bardzo mi odpowiada, ale Olympus ma to do siebie, że kocha innowacje i jeszcze bardziej kocha nimi zaskakiwać. Nie zawsze pozytywnie, dlatego też postanowiłem wstrzymać się z zakupem czegokolwiek przynajmniej do czasu premiery najnowszej, flagowej lustrzanki Olympusa.<br />
<br />
Olympus długo każe czekać na swoje nowe dziecko. Podejrzanie długo to trwa, a do tego coraz więcej plotek krąży na temat tego, jaki będzie ten najwyższy model Olka. Wieść pantoflowa niesie, że następca modelu E-3 będzie konstrukcją o budowie modułowej, znanej z aparatów średnioformatowych, a wieść ta na swoje poparcie ma kilka ciekawych argumentów. Jednym z nich jest fakt, iż taki modułowy projekt w stajni Olympusa już powstał - miała to być analogowa małoobrazkowa lustrzanka oznaczona symbolem MDN. <br />
<center><img class="serendipity_image_center" width="525" height="335" src="http://szuman.eu/uploads/olympus-mdn.jpg" alt="olympus mdn następca olympusa e-3" /></center><br />
To jednak nie wszystko! Autorem projektu Olympus MDN jest Yoshihisa Maitani, twórca m.in. Olympus Pen, który w wersji cyfrowej zadebiutował na rynku w roku śmierci swojego pomysłodawcy. Plotki głoszą, że firma mogłaby pamięć o swoim legendarnym inżynierze uczcić właśnie modułowym aparatem. Ciekawe. Jeszcze ciekawszym jest to, że kilka osób widziało już osoby fotografujące tajemniczym Olympusem, który mógłby być właśnie konstrukcją przypominającą aparaty średniego formatu. O uszy mi się obiło też, że znany tester Olympusa przyznał się do testowania takiego prototypu, ale t wszystkie informacje są bardzo nieoficjalne. <br /><a href="http://szuman.eu/archives/721-Jaki_bedzie_nastepca_Olympusa_E-3.html#extended">Ciąg dalszy "Jaki będzie następca Olympusa E-3?"</a>
            </div>
        </content>
        <dc:subject>olympus</dc:subject>

    </entry>
    <entry>
        <link href="http://szuman.eu/archives/708-Grip_do_Olympusa_e-520_-_chcialbym,_ale_nie_chce.html" rel="alternate" title="Grip do Olympusa e-520 - chciałbym, ale nie chcę" />
        <author>
            <name>szuman</name>
                    </author>
    
        <published>2010-05-21T12:55:39Z</published>
        <updated>2010-07-12T01:03:23Z</updated>
        <wfw:comment>http://szuman.eu/wfwcomment.php?cid=708</wfw:comment>
    
        <slash:comments>5</slash:comments>
        <wfw:commentRss>http://szuman.eu/rss.php?version=atom1.0&amp;type=comments&amp;cid=708</wfw:commentRss>
    
            <category scheme="http://szuman.eu/categories/20-Olympus" label="Olympus" term="Olympus" />
    
        <id>http://szuman.eu/archives/708-guid.html</id>
        <title type="html">Grip do Olympusa e-520 - chciałbym, ale nie chcę</title>
        <content type="xhtml" xml:base="http://szuman.eu/">
            <div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml">
                Głupio Olympus postąpił nie udostępniając markowego gripa/battery packa do modelu e-520. Cholernie głupio zrobił, a na głupocie tej skorzystać próbują firmy trzecie, na własną rękę produkujące zamienniki. Jednym (dla mnie jedynym, bo o innym nie słyszałem) producentem nieoryginalnego gripa do Olka e-520 jest firma Ownuser, która do sprzedaży wypuściła dwa modele uchwytu: ze zdalnym sterowaniem i bez.<br />
<br />
<center><img class="serendipity_image_center" width="373" height="317" src="http://szuman.eu/uploads/grip-olympus-e-520.jpg" alt="Olympus e-520 grip battery pack Ownuser" /></center><br />
Parę razy omal nie kupiłem tego... za każdym razem przed wejściem w posiadanie tego dodatku chroniła mnie jego odwrotność i ułomność dialogu między body a gripem. Powiększenie bryły aparatu i lans nie są dla mnie na tyle ważne, abym był skłonny strawić battery pack by Ownuser z wszystkimi jego wadami. <br />
<br />
<strong>Wada 1: Dodatkowe spusty migawki</strong><br />
<br />
Przyciski zwalniania migawki aparatu projektanci Ownuser umieścili w sposób beznadziejny. Przycisk spustu dla palca prawej dłoni umieszczono dziwacznie na przedniej ściance i ten wciskać trzeba od przodu - nie zaś, jak wszędzie indziej - od góry. Natomiast drugi z przycisków - prawidłowo odgórnie ciskany, przeznaczono dla lewej ręki. Mańkutem nie jestem (jak zdecydowana większość użytkowników), zdecydowanie wolę operować ręką prawą, lewej powierzając obiektyw. Nie dało się tego przycisku w ten sam sposób umieścić po prawej stronie? <br /><a href="http://szuman.eu/archives/708-Grip_do_Olympusa_e-520_-_chcialbym,_ale_nie_chce.html#extended">Ciąg dalszy "Grip do Olympusa e-520 - chciałbym, ale nie chcę"</a>
            </div>
        </content>
        <dc:subject>olympus</dc:subject>

    </entry>
    <entry>
        <link href="http://szuman.eu/archives/684-Olympus_e-520_+_Helios_44m-4_z_potw._AF_w_praktyce.html" rel="alternate" title="Olympus e-520 + Helios 44m-4 z potw. AF w praktyce" />
        <author>
            <name>szuman</name>
                    </author>
    
        <published>2010-04-16T19:56:25Z</published>
        <updated>2010-07-12T01:03:15Z</updated>
        <wfw:comment>http://szuman.eu/wfwcomment.php?cid=684</wfw:comment>
    
        <slash:comments>4</slash:comments>
        <wfw:commentRss>http://szuman.eu/rss.php?version=atom1.0&amp;type=comments&amp;cid=684</wfw:commentRss>
    
            <category scheme="http://szuman.eu/categories/20-Olympus" label="Olympus" term="Olympus" />
    
        <id>http://szuman.eu/archives/684-guid.html</id>
        <title type="html">Olympus e-520 + Helios 44m-4 z potw. AF w praktyce</title>
        <content type="xhtml" xml:base="http://szuman.eu/">
            <div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml">
                Zbierałem się z tym wpisem od kilku dni, ale jakoś tak wychodziło, że niczego nie napisałem. Pracy mam sporo, ale znalazłem dziś chwilkę i w ramach relaksu i dotleniania się poszedłem na krótki spacer z aparatem uzupełnić zbiór sampli do tego wpisu o kilka plenerowych. <br />
<br />
Swoim Olympusem z obiektywem Helios 44m-4 podpiętym za pomocą przejściówki z potwierdzeniem ostrości (<a href="http://www.szuman.eu/archives/674-Olympus_z_m42._Programowanie_dandeliona.html" title="Adapter m42 programowanie chipa dandeliona">instrukcja programowania chipa</a>) strzeliłem dotąd około dwustu zdjęć. Praktycznie wszystkie ćwiczebne, coby ustawianie ostrości i skuteczność tejże czynności wyćwiczyć tak dobrze, jak dobrze się da. Mam więc pewne doświadczenie w pracy z Olkiem i manualnym obiektywem na m42.<br />
<br />
Cóż mogę rzec? Ano to, że do Heliosa sam adapter z dandelionem nie wystarczy, by precyzyjnie trafiać z ostrością. Potwierdzenie ostrości działa, ale nie z taką dokładnością, jak w przypadku autofocusa, dlatego oprócz wpatrywania się w kropę w prawej części wizjera trzeba jeszcze dorzucić od siebie małą korektę :) W tej kwestii wypracowałem sobie własną metodę: njpierw ustawiam do zielonej kropki (potwierdzenia), a gdy ta świeci, pierścieniem ostrości obracam zgodnie z ruchem wskazówek zegara niejako przesuwając strefę ostrości do siebie. Bo polegając tylko na elektronice zawsze trafiałem nieznacznie za obranym punktem. Być może jest to wina obecności adaptera, który też swoją grubość ma i tych kilka milimetrów do ogniskowej dorzuca - przetestuję to kiedyś :)<div class="serendipity_imageComment_center" style="width: 525px"><div class="serendipity_imageComment_img"><a  class="serendipity_image_link"  rel='lightbox'  rel='lightbox' href='http://szuman.eu/images/olympus-helios-by-adapter-with-dandelion.jpg'><img class="serendipity_image_center" width="525" src="http://szuman.eu/images/olympus-helios-by-adapter-with-dandelion.jpg" alt="olympus m42 dandelion instrukcja programowania" /></a></div><div class="serendipity_imageComment_txt">Helios 44m-4 + adapter na 4/3 z potwierdzeniem AF firmy Massa</div></div>W dalszej części wpisu znajdziecie kilkanaście sampli - przykładowych ujęć, których nie powtarzałem. Każde ze zdjęć jest opisane z osobna. Dodam jeszcze, że zdecydowałem się na fotografowanie z maksymalnym otworem przysłony f/2.0, ponieważ daje do najmniejszą głębię ostrości, co z kolei wymaga największej precyzji przy ustawianiu ostrości - a o ten element wszak tutaj chodzi. Klik w zdjęcia powiększa. <br /><a href="http://szuman.eu/archives/684-Olympus_e-520_+_Helios_44m-4_z_potw._AF_w_praktyce.html#extended">Ciąg dalszy "Olympus e-520 + Helios 44m-4 z potw. AF w praktyce"</a>
            </div>
        </content>
        <dc:subject>helios 44m-4</dc:subject>
<dc:subject>m42</dc:subject>
<dc:subject>olympus</dc:subject>
<dc:subject>test</dc:subject>

    </entry>
    <entry>
        <link href="http://szuman.eu/archives/674-Olympus_z_m42._Programowanie_dandeliona.html" rel="alternate" title="Olympus z m42. Programowanie dandeliona" />
        <author>
            <name>szuman</name>
                    </author>
    
        <published>2010-03-25T03:40:00Z</published>
        <updated>2010-07-12T01:02:55Z</updated>
        <wfw:comment>http://szuman.eu/wfwcomment.php?cid=674</wfw:comment>
    
        <slash:comments>1</slash:comments>
        <wfw:commentRss>http://szuman.eu/rss.php?version=atom1.0&amp;type=comments&amp;cid=674</wfw:commentRss>
    
            <category scheme="http://szuman.eu/categories/20-Olympus" label="Olympus" term="Olympus" />
    
        <id>http://szuman.eu/archives/674-guid.html</id>
        <title type="html">Olympus z m42. Programowanie dandeliona</title>
        <content type="xhtml" xml:base="http://szuman.eu/">
            <div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml">
                Coraz bardziej wkręca mnie zabawa z obiektywami m42 zaprzęgniętymi do Olympusa za pomocą odpowiedniego adaptera :) <a href="http://www.szuman.eu/archives/668-Olympus_+_Helios_44M-4_z_adapterem_na_gwint_m42.html" title="Olympus i Helios 44m-4">Zaczęło się od zwykłej przejściówki za parędziesiąt złych i obiektywu Helios 44m-4 w stanie niemalże fabrycznym</a>. Pobawiłem się nieco, ale tę zabawę skutecznie uprzykrzało mi trudne ustawianie ostrości, które momentami bardziej przypominało loterię, aniżeli w pełni kontrolowany proces. <br />
<br />
Pokusiłem się więc i zakupiłem nową przejściówkę; tym razem bardziej wypasioną, bo wyposażoną w dandelion - elektroniczny układ z chipem, dzięki któremu body lepiej dogaduje się z obiektywem. Największymi korzyściami dialogu Heliosa z Olkiem są:<ul><li>działające potwierdzenie ostrości</li><li>poprawnie działająca stabilizacja</li><li>no i ładnie wyglądający exif bez tajemniczych zer i pustych pól :)</li></ul><br />
<strong>W dalszej części wpisu siedzi instrukcja poprawnego programowania chipa dandeliona okraszona moim komentarzem i praktycznymi (tak mi się zdaje) poradami. Zapraszam wszystkich ciekawskich, a przede wszystkich potrzebujących :)</strong><div class="serendipity_imageComment_center" style="width: 525px"><div class="serendipity_imageComment_img"><a  class="serendipity_image_link"  rel='lightbox' href='http://szuman.eu/images/olympus-helios-by-adapter-with-dandelion.jpg'><img class="serendipity_image_center" width="525" src="http://szuman.eu/images/olympus-helios-by-adapter-with-dandelion.jpg" alt="olympus m42 dandelion instrukcja programowania" /></a></div><div class="serendipity_imageComment_txt">Helios 44m-4 + adapter na 4/3 z dandelionem firmy Massa</div></div>Adapter z dandelionem, którego zadowolonym posiadaczem jestem od dnia wczorajszego, wyprodukowany został przez firmę Massa. Kupiłem, zainstalowałem w body i od razu zacząłem testować (tryb A – preselekcja przysłony, ostrzenie ręczne). Domyślnie wartość przysłony ustawiona jest na 2.8 i to ustawienie pokrywało się z tym, co wskazywał pierścień obiektywu. Ta sama liczba, więc po co zmieniać? Tak pomyślałem i zacząłem celować w różne obiekty jednocześnie oczekując aprobaty zielonej kropki widocznej w wizjerze, która to kropa mówi, że ostrość jest ok i można strzelać. <br />
<br />
Po wykonaniu kilku zdjęć - oczywiście za przyzwoleniem czujnika ostrości - powiększyłem je oto i co się okazało? Ostrość ucieka nieco dalej, niż być powinna. A nieco jaśniej: gdy ostrość ustawiłem na oczy, na zdjęciu okazywało się, że najostrzejsze są uszy. Zrobiłem małą próbę: strzeliłem kolejny portret, tym razem ostrząc na nosie. Efekt? Książkowy - ostrość na oczach. <br />
<br />
Poczułem, jak rośnie we mnie irytacja i uczucie wywalenia pieniędzy w błoto. Przecież o wiele lepiej radziłem sobie bez potwierdzenia AF, niż z nim. Byłem gotów zwrócić sprzedawcy adapter, jednocześnie narażając swój autorytet u Kobiety Mej Oblubienicy - już sobie wyobrażałem, jak przy kolejnych moich foto-zakupach wypomina mi wtopę z dandelionem :)<br />
<br />
W sumie z głupia zajrzałem w exify jednego z nieudanych zdjęć i grubego kalibru zaliczyłem zdziwko: pięciocyfrowa ogniskowa, do cholery, z kosmosu chyba. Chyba raczej na pewno, bo z taką wartością to tylko w kosmos celować. I oto wtedy właśnie postanowiłem wziąć i porządnie skonfigurować tę swoją nową elektroniczną przejściówkę. Było ciekawiej, aniżeli myślałem, bo <a target="_blank" href="http://greenshadow.wordpress.com/2008/07/31/pl_progr_dand_ol/" title="Programowanie dandeliona Olympus">znaleziona w sieci instrukcja</a> tylko częściowo mi pomogła, bo odnosiła się do starszych dandelionów, a mój nowszy i oporny na nią. Postanowiłem więc spłodzić własną :) <br /><a href="http://szuman.eu/archives/674-Olympus_z_m42._Programowanie_dandeliona.html#extended">Ciąg dalszy "Olympus z m42. Programowanie dandeliona"</a>
            </div>
        </content>
        <dc:subject>m42</dc:subject>
<dc:subject>olympus</dc:subject>

    </entry>
    <entry>
        <link href="http://szuman.eu/archives/668-Olympus_+_Helios_44M-4_z_adapterem_na_gwint_m42.html" rel="alternate" title="Olympus + Helios 44M-4 z adapterem na gwint m42" />
        <author>
            <name>szuman</name>
                    </author>
    
        <published>2010-03-04T12:11:09Z</published>
        <updated>2010-07-12T01:02:43Z</updated>
        <wfw:comment>http://szuman.eu/wfwcomment.php?cid=668</wfw:comment>
    
        <slash:comments>19</slash:comments>
        <wfw:commentRss>http://szuman.eu/rss.php?version=atom1.0&amp;type=comments&amp;cid=668</wfw:commentRss>
    
            <category scheme="http://szuman.eu/categories/20-Olympus" label="Olympus" term="Olympus" />
    
        <id>http://szuman.eu/archives/668-guid.html</id>
        <title type="html">Olympus + Helios 44M-4 z adapterem na gwint m42</title>
        <content type="xhtml" xml:base="http://szuman.eu/">
            <div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml">
                Żem się skusił i obiektyw kupił - radzieckiego Heliosa 44M-4 w stanie rewelacyjnym! Udał mi się egzemplarz piękny: ni ryski, ni zadry, ni żadnego otarcia, działający płynnie i wyglądający ślicznie - obiektyw jak nowy :) Zdjęcia małpką A590 IS na wysokim ISO, więc jakość - wiadomo.<div class="serendipity_imageComment_center" style="width: 525px"><div class="serendipity_imageComment_img"><img class="serendipity_image_center" width="525" src="http://szuman.eu/images/olympus-4-3-helios-44-m42/1.jpg" alt="Obiektyw Helios 44 m42 i Olympus" /></div><div class="serendipity_imageComment_txt">Olympus e-520 + Helios 44M-4</div></div><div class="serendipity_imageComment_center" style="width: 525px"><div class="serendipity_imageComment_img"><img class="serendipity_image_center" width="525" src="http://szuman.eu/images/olympus-4-3-helios-44-m42/2.jpg" alt="Obiektyw Helios 44 m42 i Olympus" /></div><div class="serendipity_imageComment_txt">Olympus e-520 + Helios 44M-4</div></div><div class="serendipity_imageComment_center" style="width: 525px"><div class="serendipity_imageComment_img"><img class="serendipity_image_center" width="525" src="http://szuman.eu/images/olympus-4-3-helios-44-m42/3.jpg" alt="Obiektyw Helios 44 m42 i Olympus" /></div><div class="serendipity_imageComment_txt">Olympus e-520 + Helios 44M-4</div></div>Obiektyw i adapter 4/3/m42 kupione u różnych sprzedawców i wysłane różnymi rodzajami przesyłek przyszły niemal jednocześnie - po rozpakowaniu od razu połączyłem je z aparatem i zabrałem się do testowania. Powodów zakupu takiego szkła było kilka. Po pierwsze: byłem bardzo ciekaw, jak Olympus radził sobie będzie z tak jasnym i w dodatku manualnym obiektywem. Po drugie: zachorowałem na Heliosa po ostatniej z nim styczności, jaką miałem tłumacząc koleżance obsługę Zenita 11. Po trzecie: chciałem mieć jasny obiektyw i oto w końcu go mam :) <br /><a href="http://szuman.eu/archives/668-Olympus_+_Helios_44M-4_z_adapterem_na_gwint_m42.html#extended">Ciąg dalszy "Olympus + Helios 44M-4 z adapterem na gwint m42"</a>
            </div>
        </content>
        <dc:subject>fotografia</dc:subject>
<dc:subject>helios 44m-4</dc:subject>
<dc:subject>m42</dc:subject>
<dc:subject>olympus</dc:subject>

    </entry>
    <entry>
        <link href="http://szuman.eu/archives/650-Najwieksza_zaleta_systemu_43_i_matrycy_LiveMOS.html" rel="alternate" title="Największa zaleta systemu 4/3 i matrycy LiveMOS" />
        <author>
            <name>szuman</name>
                    </author>
    
        <published>2010-01-25T20:10:28Z</published>
        <updated>2010-07-12T01:02:26Z</updated>
        <wfw:comment>http://szuman.eu/wfwcomment.php?cid=650</wfw:comment>
    
        <slash:comments>4</slash:comments>
        <wfw:commentRss>http://szuman.eu/rss.php?version=atom1.0&amp;type=comments&amp;cid=650</wfw:commentRss>
    
            <category scheme="http://szuman.eu/categories/20-Olympus" label="Olympus" term="Olympus" />
    
        <id>http://szuman.eu/archives/650-guid.html</id>
        <title type="html">Największa zaleta systemu 4/3 i matrycy LiveMOS</title>
        <content type="xhtml" xml:base="http://szuman.eu/">
            <div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml">
                Gdy konkurencja korzysta z matryc CCD, a ostatnio coraz częściej sięga po CMOS, Olympus idzie swoją drogą stosując LiveMOS własnego systemu 4/3. To dobrze czy źle? Najwłaściwszą odpowiedzią będzie „to zależy, co kto lubi”. Matryca LiveMOS powstała w wyniku współpracy Olympusa z Panasonikiem i miała łączyć w sobie najlepsze cechy przetworników CCD i CMOS. Prawie się to udało.<br />
<br />
Wydawać się może, że wyścig na ilość megapikseli dobiegł końca i obecnie wszystko wskazuje na powstanie nowego trendu polegającego na wyposażaniu korpusów w matryce o coraz to większej fizycznej ich wielkości. Nic, tylko czekać, aż pełna klatka zagości w modelach z półki „entry level” :)<br />
<br />
Olympus jako pierwszy odpuścił wyścig na jak największą liczbę pixeli upchanych na matrycach aparatów. To jednak nie geniusz strategów, ale konieczność. I tak 10 megapixeli u Olympusa to trochę za dużo. Matryce LiveMOS są malusie: crop w Olympusach wynosi x2.0 podczas gdy u konkurencji zaczyna się od 1,6 a kończy na 1:1 w najwyższych modelach. Firmy Canon, Nikon i Sony oferują po kilka modeli z matrycą „full frame”, czyli odpowiadającą wielkością klatce filmu małego formatu (35mm), a Pentax zapewne do tego grona lada kwartał dołączy. A Olympus? Olympus tego nie zrobi; no, chyba że porzuci opracowany przez się system 4/3 z góry definiujący jedyny słuszny rozmiar matrycy, której długość przekątnej musi wynosić 4/3 cala. O przekątnej mowa oczywiście w odniesieniu do matrycy prostokątnej, ale system 4/3 nie wymaga takiego kształtu. Równie dobrze może być to trójkąt, koło, trapez lub też każda inna figura geometryczna, bowiem w systemie 4/3 ważnym jest to, aby matryca, bez względu na jej kształt, dała się wpisać w koło o średnicy 4/3 cala. <br />
<br />
Czyli pełnej klatki nijak z tego nie będzie. Moim zdaniem Olympus musi porzucić swój uwsteczniający pomysł z 4/3 lub zmodyfikować go na tyle, aby matryce mogły stawać się fizycznie większe. W porównaniu do konkurencyjnych rozwiązań, LiveMOS z 10 milionami pixeli na pokładzie generuje więcej szumów i charakteryzuje się mniejszym zakresem tonalnym. Niestety. Do ISO-800 jest ok, ale na wyższych czułościach tragicznie! ISO-1600 jest bo jest (szczegółów niewiele mniej, niż na 800, ale poziomie pasy psują efekt), a ISO-3200 tak bardzo syfi, że zarejestrowany tak obraz nawet na miniaturki się nie nadaje. I tak jest nawet w topowym body Olympusa - modelu E-3, którym w miniony piątek miałem okazję się nieco pobawić.<br />
<br />
Olympus ze swoim LiveMOS szumi najbardziej z lustrzankowej stawki, a najwyższa użyteczna czułość to zaledwie ISO-800. Tragedia! I skandal, bo żeby body za ponad 4 tysiaki zwane profesjonalnym tak strasznie syfiło? No, skandal! Quo vadis Olympus?<br />
<br />
Maleńka matryca LiveMOS ma kupę wad, ale nie oznacza to kompletnego braku zalet. Według mnie plusy są trzy: dwa mniejsze to szybkość i energooszczędność, a także jeden gigantyczny, czyli powiększenie x2 względem pełnej klatki 35mm. Czy w wyścigu na fizyczne rozmiary matryc (czyli w efekcie zmniejszanie mnożnika) crop x2 systemu 4/3 może być zaletą? Może być! <br /><a href="http://szuman.eu/archives/650-Najwieksza_zaleta_systemu_43_i_matrycy_LiveMOS.html#extended">Ciąg dalszy "Największa zaleta systemu 4/3 i matrycy LiveMOS"</a>
            </div>
        </content>
        <dc:subject>olympus</dc:subject>

    </entry>
    <entry>
        <link href="http://szuman.eu/archives/615-Dioda_w_ladowarce_miga_Zamiennik_do_wywalenia..html" rel="alternate" title="Dioda w ładowarce miga? Zamiennik do wywalenia." />
        <author>
            <name>szuman</name>
                    </author>
    
        <published>2009-12-10T15:10:09Z</published>
        <updated>2010-07-12T01:02:10Z</updated>
        <wfw:comment>http://szuman.eu/wfwcomment.php?cid=615</wfw:comment>
    
