Od kilku dni serwis
Blogbox.com.pl leży i kwiczy - znaczy się nie działa. Cierpi na tym blogosfera, płaczą blogerzy, bo nikt na ich blogi teraz nie wchodzi. To już kilka dni offline, trudno więc przypuszczać, że to pad serwera. Za długo to trwa. Zdarzały się wcześniej awarie, ale czas ich trwania liczony był najwyżej w godzinach. Cóż, prawdę mówiąc, to obecną nieobecność Blogboxa w sieci również można odmierzać w godzinach, tylko po co?
Blogbox zniknął z sieci 7 maja tuż po południu. Zniknął, bo.. no cóż, prozaiczny, acz karygodny powód: ktoś (nie)odpowiedzialny za serwis nie opłacił domeny w terminie i ta sobie wygasła :) Od momentu upłynięcia terminu przedłużenia domeny jej właściciel ma 15 dni na uiszczenie stosownej opłaty. Jeśli wyrobi się, to domenę odzyska i zacznie ona z powrotem działać. W przeciwnym razie - jeśli nie zdąży z opłatą - domenka zniknie, by po jakimś czasie pojawić się w puli domen wolnych, a wtedy każdy będzie mógł ją sobie zarejestrować. Nie lada gratka - wypozycjonowana, wiekowa, zacna domena za złotówkę... Ludzie z Blogbox pewnie zdążą z reanimacją, bo choć - co widać - codziennie serwisu nie doglądają, to jednak trudno sobie wyobrazić sytuację, aby tak poważna instytucja pozwalała sobie na takie olewactwo i finał w postaci utraty serwisu. Wtopę zaliczyli wielkiego kalibru.
Dziwi mnie trochę ta sytuacja. Domena Blogbox.com.pl zarejestrowana jest w NetArt - czy ten rejestrator nie wysyła do swoich klientów przypomnień o zbliżającym się terminie ważności ich domen? Pytam, bo nie wiem, jak jest w Nazwie. Swoje domeny utrzymuję w AZ.pl i ci na 90 dni przed terminem zaczynają truć: najpierw co miesiąc, w ostatnim miesiącu przypominają co tydzień, a im bliżej końca, tym częściej - aż do dnia ostatniego. I super; nawet jeśli po pierwszym przypomnieniu postanowię sobie sprawę odwlec, to zapomnieć o niej mi nie dadzą.
Ciekawym, kiedy Blogbox wstanie - bo nie wątpię, że tak się stanie, Obstawiamy dzień? Nakręcić jakiegoś buka i może ktoś coś na tych zakładach zarobiłby :) Ale nic to, czekamy. Może to już dziś?
Update Piatek, 21 maja 2010, godzina 15:45:
niniejszym stwierdzam, iż Blogbox wrócił do życia :)
@Yagbu, ja bym tak tej sytuacji nie interpretował. Uważam, że nie ma sensu w tym przypadku doszukiwać się drugiego dna, bo administracja Blogbox już raz zademonstrowała swoją opieszałość w sprawie błędu z datą wpisów publikowanych via RSS na stronie głównej.