        <slash:comments>7</slash:comments>
        <wfw:commentRss>http://szuman.eu/rss.php?version=atom1.0&amp;type=comments&amp;cid=615</wfw:commentRss>
    
            <category scheme="http://szuman.eu/categories/20-Olympus" label="Olympus" term="Olympus" />
    
        <id>http://szuman.eu/archives/615-guid.html</id>
        <title type="html">Dioda w ładowarce miga? Zamiennik do wywalenia.</title>
        <content type="xhtml" xml:base="http://szuman.eu/">
            <div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml">
                Po wczorajszej sesji z mgłą bateria padła. Nie od razu, ale już podczas zrzucania zdjęć świeciła rezerwa. Dokończyłem szczęśliwie transfer zdjęć, wyłączyłem aparat i wyjąłem wyczerpany akumulator. Był to zamiennik oryginału Olympus BLM-1, który swego czasu kupiłem na Allegro - miał pełnić rolę awaryjnego źródła zasilania w na okoliczność wystąpienia przysłowiowego „W”. No i był, kurde, do wczoraj. Wpiąłem go do ładowania i zdziwko zaliczyłem niemałe: dioda kontrolna ładowarki wzięła i najzwyczajniej w świecie mrugać zaczęła. Nic o mruganiu w instrukcji Olympusa nie ma: ładowarka świeci w sposób ciągły albo na czerwono (gdy ładuje), albo na zielono (gdy skończy ładować). A ta moja, za przeproszeniem, mrugała.<div class="serendipity_imageComment_center" style="width: 525px"><div class="serendipity_imageComment_img"><img class="serendipity_image_center" width="525" src="http://szuman.eu/images/zepsuty-zamiennik-olympus/zepsuty-zamiennik-bateria-olympus.jpg" alt="Zamiennik baterii BLM-1 Olympus" /></div><div class="serendipity_imageComment_txt">Dioda w ładowarce migała na czerwono w podobnej częstotliwości (jeśli nie takiej samej) co dwukropek w zegarkach elektronicznych. Zdjęcie zrobiłem z czasem migawki równym 1/2 sekundy, czyli dokładnie tyle, ile wynosi odstęp między mrygnięciami. Niestety nie udało mi się trafić diodę "w stanie spoczynku", pozostaje więc wyobrazić ją sobie ;)</div></div>Osiodłałem Google i galopem zwiedziłem kilka stron. Potwierdziło się to, co wiedziałem, czyli że nic nie wiedziałem o mruganiu diody i że w niewiedzy tej byłem usprawiedliwiony z racji braku wzmianki w instrukcji. Dowiedziałem się natomiast tego, że nie tylko u mnie dioda zamrugała, bo u innych też tak zrobiła. I co najciekawsze: u tych innych ich również podczas ładowania zamiennika właśnie. By je szlag jasny te wszystkie zamienniki!<br />
<br />
Nic to: po dobie (z kilkugodzinnym hakiem) dałem sobie spokój z ładowaniem zepsutego akumulatora produkcji tzw. chińskiej. Aparat też mam z Chin, ale technologia, licencja i marka japońska. I aparat mój Made in China działa - w przeciwieństwie do tandety go zasilającej. Przypominam sobie, że w opisie aukcji, na której feralny akumulator kupiłem, widniała informacja o trendzie panującym wśród dystrybutorów zamienników - trendzie zawyżania pojemności wszelkiej maści baterii do fantastycznych wręcz poziomów. Oryginalny akumulator w Olympusie E-520 ma pojemność 1500 mAh, a jego podróbka vel. zamiennik tę wartość ma prawie dwukrotnie większą i wynosi ona 2900 mAh. I co z tego, skoro ta dwa razy większa pojemność zastępcza działa o połowę krócej? <br /><a href="http://szuman.eu/archives/615-Dioda_w_ladowarce_miga_Zamiennik_do_wywalenia..html#extended">Ciąg dalszy "Dioda w ładowarce miga? Zamiennik do wywalenia."</a>
            </div>
        </content>
        <dc:subject>fotografia</dc:subject>
<dc:subject>olympus</dc:subject>

    </entry>
    <entry>
        <link href="http://szuman.eu/archives/574-Olympus_E-520_jak_przywrocic_ustawienia_fabryczne.html" rel="alternate" title="Olympus E-520: jak przywrócić ustawienia fabryczne?" />
        <author>
            <name>szuman</name>
                    </author>
    
        <published>2009-11-04T23:01:00Z</published>
        <updated>2010-07-12T01:01:57Z</updated>
        <wfw:comment>http://szuman.eu/wfwcomment.php?cid=574</wfw:comment>
    
        <slash:comments>10</slash:comments>
        <wfw:commentRss>http://szuman.eu/rss.php?version=atom1.0&amp;type=comments&amp;cid=574</wfw:commentRss>
    
            <category scheme="http://szuman.eu/categories/20-Olympus" label="Olympus" term="Olympus" />
    
        <id>http://szuman.eu/archives/574-guid.html</id>
        <title type="html">Olympus E-520: jak przywrócić ustawienia fabryczne?</title>
        <content type="xhtml" xml:base="http://szuman.eu/">
            <div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml">
                Adresatami tego wpisu są:<ul><li><strong>posiadacze tytułowego sprzętu</strong> zainteresowani instrukcją przywracania ustawień fabrycznych</li><li><strong>osoby nieposiadające Olka</strong>, ale chcące poznać przykład wzorowego serwisu i wsparcia technicznego</li><li>i <strong>ja sam</strong>, czyli taki zdolniacha, co to zgubić potrafi instrukcję przez zrobieniem z niej jakiegokolwiek użytku :)</li></ul><br />
A tak już bardziej serio, to chcę mieć tę instrukcję na blogu, aby w razie potrzeby móc po nią szybko sięgnąć, a nie kopać w archiwach e-mail (dziennie dostaję od kilkunastu maili wzwyż - nie licząc spamu) lub kopiąc po szufladach w poszukiwaniu wydruku. Jest już na tym blogu kilka wpisów, do których zdarzało mi się wielokrotnie wracać, a ten będzie kolejnym z nich - obym tylko zbyt często nie musiał do niego zaglądać :)<br />
<br />
Na tym wpisie zapewne skorzystają też inni posiadacze lustrzanek Olympusa, kiedy w ich puchach zastrajkuje technika wyższa. Okazuje się bowiem, że przywrócenie ustawień fabrycznych jest w stanie zakończyć masę różnorakich strajków aparatów (wniosek taki po przestudiowaniu iluś tam wątków na forach). <br />
<br />
Oto przepis:<br />
<br />
<strong>Jak przywrócić ustawienia fabryczne w Olku E520 i innych? Otóż należy:</strong><br />
<ul><li>wyłączyć aparat</li><li>otworzyć pokrywę od karty pamięci i następnie włączyć aparat</li><li>jednocześnie przycisnąć MENU oraz OK i przytrzymać do momentu, aż na wyświetlaczu pojawi się napis z modelem aparatu</li><li>powtórzyć kombinację przycisków MENU oraz OK, przytrzymać około 5 sekund, aż pojawi się komunikat <em>RESET</em>?</li><li>potwierdzić RESET przyciskiem OK</li><li>po pojawieniu się komunikatu PLEASE PW OFF należy wyłączyć aparat</li><li>następnie należy zamknąć pokrywę karty pamięci i można włączyć aparat już zresetowany do ustawień fabrycznych</li></ul><br />
Taki przepis via e-mail przesłała mi pracowniczka działu wsparcia technicznego polskiego oddziału Olympus :) I co jak co, ale stwierdzić muszę, że bardzo podoba mi się podejście Olympusa do obsługi klienta. Dbają o użyszkodnika - a przynajmniej takie wrażenie sprawiają. <br /><a href="http://szuman.eu/archives/574-Olympus_E-520_jak_przywrocic_ustawienia_fabryczne.html#extended">Ciąg dalszy "Olympus E-520: jak przywrócić ustawienia fabryczne?"</a>
            </div>
        </content>
        <dc:subject>olympus</dc:subject>

    </entry>
    <entry>
        <link href="http://szuman.eu/archives/716-Fotoreportaz_z_wesela_o_fotoreportazu_z_wesela_.html" rel="alternate" title="Fotoreportaż z wesela o fotoreportażu z wesela :)" />
        <author>
            <name>szuman</name>
                    </author>
    
        <published>2010-06-11T20:33:00Z</published>
        <updated>2010-07-12T01:01:40Z</updated>
        <wfw:comment>http://szuman.eu/wfwcomment.php?cid=716</wfw:comment>
    
        <slash:comments>4</slash:comments>
        <wfw:commentRss>http://szuman.eu/rss.php?version=atom1.0&amp;type=comments&amp;cid=716</wfw:commentRss>
    
            <category scheme="http://szuman.eu/categories/19-Fotografia" label="Fotografia" term="Fotografia" />
    
        <id>http://szuman.eu/archives/716-guid.html</id>
        <title type="html">Fotoreportaż z wesela o fotoreportażu z wesela :)</title>
        <content type="xhtml" xml:base="http://szuman.eu/">
            <div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml">
                Razu pewnego obiecałem, że w wolnej chwili wrzucę na blog parę migawek z wesela <a href="http://www.szuman.eu/archives/681-Przedmalzenska_sesja_Doroty_i_Tomka.html" title="Narzeczeńska sesja zdjęciowa - Dorota i Tomek">Doroty i Tomka</a>, które popełniono 29 maja. Jak obiecałem, tak niniejszym czynię, ale nim przejdziem do zdjęć, rzucim słowem o okolicznościach ich powstawania ;)<br />
<br />
Młodzi wynajęli profesjonalnych fotografów do uwiecznienia ślubu i zabawy weselnej, a ja sobie tam robiłem za tzw. drugiego fotografa. Nie musiałem nim być, ale że nie lubię sam w w kościelnej ławce siedzieć, a moje Narzeczone Skaranie Boskie robiło za świadka, postanowiłem wziąć i porobić trochę zdjęć - takich po mojemu. Nie chodziło o to, że uważałem się za lepszego od profesjonalistów - co to, to nie. Zdjęcia robiłem z dwóch powodów: pierwszym z nich była chęć budowy własnego ślubnego portfolio, a drugim narastające pragnienie przetestowania różnych wariantów ustawień aparatu, które po głowie od dłuższego czasu się tłukły. <br />
<br />
Lampy błyskowej nie uznaję - to ostateczna ostateczność i zło konieczne, które psuje wszystkie zdjęcia. Postanowiłem bazować tylko i wyłącznie na świetle zastanym, pracując na najwyższych czułościach, a żeby było śmieszniej, olałem starania o ładnie naświetlone zdjęcia i zdecydowałem się testować różne głupie warianty - po to, aby wiedzieć, na ile mogę na nie liczyć w ekstremalnych sytuacjach. Te nietypowe warianty, to np. fotografowanie na niższej czułości i skracanie czasu migawki przez obniżanie ekspozycji, by podczas wywoływania podbić całość i zobaczyć, czy więcej szumów wyjdzie z kadru z niższym ISO podbitego o np. 1 EV, czy ze zdjęcia z nie korygowaną ekspozycją na wyższej czułości.<div class="serendipity_imageComment_center" style="width: 525px"><div class="serendipity_imageComment_img"><img class="serendipity_image_center" width="525" height="350" src="http://szuman.eu/uploads/fotoreportaz-wesele-fotografia-slubna-dorota-i-tomek.jpg" alt="fotografia ślubna reportaż z wesela" /></div><div class="serendipity_imageComment_txt">Gorzko, gorzko... :) Lekko żółtawe, ale uznałem, że nie będę świrował z balansem bieli i robił bieli białej, kiedy ta w zastanym świetle jest żółtawa. Może zbyt żółto tu wyszło, ale na pewno nie tak, jak chciał tego automatyczny balans aparatu ;)</div></div>Wszystkie zaprezentowane poniżej zdjęcia zrobiłem z czułościami ISO-800 i ISO-1600, z czego prawie wszystkie z tą wyższą. Szkoda, że mój aparacik nie posiada ISO-3200 - bardzo by mi się przydało. Wiem, że przy iso-1600 matryca czasem nie wyrabia i często nie ma później z czego rozjaśnić zdjęcia (o 0,5 EV jeszcze da się, ale wyżej to już niebieskie plamy w ciemnych miejscach, zdechłe światło i inne cuda), ale jednak wolałbym delikatnie odszumić 3200, niż mieć 1600 wymagające podbicia o cały krok. Ano, i jaśniejsze obiektywy przydałyby się, ale to nie żadna tajemnica nawet tam, gdzie jaśniej jest niż u mnie. Jakaś jasna 50mm (f/2.0 albo jaśniej), szerszy szeroki kąt (12-10 mm, szerzej nie potrzebuję, chyba że zoom klasy 9-18) i więcej do szczęścia nie trza. <br /><a href="http://szuman.eu/archives/716-Fotoreportaz_z_wesela_o_fotoreportazu_z_wesela_.html#extended">Ciąg dalszy "Fotoreportaż z wesela o fotoreportażu z wesela :)"</a>
            </div>
        </content>
        <dc:subject>fotografia</dc:subject>
<dc:subject>olympus</dc:subject>
<dc:subject>osobiste</dc:subject>

    </entry>
    <entry>
        <link href="http://szuman.eu/archives/714-High-key_po_raz_pierwszy.html" rel="alternate" title="High-key po raz pierwszy" />
        <author>
            <name>szuman</name>
                    </author>
    
        <published>2010-06-09T13:00:39Z</published>
        <updated>2010-07-12T01:01:27Z</updated>
        <wfw:comment>http://szuman.eu/wfwcomment.php?cid=714</wfw:comment>
    
        <slash:comments>8</slash:comments>
        <wfw:commentRss>http://szuman.eu/rss.php?version=atom1.0&amp;type=comments&amp;cid=714</wfw:commentRss>
    
            <category scheme="http://szuman.eu/categories/19-Fotografia" label="Fotografia" term="Fotografia" />
    
        <id>http://szuman.eu/archives/714-guid.html</id>
        <title type="html">High-key po raz pierwszy</title>
        <content type="xhtml" xml:base="http://szuman.eu/">
            <div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml">
                Do tej pory technikę high-key znałem z widzenia i z teorii (bo o nieudolnych próbach zrobienia z jpg-ów czegoś po omacku głupio wspominać). Zawsze podobały mi się takie subtelne obrazy, ale nie od razu Jaś stał się Janem. Bez znajomości podstaw ciężko o działanie w trybie zaawansowanym - chcę przez to powiedzieć, że edycja zdjęć w oparciu o gotowe tutoriale mija się z celem. Jaki sens jest w powielaniu tego, co ktoś opracował? Fakt, gotowece pomagają w nauce, ale tylko wtedy, kiedy uczniowi chce się myśleć i analizować „dlaczego tak, a nie inaczej” i „a czy stanie się to, jeśli ja zrobię tak”. <br />
<br />
Na początku były jpg i Paint Shop Pro - to z nich starałem się robić fajne zdjęcia. Dziś nie wyobrażam sobie, abym mógł do tego wrócić; dziś tylko cyfrowe negatywy RAW i cyfrowa ciemnia RawTherapee i coraz częściej na tym się kończy. Surowe zdjęcie zamiast jpg plus zestaw prostych narzędzi, zamiast gotowych efektów to jest to! Naprawdę nie wyobrażam sobie teraz powrotu do jpg. Rawy - to fakt - są cholernie czasochłonne, ale opłaca się.<div class="serendipity_imageComment_center" style="width: 525px"><div class="serendipity_imageComment_img"><a  class="serendipity_image_link"  rel='lightbox' href='http://szuman.eu/uploads/high-key-1.jpg'><img class="serendipity_image_center" width="525" src="http://szuman.eu/uploads/high-key-1.jpg" alt="high-key" /></a></div><div class="serendipity_imageComment_txt">Moje pierwsze zdjęcia w high-key :)</div></div><a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Technika_high-key" target="_blank" title="high-key">High-key</a> to technika, której celem jest uzyskanie maksymalnej ilości jasnych tonów przy zminimalizowaniu rejestrów czarnych. Proces powstawania takiego zdjęcia zaczyna się jeszcze przed chwyceniem przez fotografa aparatu w dłonie, bowiem wcześniej należy zadbać o to, aby w kadrze dominowały jasne odcienie (tło - np. pościel, strój - coś białego lub w kolorach pastelowych, rekwizyty - np. Jasny kubek, pluszak etc.). Ja ten etap poniekąd zaniedbałem, ale tylko dlatego, iż wcześniej nie planowałem tych zdjęć w h-k. Do zastosowania high-key na zdjęciach Konrada podkusiła mnie jego bardzo młoda osóbka i miękkość obrazu narysowanego przez Heliosa 44M-4. Mając taki materiał postanowiłem spróbować (niewiele brakowało, a nieco wcześniej usunąłbym raw-y z tej sesji, które już wywołałem).<div class="serendipity_imageComment_center" style="width: 525px"><div class="serendipity_imageComment_img"><a  class="serendipity_image_link"   rel='lightbox' href='http://szuman.eu/uploads/high-key-2.jpg'><img class="serendipity_image_center" width="525" height="788" src="http://szuman.eu/uploads/high-key-2.jpg" alt="high-key" /></a></div><div class="serendipity_imageComment_txt">Moje pierwsze zdjęcia w high-key :)</div></div> <br /><a href="http://szuman.eu/archives/714-High-key_po_raz_pierwszy.html#extended">Ciąg dalszy "High-key po raz pierwszy"</a>
            </div>
        </content>
        <dc:subject>fotografia</dc:subject>

    </entry>
    <entry>
        <link href="http://szuman.eu/archives/712-Helios_44M-4_przykladowe_zdjecia_sample.html" rel="alternate" title="Helios 44M-4 przykładowe zdjęcia (sample)" />
        <author>
            <name>szuman</name>
                    </author>
    
        <published>2010-06-07T11:38:13Z</published>
        <updated>2010-07-12T01:01:18Z</updated>
        <wfw:comment>http://szuman.eu/wfwcomment.php?cid=712</wfw:comment>
    
        <slash:comments>13</slash:comments>
        <wfw:commentRss>http://szuman.eu/rss.php?version=atom1.0&amp;type=comments&amp;cid=712</wfw:commentRss>
    
            <category scheme="http://szuman.eu/categories/19-Fotografia" label="Fotografia" term="Fotografia" />
    
        <id>http://szuman.eu/archives/712-guid.html</id>
        <title type="html">Helios 44M-4 przykładowe zdjęcia (sample)</title>
        <content type="xhtml" xml:base="http://szuman.eu/">
            <div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml">
                Bez dwóch zdań: zakochałem się w tym obiektywie!!! I będą kolejne na m42, bo te dają najwięcej frajdy z fotografowania aparatem cyfrowym. Co prawda, ręczne ostrzenie absorbuje na tyle, że podczas szybkich ujęć typu akcja-reakcja nie starcza uwagi na dopracowanie kadru: mam na myśli jakieś z grubsza uporządkowanie zdjęcia, bo ze stałką, jaką jest Helios 44, idealnie można tylko wtedy, gdy się dupsko ulokowało we właściwym miejscu. I to jest super :)<br />
<br />
W przeddzień Bożego Ciała postanowiłem wziąć i pójść na żywioł, co też dnia następnego uczyniłem: zapiąłem Heliosa do body, a żeby było ciekawiej, zrezygnowałem z przejściówki z potwierdzeniem ostrości na rzecz tej zwykłej, od której moja przygoda z m42 się zaczęła. I wiesz co się okazało? Nauczyłem się ostrzyć bez elektroniki, wyczułem ten obiektyw tak dobrze, że lepiej się nim posługuję teraz, bez chipa i potwierdzenia AF, niż z. Wyczułem obiektyw, wiem kiedy jest naprawdę ostro, a kiedy tylko na to wygląda – tę umiejętność (nazywam ją skalibrowaniem oka ;)) jednak trudno byłoby zdobyć bez adaptera z dandelionem - elektronicznym układem umożliwiającym korzystanie z potwierdzenia ostrości przez body. Krótka piłka: mam na zbyciu adapter Olympus 4/3 / m42 i sprzedam tanio :) A jeśli nie sprzedam, to może jeszcze kiedyś się przyda, bo - o czym wspominałem - zamierzam swoją szklarnie powiększyć o kolejne manualne obiektywy m42.<div class="serendipity_imageComment_center" style="width: 525px"><div class="serendipity_imageComment_img"><a  class="serendipity_image_link"  rel='lightbox' href='http://szuman.eu/uploads/26.jpg'><img class="serendipity_image_center" width="525" src="http://szuman.eu/uploads/26.jpg" alt="Helios 44m-4 sample przykładowe zdjęcia próbne" /></a></div><div class="serendipity_imageComment_txt">Helios 44M-4 + Olympus</div></div>Podczas procesji robiłem co chciałem, a celność mojego oko-focusa niewiele ustępowała systemowym obiektywom. Myślę, ze gdybym bardziej domknął przysłonę, to byłoby jeszcze lepiej. W sumie i tak nie ostrzyłem na „pełnej dziurze” - podczas procesji pierścień przysłony wskazywał wartości między 2,8 a 4. Nieco śmielej, jeśli chodzi o otwarcie się na świat i światło, poczynałem sobie w minioną sobotę, kiedy szwagra synkowi napśtykałem parę sympatycznych zdjęć. W tym przypadku nie domykałem przysłony bardziej, niż do 2,8, ale z tego, co mi się wydaje, wszystkie zdjęcia poniżej zamieszczone są zrobione na f/2.0. Proszę o wyrozumiałość względem kompozycji tych zdjęć; naprawdę ciężko zadbać o inne walory estetyczne, kiedy z malutką głębią ostrości trzeba ręcznie ostrzyć celując w ruchliwe dziecko. Jakaś 1/3 sesji wyszła nieostro, ale - co bardzo istotne - liczba chybionych strzałów malała wraz z upływem czasu :)<br />
<br />
Wszystkim, których fotografia nudzi, polecam zabawę z manualnymi obiektywami. Dają sporo frajdy, a przy tym przepięknie rysują. Takiej plastyki i miękkości próżno szukać wśród najpopularniejszych, współczesnych szkieł. Żałuję tylko, że nie posiadam pełnoklatkowego korpusu, bo wtedy byłoby jeszcze ciekawiej :)<br />
<br />
Zdjęcia poniżej mocno okaleczone adresem bloga, ale niestety tak musi być. Helios 44 jest bardzo popularnym towarem na Allegro, a sprzedawcy nie mają skrupułów w kradnięciu wszystkiego, czym można swoje aukcje podeprzeć. Nie wszyscy, ale przypadków było wiele; choć moich zdjęć jeszcze nikt (chyba) nie skrobnął, to już z wpisu na temat przejściówki z dandelionem korzystano, w dodatku wybiórczo i nieco pokrętnie. Dlatego, niestety, te „ozdobniki” w środku zdjęć. <br /><a href="http://szuman.eu/archives/712-Helios_44M-4_przykladowe_zdjecia_sample.html#extended">Ciąg dalszy "Helios 44M-4 przykładowe zdjęcia (sample)"</a>
            </div>
        </content>
        <dc:subject>fotografia</dc:subject>
<dc:subject>helios 44m-4</dc:subject>
<dc:subject>m42</dc:subject>

    </entry>
    <entry>
        <link href="http://szuman.eu/archives/711-Dni_Debicy_2010_Soul_Dance_i_ARA_-_zdjecia.html" rel="alternate" title="Dni Dębicy 2010: Soul Dance i ARA - zdjęcia" />
        <author>
            <name>szuman</name>
                    </author>
    
        <published>2010-06-01T00:05:57Z</published>
        <updated>2010-07-12T01:01:06Z</updated>
        <wfw:comment>http://szuman.eu/wfwcomment.php?cid=711</wfw:comment>
    
        <slash:comments>5</slash:comments>
        <wfw:commentRss>http://szuman.eu/rss.php?version=atom1.0&amp;type=comments&amp;cid=711</wfw:commentRss>
    
            <category scheme="http://szuman.eu/categories/19-Fotografia" label="Fotografia" term="Fotografia" />
    
        <id>http://szuman.eu/archives/711-guid.html</id>
        <title type="html">Dni Dębicy 2010: Soul Dance i ARA - zdjęcia</title>
        <content type="xhtml" xml:base="http://szuman.eu/">
            <div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml">
                <div class="serendipity_imageComment_center" style="width: 525px"><div class="serendipity_imageComment_img"><a href="http://www.szuman.eu/archives/711-Dni_Debicy_2010_Soul_Dance_i_ARA_-_zdjecia.html#extended" title="Dni Dębicy 2010 galeria zdjęć - Soul Dance i ARA"><img class="serendipity_image_center" width="525" src="http://szuman.eu/images/dni-debicy-2010-soul-dance-ara/34.jpg" alt="Dni Dębicy 2010 galeria zdjęcia Soul Dance i ARA" /></a></div><div class="serendipity_imageComment_txt">Dni Dębicy 2010 - niedziela, 31 maja<br />
<strong>"Soul Dance" i "ARA"</strong> - kliknij na zdjęcie, aby obejrzeć całą galerię (galeria w rozwinięciu wpisu)</div></div>Był czas - zupełnie niedawno - kiedy fotografii brakowało mi, jak psu na łańcuchu wolności, ale teraz jest zgoła odwrotnie i na brak okazji do babrania się w zdjęciach nie narzekam. W chwili obecnej mam ponad 20 GB raw-ów do wywołania, ~15 GB gotowych jpg-ów do kadrowania i kosmetyki i kolejne pewne okazje do wyżycia się z aparatem w ręce! Dwie sesje zakochanych, wypad z Arturem pod Jasło na maraton MTB (wstępnie jadę, ale tu może się jeszcze coś zmienić) no i do tego wszystkiego dorzucam to, że w wolnych chwilach zamierzam uprawiać klasykę. Ha!<br />
<br />
W sobotę, 29 maja, byłem na weselu; weselicho jak to weselicho, czyli event cholernie nie lubiany przeze mnie. Chwała temu, kto wymyślił fotografię!!! Dzięki temu onemu mogę z ręką na sercu powiedzieć, że „bawiłem się” na weselu. Bo normalne weselne atrakcje absolutnie mnie nie jarają - nawet żarcie :) A no i <a href="http://fotopromedia.pl" title="FotoProMedia Rzeszów - fotografia ślubna" target="_blank" >zawodowcy wynajęci do profesjonalnej obsługi foto</a> okazali się być przesympatycznymi człowiekami: pogadałem, pożartowałem, zdjęciami się wymienimy, a suma sumarum okazało się, że na tym weselu byli ciekawszym mi towarzystwem, niźli niektórzy szanowni biesiadnicy przy stole. Choć na ten osąd duży wpływ ma fakt, iż nie chlałem na równi z nimi, bo chciałem trochę zdjęć dobrych zrobić (swoje nadrobiłem później, ale nie sposób uczciwie ocenić na ile). Tak czy owak fotograficznie zadowolony z wesela jestem i jedna rzecz cholernie ciekawa: mojemu aparatowi chyba udzielił się podniosły nastrój weselicha, bo sprężył się i dał iso-1600 czyściutkie jak nigdy dotąd. Rok temu, na weselu szwagra iso-800 wyszło paskudniej, niż w miniony weekend 1600. Jednak znajomość sprzętu i praca w raw-ach swoje robi.<br />
<br />
Zdjęć z wesela jeszcze nie wywołałem - tkwię w rawach na etapie ustawiania się młodych w drzwiach kościoła :) Opublikuję ten wpis i ruszę z tą ślubną robotą dalej, a tymczasem zapraszam do obejrzenia galerii z niedzielnego (30 maja) pokazu dębickich grup tanecznych na scenie ustawionej na płycie dębickiego rynku. Przed naprawdę licznie zgromadzoną publiką (zaraz po tańcach był (sic!) Bayer Full) zaprezentowało się kilka szkół tańca nie tylko z Dębicy, ale również z paru europejskich miast partnerskich. Mnie najbardziej (tradycyjnie) interesował występ grupy ARA, która akurat jako ostatnia miała wyjść na scenę. Przed ARA tańczyły zespoły ze Szkoły Tańca i Ruchu „Soul Dance”, którym - o czym dowiedziałem się na miejscu - również przyszło robić zdjęcia. Grupy „Soul Dance” zaprezentowały kilka choreografii, z których z nazwy znam: „Niezdiagnozowani”, „Mimy” i „Duchy”. ARA wypadła z krótkim układem „hip-hop”, na który uparły się dziewczęta z zespołu :) Szczerze powiem, że nawet niegłupio zrobiły, bo ten układ znają bardzo dobrze i stremowane taką publiką z czymś trudniejszym mogłyby mieć kłopoty. Niech zbierają więc doświadczenie i oswajają się ze sceną, a w pierwsze urodziny ARA (te jakoś na wakacjach) będą miały co wspominać i o czym opowiadać :) Tyle teraz ode mnie; zapraszam do obejrzenia galerii (85 zdjęć), a sam zabieram się za zdjęcia z wesela - może nawet paroma najlepszymi się kiedyś pochwalę ;) <br /><a href="http://szuman.eu/archives/711-Dni_Debicy_2010_Soul_Dance_i_ARA_-_zdjecia.html#extended">Ciąg dalszy "Dni Dębicy 2010: Soul Dance i ARA - zdjęcia"</a>
            </div>
        </content>
        <dc:subject>dębica</dc:subject>
<dc:subject>fotografia</dc:subject>
<dc:subject>osobiste</dc:subject>

    </entry>
    <entry>
        <link href="http://szuman.eu/archives/706-Swiatowy_Dzien_Tanca_Adept_i_mistrz_-_zdjecia.html" rel="alternate" title="Światowy Dzień Tańca: &quot;Adept i mistrz&quot; - zdjęcia" />
        <author>
            <name>szuman</name>
                    </author>
    
        <published>2010-05-18T19:52:41Z</published>
        <updated>2010-07-12T01:00:21Z</updated>
        <wfw:comment>http://szuman.eu/wfwcomment.php?cid=706</wfw:comment>
    
        <slash:comments>9</slash:comments>
        <wfw:commentRss>http://szuman.eu/rss.php?version=atom1.0&amp;type=comments&amp;cid=706</wfw:commentRss>
    
            <category scheme="http://szuman.eu/categories/19-Fotografia" label="Fotografia" term="Fotografia" />
    
        <id>http://szuman.eu/archives/706-guid.html</id>
        <title type="html">Światowy Dzień Tańca: &quot;Adept i mistrz&quot; - zdjęcia</title>
        <content type="xhtml" xml:base="http://szuman.eu/">
            <div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml">
                W niedzielę, 16 maja o godzinie 17:00 w DK „Mors” w Dębicy miało miejsce widowisko taneczne „Adept i mistrz”, zorganizowane przy okazji obchodów Światowego Dnia Tańca. Światowy Dzień Tańca wypada w kwietniu, ale z powodu żałoby narodowej po katastrofie prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem, imprezę „Adept i mistrz” przełożono na inny termin. <br />
<br />
Pogoda była fatalna, bo już prawie dobę nieustannie padał deszcz; najchętniej to bym z domu dupska nie ruszał, ale... ktoś tam musiał robić zdjęcia i tym kimś miałem być ja. Właściwie zamierzałem skupić się jedynie na <a href="http://www.a-r-a.pl/component/content/article/2-news/43-zdjecia-z-wystepu-grupy-tanecznej-ara-w-widowisku-tanecznym-adept-i-mistrz.html" title="Grupa Taneczna ARA, Dębica">występie grupy tanecznej ARA</a>, ale jak mawiają (albo mawiać dopiero zaczną) „okazja czyni zdjęcie” i jeśli użyć liczby mnogiej, to okazji powodujących powstawanie zdjęć miałem pod dostatkiem. Nie ja jeden z resztą, bo aparatów z ludźmi było sporo, ale w tym wpisie skupiam się na sobie. Może poza jednym wyjątkiem: pozdrowienia i wyrazy szacunku dla pana, który cholernie mnie zagiął - niemalże zawstydził. Pan ów, no cóż... spójrzcie na aparat, którym pracował:<div class="serendipity_imageComment_center" style="width: 525px"><div class="serendipity_imageComment_img"><img class="serendipity_image_center" width="525" height="350" src="http://szuman.eu/uploads/25.jpg" alt="Adept i mistrz - światowy dzień tańca w Dębicy 16 maja 2010 foto galeria zdjęcia" /></div><div class="serendipity_imageComment_txt">Brak guziczków i wyświetlacza na pleckach aparatu przykuł moją uwagę.</div></div>Wyrazy uznania! Choć sam nie kadruję via LCD i staram się ograniczać rolę automatyki do minimum, to ze swoją cyfrową lustrzanką i tak czułem się przy Panu jak uczniak. Bardzo chciałbym zobaczyć te zdjęcia. Ehh.. tak wziąć i wdrepnąć w świat negatywów... może kiedyś, gdy do tego dojrzeję - albo wcale. <br />
<br />
Wróćmy jednak do głównego tematu tego wpisu :) Widowisko podzielone było na dwie części. W pierwszej odsłonie wystąpiły zespoły początkujące, ze skromnym portfolio występów. W części drugiej natomiast zatańczyły grupy bardziej doświadczone, które miasta, w jakich dotąd występowały, lepiej poznają po deskach scen i garderobach, niż np. po zabytkach :)<br />
<br />
Najbardziej podobał mi się występ rzeszowskiego Teatru Ulicznego „ZONE”, któremu poświęciłem sporą część fotorelacji. Najbardziej wkurzał mnie reflektor, obok którego siedziałem.<br />
<br />
W poniższej galerii zdjęć nie znajdziecie wszystkich zespołów, które wzięły udział w widowisku "Adept i mistrz". Nie byłem tam dla organizatora lub mediów, więc mogłem i pozwoliłem sobie fotografować tylko to, na co miałem ochotę, lub też na co sprzęt mi pozwolił. Dobry sprawdzian był to dla mnie i dla moich fotoklamotów; prądu starczyło, miejsca na kartach brakło (trza dokupić), brakło również jasności obiektywom - tu półśrodkiem mogłaby być łaska producenta sprzętu, gdyby ten raczył udostępnić wyższą maksymalną czułość. Jasny, najlepiej uniwersalny obiektyw na takie okazje trza będzie kiedyś kupić. Grunt, że wyszedłem obronną ręką, zdjęć zrobiłem więcej niż chciałem i teraz mam przyjemność zaprosić do ich obejrzenia. Malutkie są, bo dużo ich (121 sztuk).  <br /><a href="http://szuman.eu/archives/706-Swiatowy_Dzien_Tanca_Adept_i_mistrz_-_zdjecia.html#extended">Ciąg dalszy "Światowy Dzień Tańca: &quot;Adept i mistrz&quot; - zdjęcia"</a>
            </div>
        </content>
        <dc:subject>dębica</dc:subject>
<dc:subject>fotografia</dc:subject>

    </entry>
    <entry>
        <link href="http://szuman.eu/archives/705-Wisloka_w_Debicy_wylala._Bedzie_powodz.html" rel="alternate" title="Wisłoka w Dębicy wylała. Będzie powódz?" />
        <author>
            <name>szuman</name>
                    </author>
    
        <published>2010-05-17T18:52:54Z</published>
        <updated>2010-07-12T01:00:04Z</updated>
        <wfw:comment>http://szuman.eu/wfwcomment.php?cid=705</wfw:comment>
    
        <slash:comments>15</slash:comments>
        <wfw:commentRss>http://szuman.eu/rss.php?version=atom1.0&amp;type=comments&amp;cid=705</wfw:commentRss>
    
            <category scheme="http://szuman.eu/categories/19-Fotografia" label="Fotografia" term="Fotografia" />
    
        <id>http://szuman.eu/archives/705-guid.html</id>
        <title type="html">Wisłoka w Dębicy wylała. Będzie powódz?</title>
        <content type="xhtml" xml:base="http://szuman.eu/">
            <div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml">
                Wczoraj poziom Wisłoki na odcinku wzdłuż alei Jana Pawła II podnosił się bardzo szybko; w ciągu niespełna trzech godzin wzrósł o 1-2 metry (na oko) i wieczorem, około godziny 20 miejscami w niektórych miejscach zaledwie 2 metry dzieliły płaszczyznę wody od powierzchni gruntu. Dziś Wisłoka wylała, zalewając niezabezpieczone przed powodzią tereny. Osiedle Słoneczne, chronione potężnym wałem przeciwpowodziowym, po godzinie 18 miało się dobrze - rzeka z brzegów wystąpiła, ale wciąż brakuje jej kilku metrów, by pokonać wał. Nie wiem jak jest teraz, słyszę tylko deszcz dudniący o parapet...<br />
<br />
Nie będę się rozpisywał, bo wciąż jeszcze ślęczę nad <a href="http://www.szuman.eu/archives/706-Swiatowy_Dzien_Tanca_w_Debicy_2010_-_zdjecia.html" title="Adept i mistrz - fotogaleria, zdjęcia foto - Międzynarodowy Dzień Tańca - Dębica">zdjęciami z wczorajszego widowiska tanecznego "Adept i mistrz"</a> organizowanego z okazji Międzynarodowych Dni Tańca. Poniżej zamieszczam 36 zdjęć zrobionych dziś po godzinie 18, z krótkim komentarzem własnym.<div class="serendipity_imageComment_center" style="width: 525px"><div class="serendipity_imageComment_img"><a  class="serendipity_image_link"  rel='lightbox' href='http://szuman.eu/images/wisloka-wylala-17-maja-2010/1.jpg'><img class="serendipity_image_center" width="525" src="http://szuman.eu/images/wisloka-wylala-17-maja-2010/1.jpg" alt="Powódź w Dębicy 17 maja 2010 - Wisłoka wylała - galeria foto, zdjęcia" /></a></div><div class="serendipity_imageComment_txt">Dębica, 17 maja 2010, zdjęcia wykonane między godz. 18:00 a 18:45<br />
Korek na Kościuszki, jadąca na sygnale Straż Pożarna (pierwszy raz widziałem strażacki autokar)</div></div><div class="serendipity_imageComment_center" style="width: 525px"><div class="serendipity_imageComment_img"><a  class="serendipity_image_link"  rel='lightbox' href='http://szuman.eu/images/wisloka-wylala-17-maja-2010/2.jpg'><img class="serendipity_image_center" width="525" src="http://szuman.eu/images/wisloka-wylala-17-maja-2010/2.jpg" alt="Powódź w Dębicy 17 maja 2010 - Wisłoka wylała - galeria foto, zdjęcia" /></a></div><div class="serendipity_imageComment_txt">Dębica, 17 maja 2010, zdjęcia wykonane między godz. 18:00 a 18:45<br />
Rondo przed mostem na Zawierzbiu. Mnóstwo ludzi spaceruje po wale przeciwpowodziowym</div></div><div class="serendipity_imageComment_center" style="width: 525px"><div class="serendipity_imageComment_img"><a  class="serendipity_image_link"  rel='lightbox' href='http://szuman.eu/images/wisloka-wylala-17-maja-2010/3.jpg'><img class="serendipity_image_center" width="525" src="http://szuman.eu/images/wisloka-wylala-17-maja-2010/3.jpg" alt="Powódź w Dębicy 17 maja 2010 - Wisłoka wylała - galeria foto, zdjęcia" /></a></div><div class="serendipity_imageComment_txt">Dębica, 17 maja 2010, zdjęcia wykonane między godz. 18:00 a 18:45<br />
Przed mostem na Zawierzbiu - zalany plac manewrowy (po prawej)</div></div> <br /><a href="http://szuman.eu/archives/705-Wisloka_w_Debicy_wylala._Bedzie_powodz.html#extended">Ciąg dalszy "Wisłoka w Dębicy wylała. Będzie powódz?"</a>
            </div>
        </content>
        <dc:subject>dębica</dc:subject>
<dc:subject>fotografia</dc:subject>

    </entry>
    <entry>
        <link href="http://szuman.eu/archives/701-Filtr_polaryzacyjny_co_to,_po_co_i_co_daje.html" rel="alternate" title="Filtr polaryzacyjny: co to, po co i co daje?" />
        <author>
            <name>szuman</name>
                    </author>
    
        <published>2010-05-11T22:52:00Z</published>
        <updated>2010-07-12T00:59:52Z</updated>
        <wfw:comment>http://szuman.eu/wfwcomment.php?cid=701</wfw:comment>
    
        <slash:comments>3</slash:comments>
        <wfw:commentRss>http://szuman.eu/rss.php?version=atom1.0&amp;type=comments&amp;cid=701</wfw:commentRss>
    
            <category scheme="http://szuman.eu/categories/19-Fotografia" label="Fotografia" term="Fotografia" />
    
        <id>http://szuman.eu/archives/701-guid.html</id>
        <title type="html">Filtr polaryzacyjny: co to, po co i co daje?</title>
        <content type="xhtml" xml:base="http://szuman.eu/">
            <div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml">
                Wiosna w pełni, a i lato swoje rychłe przybycie zaanonsowało. Na dworze coraz cieplej, coraz więcej słonka, coraz więcej wypraw za miasto, gdzie ładnych widoczków nie brakuje... Czas majówek, pikników, weekendowych eskapad i wyjazdów w góry bądź nad morze (tudzież jeziora lub oceany), a gdziekolwiek by człek swego tyłka nie wywoził, to aparat fotograficzny wziąć ze sobą musi. Małe i poczciwe aparaty kompaktowe aka małpki coraz częściej zamieniane są na lustrzanki lub tzw. Superzoomy, bo nawet niedzielni pstrykacze szukają nowych, lepszych możliwości i rozwiązań, dzięki którym ich fotki będą jeszcze bardziej fajowe. <br />
<br />
Wpis ten dedykuję wszystkim posiadaczom aparatów fotograficznym z optyką pozwalającą na mocowanie różnorakich filtrów. Na rynku dostępnych jest wiele rodzajów filtrów fotograficznych, ale w tym wpisie skupię się na filtrze polaryzacyjnym. Powód prosty: lato tuż tuż, zbliżają się wakacje i czas całej reszty rekreacyjnych bzdetów, a na te okoliczności właśnie filtry CPL (Circular Polarizer) najbardziej się przydają.<div class="serendipity_imageComment_center" style="width: 525px"><div class="serendipity_imageComment_img"><img class="serendipity_image_center" width="525" height="369" src="http://szuman.eu/uploads/filtr-polaryzacyjny-emolux.jpg" alt="filtr polaryzacyjny - zdjęcia, fotki, przykłady działania" /></div><div class="serendipity_imageComment_txt">Filtr polaryzacyjny Emolux. Nie jest to filtr z najwyższej półki, ale efekty działania widać i póki co wystarczyć mi musi, bo nowy (lepszy/droższy) kupię dla nowego obiektywu - w kity 58mm inwestować już nie zamierzam. <br />
<br />
Aha, wybaczcie mocno pobazgrane zdjęcia, ale handlarze z Allegro kradną zdjęcia (i nie tylko) na potęgę i takie niepodpisane, lub podpisane dyskretnie, za bardzo by ich kusiły ;)</div></div>Filtr polaryzacyjny ma jedno zasadnicze zadanie: pochłaniać efekt polaryzacji światła. Jeśli z tego zadania wywiązuje się należycie, to z jego użyciem można uzyskać wiele ciekawych efektów, m.in.:<ul><li>można skontrastować niebo: chmury pozostaną białe (a także mniej mętne i szarawe), a sam błękit nieba stanie się ciemniejszy</li><li>można wyeliminować odbicia w szybie i na powierzchni wody, dzięki czemu można zajrzeć za szybę lub pod wodę</li><li>można wyeliminować odblask światła np. na karoseriach samochodów, dzięki czemu na zdjęciu widoczny będzie lakier pojazdu, a nie blask słońca</li><li>można fotografować obraz z wyświetlaczy LCD</li><li>kolory na zdjęciach stają się bardziej kontrastowe i żywe, gdyż efekt polaryzacji, którego filtr CPL jest zabójcą, występuje praktycznie na wszystkich powierzchniach (rośliny, elementy architektury etc.)</li></ul> <br /><a href="http://szuman.eu/archives/701-Filtr_polaryzacyjny_co_to,_po_co_i_co_daje.html#extended">Ciąg dalszy "Filtr polaryzacyjny: co to, po co i co daje?"</a>
            </div>
        </content>
        <dc:subject>ciekawostki</dc:subject>
<dc:subject>fotografia</dc:subject>
<dc:subject>polecam</dc:subject>

    </entry>
    <entry>
        <link href="http://szuman.eu/archives/688-31_przykazan_dla_fotoamatorow_-_Jan_Sunderland.html" rel="alternate" title="31 przykazań dla fotoamatorów - Jan Sunderland" />
        <author>
            <name>szuman</name>
                    </author>
    
        <published>2010-04-23T22:01:00Z</published>
        <updated>2010-07-12T00:59:41Z</updated>
        <wfw:comment>http://szuman.eu/wfwcomment.php?cid=688</wfw:comment>
    
        <slash:comments>9</slash:comments>
        <wfw:commentRss>http://szuman.eu/rss.php?version=atom1.0&amp;type=comments&amp;cid=688</wfw:commentRss>
    
            <category scheme="http://szuman.eu/categories/19-Fotografia" label="Fotografia" term="Fotografia" />
    
        <id>http://szuman.eu/archives/688-guid.html</id>
        <title type="html">31 przykazań dla fotoamatorów - Jan Sunderland</title>
        <content type="xhtml" xml:base="http://szuman.eu/">
            <div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml">
                Jan Sunderland (ur. 7 lutego 1891 w Warszawie, zm. 3 września 1979 w Warszawie) - artysta fotografik, artysta plastyk, krytyk i teoretyk sztuki. Współzałożyciel Związku Polskich Artystów Fotografików, posiadacz najwyższego, międzynarodowego tytułu w fotografii artystycznej: Excellence Honoraire FIAP. Autor książek z dziedziny fotografii. <a target="_blank" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Jan_Sunderland" title="Jan Sunderland">Więcej o Janie Sunderlandzie w Wikipedii</a>.<br />
<br />
"31 przykazań dla fotoamatorów" (tekst z 1975 roku) jest zbiorem cennych wskazówek - prawd, które każdy, kto chce się mienić fotografem, a nie fotusiem, powinien znać i umieć stosować w praktyce. Za życia Jana Sunderlanda fotografia wyglądała zupełnie inaczej, niż dziś, 31 lat po jego śmierci. Niektóre przykazania straciły więc świeżość, ale postaram się je unowocześnić tak, aby miały przełożenie także w fotografii cyfrowej. Moje uwagi do poszczególnych wskazówek dopisane są <em>kursywą</em>. Zapraszam!<br />
<br />
<strong>31 przykazań estetycznych dla fotoamatorów</strong><br />
<br />
1. Zapamiętaj sobie na zawsze i na każdą chwilę, że obraz fotograficzny to nie tylko pewna treść, lecz zarazem przedmiot składający się z plam i linii. Te plamy i linie winny tworzyć całość harmonijną, czyli miłą dla oka. <br />
<br />
<em>Poczytaj sobie o kompozycji w fotografii - w internecie sporo na ten temat napisano. Jeśli nauczysz się stosować podstawowe reguły z „trójpodziałem” na czele i wejdzie Ci to w krew, wówczas właściwe komponowanie kadrów powinno stać się tak proste, jak układanie szyneczki i plasterka pomidorka na kromce chleba :) Ale pamiętaj: najpierw podstawy podstaw i swoboda w ich stosowaniu.</em><br />
<br />
2. Malarz może układać wszystkie części swego obrazu, ty możesz tylko wybierać cząstki rzeczywistości, jakie Ci wzrok przedkłada. Miej więc oczy stale szeroko otwarte na świat; wypatruj tych jego fragmentów, które coś znaczą, i tych, które tworzą ładne bądź mocne w wyrazie obrazy. Szukaj więc piękna i wyrazu. <br />
<br />
3. Fotografując na materiałach czarno-białych, naucz się nie widzieć barw; staraj się zobaczyć motyw w tonach czerni, różnych odcieni szarości i bieli, czyli tak, jak będzie wyglądało zdjęcie. <br />
<br />
<em>W dobie fotografii cyfrowej posiadacze aparatów nie mają takich ograniczeń, jak w czasach fotografii analogowej. Dzisiaj można po prostu pstryknąć, a dopiero później zastanowić się nad tym, czy zdjęcie będzie czarno-białe czy kolorowe. To przykazanie warto jednak wziąć sobie do serca, by już przed zrobieniem zdjęcia móc decydować o jego ostatecznej formie. Widząc kadr przeanalizować, czy korzystniejsza będzie dlań kolorowość, czy skala szarości i po podjęciu decyzji skomponować zdjęcie tak, aby było najlepiej.</em><br />
<br />
4. Przyjrzyj się dobrze wybranemu tematowi: czy nie ma w nim czegoś, co by zepsuło zdjęcie. Jeżeli z głowy fotografowanej osoby "wyrasta" drzewo lub słup telegraficzny, to albo przesuń tę osobę, albo sam stań z aparatem w innym miejscu. <br />
<br />
<em>Do tego naucz się decydować o tym, której osoby przesunięcie będzie korzystniejsze dla fotografii - w szczególności podczas fotografowania z dużą głębią ostrości.</em><br />
<br />
5. Fotografuj tylko to, co Ci się podoba albo Cię interesuje. Ale zważ, że Van Gogh potrafił wziąć za temat obrazu stare buciki i stworzyć arcydzieło.  <br /><a href="http://szuman.eu/archives/688-31_przykazan_dla_fotoamatorow_-_Jan_Sunderland.html#extended">Ciąg dalszy "31 przykazań dla fotoamatorów - Jan Sunderland"</a>
            </div>
        </content>
        <dc:subject>fotografia</dc:subject>
<dc:subject>inne</dc:subject>
<dc:subject>polecam</dc:subject>

    </entry>
    <entry>
        <link href="http://szuman.eu/archives/681-Przedmalzenska_sesja_Doroty_i_Tomka.html" rel="alternate" title="Przedmałżeńska sesja Doroty i Tomka" />
        <author>
            <name>szuman</name>
                    </author>
    
        <published>2010-04-12T23:40:00Z</published>
        <updated>2010-07-12T00:59:30Z</updated>
        <wfw:comment>http://szuman.eu/wfwcomment.php?cid=681</wfw:comment>
    
        <slash:comments>12</slash:comments>
        <wfw:commentRss>http://szuman.eu/rss.php?version=atom1.0&amp;type=comments&amp;cid=681</wfw:commentRss>
    
            <category scheme="http://szuman.eu/categories/19-Fotografia" label="Fotografia" term="Fotografia" />
    
        <id>http://szuman.eu/archives/681-guid.html</id>
        <title type="html">Przedmałżeńska sesja Doroty i Tomka</title>
        <content type="xhtml" xml:base="http://szuman.eu/">
            <div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml">
                Zdominowany przez doniesienia ze Smoleńska weekend spędziłem w Krakowie. Od dawna z Kobietą mą Oblubienicą planowaliśmy taki kilkudniowy wypad do szwagierki i jej narzeczonego, z którym za niespełna dwa miesiące przed ołtarzem powiedzą sobie owe słynne, sakramentalne „tak”. Prawdopodobnie przez to wesele przepadnie mi <a href="http://www.szuman.eu/archives/672-Witalij_Kliczko_vs._Albert_Sosnowski_-_29_maja_2010.html" title="Witalij Kliczko vs Albert Sosnowski">walka Kliczki z Sosnowskim</a>, ale niczego jeszcze nie przesądzam, bo może jakiś fortel się znajdzie ;)<br />
<br />
Do Krakowa pojechałem z osobistą misją popełnienia małej, spacerowej sesji zdjęciowej parze u schyłku ich narzeczeńskiego okresu. Ślubne zdjęcia trzaskają wszyscy, ale przedślubne już nie. Umówiliśmy się na pierwszy weekend po świętach wielkanocnych i pech chciał, że akurat wtedy pogoda się zepsuła. Sesja jak w planach była, tak się odbyła - w deszczu, pod dachem chmur i prawie bez słońca, ale nie odpuściliśmy (przynajmniej częściowo). <br />
<br />
Zdjęcia powstawały spontanicznie, bez wcześniejszego scenariusza. Improwizacja pełna oparta o system: narzeczeni, jak za młodych lat i początku znajomości łażą sobie po mieście, a ja łażę za nimi (lub przed) i uwieczniam to, co mi pokażą. Niestety, przez dupowatą pogodę nie mogliśmy zaliczyć wszystkich „ich” miejscówek i przełożyliśmy to na inny, pogodny termin. W planach więc jest sesja nr 2, a na razie zapraszam do obejrzenia paru zrobionych już kadrów.<div class="serendipity_imageComment_center" style="width: 525px"><div class="serendipity_imageComment_img"><a  class="serendipity_image_link"   rel='lightbox' href='http://szuman.eu/images/krakow-10-04-2010/1.jpg'><img class="serendipity_image_center" width="525" src="http://szuman.eu/images/krakow-10-04-2010/1m.jpg" alt="przedślubna sesja zdjęciowa narzeczonych Doroty i Tomka" /></a></div><div class="serendipity_imageComment_txt">Przedślubna sesja Doroty i Tomka</div></div><div class="serendipity_imageComment_center" style="width: 525px"><div class="serendipity_imageComment_img"><a  class="serendipity_image_link"   rel='lightbox' href='http://szuman.eu/images/krakow-10-04-2010/2.jpg'><img class="serendipity_image_center" width="525" src="http://szuman.eu/images/krakow-10-04-2010/2m.jpg" alt="przedślubna sesja zdjęciowa narzeczonych Doroty i Tomka" /></a></div><div class="serendipity_imageComment_txt">Przedślubna sesja Doroty i Tomka</div></div><div class="serendipity_imageComment_center" style="width: 525px"><div class="serendipity_imageComment_img"><a  class="serendipity_image_link"   rel='lightbox' href='http://szuman.eu/images/krakow-10-04-2010/3.jpg'><img class="serendipity_image_center" width="525" src="http://szuman.eu/images/krakow-10-04-2010/3m.jpg" alt="przedślubna sesja zdjęciowa narzeczonych Doroty i Tomka" /></a></div><div class="serendipity_imageComment_txt">Przedślubna sesja Doroty i Tomka</div></div> <br /><a href="http://szuman.eu/archives/681-Przedmalzenska_sesja_Doroty_i_Tomka.html#extended">Ciąg dalszy "Przedmałżeńska sesja Doroty i Tomka"</a>
            </div>
        </content>
        <dc:subject>fotografia</dc:subject>
<dc:subject>osobiste</dc:subject>

    </entry>
    <entry>
        <link href="http://szuman.eu/archives/679-Nokia_2700_Classic_-_aparat_i_jakosc_zdjec_sample.html" rel="alternate" title="Nokia 2700 Classic - aparat i jakość zdjęć (sample)" />
        <author>
            <name>szuman</name>
                    </author>
    
        <published>2010-04-06T20:07:00Z</published>
        <updated>2010-07-12T00:59:09Z</updated>
        <wfw:comment>http://szuman.eu/wfwcomment.php?cid=679</wfw:comment>
    
        <slash:comments>1</slash:comments>
        <wfw:commentRss>http://szuman.eu/rss.php?version=atom1.0&amp;type=comments&amp;cid=679</wfw:commentRss>
    
            <category scheme="http://szuman.eu/categories/19-Fotografia" label="Fotografia" term="Fotografia" />
    
        <id>http://szuman.eu/archives/679-guid.html</id>
        <title type="html">Nokia 2700 Classic - aparat i jakość zdjęć (sample)</title>
        <content type="xhtml" xml:base="http://szuman.eu/">
            <div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml">
                Chciałem test ten popełnić jeszcze przed Wielkanocą, ale niestety nie udała mi się ta sztuka z tak prozaicznych powodów, jakim są brak czasu lub pamięci (momentami). Na szczęście w święta, podczas spacerku w niedzielne popołudnie pstryknąłem kilka zdjęć z myślą o niniejszym wpisie, do fot tych dorzuciłem kilka wcześniej pstrykniętych (przy różnych okazjach), a zestaw ten uzupełniłem dziś o zdjęcia prezentujące zachowanie się aparatu w deszczowy dzień. Czegoś jeszcze potrzeba do zaprezentowania możliwości telefonowego aparatu? Tak! Balans bieli i efekty, których prezentacji również w tym wpisie nie zabraknie. Zapraszam!<div class="serendipity_imageComment_center" style="width: 525px"><div class="serendipity_imageComment_img"><img class="serendipity_image_center" width="525" src="http://szuman.eu/images/nokia-2700-classic/6.jpg" alt="Nokia 2700 Classic - test aparatu, jakość zdjęć, sample" /></div><div class="serendipity_imageComment_txt">Nokia 2700 Classic - test aparatu</div></div>Nokia 2700 Classic wyposażona jest w aparat, na którego matrycy upchano 2 miliony pixeli. To dużo, jak na telefon i jego techniczne predyspozycje fotograficzne - tym bardziej, że jest to telefon z dolnej półki cenowej. Niezorientowanym przypominam, iż magiczna liczba megapixeli absolutnie nie jest proporcjonalna do jakości zdjęć, a w wielu przypadkach rzecz ma się wręcz odwrotnie: im więcej megapixeli, tym gorzej. Aby telefony ładne zdjęcia robiły, ich producenci powinni się skupić nie na zwiększaniu liczby punktów (pixeli) na matrycach, ale m.in. na wyposażeniu aparacików w lepszej jakości soczewki. Wraz z liczbą pixeli powinna wzrastać fizyczna wielkość matryc. Jeśli większa matryca, to optyka też większa, co przy jej plastikowej konstrukcji... szkoda gadać :)<br />
<br />
W dalszej części wpisu umieściłem 24 zdjęcia z informacją o sposobie ich wykonania i komentarzem dotyczącym zachowania się aparatu w danej sytuacji. W każde z zamieszczonych zdjęć można kliknąć, by zobaczyć je w powiększeniu, zaś <a href="http://www.szuman.eu/images/nokia-2700-classic/nokia-2700-classic-test-aparatu/nokia-2700-classic-sample.zip" title="Nokia 2700 Classic aparat fotograficzny - ściągnij sample prezentujące jakość zdjęć">pod tym linkiem do ściągnięcia jest</a> archiwum .zip (~7,4 MB) z oryginalnymi, nie muśniętymi żadnym algorytmem komputerowego softu fotkami. Oryginalne zdjęcia są ponumerowane w taki sam sposób, jak te we wpisie. <br />
<br />
Video? Cóż, funkcja nagrywania klipów filmowych telefonem Nokia 2700 Classic jest tak bezdennie badziewna, że lepiej o niej nie wspominać. Jest bezużyteczna, a wszelkie osiągnięte efekty prezentują poziom tak bardzo żenujący, że najrozsądniej jest opcję filmowania po prostu ignorować. W skrócie: 176x144, pływający obraz, dźwięk lepiej wyłączyć i tylko do 30 sekund nagrania. A z resztą... będzie filmik, na końcu wpisu :) <br /><a href="http://szuman.eu/archives/679-Nokia_2700_Classic_-_aparat_i_jakosc_zdjec_sample.html#extended">Ciąg dalszy "Nokia 2700 Classic - aparat i jakość zdjęć (sample)"</a>
            </div>
        </content>
        <dc:subject>nokia 2700 classic</dc:subject>
<dc:subject>telefony</dc:subject>
<dc:subject>test</dc:subject>

    </entry>
    <entry>
        <link href="http://szuman.eu/archives/661-Zima_jak_za_dawnych_dobrych_lat__+_foto_.html" rel="alternate" title="Zima jak za dawnych dobrych lat [ + foto ]" />
        <author>
            <name>szuman</name>
                    </author>
    
        <published>2010-02-16T15:30:00Z</published>
        <updated>2010-07-12T00:58:57Z</updated>
        <wfw:comment>http://szuman.eu/wfwcomment.php?cid=661</wfw:comment>
    
        <slash:comments>7</slash:comments>
        <wfw:commentRss>http://szuman.eu/rss.php?version=atom1.0&amp;type=comments&amp;cid=661</wfw:commentRss>
    
            <category scheme="http://szuman.eu/categories/19-Fotografia" label="Fotografia" term="Fotografia" />
    
        <id>http://szuman.eu/archives/661-guid.html</id>
        <title type="html">Zima jak za dawnych dobrych lat [ + foto ]</title>
        <content type="xhtml" xml:base="http://szuman.eu/">
            <div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml">
                Oto zima pełną gębą - taka, za jaką wzdychają nasi rodzice i dziadkowie. Zima 2009/2010:<ul><li>siarczyste mrozy</li><li>masa śniegu</li><li>śnieg nie topnieje po kilku dniach</li></ul><br />
Ostatnimi laty żadna z zim tych wszystkich cech w sobie nie łączyła; była albo mroźna, albo obfita w opady śniegu, który jednak szybko topniał. Ten też kiedyś stopnieje i lepiej już teraz zaopatrywać się w worki z piachem, bo wiosennymi powodziami pachnie, jak za dawnych lat.<br />
<br />
<a href="http://www.szuman.eu/archives/542-Debica_zalana_-_wpis_na_goraco_+_zdjecia_+_video.html" title="Powódź w Dębicy 2009">W lecie nas zalało</a>, a w zimie zasypało - modelowo. Gorzej będzie, jak to wszystko zacznie topnieć. Nie wiem jak w innych miastach wygląda sytuacja ze śniegiem, a dokładniej z jego wywożeniem w miejsca, gdzie będzie mógł sobie spokojnie rozpływać się, głupi. W moim mieście zaspy jak urosły, tak stoją i nie widać, aby ktoś zamierzał je uporządkować. Niektórzy twierdzą, że to wina nieprzyjęcia przez radę miejską projektu budżetu na ten rok, ale czy naprawdę jest sens łączyć politykę z zimą?<div class="serendipity_imageComment_center" style="width: 525px"><div class="serendipity_imageComment_img"><img class="serendipity_image_center" width="525" height="250"  src="http://szuman.eu/uploads/zima-2009-2010-zaspy.jpg" alt="Zima 2009/2010 Dębica zdjęcia zaspy" /></div><div class="serendipity_imageComment_txt">Zima 2009/2010</div></div>Zasypało nas sakramencko. Nie pamiętam aż tak obfitej zimy (7 lat temu była podobna, ale raczej w śnieg uboższa od obecnie trwającej), za to starsze pokolenia chętnie wspominają zimy, jakie pamiętają ze swojego dzieciństwa. Dla dzieciaków fajda, a dla dorosłych – ja w każdym bądź razie mam już tej zimy serdecznie dość. Śniegu mi przeszkadza i jest go za dużo. A do tego już drugi raz udało mu się wydrzeć mnie po kolacji z domu. Z aparatem w dłoni. Tym razem jednak ograniczyłem się do krótkiego spacerku, szybkich kadrów i równie szybkiej obróbki tych zdjęć. Nie chciało mi się marznąć, bo dopiero co wyzdrowiałem (cały poprzedni tydzień w wyrze). I dobrze, że nie stawiałem sobie jakiś specjalnie wymyślnych celów, bo osłabiony jeszcze jestem i ręka lubi zadrżeć - co to przy nocnych zdjęciach z ręki ma kolosalne znaczenie. <br />
<br />
Zapraszam teraz do galerii z mojej wczorajszej przechadzki. Będę miał co swoim potomkom pokazać, jeśli jakieś kolejne globalne ocieplenie zepsuje przyszłe zimy. Tak wyglądał wschodni kawałek Dębicy późnym wieczorem 15 lutego roku pańskiego 2010. <br /><a href="http://szuman.eu/archives/661-Zima_jak_za_dawnych_dobrych_lat__+_foto_.html#extended">Ciąg dalszy "Zima jak za dawnych dobrych lat [ + foto ]"</a>
            </div>
        </content>
        <dc:subject>dębica</dc:subject>
<dc:subject>fotografia</dc:subject>

    </entry>
    <entry>
        <link href="http://szuman.eu/archives/656-Spacer_po_miescie_zimowa_noca_-_foto.html" rel="alternate" title="Spacer po mieście zimową nocą - foto" />
        <author>
            <name>szuman</name>
                    </author>
    
        <published>2010-02-03T02:53:54Z</published>
        <updated>2010-07-12T00:58:43Z</updated>
        <wfw:comment>http://szuman.eu/wfwcomment.php?cid=656</wfw:comment>
    
        <slash:comments>7</slash:comments>
        <wfw:commentRss>http://szuman.eu/rss.php?version=atom1.0&amp;type=comments&amp;cid=656</wfw:commentRss>
    
            <category scheme="http://szuman.eu/categories/19-Fotografia" label="Fotografia" term="Fotografia" />
    
        <id>http://szuman.eu/archives/656-guid.html</id>
        <title type="html">Spacer po mieście zimową nocą - foto</title>
        <content type="xhtml" xml:base="http://szuman.eu/">
            <div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml">
                Nigdy nie wiem, kiedy dorwie mnie wena, a gdy już mnie dopada, to rzadko jestem pewien, o co jej właściwie chodzi i do czego dokładnie chce mnie wykorzystać. Tak było i tym razem: kilka kwadransów po północy z głupia wyjrzałem sobie przez okno - ot, w żadnym konkretnym celu. Sypał śnieg, zerknąłem więc pod światło, by ocenić intensywność opadów. Z latarni zwisały sporych gabarytów sople - znak, że za dnia cieplutko musiało być. Tak też było i ostało się na noc; na termometrze zaledwie 5 stopni mrozu. <br />
<br />
Fajnie te sople wyglądały; gapiąc się na nie postanowiłem wziąć aparat, ruszyć dupę na dwór i zrobić parę zdjęć. Prąd w akumulatorze świeży, stabilizacja matrycy wymiata, ręka moja wyjątkowo tego dnia pewna (mało kawy piłem i dobrze spałem), a to do nocnej foto-przechadzki konfiguracja znakomita :) Statywu nie lubię, po stokroć! Wolę dynamikę, ruch i najlepiej się czuję chwytając chwile. Nie dla mnie żmudne picowanie kadru, kręcenie korbkami, pierścieniami i nakrętkami przy statywie, głaskanie poziomicy itd. itd. itd. Raz takie kilkugodzinne tourné po mieście ze statywem sobie urządziłem i przez kilka następnych dni odczuwałem je w krzyżach. <br />
<br />
Dlatego tym razem zdecydowałem się olać statyw i postawić na wysoką czułość. Ciul z szumami; dobre ujęcie zawsze się obroni. Aparat mam jaki mam: Olympus e-520 z matrycą LiveMOS, z której zdjęcia znośnie wyglądają jedynie do ISO-800. Na ISO-1600 szumi tak, że granda i ja tej nocy postanowiłem zdać się na tę grandę właśnie. Z ISO-1600 poszedłem polować na sople. <br />
<br />
Po kilku pstrykach temat sopli postanowiłem sobie darować. Wszystkie one podobne jedne do drugich, a do ciekawych ujęć i kombinowania przydałyby mi się: albo użyteczna ISO-6400 albo statyw. Pierwsze poza zasięgiem, a o statywie już pisałem. Co więc dalej? Skoro już dupę ruszyłem i z domu wybyłem, pasuje to wykorzystać. Noc piękna, świeżutki śnieżek, żywej duszy lubiącej wpakować się w kadr... Wymyśliłem sobie, że bez żadnego ciśnienia sprawdzę sobie pewną rzecz, o której od pewnego czasu myślałem. Zmieniłem więc obiektyw na krótki (do sopli na latarniach z dłuższego strzelałem), dokładnie zabezpieczyłem torbę przez zawiewającym śniegiem, przygotowałem sobie szmatkę do przecierania szkła i pomaszerowałem w kierunku miasta. <br />
<br />
Na chodniku śniegu przynajmniej po kostki - jedynie na jezdni pięty wystawały ponad puch. „Przydałyby się Relaxy”. W połowie drogi do Rynku minął mnie pług odśnieżający ulice, natomiast w ścisłym centrum miasta omal nie wpadłem pod mniejszy pług zbierający śnieg z chodników. Później trochę się z nim ścigałem: chciałem przynieść do domu obrazki miasta zasypanego, by mogli je później zobaczyć ci, którzy w nocy śpią, a ten traktor mi ten śnieg zgarniał. <br />
<br />
Zimowa noc jest piękna. Jakieś 2,5-3 godziny spędziłem na mieście. Rynek i okolice, dworce PKP i PKS i okolice, plac Solidarności i okolice - na więcej nie starczyło mi czasu i jego okolic. Jeśli jednak jeszcze jedna taka noc się nadarzy, to pójdę i od początku będę wiedział po co. Tylko miejscówki zmienię.<br />
<br />
<strong>Od strony technicznej</strong><br />
Marzy mi się jaśniejszy obiektyw i body z lepsza matrycą. ISO-1600 z obiektywem o świetle zaczynającym się od 3,5 wystarczyło mi na fotografowanie z czasami 1-1/10 sekundy, co bez dobrej stabilizacji (tę na szczęście posiadam) byłoby niemożliwością - oczywiście przy fotografowaniu z ręki. Czasy mogłem mieć ciut dłuższe, ale o 0,5 EV podżyłowałem ekspozycję, by później tego w domu nie robić. Szumy z RAW-ów ochoczo wyłażą, gdy w trakcie wywoływania rozjaśnia się zdjęcia. Z ciekawostek dodam jeszcze, że używałem na zmianę dwóch rodzajów pomiaru światła: punktowego i centralnego (nie mylić z centralnie ważonym; pomiar centralny opiera się na środkowej części kadru).<br />
<br />
Zapraszam do galerii - 48 zdjęć z mojego nocnego spaceru po mieście w dalszej części wpisu. Zainteresowani danymi EXIF mogą być zadowoleni, ponieważ wszystkie te informacje są w plikach. Najszybszy sposób na ich odczytanie, to przeglądarka internetowa Opera i na wybranym zdjęciu prawy przycisk myszy i „Właściwości obrazka...” :) <br /><a href="http://szuman.eu/archives/656-Spacer_po_miescie_zimowa_noca_-_foto.html#extended">Ciąg dalszy "Spacer po mieście zimową nocą - foto"</a>
            </div>
        </content>
        <dc:subject>dębica</dc:subject>
<dc:subject>fotografia</dc:subject>

    </entry>
    <entry>
        <link href="http://szuman.eu/archives/649-Zaskoczyly_mnie_kaczki_foto.html" rel="alternate" title="Zaskoczyły mnie kaczki [foto]" />
        <author>
            <name>szuman</name>
                    </author>
    
        <published>2010-01-24T23:07:00Z</published>
        <updated>2010-07-12T00:58:31Z</updated>
        <wfw:comment>http://szuman.eu/wfwcomment.php?cid=649</wfw:comment>
    
        <slash:comments>4</slash:comments>
        <wfw:commentRss>http://szuman.eu/rss.php?version=atom1.0&amp;type=comments&amp;cid=649</wfw:commentRss>
    
            <category scheme="http://szuman.eu/categories/19-Fotografia" label="Fotografia" term="Fotografia" />
    
        <id>http://szuman.eu/archives/649-guid.html</id>
        <title type="html">Zaskoczyły mnie kaczki [foto]</title>
        <content type="xhtml" xml:base="http://szuman.eu/">
            <div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml">
                Lubię brać ze sobą aparat, gdy mam coś do załatwienia na mieście. Czasem trzeba na coś poczekać, a nic czasu lepiej nie zabija, niż fotografia dla przyjemności. Poza tym można być świadkiem niepowtarzalnej sceny, którą należy zauważyć z wyprzedzeniem i odpowiednio szybko zareagować. Jeśli „ten moment” zauważa się w czasie rzeczywistym, to pozostaje jedynie obserwować go, bo na zdjęcie jest już za późno. <br />
<br />
Taką jedną sytuację w pełni świadomie przegapiłem. Stałem obok skrzyżowania i wymieniałem obiektyw, kiedy zobaczyłem, że z podporządkowanej będzie wyjeżdżał kurier. Skręcał w prawo i obydwa pasy w tym kierunku miał wolne, bo od lewej mieli czerwone światło. Wiedziałem, że młody skręcając nie omieszka sobie mocniej przycisnąć, a że Ford Transit napęd ma na tylną oś, to gościa jak nic zarzuci. Ładny miałbym kadr, bo w świetnym miejscu sobie stanąłem, a gościa wywinęło o ponad 30 stopni. Ale odpuściłem sobie i ze stoickim spokojem wkręcałem 40-150mm. Żal mi było tego ujęcia, ale aparat brałem z mocnym postanowieniem „zero reporterki” i zdecydowany byłem w nim wytrwać.<br />
<br />
Kilka dni wcześniej u Darka Tyrpina pojawił się <a target="_blank" href="http://blog.tyrpin.pl/?p=962" title="Polowanie na kolory Dariusz Tyrpin">wpis ze zdjęciami kolorowych obiektów w zimowej scenerii</a>. Kozacki pomysł zajebiście mi się spodobał; zabierając ze sobą aparat na miasto myślałem o tym, że sam się mogę z takim tematem zmierzyć. Śnieg akurat świeżutki był, a w dodatku co jakiś dosypywało go jeszcze. Szybko przekonałem się, że nic z tego jednak nie będzie; takie zdjęcia, to robić nie w mieście, gdzie samochodów, ludzi, budynków i innych obiektów pełno, ale gdzieś na jakiś końcach świata, tudzież jego początkach. Tylko tam można znaleźć piękne, czyste, białe kadry. <br />
<br />
Tak więc polowanie na kolory odpuściłem sobie i koncepcja nowa brzmiała: jak coś trafię w kolorze na bieli, to będzie miło, ale dzień nie będzie stracony, jeśli na karcie przyniosę do domu inny temat. Zatem luz i spontan aka. pstrykanie bez pełnego zaangażowania. Zresztą cel mojego z domu dupy ruszenia był zupełnie inny i ewentualne zdjęcia, to tylko tak przy okazji.<br />
<br />
Wrócę jeszcze do wymiany obiektywu, której nie planowałem. Krótki spełniał swoją powinność, ale tylko do momentu, w którym zauważyłem dzikie kaczki pluskające się w jednym z potoków płynących przez centrum miasta. Dokładnie w tym potoku płynącym między Bankiem Spółdzielczym a ZUiRT-em po południowej stronie ulicy. Kaczki jak kaczki, ale niecodziennym wydało mi się miejsce ich pływania. Ten potok to przecież jeden śmierdzący ściek! Syf do entej – po drugiej stornie ulicy jest plac z ławeczkami i latem bywają takie dni, że nie da się tam wysiedzieć, bo tak z tego potoku trąci. Zaskoczyły mnie rosoły i nim względnie się do nich ustawiłem, to odleciały. Wyczaiłem je jeszcze jakieś 200 metrów dalej, ale odpuściłem sobie, bo musiałbym się przedzierać przez jakieś chaszcze i na bank bym je spłoszył. Poniżej parę zdjęć – właściwie wszystkie, jakie zrobiłem. <br /><a href="http://szuman.eu/archives/649-Zaskoczyly_mnie_kaczki_foto.html#extended">Ciąg dalszy "Zaskoczyły mnie kaczki [foto]"</a>
            </div>
        </content>
        <dc:subject>dębica</dc:subject>
<dc:subject>fotografia</dc:subject>
<dc:subject>osobiste</dc:subject>

    </entry>
    <entry>
        <link href="http://szuman.eu/archives/614-Miasto_we_mgle_-_zdjecia.html" rel="alternate" title="Miasto we mgle - zdjęcia" />
        <author>
            <name>szuman</name>
                    </author>
    
        <published>2009-12-10T10:45:00Z</published>
        <updated>2010-07-12T00:58:09Z</updated>
        <wfw:comment>http://szuman.eu/wfwcomment.php?cid=614</wfw:comment>
    
        <slash:comments>10</slash:comments>
        <wfw:commentRss>http://szuman.eu/rss.php?version=atom1.0&amp;type=comments&amp;cid=614</wfw:commentRss>
    
            <category scheme="http://szuman.eu/categories/19-Fotografia" label="Fotografia" term="Fotografia" />
    
        <id>http://szuman.eu/archives/614-guid.html</id>
        <title type="html">Miasto we mgle - zdjęcia</title>
        <content type="xhtml" xml:base="http://szuman.eu/">
            <div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml">
                No i nie wytrzymałem. Taka cudowna mgiełka przyszła, że nie wysiedziałem w domu, wziąłem i ze sprzętem na ramieniu polazłem na miasto. Nie chciałem iść, ale nie potrafiłem oprzeć się pokusie. Długo walczyłem: a to rozsądkiem i płynącymi zeń argumentami, a to bardziej na chama systemem „nie bo nie i kropka”.<br />
<br />
Siedziałem sobie rano i walczyłem ze stroną, którą kuzynce swojej robię. Za oknem pogoda taka, że nawet własnego psa bym na dwór nie wypuścił. Nie mam psa, ale czysto hipotetycznie. Nie padało, ale dużo wody w powietrzu wisiało. W okolicach godziny ósmej zaobserwowałem, że ta mgła z każdym kwadransem gęstnieje, miast opadać, jak jej popularniejsza, poranna siostra. Łypałem okiem w okno i z każdym kolejnym łypnięciem coraz mocniej mnie telepało. Niemal czułem linę przywiązaną do mojego pasa, za którą to ktoś ciągnie mnie przed blok. <br />
<br />
Nie chciałem się z domu ruszać, bo przecież strona i problem z nią sam się nie rozwiąże, ale kiedy zawiesina za oknem zaczęła pochłaniać stojącą 15-20 metrów od ściany bloku wierzbę, nie wytrzymałem. Szlag, fuck i inne takie leciały, ale jak w transie naciągałem na dupę wyjściowe gacie, jednocześnie sprawdzając w pamięci, czy sprzęt mój aby gotowy do użycia jest. Czyściłem jakoś niedawno (nową szmatkę trzeba było ochrzcić), akumulatory naładowane, a przynajmniej zapasówka... Powinno być ok, wszystko w torbie jest (sprawdziłem szybko) - no to w drogę, bo mi mgła ucieknie!<div class="serendipity_imageComment_center" style="width: 525px"><div class="serendipity_imageComment_img"><img class="serendipity_image_center" width="525" src="http://szuman.eu/images/miasto-we-mgle/miasto-we-mgle.jpg" alt="Miasto we mgle - galeria zdjęć, mgła" /></div><div class="serendipity_imageComment_txt">Środa, 9 grudnia, godzina 9 z groszami</div></div>Cudownie! Dużo, dużo mgły! Troszeczkę obawiałem się o aparat, bo super szczelny, to on nie jest, a wilgoci w powietrzu w cholerę... raz się żyje, w końcu deszcz nie leje, a we mgle inną delikatną elektronikę nieraz użytkowałem i nic złego się jej nie stało. <br />
<br />
Z domu wyszedłem o 9 i wtedy to mgła była tak gęsta, że odpowiednio długim nożem dałoby się ją ciąć. Pierwsze zdjęcia ulicy zaskoczyły mnie; tak strasznie były zamglone, że aż nieprawdopodobnie to wyglądało. Gdybym miał je tylko w JPG-ach, to przyczyny takiego zamglenia szukałbym w zjechanym poniżej wszelkich możliwych wartości kontraście, ale do cholery miałem RAW-y i wyglądały równie mlecznie! Próby podciągania kontrastu nawet w RAW-ach spełzały na niczym; z pustego i Salomon nie naleje - taka mgła i już. <br />
<br />
W późniejszych kwadransach widoczność stale się poprawiała; obskoczyłem Rynek, Kolejową i chciałem jeszcze parę innych miejsc zaliczyć, ale pod urzędem pocztowym (wstąpiłem coś wysłać) spotkałem wujka swego i resztę mgły przegadaliśmy. Trudno, zdjęć i tak się nazbierało sztuk 53. Zapraszam do obejrzenia :) <br /><a href="http://szuman.eu/archives/614-Miasto_we_mgle_-_zdjecia.html#extended">Ciąg dalszy "Miasto we mgle - zdjęcia"</a>
            </div>
        </content>
        <dc:subject>dębica</dc:subject>
<dc:subject>fotografia</dc:subject>

    </entry>
    <entry>
        <link href="http://szuman.eu/archives/601-Czy_da_sie_oswoic_gawrony_i_kawki_+foto.html" rel="alternate" title="Czy da się oswoić gawrony i kawki? [+foto]" />
        <author>
            <name>szuman</name>
                    </author>
    
        <published>2009-11-27T08:20:57Z</published>
        <updated>2010-07-12T00:57:55Z</updated>
        <wfw:comment>http://szuman.eu/wfwcomment.php?cid=601</wfw:comment>
    
        <slash:comments>7</slash:comments>
        <wfw:commentRss>http://szuman.eu/rss.php?version=atom1.0&amp;type=comments&amp;cid=601</wfw:commentRss>
    
            <category scheme="http://szuman.eu/categories/19-Fotografia" label="Fotografia" term="Fotografia" />
    
        <id>http://szuman.eu/archives/601-guid.html</id>
        <title type="html">Czy da się oswoić gawrony i kawki? [+foto]</title>
        <content type="xhtml" xml:base="http://szuman.eu/">
            <div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml">
                Te czarne brzydale robią gołębiom konkurencję. Wcale bym się nie zdziwił, gdyby z ręki żarły, ale niestety nie miałem przy sobie okruchów, żeby to sprawdzić. Opanowały Plac Solidarności, gdzie teraz gołębi nie uświadczysz. Jeszcze w zeszłym roku gruchadeł wszędzie było pełno, a teraz zajmują głównie rynek i okolice plus niektóre osiedla, jeśli wiedzą, że tam żreć dostaną.<br />
<br />
A gawrony, skurczydrobie, nic się nie boją. Stare jeszcze jako tako płochliwe, ale młode to i z metra ledwie zwracają na człowieka uwagę. Chciałem strzelić kilku takim serię jak zbierają się do lotu i startują, ale szybko przyszło mi się przekonać, że takim nie spieszno w przestworza. Nie dość, że latać im się nie chciało, to nawet wystraszyć się nie dawały. Musiałbym za nimi ganiać i nogami machać, ale to b wykluczyło fotografowanie.<div class="serendipity_imageComment_center" style="width: 525px"><div class="serendipity_imageComment_img"><img class="serendipity_image_center" width="525" src="http://szuman.eu/images/gawrony/gawron.jpg" alt="Gawron" /></a></div><div class="serendipity_imageComment_txt">Tak blisko podszedł, skubany, i taką pozę uwalił, że normalnie zbaraniałem :)</div></div>Te małe, to już wogle adepci szkoły zen. By zwrócić uwagę któregoś, musiałem mlaskach, klakać, ciumkać i inne durne odgłosy wydawać, a i tak, jeśli już się któryś popatrzył, to jakby od niechcenia i na króciutką chwilkę. Irytujące to było jak cholera; za dzieciaka chciałem sobie takiego złapać i poprzytulać, to szans na to nie było, bo spieprzały, że tylko pierzem sypało, a teraz? Jeden to prawie pode mną przeszedł, łypiąc tylko co chwilę w obiektyw. Co za ptaszyska...<br />
<br />
Kilka pokoleń spędzonych na tym placu, to i stare zrobią się takie śmiałe. Jestem tego pewien; jak się teraz młode oswoją, to później ich młode podpatrzą i też im się udzieli - i tak z każdym pokoleniem bardziej. Nauczą się, że uciekać się nie opłaca, bo później żarcia trzeba po śmietnikach szukać, a to bywa wątpliwej jakości. He, już to widzę: Kraków ma gołębie, a Dębica ma gawrony. „Krakowskie gołębie” i „dębickie wrony”. Bo jakie miasto, takie miejskie ptactwo ;) <br /><a href="http://szuman.eu/archives/601-Czy_da_sie_oswoic_gawrony_i_kawki_+foto.html#extended">Ciąg dalszy "Czy da się oswoić gawrony i kawki? [+foto]"</a>
            </div>
        </content>
        <dc:subject>ciekawostki</dc:subject>
<dc:subject>dębica</dc:subject>
<dc:subject>fotografia</dc:subject>

    </entry>
    <entry>
        <link href="http://szuman.eu/archives/589-Program_do_RAW-ow_Osobiscie_polecam_Raw_Therapee..html" rel="alternate" title="Program do RAW-ów? Osobiście polecam Raw Therapee." />
        <author>
            <name>szuman</name>
                    </author>
    
        <published>2009-11-19T06:59:37Z</published>
        <updated>2010-07-12T00:57:46Z</updated>
        <wfw:comment>http://szuman.eu/wfwcomment.php?cid=589</wfw:comment>
    
        <slash:comments>5</slash:comments>
        <wfw:commentRss>http://szuman.eu/rss.php?version=atom1.0&amp;type=comments&amp;cid=589</wfw:commentRss>
    
            <category scheme="http://szuman.eu/categories/19-Fotografia" label="Fotografia" term="Fotografia" />
    
        <id>http://szuman.eu/archives/589-guid.html</id>
        <title type="html">Program do RAW-ów? Osobiście polecam Raw Therapee.</title>
        <content type="xhtml" xml:base="http://szuman.eu/">
            <div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml">
                Szczęśliwi posiadacze aparatów oferujących zapis fotografii w cyfrowym negatywie, wcześniej czy później stają przed dylematem: jaki program wybrać do wywoływania zdjęć z plików RAW? <br />
<br />
Wybór jest prosty, bo szanujący się i swoich klientów producenci aparatów dołączają do zakupionego sprzętu odpowiednie oprogramowanie? <br />
<br />
Nie. Wybór absolutnie nie jest prosty, jeśli po uwagę weźmie się możliwości systemowej ciemni i porówna je do tego, co oferuje fachowe, rozbudowane oprogramowanie stworzone po to, by spełnić oczekiwania najbardziej wybrednych RAW-amatorów.<br />
<br />
Programy do wywoływania plików RAW dołączane przez producentów do zakupowanych aparatów nie oferują zbyt wiele. Ich działanie najczęściej opiera się na tych samym algorytmach, którymi dysponuje aparat i które wykorzystuje podczas zapisu zdjęcia w formacie JPG. Jedyna różnica między zrzuconym z aparatu jotpegiem, a wywołanym w dołączonym do aparatu programie polega na tym, że odpowiednie parametry można sobie na spokojnie dobrać po zrobieniu zdjęcia. <br />
<br />
Bliskie pokrewieństwo systemowych programów do RAW-ów z softem w aparatach ogranicza. Bez względu na to, kiedy zdjęcie jest wyostrzane, odszumiane, kontrastowane itd. efekt będzie jednakowy. Bo te same algorytmy, bo to sam ubóstwo opcji. Jak dla mnie, jedynymi plusami kitowego programu do plików RAW są:<ul><li>szybkość działania</li><li>gwarantowana zgodność z formatem pliku RAW danego modelu aparatu</li></ul><br />
Jak ktoś jest minimalistą i/lub ceni sobie tani lansik, to systemowa ciemnia w zupełności mu wystarczy: będzie miał se tego swojego RAW-a i będzie se z niego jotpegi robił.<br />
<br />
Jest jednak inny typ ludzia - ludzia, który ceni sobie przede wszystkim możliwości - ja do tego typu należę. Systemowy Olympus Master 2 ani na moment mi się nie spodobał; prosty, cukierkowy i idiotoodporny, w dodatku z tymi samymi opcjami, co w aparacie. Używam go jedynie do aktualizacji firmware aparatu i obiektywów, bo do swoich RAW-ów znalazłem istne i w dodatku darmowe cudeńko. Cudeńko zwie się Raw Therapee, mam je w wersji 2.4 RC2 i patrzę na nie czasem jak na kobietę: bez niej ani rusz, poznawanie jej to długa i niekoniecznie kończąca się droga, a ma tyle opcji i możliwości ich kombinacji, że chyba nigdy wszystkich nie poznam :)<br />
<br />
W związku z powyższą złożonością natury Raw Therapee skupię się jedynie na jego najistotniejszych cechach.  <br /><a href="http://szuman.eu/archives/589-Program_do_RAW-ow_Osobiscie_polecam_Raw_Therapee..html#extended">Ciąg dalszy "Program do RAW-ów? Osobiście polecam Raw Therapee."</a>
            </div>
        </content>
        <dc:subject>programy windows</dc:subject>

    </entry>
    <entry>
        <link href="http://szuman.eu/archives/584-Diabel_tkwi_w_szczegolach_Asus_VH242H_foto.html" rel="alternate" title="Diabeł tkwi w szczegółach: Asus VH242H foto" />
        <author>
            <name>szuman</name>
                    </author>
    
        <published>2009-11-16T06:42:15Z</published>
        <updated>2010-07-12T00:57:35Z</updated>
        <wfw:comment>http://szuman.eu/wfwcomment.php?cid=584</wfw:comment>
    
        <slash:comments>2</slash:comments>
        <wfw:commentRss>http://szuman.eu/rss.php?version=atom1.0&amp;type=comments&amp;cid=584</wfw:commentRss>
    
            <category scheme="http://szuman.eu/categories/19-Fotografia" label="Fotografia" term="Fotografia" />
    
        <id>http://szuman.eu/archives/584-guid.html</id>
        <title type="html">Diabeł tkwi w szczegółach: Asus VH242H foto</title>
        <content type="xhtml" xml:base="http://szuman.eu/">
            <div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml">
                Pewnej nocy postanowiłem urządzić małą sesję zdjęciową pewnemu modelowi... monitora firmy Asus. Monitor ów, końcem października, trafił pod mój adres i zameldował się tu tymczasowo na jeden miesiąc :) <div class="serendipity_imageComment_center" style="width: 525px"><div class="serendipity_imageComment_img"><img class="serendipity_image_center" width="525" src="http://szuman.eu/images/asus-vh242-test/detale/16.jpg" alt="Asus VH242 foto" /></a></div><div class="serendipity_imageComment_txt">Diabeł tkwi w szczegółach, a jeden, to się nawet do mnie upodobnił ;)</div></div>Nie dorobiłem się jeszcze własnego studia z bezcieniowym oświetleniem - tak silnym, aby z ISO-100 i z do połowy domkniętą przysłoną zdjęcia z ręki strzelać. Nie posiadam namiotów bezcieniowych, ani nawet fajnych teł... Ba, nie mam nawet pewności, czy na zakup takowych się zdecyduję ;) Cóż, najbardziej kręcą mnie reportaż i street, czyli dziedziny, do których posiadanie studia jest średnio potrzebne :)<br />
<br />
Niemniej jednak uruchomiłem w głowie swej algorytm roboczo nazwany „Kreatywność Plus” i w wyniku jego działania powstała niniejsza seria szesnastu zdjęć monitora Asus VH242H. <br /><a href="http://szuman.eu/archives/584-Diabel_tkwi_w_szczegolach_Asus_VH242H_foto.html#extended">Ciąg dalszy "Diabeł tkwi w szczegółach: Asus VH242H foto"</a>
            </div>
        </content>
        <dc:subject>asus vh242</dc:subject>
<dc:subject>fotografia</dc:subject>
<dc:subject>olympus</dc:subject>
<dc:subject>test</dc:subject>

    </entry>
    <entry>
        <link href="http://szuman.eu/archives/570-Wszystkich_swietych_2009_w_obiektywie.html" rel="alternate" title="Wszystkich świętych 2009 w obiektywie" />
        <author>
            <name>szuman</name>
                    </author>
    
        <published>2009-11-02T05:18:00Z</published>
        <updated>2010-07-12T00:57:21Z</updated>
        <wfw:comment>http://szuman.eu/wfwcomment.php?cid=570</wfw:comment>
    
        <slash:comments>14</slash:comments>
        <wfw:commentRss>http://szuman.eu/rss.php?version=atom1.0&amp;type=comments&amp;cid=570</wfw:commentRss>
    
            <category scheme="http://szuman.eu/categories/19-Fotografia" label="Fotografia" term="Fotografia" />
    
        <id>http://szuman.eu/archives/570-guid.html</id>
        <title type="html">Wszystkich świętych 2009 w obiektywie</title>
        <content type="xhtml" xml:base="http://szuman.eu/">
            <div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml">
                Wymyśliłem sobie rzecz taką: cały rok zawrzeć na zdjęciach. Od święta do święta obiektywem chwytać cudze chwile i kompletować dotąd, aż powstanie z nich kalendarz. Boże Narodzenie, Sylwester, Wielkanoc, Boże Ciało, Wszystkich Świętych, a do tego rocznice państwowe – te święta zawsze widać na ulicach. I zapragnąłem je właśnie oglądać przez wizjer i kraść dla siebie. <br />
<br />
Nastał ostatni dzień października, kiedy pracę odstawiłem na bok i ubrawszy się ciepło, z torbą na ramieniu, wyruszyłem na podbój cmentarzy :) 31 października okazał się być zbyt krótkim dniem: zanim się rozkręciłem, zaczęło zmierzchać. No nic to – pomyślałem – wieczorem to dopiero będzie! Wymyśliłem, że tego dnia już daruję sobie fotografowanie; dzienny reportaż mam, a na nocny najlepszą porą będzie wieczór 1 listopada. <br />
<br />
Niedziela, 1 listopada: nie mogłem się doczekać, aż za oknem zrobi się ciemno :) W końcu, nareszcie, hip hip hurra! Przed wyjściem jeszcze szybki przegląd sprzętu i... plany trafił szlag! Aparat niedomaga... Po włączeniu na wyświetlaczu widnieje komunikat „Poczekaj chwilę...”, ale ta chwila może trwać tym dłużej, im bardziej chcę, aby już się skończyła. Zdjęcia można robić, ale nie ma dostępu do żadnych ustawień dostępnych via menu. Naciśnięcie i zwolnienie spustu wywoływało wibracje takie, jakie wydaje system stabilizacji matrycy podczas wyłączania sprzętu. Już w piątek wziął i zaczął tak świrować, ale te zwieszki trwały krótko. W sobotę problemów nie było żadnych, natomiast w niedzielę nie dało się aparatu używać! W myślach poleciała cała litania kurew, z których kilka trafiło na język... W takiej chwili diabli wzięli aparat!!! <br />
<br />
Nic to, gwarancji jeszcze dużo zostało, więc oddam - niech naprawią. Olympus akurat serwis ma taki, że inni mogą się na nim wzorować. Wcześniej jednak zadzwonię, może przez telefon rzucą jakimś skutecznym rozwiązaniem? Ale to jutro...<br />
<br />
No i takim oto sposobem moje fotograficzne święto umarlaków skończyło się na dzień przed rozpoczęciem. Trudno: buta nie zjem, a sznurówki nie wypiję. Może za rok? Pewnie tak, bo w tym muszą mi wystarczyć jedynie zdjęcia z dnia poprzedzającego dzień nieboszczyków. <br />
<br />
Zdjęcia, jak zwykle, wywoływałem z RAW-ów i jak zwykle później dopieszczałem. Tym razem jednak efekty tego, co ze zdjęciami wyprawiam, obserwowałem nie na swoim HP L1945wv, do którego jestem przyzwyczajony, lecz na monitorze Asus VH242, który otrzymałem do przetestowania. Między wspomnianymi monitorami istnieje kilka bardzo wyraźnych różnic: wielkość matrycy, jasność, kontrast, nasycenie... Próbowałem Asusa ustawić tak, aby świecił jak HP, ale bez powodzenia. VH242 jest zdecydowanie jaśniejszy, a to odbiło na efekcie obróbki zdjęć (te zobaczyć można w dalszej części wpisu: 41 sztuk; aby powiększyć zdjęcie, kliknij na nie). <br /><a href="http://szuman.eu/archives/570-Wszystkich_swietych_2009_w_obiektywie.html#extended">Ciąg dalszy "Wszystkich świętych 2009 w obiektywie"</a>
            </div>
        </content>
        <dc:subject>asus vh242</dc:subject>
<dc:subject>dębica</dc:subject>
<dc:subject>fotografia</dc:subject>
<dc:subject>olympus</dc:subject>

    </entry>
    <entry>
        <link href="http://szuman.eu/archives/565-Draconica_-_tancerze_ognia_z_Debicy_zdjecia.html" rel="alternate" title="Draconica - tancerze ognia z Dębicy (zdjęcia)" />
        <author>
            <name>szuman</name>
                    </author>
    
        <published>2009-10-19T10:53:52Z</published>
        <updated>2010-07-12T00:56:52Z</updated>
        <wfw:comment>http://szuman.eu/wfwcomment.php?cid=565</wfw:comment>
    
        <slash:comments>11</slash:comments>
        <wfw:commentRss>http://szuman.eu/rss.php?version=atom1.0&amp;type=comments&amp;cid=565</wfw:commentRss>
    
            <category scheme="http://szuman.eu/categories/19-Fotografia" label="Fotografia" term="Fotografia" />
    
        <id>http://szuman.eu/archives/565-guid.html</id>
        <title type="html">Draconica - tancerze ognia z Dębicy (zdjęcia)</title>
        <content type="xhtml" xml:base="http://szuman.eu/">
            <div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml">
                <div class="serendipity_imageComment_left" style="width: 240px"><div class="serendipity_imageComment_img"><a  class='serendipity_image_link'  rel='lightbox' href='http://szuman.eu/uploads/draconica-w-raju-galeria.jpg'><!-- s9ymdb:670 --><img class="serendipity_image_left" width="240" height="161"  src="http://szuman.eu/uploads/draconica-w-raju-galeria.serendipityThumb.jpg" alt="" /></a></div><div class="serendipity_imageComment_txt">Draconica podczas pokazu z okazji 10 urodzin CH Raj w Dębicy</div></div>W tym wpisie będą zdjęcia. Kilkadziesiąt sztuk. Wszystkie mojego autorstwa. Z soboty. Zdjęcia, o których z bólem myślę, że tym razem to nie aparat mnie, ale zawiodłem ja aparat. Bolesne i prawdziwe, ale daje cholerne poczucie zależności ze sprzętem. Aparat bez fotografa nie da rady i na odwrót.<br />
<br />
Draconica - grupa dębickich tancerzy ognia miała wystąpić w ramach dziesiątych urodzin Centrum Handlowego RAJ i być jedną z kilku atrakcji dwudniowej imprezy. Tak mi się fajnie sprawy poukładały, że tego wieczoru mogłem zabrać aparat i wybrać się pod Raj, by fotografować. Przyznam się, że podniecała mnie świadomość tego, że w końcu będę mógł się sprawdzić w tego typu historii :) Nigdy wcześniej tak ruchomego i migotliwego widowiska nie fotografowałem, więc na długo przed zastanawiałem się, jak to ugryźć, by było najlepiej.<br />
<br />
Znam swojego autofocusa i widziałem, że w półmroku i przy wielu szybko poruszających się obiektach biedak najzwyczajniej zgłupieje. A jak zgłupieje, to ostrości nie ustawi, a jak nie ustawi, to ja nie pstryknę! Co więc? Postanowiłem postawić na focusa tryb ręczny - nawet jak idealnie nie trafię z ostrością, to przynajmniej kadru nie przegapię. No i będę mógł się skupić na kontroli czasu migawki, bo takiż tryb fotografowania wybrałem. Zwykle działam na priorytecie przysłony, ale tym razem czasy były najważniejsze. <br />
<br />
Po zrzuceniu małych (podglądowych) jpg-ów i przejrzeniu ich zrozumiałem, jakie błędy popełniłem z tą ręczną ostrością:<br />
a) zmieniając długości ogniskowej ciągle traciłem ostrość<br />
b) mogłem zwiększyć czułość, co pozwoliłoby na domknięcie przysłony i w efekcie zwiększenie głębi ostrości<br />
c) mogłem - przynajmniej w paru momentach - pokusić się o jeszcze dłuższe czasy naświetlania - 1/4, 1/3 i 1/2 sekundy bardzo ładnie się prezentowały w moim wykonaniu. Zawdzięczam to świetnej stabilizacji w body i wygodnej/stabilnej pozycji, w jakiej pracowałem.<br />
<br />
Nic to. Żyję nadzieją, że jeszcze będzie okazja na poprawę powyższych braków. Znam już mniej więcej choreografie Draconiki, douczę się ich jeszcze z video i przy kolejnych okazjach będę wiedział wcześniej, czego się spodziewać; zaplanuję sobie kadry, ujęcia i będzie cacy :) Czuję moc! <a href="http://www.szuman.eu/archives/565-Draconica_-_tancerze_ognia_z_Debicy_zdjecia.html" title="Grupa Tancerzy Ognia - Draconica">A wy zobaczcie zdjęcia</a> :) <br /><a href="http://szuman.eu/archives/565-Draconica_-_tancerze_ognia_z_Debicy_zdjecia.html#extended">Ciąg dalszy "Draconica - tancerze ognia z Dębicy (zdjęcia)"</a>
            </div>
        </content>
        <dc:subject>dębica</dc:subject>
<dc:subject>fotografia</dc:subject>

    </entry>
    <entry>
        <link href="http://szuman.eu/archives/556-Maraton_MTB_w_Strzyzowie._Ja_tylko_na_chwile_;.html" rel="alternate" title="Maraton MTB w Strzyżowie. Ja tylko na chwilę ;)" />
        <author>
            <name>szuman</name>
                    </author>
    
        <published>2009-08-19T10:02:40Z</published>
        <updated>2010-07-12T00:56:38Z</updated>
        <wfw:comment>http://szuman.eu/wfwcomment.php?cid=556</wfw:comment>
    
        <slash:comments>9</slash:comments>
        <wfw:commentRss>http://szuman.eu/rss.php?version=atom1.0&amp;type=comments&amp;cid=556</wfw:commentRss>
    
            <category scheme="http://szuman.eu/categories/19-Fotografia" label="Fotografia" term="Fotografia" />
    
        <id>http://szuman.eu/archives/556-guid.html</id>
        <title type="html">Maraton MTB w Strzyżowie. Ja tylko na chwilę ;)</title>
        <content type="xhtml" xml:base="http://szuman.eu/">
            <div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml">
                Nici z urlopu, jaki sobie zaplanowałem i o jakim marzyła Oblubienica ma Kobieta. Za cel wakacyjnych wojaży obraliśmy sobie rodzime, swojskie morze - ale nie wyszło. Chcąc wybyć za wszelką cenę w ustalonym wcześniej terminie, musielibyśmy nasze sprawy zawodowe porzucić w głupim momencie... No tak wyszło, kurde, niestety - oto są właśnie uroki pracowania na własny rachunek. Staramy się jednak jakoś wakacjować, przeplatając to pracą. Pociesza nas wizja urlopu jesienią. Bałtyk wtedy też jest niczego sobie :)<br />
<br />
Ważna rzecz, mili Wy tu, to taka, że wkrótce*, po długich podchodach, dorobię się w końcu własnego portfolio :) Owo *wkrótce może potrwać kilka-kilkanaście tygodni, ale przy czasie, od jakiego sam pomysł żyje, to "wkrótce" jest niczym oka mgnienie :) <a href="http://szumansky.com/" target="_blank" title="Portfolio moje, aj!">Domenę dla pf już mam</a> i zajmę się zagospodarowaniem jej jak tylko dokończę stronę, którą obecnie klepię. W swoim portfolio będę chwalił się niektórymi swoimi osiągnięciami, np. stronami wuwu, fotkami, których przybywa i podobno są coraz lepsze, może muzyką - choć tu się zastanawiam, bo od dobrego roku nic nowego nie spłodziłem i w tym temacie już raczej emeryt jestem, oraz swoją kolekcją motyli. W sumie nie zbieram ich, ale jak będzie trzeba, to zacznę ;) <br />
<br />
9 sierpnia dałem się namówić kuzynowi baby swej na wypad do Strzyżowa. On - ten kuzyn, w sensie - uprawia kolarstwo chyba górskie ;) Górskie dlatego, że jak startuje, to w wyścigach mtb, ale dodałem „chyba”, bo do pracy (60km w jedną stronę) zdarzało się mu rowerze dojeżdżać, a trudno uwierzyć, aby ta jego rowerowa trasa do firmy prowadziła przez szuwary i pochyłe klepiska. Grunt, że w Strzyżowie wystartował w najdłuższej i najcięższej kategorii „giga”. Najpierw z tego powodu było nieme „łaaał”, które jednak, po 4 godzinach naszego czekania na mecie i wypatrywania go zamieniło się w stęki, kwęki i utyskiwania.<div class="serendipity_imageComment_center" style="width: 525px"><div class="serendipity_imageComment_img"><a  class='serendipity_image_link'  rel='lightbox' href='http://szuman.eu/uploads/mtb_1.jpg'><!-- s9ymdb:656 --><img class="serendipity_image_center" width="525" height="335" src="http://szuman.eu/uploads/mtb_1.jpg" alt="I Strzyżowski Maraton MTB Cyklokarpaty" /></a></div><div class="serendipity_imageComment_txt">Kilka godzin na stanowisku - na darmo. Chwila rozluźnienia i akurat wtedy nadjechał :)</div></div>6-7 godzin z aparatem w łapie, dobrze ponad tysiąc zdjęć strzelonych i doświadczenie tą drogą zdobyte + pakiet odpowiedzi na wiele dręczących mnie pytań - oto bilans. Tak w ogóle, to nie wiedziałem, że ta bateria tyle wytrzyma! Mówili, że około 500 pstryków +/-100. A tu takiego wała! Ponad 1200 zdjęć na jednym ładowaniu zrobiłem! Owym recenzentom akumulatora starcza on na 500 fot chyba dlatego, że kadrują via wyświetlacz, każdą wykonaną fotkę oglądają po pięć razy zaraz po jej wykonaniu (nie licząc automatycznego podglądu) i mają cały czas włączonego flesza w trybie auto :) Mnie ta bateria zajebiście pasuje, co nie zmienia faktu, że i tak kupię zapasową - niech rezerwowa karta pamięci nie czuje się w torbie samotna ;) Najbardziej szkoda mi migawki.<div class="serendipity_imageComment_center" style="width: 525px"><div class="serendipity_imageComment_img"><a  class='serendipity_image_link'  rel='lightbox' href='http://szuman.eu/uploads/mtb_2.jpg'><!-- s9ymdb:657 --><img class="serendipity_image_center" width="525" height="329"  src="http://szuman.eu/uploads/mtb_2.jpg" alt="I Strzyżowski Maraton MTB Cyklokarpaty" /></a></div><div class="serendipity_imageComment_txt">Jechali. Ostatni zakręt przed ostatnią prostą :)</div></div> Ze zdjęć nie jestem tak do końca zadowolony, ale z faktu ich robienia - owszem. Foty, do których faktycznie się przyłożyłem, podobają mi się, jednak celem wyprawy było spróbowanie nieznanego i eksperymentowanie. Taki mój prywatny maraton prób i błędów, którego wyniki nie powalają, ale stanowią znakomity materiał do analizy swoich poczynań. I w końcu nauczyłem się, aby podczas kręcenia pokrętłami patrzeć na korpus aparatu ;)<div class="serendipity_imageComment_center" style="width: 525px"><div class="serendipity_imageComment_img"><embed type="application/x-shockwave-flash" src="http://picasaweb.google.com/s/c/bin/slideshow.swf" width="525" height="350" flashvars="host=picasaweb.google.com&noautoplay=1&hl=pl&feat=flashalbum&RGB=0x000000&feed=http%3A%2F%2Fpicasaweb.google.com%2Fdata%2Ffeed%2Fapi%2Fuser%2Fszumansky%2Falbumid%2F5368841789754689089%3Falt%3Drss%26kind%3Dphoto%26hl%3Dpl" pluginspage="http://www.macromedia.com/go/getflashplayer"></embed></div><div class="serendipity_imageComment_txt">Zdjęcia z maratonu - pokazywacz slajdów dla leniwych. Dla reszty linki (poniżej) do galerii</div></div>Upublicznione przeze mnie fotki w większej rozdzielczości oglądać można <a href="http://picasaweb.google.com/szumansky/IStrzyzowskiMaratonMTB" title="I Strzyżowski Maraton MTB - zdjęcia" target="_blank">tutaj (PicasaWebAlbums)</a> i <a href="http://strzyzowmtb.com/xtr/quickgallery/strzyzow/index.php" title="I Strzyżowski Maraton MTB - galeria" target="_blank">tutaj (strona organizatora maratonu)</a>. Natomiast w dalszej części wpisu filmik :) <br /><a href="http://szuman.eu/archives/556-Maraton_MTB_w_Strzyzowie._Ja_tylko_na_chwile_;.html#extended">Ciąg dalszy "Maraton MTB w Strzyżowie. Ja tylko na chwilę ;)"</a>
            </div>
        </content>
        <dc:subject>fotografia</dc:subject>
<dc:subject>osobiste</dc:subject>
<dc:subject>sport</dc:subject>

    </entry>
    <entry>
        <link href="http://szuman.eu/archives/551-Zdjecia_rozpedzonych_samochodow.html" rel="alternate" title="Zdjęcia rozpędzonych samochodów" />
        <author>
            <name>szuman</name>
                    </author>
    
        <published>2009-07-19T22:10:33Z</published>
        <updated>2010-07-12T00:56:28Z</updated>
        <wfw:comment>http://szuman.eu/wfwcomment.php?cid=551</wfw:comment>
    
        <slash:comments>7</slash:comments>
        <wfw:commentRss>http://szuman.eu/rss.php?version=atom1.0&amp;type=comments&amp;cid=551</wfw:commentRss>
    
            <category scheme="http://szuman.eu/categories/19-Fotografia" label="Fotografia" term="Fotografia" />
    
        <id>http://szuman.eu/archives/551-guid.html</id>
        <title type="html">Zdjęcia rozpędzonych samochodów</title>
        <content type="xhtml" xml:base="http://szuman.eu/">
            <div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml">
                Przez myśl mi nie przeszło, że tyle frajdy może dać łapanie migawką rozpędzonych samochodów :) Zawsze chciałem się tego spróbować i nauczyć, ale albo nie było odpowiedniego sprzętu, albo wolnego czasu.<div class="serendipity_imageComment_center" style="width: 525px"><div class="serendipity_imageComment_img"><a  class='serendipity_image_link'  rel='lightbox' href='http://szuman.eu/uploads/auta_w_ruchu_1.jpg'><!-- s9ymdb:647 --><img class="serendipity_image_center" width="525"  src="http://szuman.eu/uploads/auta_w_ruchu_1.jpg" alt="Zdjęcia rozpędzonych samochodów, aut w ruchu" /></a></div><div class="serendipity_imageComment_txt">ISO-100, 29mm, 1/30s, F/16</div></div>Jak to zwykle bywa - teoria była pierwsza :) Najprostszy sposób, to pstrykanie w trybie preselekcji czasu - o ile, rzecz jasna, aparat takowy oferuje - i ustawienie szybkości migawki na odpowiednio długą wartość. Jaką - samemu trzeba do tego dojść, bo bardzo duży nań wpływ ma np. odległość fotografowanego samochodu od aparatu: im mniejszy, tym krótszy czas migawki. I odwrotnie: im pojazd dalej, tym wolniejsza migawka. <br />
<br />
Stojąc 5-10 metrów od drogi strzelałem 1/30 sek, aby tło rozmyć w zadowalającym mnie stopniu. Ustawienie 1/125, które z jakiegoś poradnika zapamiętałem, kompletnie się nie sprawdziło: autka z mojej odległości wychodziły właściwie za każdym razem ostre jak skalpel, ale podobnie działo się z tłem. Gdybym stał przy samej drodze, np. na poboczu, to rzeczone 1/125, a nawet i 1/250 powinno styknąć. Po prostu: ustawić aparat należy na miejscu, popróbować różnych wariantów i kropka. <br /><a href="http://szuman.eu/archives/551-Zdjecia_rozpedzonych_samochodow.html#extended">Ciąg dalszy "Zdjęcia rozpędzonych samochodów"</a>
            </div>
        </content>
        <dc:subject>fotografia</dc:subject>

    </entry>
    <entry>
        <link href="http://szuman.eu/archives/549-Wschod_slonca_z_debickiej_panoramy_-_cz.1.html" rel="alternate" title="Wschód słońca z dębickiej panoramy - cz.1" />
        <author>
            <name>szuman</name>
                    </author>
    
        <published>2009-07-14T17:05:11Z</published>
        <updated>2010-07-12T00:56:07Z</updated>
        <wfw:comment>http://szuman.eu/wfwcomment.php?cid=549</wfw:comment>
    
        <slash:comments>6</slash:comments>
        <wfw:commentRss>http://szuman.eu/rss.php?version=atom1.0&amp;type=comments&amp;cid=549</wfw:commentRss>
    
            <category scheme="http://szuman.eu/categories/19-Fotografia" label="Fotografia" term="Fotografia" />
    
        <id>http://szuman.eu/archives/549-guid.html</id>
        <title type="html">Wschód słońca z dębickiej panoramy - cz.1</title>
        <content type="xhtml" xml:base="http://szuman.eu/">
            <div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml">
                Ten wpis i zdjęcia weń wepchnięte traktujcie jak zaliczkę tego, co będzie kiedyś. Bo moim marzeniem jest popełnienie kilkugodzinnej sesji na dębickiej panoramie i sfotografowanie widoku od momentu pojawienia się bladego, słonecznego światła na linii wschodniego horyzontu po pierwsze ostre cienie w różowawym świetle wschodzącego słońca. Kilka razy było mi dane dostąpić zaszczytu podziwiania wschodu z tegoż miejsca widokowego - zaręczam więc, że widok iście kosmiczny.<div class="serendipity_imageComment_center" style="width: 525px"><div class="serendipity_imageComment_img"><a  class='serendipity_image_link'  rel='lightbox' href='http://szuman.eu/uploads/panorama_wschod_slonca_5.jpg'><!-- s9ymdb:645 --><img class="serendipity_image_center" width="525" src="http://szuman.eu/uploads/panorama_wschod_slonca_5.jpg" alt="Panorama Dębica wschód słońca" /></a></div><div class="serendipity_imageComment_txt">Panorama z panoramy :)<br />
Pierwsze moje tego typu dziełko, zacnie spartolone przez komary... ehh...</div></div>Latem cały spektakl rozpoczyna się około godziny trzeciej trzydzieści i trwa mniej więcej trzy i pól godziny. Największe ze zdumienia i zachwytu robią się oczy tych, którzy po raz pierwszy są świadkami dębickiego wschodu wakacyjnego słońca :) Każdy z kolejnych razów obserwacji można porównać do kolejnych seansów ulubionego filmu.<div class="serendipity_imageComment_center" style="width: 525px"><div class="serendipity_imageComment_img"><a  class='serendipity_image_link'  rel='lightbox' href='http://szuman.eu/uploads/panorama_wschod_slonca_2.jpg'><!-- s9ymdb:642 --><img class="serendipity_image_center" width="525" src="http://szuman.eu/uploads/panorama_wschod_slonca_2.jpg" alt="Wschód słońca Dębica, panorama w Dębicy" /></a></div><div class="serendipity_imageComment_txt">150mm w kierunku Rzeszowa. W sensie: na wschód :)</div></div> <br /><a href="http://szuman.eu/archives/549-Wschod_slonca_z_debickiej_panoramy_-_cz.1.html#extended">Ciąg dalszy "Wschód słońca z dębickiej panoramy - cz.1"</a>
            </div>
        </content>
        <dc:subject>dębica</dc:subject>
<dc:subject>fotografia</dc:subject>
<dc:subject>komary</dc:subject>

    </entry>
    <entry>
        <link href="http://szuman.eu/archives/513-Jak_lapac_pioruny,_czyli_zdjecia_podczas_burzy.html" rel="alternate" title="Jak łapać pioruny, czyli zdjęcia podczas burzy" />
        <author>
            <name>szuman</name>
                    </author>
    
        <published>2009-05-12T00:40:40Z</published>
        <updated>2010-07-12T00:55:46Z</updated>
        <wfw:comment>http://szuman.eu/wfwcomment.php?cid=513</wfw:comment>
    
        <slash:comments>13</slash:comments>
        <wfw:commentRss>http://szuman.eu/rss.php?version=atom1.0&amp;type=comments&amp;cid=513</wfw:commentRss>
    
            <category scheme="http://szuman.eu/categories/19-Fotografia" label="Fotografia" term="Fotografia" />
    
        <id>http://szuman.eu/archives/513-guid.html</id>
        <title type="html">Jak łapać pioruny, czyli zdjęcia podczas burzy</title>
        <content type="xhtml" xml:base="http://szuman.eu/">
            <div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml">
                Pewnie są gdzieś jakieś poradniki o robieniu zdjęć piorunom, ale ja sobie to sam wykminiłem :) No, z pomocą Bodka, bo to on natchnął mnie swoim <a href="http://www.bodek.info/fotografia/zdjecie-swiatlem-malowane/" target="_blank" title="Zdjęcie światłem malowane">wpisem o bazgraniu po zdjęciach</a>. <br />
<br />
Wczoraj bozia pokarała nas piękną burzą z eleganckimi błyskami. Szlag mnie strzelał, bo w czasie, gdy najpiękniejsze pioruny waliły raz za razem, aparat mój spoczywał sobie w szafce, a jak tkwiłem na drugim końcu miasta. Udało mi się jednak załapać na końcówkę piorunowego show. Jednak niedosyt czuję cholerny, bo te pojedyncze świetliste pierdnięcia, to już nie to samo, co mogło być, gdybym przez całe popołudnie nosił ze sobą aparat. <br />
<br />
Zdjęcia poniżej tu zamieszczone robiłem z okna, które niestety musiało być zamknięte z uwagi na napierdzielający pod kątem deszcz. Po tej sesji zza szyby wiem jedno: takie foty, to najlepiej robić z jakieś budy na jakimś wzniesieniu lub dużego, zadaszonego tarasu. Z okna - nawet otwartego - trochę męczarnia jest, bo burza dookoła, a z jednej strony słupek, z drugiej parapet, tam klamka, gdzieś indziej termometr... Rozkładając w pokoju statyw wahałem się jeszcze, czy nie wziąć i nie pójść na taką jedną łąkę zaraz za osiedlem. Pomysł ten szybko porzuciłem, bo z metalowym, półtorametrowym statywem sterczącym pionowo ku górze byłbym na tej łące zbyt łatwym celem ;) Zdjęcia robiłem więc zza zbryzganej kroplami rzęsistego deszczu szyby...<div class="serendipity_imageComment_center" style="width: 525px"><div class="serendipity_imageComment_img"><!-- s9ymdb:550 --><img class="serendipity_image_center" width="525" height="394"  src="http://szuman.eu/uploads/pioruny_2.jpg" alt="zdjęcia piorunów" /></div><div class="serendipity_imageComment_txt">Jeden z ostatnich piorunów tej burzy...</div></div><div class="serendipity_imageComment_center" style="width: 525px"><div class="serendipity_imageComment_img"><!-- s9ymdb:550 --><img class="serendipity_image_center" width="525" height="394"  src="http://szuman.eu/uploads/pioruny_1.jpg" alt="Zdjęcia piorunów" /></div><div class="serendipity_imageComment_txt">...a tu taka chudzinka :)</div></div> <br /><a href="http://szuman.eu/archives/513-Jak_lapac_pioruny,_czyli_zdjecia_podczas_burzy.html#extended">Ciąg dalszy "Jak łapać pioruny, czyli zdjęcia podczas burzy"</a>
            </div>
        </content>
        <dc:subject>ciekawostki</dc:subject>
<dc:subject>fotografia</dc:subject>

    </entry>
    <entry>
        <link href="http://szuman.eu/archives/509-Kirkut_-_cmentarz_zydowski_w_Debicy.html" rel="alternate" title="Kirkut - cmentarz żydowski w Dębicy" />
        <author>
            <name>szuman</name>
                    </author>
    
        <published>2009-05-01T10:59:27Z</published>
        <updated>2010-07-12T00:55:26Z</updated>
        <wfw:comment>http://szuman.eu/wfwcomment.php?cid=509</wfw:comment>
    
        <slash:comments>3</slash:comments>
        <wfw:commentRss>http://szuman.eu/rss.php?version=atom1.0&amp;type=comments&amp;cid=509</wfw:commentRss>
    
            <category scheme="http://szuman.eu/categories/19-Fotografia" label="Fotografia" term="Fotografia" />
    
        <id>http://szuman.eu/archives/509-guid.html</id>
        <title type="html">Kirkut - cmentarz żydowski w Dębicy</title>
        <content type="xhtml" xml:base="http://szuman.eu/">
            <div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml">
                Miejscówka pierwsza klasa, na dodatek z bogatą historią. Stary, XVIII-wieczny cmentarz żydowski, podczas drugiej wojny światowej rozwalony przez hitlerowców: płyty nagrobkowe ponoć robiły przez jakiś czas za chodnik (więcej info o kikrucie w Google i np. <a target="_blank" href="http://www.kirkuty.xip.pl/debica.htm" title="Kirkut cmentarz żydowski w Dębicy">tutaj</a>). Przed trzynastoma laty, z inicjatywy pewnej fundacji żydowskiej rodziny, został odbudowany, ale tak chyba nie do końca. Niemniej jednak stare, koślawe, judaistyczne nagrobki robią wrażenie. Kirkut sąsiaduje bezpośrednio ze sporym, współczesnym blokowiskiem - od klatek najbliższego bloku dzieli go około 15 metrów (klatka - chodnik - wąski trawnik - ogrodzenie cmentarza - nagrobki).<br />
<br />
Ogrodzenie i brama są nowe. Od strony wejścia i osiedla nagrobki są (chyba) na swoich miejscach. Jednak ten ład i porządek obejmuje może 1/6 całego terenu cmentarza. Przede wszystkim środkowa część tej żydowskiej nekropolii to najzwyklejsza polana porośnięta trawą. Dopiero w najbardziej oddalonych kątach cmentarnego kwadratu znajdują się odpowiednio (patrząc od bramy): w prawym rogu kilka poukładanych nagrobków, a w lewym wielki stos płyt nagrobnych, które leżą jedna na drugiej. Tak, jakby restauratorzy nie wiedzieli za bardzo, gdzie powinny się one znajdować i strzelili to wszystko na kupę.<br />
<br />
<center><embed type="application/x-shockwave-flash" src="http://picasaweb.google.com/s/c/bin/slideshow.swf" width="525" height="350" flashvars="host=picasaweb.google.com&noautoplay=1&RGB=0x000000&feed=http%3A%2F%2Fpicasaweb.google.com%2Fdata%2Ffeed%2Fapi%2Fuser%2Fszumansky%2Falbumid%2F5330545836884247585%3Fkind%3Dphoto%26alt%3Drss" pluginspage="http://www.macromedia.com/go/getflashplayer"></embed></center> <br /><a href="http://szuman.eu/archives/509-Kirkut_-_cmentarz_zydowski_w_Debicy.html#extended">Ciąg dalszy "Kirkut - cmentarz żydowski w Dębicy"</a>
            </div>
        </content>
        <dc:subject>dębica</dc:subject>
<dc:subject>fotografia</dc:subject>

    </entry>
    <entry>
        <link href="http://szuman.eu/archives/505-Z_aparatem_na_mymlonie_natury.html" rel="alternate" title="Z aparatem na mymłonie natury" />
        <author>
            <name>szuman</name>
                    </author>
    
        <published>2009-04-23T00:43:03Z</published>
        <updated>2010-07-12T00:55:11Z</updated>
        <wfw:comment>http://szuman.eu/wfwcomment.php?cid=505</wfw:comment>
    
        <slash:comments>8</slash:comments>
        <wfw:commentRss>http://szuman.eu/rss.php?version=atom1.0&amp;type=comments&amp;cid=505</wfw:commentRss>
    
            <category scheme="http://szuman.eu/categories/19-Fotografia" label="Fotografia" term="Fotografia" />
    
        <id>http://szuman.eu/archives/505-guid.html</id>
        <title type="html">Z aparatem na mymłonie natury</title>
        <content type="xhtml" xml:base="http://szuman.eu/">
            <div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml">
                Już tak nie <a href="http://www.szuman.eu/archives/498-Wiosna._Zdycham_.html" title="Wiosna. Zdycham">nienawidzę wiosny</a>, bo se Allertec kupiłem :) Łykam tabletunię - tak małą, że zdarza się jej nie poczuć w przełyku - i pylące, łąkowe ścierwo może mi naskoczyć! A co! Hmm... właściwie, to te badyle przestały już być ścierwem, odkąd mogę łazić między nimi oddychając pełnią swoich miechów i nic mi się alergicznego nie dzieje :) Genialne są te tabletki, cholera, tylko trochę dobija mnie świadomość, że człowiek już bez tej zasranej chemii normalnie funkcjonować nie może... Znak czasów to chyba i jakiś symptom choroby cywilizacyjnej. Ciekawe, jak w średniowieczu walczyli z alergią? Pijawki wkładali do nosa? A może przeżuwali kulki rtęci?<br />
<br />
Odkryłem w pełni moc antyalergicznego Allertecu i chwalę go pod niebiosa! Po paru godzinach bujania się po łąkach, krzaczorach i różnych innych dziwnych miejscówkach, moje wielce niealergiczne Kochanie zaczęło pociągać nosem (hehehe), podczas gdy ja, dotychczasowy alergik, nic sobie nie robiłem z pylącego badziewia :) Allertec rulez, a jam jego dłużnik! Muszę tylko przestrzegać dawkowania, bom gotów uodpornić się jeszcze na ten cudowny środek, a to by oznaczało klapę. Jedna tabletka na dobę i ani ociupinki więcej.<br />
<br />
W końcu wiosna przestała być taka straszna. Wczoraj rano zjadłem po raz pierwszy Allertec, by po południu przetestować jego skuteczność. Okazja ku temu była wyśmienita, a przy okazji tej okazji porobiłem trochę fotek: kilka widoczków i parę makro - łącznie 13 zdjęć. <br />
<br />
<a href="http://picasaweb.google.com/szumansky/MymOnNatury#" target="_blank" title="Mymłon natury - Szuman">Tu link do galerii w Picasa Web Albums</a>, a dla leniwych slajdszołu poniżej :)<br />
<br />
<center><embed type="application/x-shockwave-flash" src="http://picasaweb.google.com/s/c/bin/slideshow.swf" width="525" height="350" flashvars="host=picasaweb.google.com&noautoplay=1&RGB=0x000000&feed=http%3A%2F%2Fpicasaweb.google.com%2Fdata%2Ffeed%2Fapi%2Fuser%2Fszumansky%2Falbumid%2F5327670752514141057%3Fkind%3Dphoto%26alt%3Drss" pluginspage="http://www.macromedia.com/go/getflashplayer"></embed></center> <br /><a href="http://szuman.eu/archives/505-Z_aparatem_na_mymlonie_natury.html#extended">Ciąg dalszy "Z aparatem na mymłonie natury"</a>
            </div>
        </content>
        <dc:subject>fotografia</dc:subject>
<dc:subject>osobiste</dc:subject>

    </entry>
    <entry>
        <link href="http://szuman.eu/archives/496-Pomnik_papieza_Jana_Pawla_II_w_Debicy.html" rel="alternate" title="Pomnik papieża Jana Pawła II w Dębicy" />
        <author>
            <name>szuman</name>
                    </author>
    
        <published>2009-04-02T22:04:00Z</published>
        <updated>2010-07-12T00:54:53Z</updated>
        <wfw:comment>http://szuman.eu/wfwcomment.php?cid=496</wfw:comment>
    
        <slash:comments>1</slash:comments>
        <wfw:commentRss>http://szuman.eu/rss.php?version=atom1.0&amp;type=comments&amp;cid=496</wfw:commentRss>
    
            <category scheme="http://szuman.eu/categories/19-Fotografia" label="Fotografia" term="Fotografia" />
    
        <id>http://szuman.eu/archives/496-guid.html</id>
        <title type="html">Pomnik papieża Jana Pawła II w Dębicy</title>
        <content type="xhtml" xml:base="http://szuman.eu/">
            <div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml">
                Tytuł drętwy, ale chyba najbardziej pasujący do tego wpisu. Wczoraj była czwarta rocznica śmierci Karola Wojtyły, w Dębicy stoi ponoć największy jego pomnik, rocznicę obchodzono niemal wszędzie, a przed paroma dniami, zanim wstało słońce i opadła mgła, fotografowałem sobie ów pomnik. Zatem treść tego wpisu kręcić się będzie wokół tytułowego pomnika. <br />
<br />
Ściepę na ten pomnik, zaraz po śmierci papieża, zrobili wierni, biznesmeni i chyba ratusz też coś grosza sypnął. Projektem figury zajął się pewien artysta z Tarnowa, on też chyba czuwał nad jego wykonaniem. Plac Solidarności, na którym pomnik stanął, kilka miesięcy wcześniej był zwykłą, trawiasto piaszczystą polaną. Gdy popadało, nie dało się przejść, żeby nie uwalić się błotem. Plany odpicowania placu były, ale kopa ich realizacji dała sprawa pomnika. Papież umarł, ludzie chcieli pomnika, więc zrobiono plac. A gdy ten gotowy był, przyjechało trochę ciężkiego sprzętu i dźwigiem pomnik postawili. Dorzucono pjykne oświetlenie i teraz przedstawia się to tak, jak na fotkach poniżej. <br />
<br />
To jednak nie był koniec dębickiej wojtyłomanii: w sąsiedztwie pomnika wymyślono sobie zorganizowanie Domu Papieskiego. Nikt tak naprawdę nie jest w stanie wytłumaczyć: po co. Chcieli pewnie ściągnąć pielgrzymów organizując miejsce pamięci i kultu papieża, który w życiu w tym mieście nie był. Dziś wygląda na to, że po cichu wycofują się z tego pomysłu. W budynku niedoszłego domu papieskiego na parterze kwitnie handel i usługi, a wyższe kondygnacje puste. Zresztą... nie śledzę tego tematu, więc chyba na tym poprzestanę.<br />
<br />
Teraz 14 zdjęć z sesji we mgle. Nic przy zdjęciach nie majstrowałem: żadnych filtrów i efektów nie nakładałem. Jedynie kilka skadrowałem. Są jakie są i na jakie pozwala mój marny sprzęcik (kompakt Canon A590 IS) - więc nie marudzić :) Jeśli kogoś interesują ustawienia ekspozycji, to kukać w EXIF. Bo gdy wreszcie dorobię się lustra i dobrych zabawek doń... wtedy na całego będę się bawił w fotografera profeszynalistę ;)<div class="serendipity_imageComment_center" style="width: 425px"><div class="serendipity_imageComment_img"><a  class='serendipity_image_link'  rel='lightbox' href='http://szuman.eu/uploads/pomnik_papieza_w_debicy/1.jpg'><!-- s9ymdb:511 --><img class="serendipity_image_center" width="425" height="260"  src="http://szuman.eu/uploads/pomnik_papieza_w_debicy/1.serendipityThumb.jpg" alt="Pomnik papieża Jana Pawła II w Dębicy - Plac Solidarności" /></a></div><div class="serendipity_imageComment_txt">Pomnik papieża Jana Pawła II w Dębicy - Plac Solidarności</div></div><div class="serendipity_imageComment_center" style="width: 319px"><div class="serendipity_imageComment_img"><a  class='serendipity_image_link'  rel='lightbox' href='http://szuman.eu/uploads/pomnik_papieza_w_debicy/2.jpg'><!-- s9ymdb:512 --><img class="serendipity_image_center" width="319" height="425"  src="http://szuman.eu/uploads/pomnik_papieza_w_debicy/2.serendipityThumb.jpg" alt="Pomnik papieża Jana Pawła II w Dębicy - Plac Solidarności" /></a></div><div class="serendipity_imageComment_txt">Ten kubeł na śmieci przeszkadza, ale na próby zlikwidowania go z kadru zapewne odpowiednio zareagowałby BigBrother ;)</div></div> <br /><a href="http://szuman.eu/archives/496-Pomnik_papieza_Jana_Pawla_II_w_Debicy.html#extended">Ciąg dalszy "Pomnik papieża Jana Pawła II w Dębicy"</a>
            </div>
        </content>
        <dc:subject>dębica</dc:subject>
<dc:subject>fotografia</dc:subject>

    </entry>
    <entry>
        <link href="http://szuman.eu/archives/480-Fotograficzny_bakcyl_lapie_mnie.html" rel="alternate" title="Fotograficzny bakcyl łapie mnie" />
        <author>
            <name>szuman</name>
                    </author>
    
        <published>2009-02-07T11:54:55Z</published>
        <updated>2010-07-12T00:53:36Z</updated>
        <wfw:comment>http://szuman.eu/wfwcomment.php?cid=480</wfw:comment>
    
        <slash:comments>27</slash:comments>
        <wfw:commentRss>http://szuman.eu/rss.php?version=atom1.0&amp;type=comments&amp;cid=480</wfw:commentRss>
    
            <category scheme="http://szuman.eu/categories/19-Fotografia" label="Fotografia" term="Fotografia" />
    
        <id>http://szuman.eu/archives/480-guid.html</id>
        <title type="html">Fotograficzny bakcyl łapie mnie</title>
        <content type="xhtml" xml:base="http://szuman.eu/">
            <div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml">
                Na nic nie mam czasu i w tym problem cały: kupiłem statyw i się zaczęło. To wszystko wina producentów amatorskiego sprzętu fotograficznego. Gdyby do kompaktowych aparacików nie upychali od groma bardziej zaawansowanych funkcji, to by człowiek-amator dupy swej nie zawracał i nie narażał się na załapanie fotograficznej zajawki. Ale biznes to biznes: kompaktowymi cyfrówkami rekrutuje się przyszłych zapaleńców wydających krocie na nowe zabaweczki; body, optykę, akcesoria i...? Jeszcze nie wiem, ale pewien jestem jednego: do listy zaplanowanych zakupów tłustym drukiem dopisałem cyfrową lustrzankę Canona (jakiś EOS) + przynajmniej dwa obiektywy i profesjonalny statyw (rozważam też Pentaxa i Nikona, ale raczej Canon).<br />
<br />
A zaczęło się tak niewinnie... Szukając dobrego kompaktu dla siebie wertowałem internet. Kobieta ma Oblubienica chciała Canona A590 IS, bo to Canon i (jak to baba) bo ładny :) Pogooglowałem więc za recenzjami tego aparatu i koniec końców kupiłem go. Canon A590 IS to bardzo prosty w obsłudze kompakt, jednocześnie z bardzo rozbudowanym manualem. Bardzo mi się takie połączenie spodobało :) Podobnie jak ja teraz czuć się musiała Ewa: niby tylko jabłuszko i troszkę, a taka lawina skutków.<br />
<br />
Canon A590 IS to kompakt. Bardzo dobry kompakt, który w swoim przedziale cenowym (500 zł +/-100zł) nie miał sobie równych. Tryb Auto zbrzydł mi po kilkunastu fotkach, co dało mi dodatkową motywację do zabawy w ręczne macanko z ustawieniami. Nie było to trudne: na komunię dostałem lustrzankę Zenita, więc niemal od razu połapałem się co, z czym i do czego. Nie było pokręteł, ale było menu.<br />
<br />
Fotki w dzień? Przyjdzie wiosna, będzie więcej czasu, to matce naturze popstrykam akty i portrety. Na początek zajarałem się robieniem zdjęć nocą: długie czasy naświetlania przy niskim ISO (mniej szumów), ręczny focus... Do tego potrzebny jest statyw, bo nie wyobrażam sobie, żeby ktoś potrafił przez 15 sekund utrzymać aparat w ręce bez najmniejszego drgnięcia. <br />
<div class="serendipity_imageComment_center" style="width: 525px"><div class="serendipity_imageComment_img"><!-- s9ymdb:456 --><img class="serendipity_image_center" width="525" height="408"  src="http://szuman.eu/uploads/statyw.jpg" alt="Statyw fotograficzny" /></div><div class="serendipity_imageComment_txt">Mój pierwszy statyw z Allegro: tandeta jak cholera, ale do nauki w sam raz :)<br />
Foto: Czas 1/2 s, Przysłona F/2,6, ISO-80</div></div>Na Allegro kupiłem najtańszy statyw, jaki znalazłem. Nie znam się na tym, więc nie chciałem od razu pakować kilku stów w sprzęt, który może okazać się być dla mnie mało praktycznym. Pobawię się tanim statywem, zaobserwuję czego najbardziej potrzebuję, a bez czego mogę się obejść i na bazie doświadczeń kupie droższy, gdy ten się rozleci (a już zaczął; w drugi dzień użytkowania kleiłem tandetny plastik ;)). <br /><a href="http://szuman.eu/archives/480-Fotograficzny_bakcyl_lapie_mnie.html#extended">Ciąg dalszy "Fotograficzny bakcyl łapie mnie"</a>
            </div>
        </content>
        <dc:subject>fotografia</dc:subject>
<dc:subject>osobiste</dc:subject>

    </entry>
    <entry>
        <link href="http://szuman.eu/archives/724-Co_ma_szpak_do_golebia_Zapewniam,_ze_sporo_;_.html" rel="alternate" title="Co ma szpak do gołębia? Zapewniam, że sporo ;) " />
        <author>
            <name>szuman</name>
                    </author>
    
        <published>2010-06-30T17:23:53Z</published>
        <updated>2010-07-06T12:24:53Z</updated>
        <wfw:comment>http://szuman.eu/wfwcomment.php?cid=724</wfw:comment>
    
        <slash:comments>5</slash:comments>
        <wfw:commentRss>http://szuman.eu/rss.php?version=atom1.0&amp;type=comments&amp;cid=724</wfw:commentRss>
    
            <category scheme="http://szuman.eu/categories/13-Humor" label="Humor" term="Humor" />
    
        <id>http://szuman.eu/archives/724-guid.html</id>
        <title type="html">Co ma szpak do gołębia? Zapewniam, że sporo ;) </title>
        <content type="xhtml" xml:base="http://szuman.eu/">
            <div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml">
                Na wspomnienie tej akcji gęba sama śmiać mi się zaczyna :) A było to tak: siedziałem sobie i dłubałem przy nowym blogu (tak, wkrótce się rozmnożę), kiedy w ramach zapewniania oczom chwili wytchnienia zerknąłem za okno. Na cieniutkiej gałązce wierzby „płaczącej” siedział sobie gołąb. Zdziwił mnie jego widok bardzo, bowiem gołębie na okolicznych drzewach nie zwykły przesiadywać. Strefa gołębi to Rynek, <a href="http://www.szuman.eu/archives/601-Czy_da_sie_oswoic_gawrony_i_kawki_+foto.html" title="Czy da się oswoić gawrony i kawki?">gawrony zaś rządzą na Placu Solidarności</a>. Z moich ostatnich obserwacji wynika, że osiedlowe drzewa stały się dzielnicą szpaków. Nie przykładając się do obserwacji osiedlowych zwyczajów szpaków zauważyłem, że te kurduple są bardzo zadziorne :) Razu pewnego, na moich oczach, duet szpaków zaatakował blokowego kota, który akurat gościł się przed klatką. Jeden szpak przegonił kota, a drugi porwał jego żarcie :) <br />
<br />
Wrócę jednak do dzisiejszego gołębia: zauważywszy go na czubku wierzby pomyślałem, że to rzadki widok i warto zrobić mu zdjęcie. Nie specjalizuję się w fotografii przyrody, ale mając ciekawy - jak na miejsce przebywania - obiekt postanowiłem pstryknąć go, przy okazji testując trzy różne ustawienia wpływające na ekspozycję (2 różne sposoby pomiaru + korekcja ekspozycji „na wyczucie”). Zaprzęgnąłem długi obiektyw, zrobiłem zdjęcia... <div class="serendipity_imageComment_center" style="width: 525px"><div class="serendipity_imageComment_img"><a  class="serendipity_image_link"  rel='lightbox' href='http://szuman.eu/uploads/szpak-vs-golab-1.jpg'><img class="serendipity_image_center" width="525" src="http://szuman.eu/uploads/szpak-vs-golab-1.jpg" alt="szpak vs. gołąb" /></a></div><div class="serendipity_imageComment_txt">Gołąb. Siedzi sobie.</div></div>...po czym odłożyłem aparat i zerknąłem jeszcze raz za okno. Gołąb obrócił się o 180 stopni i zaczął dziobem robić sobie toaletę. Znów chwyciłem za aparat, ale zawahałem się: w końcu nie o gołębia wcześniej chodziło... Jednak zanim zdążyłem ponownie włożyć aparat do torby, nadleciał wróbel. <div class="serendipity_imageComment_center" style="width: 525px"><div class="serendipity_imageComment_img"><a  class="serendipity_image_link"  rel='lightbox' href='http://szuman.eu/uploads/szpak-vs-golab-2.jpg'><img class="serendipity_image_center" width="525" src="http://szuman.eu/uploads/szpak-vs-golab-2.jpg" alt="szpak vs gołąb" /></a></div><div class="serendipity_imageComment_txt">Nadlatuje szpak</div></div>Po chwili poprawiłem się: to był szpak. Też małych gabarytów przedstawiciel drobiu, ale w locie przez laika trudny do odróżnienia. Nadleciał, usiadł obok gołębia, ale niemal od razu zmienił gałązkę na niższą... <br /><a href="http://szuman.eu/archives/724-Co_ma_szpak_do_golebia_Zapewniam,_ze_sporo_;_.html#extended">Ciąg dalszy "Co ma szpak do gołębia? Zapewniam, że sporo ;) "</a>
            </div>
        </content>
        <dc:subject>ciekawostki</dc:subject>
<dc:subject>fotografia</dc:subject>
<dc:subject>humor</dc:subject>

    </entry>
    <entry>
        <link href="http://szuman.eu/archives/723-Blokowanie_polaczen_z_numerow_zastrzezonych,_czyli_ACR_w_Play.html" rel="alternate" title="Blokowanie połączeń z numerów zastrzeżonych, czyli ACR w Play" />
        <author>
            <name>szuman</name>
                    </author>
    
        <published>2010-06-30T04:33:20Z</published>
        <updated>2010-07-02T19:23:36Z</updated>
        <wfw:comment>http://szuman.eu/wfwcomment.php?cid=723</wfw:comment>
    
        <slash:comments>8</slash:comments>
        <wfw:commentRss>http://szuman.eu/rss.php?version=atom1.0&amp;type=comments&amp;cid=723</wfw:commentRss>
    
            <category scheme="http://szuman.eu/categories/11-Pozostale" label="Pozostałe" term="Pozostałe" />
    
        <id>http://szuman.eu/archives/723-guid.html</id>
        <title type="html">Blokowanie połączeń z numerów zastrzeżonych, czyli ACR w Play</title>
        <content type="xhtml" xml:base="http://szuman.eu/">
            <div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml">
                W końcu!!! <a target="_blank" href="http://blogplay.pl/2010/06/testujemy-acr/" title="Play testuje ACR">Play, mój operator GSM, w końcu podjął się wprowadzenia ACR</a> - usługi umożliwiającej blokowanie połączeń przychodzących wykonywanych z numerów zastrzeżonych. Usługa niby w fazie jakiś tajnych testów jest i nie wiadomo, kiedy zostanie udostępniona szerszemu gronu użytkowników (choćby do publicznych beta testów), ale najważniejsze, że coś w temacie się dzieje.<br />
<br />
Peany i podziękowania bardziej, niż operatorowi, należą się jednak Urzędowi Komunikacji Elektronicznej, bo to właśnie ta instytucja stoi za wprowadzaniem ACR u polskich operatorów komórkowych. ACR będzie obowiązkowy; na dzień dzisiejszy funkcjonuje (bezpłatnie) w Plus GSM, a Play przed pięcioma dniami wziął się za jego wdrażanie. <a href="http://www.szuman.eu/archives/512-Zbyt_wolny_internet_-_co_robic.html" title="Zbyt wlny internet - co robić?">Kocham UKE!!!</a><br />
<br />
A tymczasem od poniedziałku jakiś pieprzony anonim molestuje mi komórkę, dzwoniąc - a jakże by inaczej - z numeru zastrzeżonego. Stawiam na to, że to jakieś upierdliwe call center wali z kolejną super zajebistą ofertą, którą z troski o moje szczęście pragną mi przedstawić. Może chodzić tu o jakieś ubezpieczenia (finansowe?), z którymi w ostatnich kilku dniach dzwoniono do paru moich znajomych. Ja połączeń z numerów zastrzeżonych nie odbieram - nawet wtedy, gdy przy piątym telefonie do obiadu przychodzi ochota odebrania połączenia i zjebania z góry na dół takiego upierdliwca. Nie odbieram i koniec, jak mają ważną sprawę, niech dzwonią z numeru, który pojawi się na wyświetlaczu mojego telefonu.<br />
<br />
A tak swoją drogą, to ja - na miejscu tych firm telemarketerskich - nie bawiłbym się w żadne tajniackie podchody. Raz miałem taką sytuację, że też dzwonili do mnie z call center, ale numer był widoczny i sam na niego oddzwoniłem, bo odebrać mi się nie udało. Firma dobrze zorganizowana była, bo pani, która odebrała - na moje pytanie, czy dzwoniła - powiedziała, iż nie ona, lecz koleżanka, ale sprawa przypisana do mojego numeru, więc pogadać mogłem z nią. Pozytywnie tę historię wspominam, choć to w końcu komórkokrążcy.<br />
<br />
ACR jest potrzebny. Wielu moich znajomych, podobni jak ja, nie odbiera numerów zastrzeżonych. Jedni cierpliwie czekają, aż przestanie dzwonić, czasem po drodze wyciszając dźwięk dzwonka, inni zaś odrzucają połączenie czerwoną słuchawką. Do wczoraj stanowiłem część pierwszej - tej bardziej grzecznej – grupy. Jednak po czwartym tajnym telefonie w odstępie zaledwie 2-3 godzin nie wytrzymałem; tak nachalnego telebarana jeszcze nie miałem. Jakoś jeszcze jestem w stanie zrozumieć dwa telefony dziennie: jeden przed południem, a drugi pod wieczór (różnie ludzie pracują), ale nie po pięć na dzień przez dwa dni pod rząd!!! Dziś jeszcze nikt nie dzwonił, ale jest dopiero kwadrans po szóstej (rano) :) <br /><a href="http://szuman.eu/archives/723-Blokowanie_polaczen_z_numerow_zastrzezonych,_czyli_ACR_w_Play.html#extended">Ciąg dalszy "Blokowanie połączeń z numerów zastrzeżonych, czyli ACR w Play"</a>
            </div>
        </content>
        <dc:subject>osobiste</dc:subject>
<dc:subject>telefony</dc:subject>

    </entry>
    <entry>
        <link href="http://szuman.eu/archives/579-OpenOffice.org_i_docx_nowa_wersja_wtyczki.html" rel="alternate" title="OpenOffice.org i docx: nowa wersja wtyczki" />
        <author>
            <name>szuman</name>
                    </author>
    
        <published>2009-11-12T04:00:41Z</published>
        <updated>2010-06-30T03:51:08Z</updated>
        <wfw:comment>http://szuman.eu/wfwcomment.php?cid=579</wfw:comment>
    
        <slash:comments>9</slash:comments>
        <wfw:commentRss>http://szuman.eu/rss.php?version=atom1.0&amp;type=comments&amp;cid=579</wfw:commentRss>
    
            <category scheme="http://szuman.eu/categories/10-Komputery" label="Komputery" term="Komputery" />
    
        <id>http://szuman.eu/archives/579-guid.html</id>
        <title type="html">OpenOffice.org i docx: nowa wersja wtyczki</title>
        <content type="xhtml" xml:base="http://szuman.eu/">
            <div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml">
                Niespełna czternaście miesięcy temu opracowałem recepturę korzystania z małomiękkiego formatu .docx w wersji trzeciej pakietu biurowego OpenOffice. Wszystko ładnie opisałem <a href="http://www.szuman.eu/archives/431-OpenOffice.org_3_i_obsluga_.docx.html" title="OpenOffice.org i docx">TUTAJ</a>. Dzięki wtyczce o nazwie <em>ODF converter</em> można korzystać z najnowszego formatowego wynalazku Microsoftu - plików Office 2007 z rozszerzeniem .docx, nie posiadając tegoż biurowego pakietu.<br />
<br />
Czternaście miesięcy temu magicznym składnikiem mikstury umożliwiającej korzystanie z .docx w alternatywnym pakiecie biurowym była wtyczka <em>ODF converter</em> w wersji 2.0-2. Opisałem myk z tym pluginem i tak sprawę pozostawiłem samą sobie. Jak działało, tak działało - a działało... bądźmy szczerzy: raczej kiepsko. Wiele razy sam nadziewałem się na pułapki otwierania docx w czymś innym, niż macierzysty dlań Office 2007. Na dobrą sprawę rola wtyczki ograniczała się do bezbłędnego kojarzenia docx'ów z OpenOffice'm i błędnego odczytywania zawartości tych plików.<br />
<br />
<div class="serendipity_imageComment_right" style="width: 240px"><div class="serendipity_imageComment_img"><a  class='serendipity_image_link'  rel='lightbox' href='http://szuman.eu/uploads/docx-in-openoffice-org-v-3-0-0-6.jpg'><!-- s9ymdb:683 --><img class="serendipity_image_right" width="240" height="139"  src="http://szuman.eu/uploads/docx-in-openoffice-org-v-3-0-0-6.serendipityThumb.jpg" alt="OpenOffice3 i docx" /></a></div><div class="serendipity_imageComment_txt">Wtyczka ODF converter</div></div>Zatrzymałem czas na wersji 3.0-6, przesypiając całą masę kolejnych, bardziej dopracowanych, odsłon <em>ODF convertera</em>. Dziś, po czternastu miesiącach, obowiązuje już wersja 4.0-1, którą to pobrać można np. klikając w <a href="http://download.go-oo.org/tstnvl/odf-converter/builds/4.0-beta1/odf-converter-4.0-1.oxt" title="ODF converter">ten link</a>.<br />
<br />
W <a href="http://www.szuman.eu/archives/431-OpenOffice.org_3_i_obsluga_.docx.html" title="Docx i Open Office">poprzednim wpisie</a> zaktualizowałem już odnośnik do downloadu (stary nadal się ściągał - po jaką cholerę trzymają takie starocie? gdyby go wcześniej usunęli, to skapnąłbym się szybciej, że nowa wersja jest i czeka na przygarnięcie).<br />
<br />
<br />
<strong>Zaktualizować wtykę można usuwając starą wersję i instalują w jej miejsce nową.</strong><br />
<br />
<br />
A jak z jakością takiego rozwiązania? Nowsza wersja <em>ODF convertera</em> wnosi nową - lepszą - jakość w obsłudze małomiękkiego formatu. Co prawda nigdy specjalnie pod lupę nie brałem działania docx-a w OO3, ale wniosek swój mogę uzasadnić w oparciu o poniższą historyjkę :)<br />
<br />
<strong>Historyjka</strong><br />
Kobieta Ma Oblubienica (zwana też Narzeczoną), używa Office 2007. Kupiła go w wersji pudełkowej z licencją na trzy stanowiska (sic!) Wcale bym się nie zdziwił, gdyby o dodatkowe licencje zatroszczyła się z myślą o upartym mnie, który legalnym być lubi, ale fortuny na biurowe zabawki wydawać nie zamierza ;) Ponoć w sklepie innych opcji nie było, ale ja tam nie wiem. Tak czy owak nadal uparcie tkwimy przy swoim: ona ubóstwia Office 2007, a ja mam to gdzieś i działam w OpenOffice3. <br />
<br />
I tak oto moje Narzeczone Urwanie Głowy (mojej) sporządziło sobie garść firmowych dokumentów, które to następnie wydrukowało i wyruszyło z nimi w świat.  <br /><a href="http://szuman.eu/archives/579-OpenOffice.org_i_docx_nowa_wersja_wtyczki.html#extended">Ciąg dalszy "OpenOffice.org i docx: nowa wersja wtyczki"</a>
            </div>
        </content>
        <dc:subject>porady windows</dc:subject>
<dc:subject>programy windows</dc:subject>

    </entry>
    <entry>
        <link href="http://szuman.eu/archives/431-OpenOffice.org_3_i_obsluga_.docx.html" rel="alternate" title="OpenOffice.org 3 i obsługa .docx" />
        <author>
            <name>szuman</name>
                    </author>
    
        <published>2008-09-23T10:00:00Z</published>
        <updated>2010-06-30T03:50:05Z</updated>
        <wfw:comment>http://szuman.eu/wfwcomment.php?cid=431</wfw:comment>
    
        <slash:comments>9</slash:comments>
        <wfw:commentRss>http://szuman.eu/rss.php?version=atom1.0&amp;type=comments&amp;cid=431</wfw:commentRss>
    
            <category scheme="http://szuman.eu/categories/10-Komputery" label="Komputery" term="Komputery" />
    
        <id>http://szuman.eu/archives/431-guid.html</id>
        <title type="html">OpenOffice.org 3 i obsługa .docx</title>
        <content type="xhtml" xml:base="http://szuman.eu/">
            <div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml">
                Już prawie jest, jeszcze tylko kilka dni, jeszcze moment... Nowa odsłona biurowej darmochy zwanej OpenOffice oficjalnie ukaże się lada dzień! Ale już teraz <a href="http://www.dobreprogramy.pl/OpenOfficeorg,Program,Windows,12754.html" title="Download OpenOffice 3">pobrać można</a> najnowszą wersję kandydującą do miana stabilnej "trójki", zainstalować i zobaczyć jak wymiata to ołpensursowe cudo :) Rewolucja z rewelacją niczym rewolta rewolwerowców wykopie wszelkiej maści odpowiedniki by M$ z rynku i zajmie należne jej miejsce. Wersja trzecia to przełom na miarę wynalezienia żarówki!<br />
<!-- s9ymdb:373 --><img class="serendipity_image_center" width="525" height="325" style="float: left; border: 0px; padding-left: 5px; padding-right: 5px;" src="http://szuman.eu/uploads/open_office_3.jpg" alt="OpenOffice 3 obsługa formatu docx" /><br />
A tak serio, to rewolucji nie ma i zmiana pierwszej cyfry oznaczającej wersję moim zdaniem dokonana została na wyrost. Spokojnie mogli do dotychczasowej dwójki dostawić ósemkę i OO 3 wypuścić jako OO 2.8, a trójkę zostawić dla bardziej rewolucyjnego wydania pakietu. Nie da się nie zauważyć kilku znaczących zmian zarówno w funkcjonalności jak i w interfejsie, ale są to zmiany na co najwyżej 2-3 stopniowy skok w numeracji po przecinku wersji drugiej. Tak, szanowni moi drodzy, jestem z lekka rozczarowany nową odsłoną pakietu OO. Nie obchodzą mnie głosy, że za darmo i trza się cieszyć, bo cieszyć się mogę też starszymi wersjami: jak choćby 2.4, na której do tej pory sprawnie działałem. Teraz wpis ten płodzę na nowiutkim Writerze z OO 3 i mam lekkiego pietra, czy czasem mi się tu nie zwiesi. Zapisuję zamiany po każdym kolejnym zdaniu, bo raz jeden draństwo tak właśnie mi się zwiesiło. Fakt, że było to jakieś testowe (beta chyba) wydanie na Linuksa, którego na dodatek miałem również w jakiejś beta wersji - nie mniej jednak uraz pozostał i teraz dmucham na zimne (odzyskiwanie dokumentu wtedy nie zadziałało). <br /><a href="http://szuman.eu/archives/431-OpenOffice.org_3_i_obsluga_.docx.html#extended">Ciąg dalszy "OpenOffice.org 3 i obsługa .docx"</a>
            </div>
        </content>
        <dc:subject>programy windows</dc:subject>

    </entry>
    <entry>
        <link href="http://szuman.eu/archives/722-Przedwyborcze_odkomarzanie_miasta.html" rel="alternate" title="Przedwyborcze odkomarzanie miasta?" />
        <author>
            <name>szuman</name>
                    </author>
    
        <published>2010-06-23T12:52:35Z</published>
        <updated>2010-06-29T19:24:28Z</updated>
        <wfw:comment>http://szuman.eu/wfwcomment.php?cid=722</wfw:comment>
    
        <slash:comments>1</slash:comments>
        <wfw:commentRss>http://szuman.eu/rss.php?version=atom1.0&amp;type=comments&amp;cid=722</wfw:commentRss>
    
            <category scheme="http://szuman.eu/categories/11-Pozostale" label="Pozostałe" term="Pozostałe" />
    
        <id>http://szuman.eu/archives/722-guid.html</id>
        <title type="html">Przedwyborcze odkomarzanie miasta?</title>
        <content type="xhtml" xml:base="http://szuman.eu/">
            <div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml">
                Niech mnie ktoś uszczypnie, bo oczom swym nie wierzę: <a target="_blank" href="http://debica.org.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=14496" title="Odkomarzanie w Dębicy">w Dębicy zostanie przeprowadzona operacja odkomarzania</a>! I to w najbliższy piątek! Szok! W końcu ktoś tam u góry zaczął myśleć. Pomyślałem więc i ja i w efekcie moje myślenia euforia opadła: tam na górze zawsze o szaraczkach myślą tylko wtedy, gdy czas pozostały do najbliższych wyborów odlicza się już nie w latach, a w miesiącach. No to wkrótce się zacznie kampanija i będzie po trupach (komarzych) do celu.<br />
<br />
Skłócona rada miejska fatalną prasę ma, a były burmistrz, który z powodu konfliktu z radnymi zrezygnował ze stołka, nie lepszymi komentarzami się cieszy. Jedni skrajnie „za”, drudzy skrajnie „przeciw”, burmistrz jak Tusk, tylko w gorszym wydaniu i moje zdanie na to wszystko jest takie: rozgonić wszystkich i nigdy więcej do ratusza nie wpuszczać! Sorry wujek, bardzo cię lubię, ale swojego zdania o obecnej radzie nie zmienię :) Wszyscy dali ciała, splamili się jako przedstawiciele swoich wyborców i według mnie zasłużyli jedynie na wieczną banicję od publicznych funkcji. Zarówno obóz „za” jak i obóz „przeciw”, o byłym już burmistrzu nie wspominając. <br />
<br />
Już sobie wyobrażam te plakaty wyborcze: obecni politycy walczący o kolejną kadencję stoją w krzaczorach z dyszą do spryskiwania komarzych osiedli, tudzież ktoś taczkami wywozi własnoręcznie zebrane komarze trupki... Przez lata nikt miasta nie odkomarzał, zawsze w tym kontekście mieszkańcy musieli z zazdrością spoglądać na inne miasta, a w tym roku w końcu coś drgnęło. Tak wiem: bo burmistrza nie ma, a on na pewno kochał komary i to on stawał w ich obronie ;) <br /><a href="http://szuman.eu/archives/722-Przedwyborcze_odkomarzanie_miasta.html#extended">Ciąg dalszy "Przedwyborcze odkomarzanie miasta?"</a>
            </div>
        </content>
        <dc:subject>dębica</dc:subject>
<dc:subject>komary</dc:subject>
<dc:subject>komentarze</dc:subject>

    </entry>
    <entry>
        <link href="http://szuman.eu/archives/718-Komorowski,_straciles_moj_glos!_Narodzie,_zwatpilem!.html" rel="alternate" title="Komorowski, straciłeś mój głos! Narodzie, zwątpiłem!" />
        <author>
            <name>szuman</name>
                    </author>
    
        <published>2010-06-18T16:12:10Z</published>
        <updated>2010-06-22T19:56:18Z</updated>
        <wfw:comment>http://szuman.eu/wfwcomment.php?cid=718</wfw:comment>
    
        <slash:comments>7</slash:comments>
        <wfw:commentRss>http://szuman.eu/rss.php?version=atom1.0&amp;type=comments&amp;cid=718</wfw:commentRss>
    
            <category scheme="http://szuman.eu/categories/16-Polityka" label="Polityka" term="Polityka" />
    
        <id>http://szuman.eu/archives/718-guid.html</id>
        <title type="html">Komorowski, straciłeś mój głos! Narodzie, zwątpiłem!</title>
        <content type="xhtml" xml:base="http://szuman.eu/">
            <div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml">
                Jakie to szczęście, że już jutro kończy się przedwyborczy cyrk zwany kampanią. Jak to dobrze! Później jeszcze tylko dwutygodniowa runda honorowa głównych klaunów programu, którzy wyłonieni zostali brawami podstawionych klakierów, albo przeciwników swoich przeciwników. Po rundzie honorowej finał, drugą turą zwany, podczas którego mnie jednak nie będzie. Zbyt żałosny to cyrk, by oglądać go do końca.<br />
<br />
Powtórzę to, co ongiś napisałem: <a href="http://www.szuman.eu/archives/693-Wybory_prezydenckie._Tak_zle_chyba_jeszcze_nie_bylo....html" title="Tak źle jeszcze nie było. Wybory prezydenckie 2010">tak źle jeszcze nie było</a>! Liczyłem na Tuska, później chciałem Sikorskiego, ostatecznie postanowiłem poświęcić się; wstrzymać oddech, zamknąć oczy i zagłosować na Komorowskiego – byle tylko przeciw Kaczyńskiemu. Ale przy takim kandydacie, jakiego PO wystawiła, tak się po prostu nie da! Platforma chyba celowo postawiła na takiego, aby tych wyborów nie wygrać! Przecież to, co Bronisław ostatnimi tygodniami odpiernicza, to jest tak żenująco gównianie nieśmieszne, że aby na niego zagłosować, trzeba naprawdę być (każdy sam sobie niech wstawi to, co uważa za słuszne) i to do kwadratu. <br />
<br />
Flaki z olejem, w dodatku syntetyczne i bez smaku.<br />
<br />
To już nie kwestia poparcia dla PO. To kwestia sprzeciwu przeciw Kaczyńskiemu. NIE dla Kaczyńskiego, a teraz, po skutecznej (anty)kampanii Komorowskiego, również NIE dla niego. Gdyby Kandydat PO miał osobowość Kaczyńskiego... to by babcia dziadkiem była. Z wąsami. Jestem nie tyle rozczarowany kampanią 2010, co srodze wkurzony jej przebiegiem i jej bohaterami. Starałem się, jak mogłem, by swój głos na drugą turę wyborów zachować dla Bronisława, bo przeciw Jarosławowi, ale wymiękłem... Skapitulowałem. Nie chcę pełni władzy dla PO, nie chcę prezydenta Komorowskiego, tak samo jak nigdy nie chciałem, nie chcę i nie zechcę kogokolwiek z PiS. <br />
<br />
Źle się dzieje, bardzo źle... Nie ma na kogo głosować. Dobrze, że chociaż w pierwszej turze na karcie wyborczej mogę skreślić swojego kandydata. Może miliony innych wyborców oleje tych dwóch głównych do_bani kandydatów, których się im na siłę wciska i zrobi to samo co ja: zagłosuje na tego samego X i wspólnie przyczyni się do sensacyjnych rozstrzygnięć? Wtedy miałby miejsce cud; do drugiej tury wszedłby ktoś inny, zamiast jednego z kandydatów PO lub PiS. <br />
<br />
Może... może ten naród nie jest tak zmanipulowany i głupi i w porę zastanowi się dobrze nad tym, czy „jego” kandydat naprawdę jest „jego”? Żal patrzeć, jak ludzie dają sobie doczepiać sznurki i nie myślą by stawiać opór, gdy ktoś za nie pociąga. Żal obserwować, jak kłamstwo goni kłamstwo, a ludzie jak chorągiewki, raz w te, a raz wewte, nazywają prawdą stwierdzenia i zaprzeczenia...  <br /><a href="http://szuman.eu/archives/718-Komorowski,_straciles_moj_glos!_Narodzie,_zwatpilem!.html#extended">Ciąg dalszy "Komorowski, straciłeś mój głos! Narodzie, zwątpiłem!"</a>
            </div>
        </content>
        <dc:subject>komentarze</dc:subject>
<dc:subject>polityka</dc:subject>

    </entry>
    <entry>
        <link href="http://szuman.eu/archives/720-A_to_by_sie_Tusk_zyjacy_sondazami_zdziwil.html" rel="alternate" title="A to by się Tusk (żyjący sondażami) zdziwił" />
        <author>
            <name>szuman</name>
                    </author>
    
        <published>2010-06-21T00:37:46Z</published>
        <updated>2010-06-21T20:04:43Z</updated>
        <wfw:comment>http://szuman.eu/wfwcomment.php?cid=720</wfw:comment>
    
        <slash:comments>3</slash:comments>
        <wfw:commentRss>http://szuman.eu/rss.php?version=atom1.0&amp;type=comments&amp;cid=720</wfw:commentRss>
    
            <category scheme="http://szuman.eu/categories/16-Polityka" label="Polityka" term="Polityka" />
    
        <id>http://szuman.eu/archives/720-guid.html</id>
        <title type="html">A to by się Tusk (żyjący sondażami) zdziwił</title>
        <content type="xhtml" xml:base="http://szuman.eu/">
            <div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml">
                Donald Tusk, zapoznawszy się z wynikami sondaży opublikowanych tuż po zamknięciu lokali wyborczych, wedle których to badań Komorowski wygrał z Kaczyńskim 45,7% do 33,2%, <a target="_blank" href="http://wybory.onet.pl/prezydenckie-2010/aktualnosci/,1,3300994,aktualnosc.html" title="Donald Tusk o sondażowych wynikach wyborów">powiedział</a>:<ul>- Z wielką ulgą odczytałem te wyniki, bo Bronisław Komorowski ma wyraźnie lepszy wynik, niż ja miałem 5 lat temu, inne jest też doświadczenie Polaków. (...) Wszyscy wiedzą, co to jest PiS, Kaczyński i Komorowski</ul><br />
Oj, wiele bym dał, by móc zobaczyć jego minę na widok nie sondażowych, ale faktycznych wyników pierwszej tury wyborów! Bo wszyscy wiedzą, co to jest PiS, Kaczyński i Komorowski, hie hie. <div class="serendipity_imageComment_center" style="width: 525px"><div class="serendipity_imageComment_img"><a  class="serendipity_image_link"  rel='lightbox' href='http://szuman.eu/uploads/wybory-prezydenckie-2010-wyniki-pierwszej-tury.jpg'><img class="serendipity_image_center" width="525" src="http://szuman.eu/uploads/wybory-prezydenckie-2010-wyniki-pierwszej-tury.jpg" alt="częściowe wyniki pierwszej tury wyborów prezydenckich 2010" /></a></div><div class="serendipity_imageComment_txt">Częściowe wyniki pierwszej tury wyborów prezydenckich 2010 (Onet.pl)</div></div>Szkoda, że przed tak marnym wyborem dał się naród postawić. Ani jeden, ani drugi moim zdaniem nie nadaje się na prezydenta, i za żadnym z nich, ani też przeciwko żadnemu z nich, nie głosowałem i głosował nie będę. Najbliżej mi do poglądów Janusza Korwin-Mikkego, ale nie na tyle blisko, abym wziął i w ten wczorajszy, deszczowy dzień miał ochotę zwlec dupsko z łóżka i poczłapać do lokalu wyborczego, którego jakiś KRETYN przeniósł na drugi koniec dzielnicy! Pod nosem jest przychodnia (dawniej tam była urna), urząd pracy (miejsce kilku ostatnich wyborów), przedszkole, to nie: głosowanie w podstawówce, do której bliżej mają ludzie z kilku innych osiedli.<br />
<br />
Nie jestem zwolennikiem teorii spiskowych, ale może komuś zależało na tym, aby lokal wyborczy z centrum dużego osiedla, gdzie każdy miałby blisko, przenieść do szkoły obok kościoła - tak, aby każdy idąc na lub wracając z mszy, miał po drodze zagłosować? Nie wiem kto i dlaczego taką decyzję podjął, ale generalnie rzecz biorąc nie wpłynęła ona na mój stosunek do głosowania w pierwszej turze. Byłem skory wrzucić swojego iksa do urny, ale ostateczną decyzję, czy to wogle zrobię, zostawiłem sobie na dzień wyborów. <br />
<br />
No i przyszła niedziela: deszcz, wiatr i zimno, a ja w trakcie nadrabiania ponad tygodniowych zaległości w spaniu, ani trochę nie miałem ochoty wstawać. Jeśli nie w niedzielę, to kiedy odeśpię? No i spałem do wieczora, gdzieś do 19:30 :)<br />
<br />
Tusk, jak zwykle, przedwcześnie odegrał fanfary, dorzucając zdanie o wiedzy Polaków na temat głównych kandydatów. Będzie się miał z pyszna, jak wstanie i zobaczy prawie remis, nie wiadomo jeszcze ze wskazaniem na kogo :)  <br /><a href="http://szuman.eu/archives/720-A_to_by_sie_Tusk_zyjacy_sondazami_zdziwil.html#extended">Ciąg dalszy "A to by się Tusk (żyjący sondażami) zdziwił"</a>
            </div>
        </content>
        <dc:subject>komentarze</dc:subject>
<dc:subject>polityka</dc:subject>

    </entry>
    <entry>
        <link href="http://szuman.eu/archives/719-Przesylka_listowa_z_zadeklarowana_wartoscia.html" rel="alternate" title="Przesyłka listowa z zadeklarowaną wartością" />
        <author>
            <name>szuman</name>
                    </author>
    
        <published>2010-06-19T04:33:56Z</published>
        <updated>2010-06-21T01:17:07Z</updated>
        <wfw:comment>http://szuman.eu/wfwcomment.php?cid=719</wfw:comment>
    
        <slash:comments>3</slash:comments>
        <wfw:commentRss>http://szuman.eu/rss.php?version=atom1.0&amp;type=comments&amp;cid=719</wfw:commentRss>
    
            <category scheme="http://szuman.eu/categories/11-Pozostale" label="Pozostałe" term="Pozostałe" />
    
        <id>http://szuman.eu/archives/719-guid.html</id>
        <title type="html">Przesyłka listowa z zadeklarowaną wartością</title>
        <content type="xhtml" xml:base="http://szuman.eu/">
            <div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml">
                Jeśli misja dostarczenia wysłanego przeze mnie w czwartek listu poleconego z zadeklarowaną wartością zostanie przez Pocztę Polską wypełniona bez zarzutu, to niniejszym ogłaszam, iż zostanę fanem ww. usługi, zwanej też poleconym ubezpieczonym. Zamiast dopłacać za naklejkę „Prioritaire”, dopłacał będę za cztery śmieszne, zgięte nalepki, z których na każdą przypada po dwa stemple pocztowe i za ten śliczny, czerwony druczek, na którym jest kod kreskowy i samodzielnie mogę zaznaczyć, że ma być prioritaire. Nosz, ujęła mnie ta opcja z zadeklarowaną wartością listu poleconego!<div class="serendipity_imageComment_center" style="width: 525px"><div class="serendipity_imageComment_img"><img class="serendipity_image_center" width="525" height="310" src="http://szuman.eu/uploads/list-polecony-ubezpieczony-z-zadeklarowana-wartoscia.jpg" alt="ubezpieczony list polecony, przesyłka listowa z zadeklarowaną wartością - druczek" /></div><div class="serendipity_imageComment_txt">Druczek (kopia), jaki należy wypełnić, by wysłać list polecony z zadeklarowaną wartością</div></div>Zdjęcia oblepionej i ostemplowanej koperty nie posiadam, bo do głowy by mi nie przyszło, że tak to w praktyce wygląda i że taki z tego będę miał ubaw :) Opowiem więc, jak to było. <br />
<br />
W trybie pilnym przyszło mi wysłać wartościową rzecz na drugi koniec Polski - do Gdyni. Nie miałem na tyle czasu, by przesyłkę nadać InPostem, przez co postanowiłem skorzystać z usług pocztowego molocha, którego placówkę mam tuż pod nosem. Stwierdziłem przy tym, że terminowo i tak na to samo wyjdzie, bo InPostem do Trójmiasta już raz słałem i dotarło na trzeci dzień roboczy, a jeśli pocztowy polecony puszczę w czwartek, to przez weekend leciał sobie będzie i na czwarty dzień powinien dotrzeć do adresata. <br />
<br />
Rzecz cenną słałem, jak już wspomniałem, a że o Poczcie Polskiej różne rzeczy się słyszy, zdecydowałem się ubezpieczyć przesyłkę. A nuż, w razie (odpukać) problemów, łatwiej będzie mi się kłócić o odszkodowanie; ponadto standardowo listy polecone ubezpieczane są chyba do stu złotych (nie sprawdziłem tego). Tak czy owak zdecydowałem się swój polecony priorytet dodatkowo ubezpieczyć - czego nigdy wcześniej nie robiłem :) <br /><a href="http://szuman.eu/archives/719-Przesylka_listowa_z_zadeklarowana_wartoscia.html#extended">Ciąg dalszy "Przesyłka listowa z zadeklarowaną wartością"</a>
            </div>
        </content>
        <dc:subject>osobiste</dc:subject>
<dc:subject>poczta</dc:subject>

    </entry>

</feed>